Kurcze, biedny labrador :(
Ja tez Mari uwazam, ze powinnas miec glos decydujacy, przy wydawaniu psa do adopcji. To Ty bierzesz na siebie caly ciezar opieki nad nim.
Brawo Imcia! mam nadzieję, że Ci się spodoba i będziesz wydłużać czas leżenia na mymłonie. Hopka wczoraj tak leżała na mnie z dobre 40 minut wieczorkiem a TZ nam czytał Camillerego :)