Amigo miła, moja pani fizjoterapeutka pouczyła mnie, że jak idę z moją wyrwidębkówną Hopcią, to mam utwardzić mięśnie brzucha a łokcie mieć przyklejone do boków, nie pozwalać "wyrywać" sobie ramienia z barku, bo to się potem przekłada na ból w plecach.
Tyle teorii. Prawda jest taka, że wolę czasem podjechać dalej na spacer - na pola i puścić Hopkę luzem, bo wtedy i ręka cała i Hopka wybiegana :)