Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. Pan przyzwyczajony do obrazków :( Mi też wcięło wszystkie subskrypcje i nie wiem jak odnaleźć Rudzika od Marysi O. a u niego miała być z wizytą pani w niedzielę! Może mi ktoś podesłać linka poproszę? I do Lerki też mi link zginął i do tymczasi Malagosowej :(
  2. Watki poginely, ale jak sie znajduja i z takimi wiadomosciami, to sama radosc!
  3. Oooo, to moze i fotki tez beda :)
  4. No wlasnie, znowu wszystko poznikalo :( Juz wrociliscie?
  5. Sliczny Rudasek :) jak zawsze :)
  6. Tak, ona nie wie, ze my tu o nia sie martwimy... I dobrze :)
  7. Witaj DoPi! Mam nadzieje, ze bedziesz "sledzic" watek Hopki :) i tak Inka sie dowiedziala co to sledzik :) Dziekuje Wam wszystkim za mile slowa o moich dzieciakach, i za kciuki i za wsparcie! I powiem Wam, ze one sa nadal bardzo potrzebne. Dzis bylismy z TZ na koncercie Grzegorza Turnaua, ktory odwiedzil nasza mala luksemburska spolecznosc w ramach organizowanego tutaj przez grupe pasjonatow Festiwalu Kultury Polskiej. Super bylo posluchac lubianych piosenek w wykonaniu mistrza :) ale ja nie o tym. Na koncercie spotkalismy matematyka Jedrka ( mowie, ze tu mala spolecznosc jest) a on do nas w te slowa: "zly bylem na Jedrka, jak sprawdzalem jego mature, bo ze nie umial tego, czego nie umial to trudno, ale w paru miejscach spaskudzil tez to co wiedzial i stracil pare punktow..." No i koniec koncow nie wiadomo, czy te matematyke zdal, czy nie, bo te mature musi sprawdzic jeszcze jedna osoba...tak ze kciuki prosze trzymac dalej! A wczoraj bylismy u przyjaciol na wsi, ktorzy maja przemilego przygarnietego przyblede o wdziecznym imieniu Korek. Hopka chetnie sie z nim bawila, dopoki Korek nie usilowal za bardzo do nas sie lasic. Wtedy nagle rzucila sie na niego z warkotem...ten strach, ze ktos nas jej odbierze, albo ze znikniemy z jej zycia jest dalej czasem widoczny. Wczoraj chodzilismy po polach z psami zbiorowo i Hopka chetnie szla, nigdy za bardzo od nas sie nie oddalajac, w odroznieniu od Korka, ktory byl u siebie i co i rusz znikal. Ale gdy w pewnym momencie TZ zabral ja sam na spacer do lasu Hopcik szedl bardzo niechetnie, ogladajac sie do tylu, a spuszczony ze smyczy pognal z powrotem, tak, ze Stefano musial za nia biec. Stefano mowi, ze wygladalo to tak, jakby sie bala, ze on ja w tym lesie zostawi...ja mam nadzieje, ze chodzilo tylko o to, ze stado bylo w rozsypce, a Hopcia tego nie lubi...
  8. Będziesz zatem dokładnie wylizana miła ciociu Amigo!
  9. Za kciuki bardzo cioci Amidze dziękujemy! A z językami tak chyba jest, że nie używane po prostu zanikają - bez względu na to w jakim stopniu i w jakim wieku człowiek je opanował. Och! to jej robisz wielką przyjemność, ona kocha być drapsiana, zwłaszcza po brzuszku i pod pachami :)
  10. Ja też życzę udanego wyjazdu i...udanego powrotu! A może Jamor kogoś wyadoptuje tymczasem? ;)
  11. głaski dla Misia dzielnego zostawiam
  12. Nutusi znowu w nagrodę trafił się super tymczas :)
  13. Wykupiłam na bazarku u Kejciu i Ziutki kolejne 3 pakiety dla psów z tego wątku - spożytkujcie proszę :)
  14. Ależ tam u Was ładnie! a Lerka przy Bliss wygląda zabawkowo ;)
  15. Biedny Murzynek...i biedny DT
  16. No, Inko, no uciesz się :) Już możesz :)
×
×
  • Create New...