Pewnie, że zjedziemy całą rodziną zaraz po Świętach do Nutusi :) Jędrek by sobie tego nie odpuścił ;) Dzięki DoPi za dobre słowo! I pocieszyłaś mnie tym co napisałaś o Luśce i Marleyu. Ja też mam nadzieję, że Polka przy Hopci się zsocjalizuje. Na razie najbardziej ją obchodzi pełna micha, ale coraz bardziej zależy jej na miziankach - dziś rano w łóżku były wszystkie cztery koła w górę :)
A na co Ty Nutusiu czekasz najbardziej? na to, że panny zaczną szaleć we dwie? czy że ułożą się wspólnie w łóżeczku? bo ja i na to, i na to.
Wczoraj Pola leżała grzecznie u "wejścia" do kuchni a Hopka stała obok niej i patrzyły we mnie jak w obraz, bo rozbijałam mięso na kotlety. Chciałam zrobić zdjęcie telefonem, żeby Wam tu wkleić, ale ledwie sięgnęłam po komórkę Polka wycofała się rakiem a Hopka poszła za nią sprawdzić, co koleżanka robi...I z fotki nici.