Jump to content
Dogomania

Norkowa

Members
  • Posts

    3686
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Norkowa

  1. Hoho i to jaki:) a kultura pierwsza klasa!:D
  2. Widać, że odpowiedzialny facet:) Cieszę się i dziękuję za informacje tak dobre!:)
  3. Witam Boston to psiak którego znalazłam w sobotę w Kielcach nad zalewem. Okazało się, że to psiak wyadoptowany z tutejszego schroniska. Ma również właścicieli- niestety lekkomyślnych i nieodpowiedzialnych. Przy adopcji zostało im dokładnie wytłumaczone, że Boston może uciec- póki co trzeba go pilnować jak oka w głowie itd. Boston uciekł już drugi raz. Raz na kilka dni i ostatni raz na noc. Poinformowałam opiekunkę Bostona ze schroniska o tym, że psiaka znalazłam i mam w domu. Była w szoku! Właściciele Bostona nie poinformowali jej, ani schroniska o fakcie zaginięcia psa. Najwidoczniej psiakiem nie są zbyt zainteresowani. Państwo mają dwoje małych dzieci, być może po prostu wzięli sobie za dużo na głowę i nie umieją sobie poradzić z opieką nad dziećmi i psem. Pani po oddaniu jej przeze mnie psa i małym wykładzie na temat jego pilnowania zadzwoniła do opiekunki i... powiedziała, że Bostona nie chce bo są z nim problemy i wtrącają się obcy ludzie. Dlatego dla Bostona szukamy domku:) Ma około 1,5 roku. Jest wykastrowany. Nauczony czystości. To fajny psiak. Towarzyski, lubi ludzi, zabawy wszystkim- sznurkiem, skarpetą, patykiem itd:) Od suchej karmy woli gotowaną:D Ładnie chodzi na smyczy. Ale tak jak już wiadomo na początek najlepiej pilnować go bardzo, bardzo. Lubi inne psy. Z moim dogadywał się świetnie. To taki większy szczenior jeszcze:) Teraz jest taki przed kolano:) Piękny z pyszczka i bardzo kochany!:) W aucie wzorowo siedzi i się nie ruszy nawet:) Potrzebuje poprostu odpowiedzialnych ludzi którzy dadzą mu miłość i bezpieczny dom!:) Przed ewentualną adopcją odbędzie się wizyta PA:) Kilka zdjęć Bostona:
  4. Dziękuję:) Mam nadzieję że i Muszka najdzie domek:)
  5. Ciocie Pan to nazwał garażem- aczkolwiek to nie jest garaż na samochód:") To integralna częśc domu- jakby dobudowana- ocieplona. Ma osobne wejście z podwórza, ale i wejście do domu. Drzwi między nimi są otwarte całą noc a w dzień psiaki same kiedy chcą wchodzą i wychodzą:)
  6. Dziękujemy Ciociu Juldan:) trzymajmy mocno!:D
  7. Raz jeszcze dziękuję Makili za PAi poproszę o podrzucenie mi ile mam zwrócić za paliwo:D Bo o tej kwestii Ciociu chyba zapomniałaś:)
  8. Ciociu z tego co Makilę zrozumiałam to oba psiaki mają taki swój garaż jak swój domek... wchodzą wychodzą kiedy chcą tam mają swoją wersalkę, jedzonko, wodę... podejrzewam, że jest też wejście na dom, aczkolwiek wiem, że Daszka w domu się nie odnajdywała... Makila mówiła, że Daszka cały czas leciała na dwór nawet zimą- niechętnie spędzała czas z psiakami wewnątrz...
  9. No właśnie nieodpowiedzialni, już drugi raz uciekł. Zresztą poszłam oddać a ona mnie pyta jak się zachowywał w nocy!? a ja takie oczy: TO W NOCY GO NIE BYŁO?! on jej uciekł dzień wcześniej wieczorem!:( i nic nie zgłosiła nikomu, nie szukała... rozumiem mąż w szpitalu ale przecież nocy tam nie spędzała. Zresztą próbuję się postawić w jej sytuacji i mój narzeczony sam mi mówił, że jakby on był w szpitalu a Norek uciekł to wie, że wszędzie by były już ogłoszenia i że bym jeździła go szukać, bo w szpitalu i tak mu się krzywda nie stanie... Jestem w kontakcie z dziewczyną która go wyadoptowała do nich ze schronu. Dogadujemy się, bo dziewczyna chce cofnąć adopcję. Tylko problem zawsze jakiś musi być... z cofniętej adopcji z domu do boksu w Dyminach... a to niestety dla niego będzie trauma;( Będę mu szukać bdt jak tylko się dogadamy na 100% że psiaka odbierzemy... Psiak świetny! Dom znajdzie szybko bo jest ufny, kochany, grzeczny, bardzo pro-ludzki. Cud miód... jak go oddałam płakalam, bo nie mam warunków by go zatrzymać ale mówiłam, że gdybym miała domek z ogródkiem jakimś małym a nie 4 piętro w bloku to by został u mnie...
  10. Dziękujemy!:) ja też trzymam:) myślę, że jak pozna, że trafiła do domu swoich marzeń to nic nie wyskubie:D
  11. Halo halo:) Dzwoniła do mnie Makila i mam baaardzo dobre wiadomości:) wizyta PA wypadła wysmienicie, ludzie bardzo ciepli. Widać, że kochają zwierzęta. Owy ONek rezydent ma około 2,5 roku i jest psiakiem ze schroniska- był wycofany jak trafił do nich, dziś skakał po Makili z radości!:D Daszka póki co się klimatyzuje, podobno była przerażona podróżą i ogólnie tym, że jest w nowym miejscu:) Państwo bardzo dbają o psiaka- regularnie odrobaczają, odpchalają, odkleszczają szczepią. Ogród wielki, zabezpieczony- Pan dodatkowo zabezpieczył bramę:) Psiaki nie mieszkają w domu- mają swój garaż ocieplony, z kanapą i kołdrami:) kiedy chcą wychodzą- ONek bardzo zadbany:) Trzeba teraz kciuków, żeby Daszka nic nie wymodziła i nie zwiała:( Trzymajcie Ciociue kciuki nadal :loveu:
  12. Teraz śpi u mnie bezpieczny i aż mi łzy lecą, że musimy się rozstać.
  13. Trzymam mocno:) Jak jedno wydarzenie cieszy tak dla równowagi musi być coś gorszego:) Spacer poranny z psem został wynagrodzony... psem! O 9 rano znalazłam cudo u siebie nad zalewem. Wykastrowane, zadbane, łagodne, uwielbiające ludzi i umiejące chodzić na smyczy:) Cudo ma na imię Boston- uciekło właścicielom po raz któryś i jest wyadoptowane z Dyminowego schroniska. Mam z właścicielką dziś do pogadania, ale i wolontariuszka która go wyadoptowała też ma rozmawiać z nimi! Pies żeby dotrzeć na moje osiedle musiał przebiec przez niebezpieczną ruchliwą ulicę Jesionową- cud, że to rano było to ruch w soboty mniejszy. Pies biegał bez obroży. Zakupiłam mu dziś obrożę, adresówkę i nakażę żeby Pani się łaskawie stosowała i zakładała mu ją. Szkoda mi tego psa oddać- fajny jest. Młody, wet mówił, że może mieć max do 1,5 roku:) Przytulanka, w domu zachowuje czystość a na smyczy chodzi jak model. Stwierdziłam że tego nie zostawię. Jeszcze raz się dowiem, że uciekł i na pewno będę starała się o odebranie Bostona. Cudowne młode psisko może stracić życie przez nieodpowiedzialnych ludzi... Na początku myślałam, że może się zdarzyć ktoś nie zamknął furtki czy jakoś tak. Ale kuźwa ona mieszka w bloku na 4 piętrze!!! Chyba zamyka drzwi?:(
  14. Dziękujemy raz jeszcze Ciociu Juldan :loveu: Muszce może też przyniosą szczęście:D :loveu:
  15. No właśnie Makila ma doświadczenie a ja za łatwowierna jestem:( no i bez doświadczenia... i nawet nie mam go jak nabyć bo nie mam mistrza do nauki:( Ciociu to na pewne zasługa Twoich ogłoszeń z taką miłością pisanych:)
  16. Oczywiście zwrot za paliwo będzie i poproszę o taką PA- bo niestety ja nigdy nie byłam na PA i sama bym się nie podjęła, nie mam jakoś wprawy przez to;( Makila po prostu dziś nie zasnę taka jestem szczęśliwa ! :laola:
  17. Śpiewnie skomentuję JEZU JAK SIĘ CIESZĘ! :klacz: :laola: :jumpie: :megagrin: Nie wiem czy to to, bo ja średnio religijna jestem ale ostatnio pomodliłam się i mówię tak : BOŻE JA WIEM, ŻE ŚREDNIO-DOBRY CZŁOWIEK JESTEM TO MI NIE DAWAJ NIC- ALE TYM DWÓM SUNIOM Z ŻERNIK DAJŻE DOMY WRESZCIE PROSZĘ CIĘ! I chyba wysłuchał!:)
  18. Dzień doby:) Zapraszają dziewczyny i ja:D
  19. Ledwo ogarniam powiem szczerze wątki bo niestety zostałam sama z Muszką i Daszką, o której fundusze na hotelik walczę co miesiąc;( Od pewnej Pani która rozpoczynała interwencję (żeby nie było nieporozumień, nie chodzi o Mortes oczywiście) usłyszałam tylko, że" zrobiłam głupotę biorąc je na hotel bo to są dzikie psy i nadawały się tylko do uśpienia a tak muszę na nie bulić z własnej woli"- także wątek na fb i dogo dla tych dwóch suń pochłonął mnie bez reszty:( Od tamtej pory odsunęłam się nawet już trochę od akcji pomagania łapania bo wiem, że i tak już z niczym więcej nie podołam... Gdyby ktoś chciał zobaczyć Daszkę i Muszkę zapraszam na ich wątek w moim podpisie :) Oraz bazarek z podpisu też:D
  20. Witam się i ja, zgubiłam adres wątku znalazłam niechcący całkiem;( Niestety u tego chłopa nie bylyśmy, co do artykułu o tym dziadu z Białogonu to widziałam też takie gdzie ludzie linczują psiaki o to, że te im zagrażają bo latają bez opieki głodne warczą itd ludzie się boją.. tylko czy ten dziadyga nie dostał, żadnego zakazu trzymania zwierząt? Bo coś takiego mi się obiło o uszy...
  21. Dziękuję za dobre słowa:) Faktycznie ostatnio mam chwile załamania... czyta się o tylu psiakach które nie mają domów po kilka lat i wtedy uzmysławiam sobie, że być może i one nie będą miały tej szansy:( A tak bym chciała, żeby miały swoje domy na zawsze, swoich ludzi którzy rano się budzą z nimi i kładą spać mówiąc do nich dobranoc...
  22. Witam Ciociu serdecznie i dziękuję w imieniu dziewczynek:) Cioteczki gdyby ktoś słyszał o wolnym miejscu w jakimś bdt lub dt za zwrot karmy bardzo bym prosiła o informację, niestety na hotelik dla dziewczynek powoli nie wyrabiamy, obawiam się, że kiedyś wpłaty od Stajni się skończą i zostanę (zresztą i tak już zostałam) sama z tymi pięknymi dziewczętami a niestety prywatnie nie stać mnie nawet na opłatę za jedną psinkę;( Szukam więc dt chociażby za karmę- tę dużo łatwiej zebrać niż 600 zł miesięcznie;( A najlepiej gdyby dziewczęta znalazły ds to już byłby cud!:) Ogłoszenia są i aż szok, że nie ma chętnych osób... Muszka to idealna przytulaska, Daszka wspaniała przyjaciółka dla innego psiaka:) W razie czego proszę o info:)
  23. Już wiem kto, już wiem :laola: Ale mam zakaz zdradzania:D Dziękuję Cioteczko ze wszystkich sił :calus:
  24. O dziękuję ślicznie za takie słowa:) Ja też jestem zaskoczona , że nadal bez DS:( Piękne, dwa różne charaktery, młode i cisza... Kochani kto zrobił dla dziewczynek nowe ogłoszenia? Jestem przeogromnie wdzięczna za pomoc! Aż mi się łezka zakręciła w oku:) Wiecie, że tak na prawdę Daszka i Muszka to mój drugi taki prawdziwy pomocowy event... Nigdy wcześniej nie wzięłam na siebie takiej odpowiedzialności, żeby próbować ratować psiaki poprzez hotelik. Tym bardziej każda pomoc wydaje mi się taka wielka i ogromna! :laola: Dziękuję, że jesteście:)
  25. Ech piszę sama do siebie;( czy to przez to nowe dogo czy po prostu wszyscy już zapomnieli o dziewczynkach?;(
×
×
  • Create New...