Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. A kolezanka niemieszkajaca w Polsce nie zaadoptowalaby Karmelka?
  2. Oj Ewus, alez te zwierzeta maja szczescie, ze los je postawil na Twojej drodze
  3. "Moja" Roxi robi za mamusie :)
  4. Jestem. Ale bez pomyslow :(
  5. Jak tam Hugo?
  6. Ja tez! I bardzo sie ciesze, ze wreszcie Rudzik bedzie mial swoich ludzi :) kamien z serca!
  7. Najwazniejsze, ze Bliss broni wszystkich zasobow, a nie tylko Lerki :)
  8. Ewus, bedziesz miala intensywny piatek za tydzien, kciuki mocno zacisniete!
  9. Szyszolek nie jest naręczny, ale prawie nakolankowy :)
  10. nie nadążam za Wami dziewczyny :)
  11. Tak, jak ten facet, co spadał z dziesiątego piętra i mijając kolejne kondygnacje powtarzał sobie: na razie jest ok, na razie jest ok...
  12. Słusznie, przepraszam: http://www.dogomania.com/forum/topic/147884-pola-z-pola-na-głowie-torba-na-szyi-sznurek-lepszego-ds-nie-mogłam-sobie-dla-niej-wymarzyć-d/page-8 Dzięki Ewuniu, właśnie tak sobie myślę, że one mają tak różne charaktery, że może nigdy nie dojść do przyjaźni, za to koegzystencja powinna im wychodzić. Dziś Zosia stwierdziła, że to dobrze mieć w domu dwa różne psy, bo dwie dynamiczne Hopki to byłoby za dużo, a dwie z lekka autystyczne Pole to było by trochę za mało, a tak to jest w sam raz ;)
  13. Dzięki za Wasze dobre słowa. Pokerku, wlałaś mi otuchę w serce, mówiąc, że Twoje tymczaski często na początku tak chodziły - jest zatem nadzieja, że i Pola z czasem zacznie trochę bardziej interesować się otoczeniem. Ja też Jolu chcę, żebyś już wkrótce mogła się tylko cieszyć :) Ciekawe, czy Pola da się skubać... na razie nie podchodzę do niej z trimerem, bo nie chcę jej jeszcze bardziej stresować :) Dziś rano był maleńki postęp: gdy zaczęłam się szykować do wyjścia i wołałam Hopkę, żeby założyć jej szelki Pola wyszła z posłanka, potem się cofnęła, znowu wyszła, znowu cofnęła i w końcu pobiegła chyłkiem do korytarza i usiadła przy drzwiach na dywaniku psim, w oczekiwaniu na założenie szelek. Bardzo ją pochwaliłam :) Za to jak wracałyśmy do domu i pochyliłam się nad nią, żeby wziąć ją na ręce, żeby nie musiała chodzić krótkimi łapkami po schodach, to znowu popuściła trochę siusiu. I w nocy zrobiła siusiu na dywanie - ona dalej sporo pije w nocy, w odróżnieniu od Hopki, która nigdy w nocy nie pije.
  14. Rany goscia, ale sie dzieje! Czekam na watek Hugo i dalsze wiesci
  15. Ciesze sie, ze wszystko idzie ku dobremu :)
  16. No, zwlaszcza jak trzeba myc obsiurane buty :)
  17. Napisalam o Hopci i stosunkach miedzy dziewczynami troche na watku Poli, wiec tam zapraszam :) Ale tak w ogole, to chyba bede o obu pannach pisac tu, bo watek Hopci starszy jest. Jak myslicie?
  18. No wlasnie! Musze sie dopytac przy okazji, jak tutejsi weci zabezpieczaja brzuszki po sterylizacj ;) Pola jest wzruszajaca! Dzis rano z radosci wskoczyla mi do lozka, a zaraz potem zeskoczyla bo Hopka wypadla na nia z nosem (nie z zebami, ale z nosem). Skarcilam Hopcika, wstalam z lozka i przynioslam Polcie na rekach. Wtulila sie we mnie, Hopka w TZa i tak sobie troche pobylismy. Przy glaskaniu Poli wychodza tony siersci. Tutejszy wet tez stwierdzil, ze po tylu przezyciach i operacji, to normalne. Po jakims czasie Polcia stwierdzila, ze juz wystarczy tych czulosci i poszla na poslanko. Nadal boi sie pochylania nad nia i roznych innych rzeczy: dzis ze strachu przed odkurzaczem wskoczyla na nasze lozko i popuscila troche siusiu. Mam nadzieje Amigo, ze jednak z czasem jej to posikiwanie przejdzie ;) Pola lubi byc glaskana, ale nie jest az tak spragniona kontaktu z czlowiekiem jak Hopka. Mam wrazenie, ze ona teraz glownie odpoczywa i cieszy sie poslankiem, stala micha i brakiem psich agresorow. A najdziwniejsza jest Pola na spacerach. Jeszcze nigdy nie spotkalam psa, ktory tak totalnie nie interesowalby sie otoczeniem. Tzn idzie chetnie, ale zawsze przy nodze, zadnych wypadow na boki, zadnego okrazania stada, ani w ogole nic. Czasem, z rzadka, powacha jakas trawke, zatrzyma sie, gdy zatrzyma sie osoba ja prowadzaca, ale tak poza tym, jak mowi Zosia, czlowiek sie czuje jakby w reku mial sama smycz. Niesamowita roznica, gdy porowna sie Pole z zywiolowa, pelna emocji i mysliwskich instynktow Hopcia. Z Hopka stosunki powolenku sie ocieplaja, choc teraz mam wrazenie, ze Pola boi sie do nas zblizac, bo Hopka jej wysilki torpeduje. Tak jakby Hopka dala jej do zrozumienia: ok, mozesz tu byc, pic ze mna z jednej miski, pozyczac sobie moje lozko i jechac obok mnie w samochodzie, ale od przytulanek i mizianek jestem ja, to moi ludzie. Karcimy wiec troche Hopke, dajac jej potem oczywiscie wiele czulosci i zachecamy Pole do bycia z nami. Najlepiej jest glaskac na cztery rece ;) ale kto by mial tyle czasu...
  19. Fajne wakacje! Gaja bystrzak :)
  20. No jasne! I od razu...puscilam :)
×
×
  • Create New...