No w sumie z Luksa do Antwerpii da się dojechać - chciałabyś Małgosiu, żebym pojechała na wizytę p.a.? problem na razie miałabym nie z odległością, tylko z czasem...ale w razie czego będę kombinować.
No szczerze powiem, że cała historia Dusia to jeden wielki łańcuszek cudów - i nadaje się na wątek metamorfozy. Cieszę się niemożebnie z takiego obrotu sprawy :)