Wlasnie siedze na lotnisku w pol drogi. Student juz na swoim. Przykazal Zosi zajmowac sie obiema psicami. TZ i Zosia nie donosili niczego nowego, ale jak wroce do domu, rozejrze sie w sytuacji i dam znac :)
Tak Marys, nie jest latwo sie nie przejmowac, ale zawisc ludzka nie zna granic i zazwyczaj najbardziej zazdroszcza ci, co sami nic nie robia. Wiec niech ich ta zolc zadlawi.