No dobra. Ciężkie terminy przyszły na psicę, bo atmosfera w domu nerwowa. Na spacerki dłuższe poza weekendami też nikt nie ma czasu. Od dziś do 10 czerwca Jędrek pisze maturę. Zosia zdaje test do nowej szkoły. A TZ wybył służbowo do 10 czerwca właśnie. NIkt mu nie ma za złe oczywiście, ale jakby powiedziała pani Dulska (lektury mamy obcykane): "iście po męsku".
Wyjątkowo, na wątku na dogo, prosimy o kciuki nie dla psa ;)