Jump to content
Dogomania

Mattilu

Members
  • Posts

    10472
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mattilu

  1. Bari przekazany. Jedzie do tego schroniska Towarzystwa Przyjaciol Zwierzat pod Turynem. Byl bardzo dzielny, przyjacielski i kochany. Mam dostac namiary wolontariuszki, ktora sie nim bedzie zajmowala. Co najwazniejsze podobno tam psy sa w duzym ogrodzie, na otwartej przestrzeni, nie pozamykane w boksach. To dobrze, bo on nie lubi krat. Teraz bede czekala na dalsze wiadomosci ;)
  2. Widac, ze to dwa kochane psy :)
  3. No to jada. Stefano w trzy dni zrobi 2700 km, z czego 1750 dla Bariego. Podobno Bari sie ucieszyl, jak go zobaczyl (na Angele nadal wrogo szczekal), dal sie wlozyc do samochodu bez problemu, dostal smaczki do obgryzania w drodze i jada. W Piacenzy ma czekac na nich ten pan z Turynu i zawiezie Bariego chyba do tego schroniska Towarzystwa Przyjacil Zwierzat pod Turynem. Poprosilam Stefano, zeby sie go o wszystko wypytal i zeby powiedzial, ze chcemy znac dalsze losy Bariego. Zaraz napisze mejla do tego pana. Powiem Wam, ze sie okropnie denerwuje. Gdyby Stefano wiozl go do mnie do domu, albo do schroniska tu w Luksie bylabym spokojniejsza. Moglabym osobiscie czuwac nad nim, widziec, w jakie rece idzie. A tak czuje sie odpowiedzialna za niego, bo to my zgarnelismy go z ulicy, a teraz wypuszczamy go w swiat, w nieznane. Moge tylko miec nadzieje, ze to nieznane bedzie dla niego dobre. I zal mi, ze go juz nie zobacze, nie poglaszcze... Jeszcze duzo nerwow przed nami...
  4. Regularnie :) Dawno nie bylo zdjec szorpatej mordki :)
  5. To ode mnie też proszę :)
  6. Biegnij Semiku, biegnij. Ewuniu, jesteście wspaniałymi ludźmi. Przytulam.
  7. Pogoń Dopiaczku, pogoń, bo same tu do siebie gadamy ;-)
  8. Sliczna, dzielna Muszka!!! Dzięki Maryś za wszysko co dla niej robisz. Jak już się zagoi, to się zdejmie abażur i psu bedzie wygodniej biegać :)
  9. Akcja z Barim jutro i pojutrze - Stefano dziś dojedzie tylko do Bolonii, jutro dojedzie do Apulii. Prosimy o kciuki :) Nasze dziewczynki po wakacjach wyluzowane w domku. Ogony na spacerach zadarte i obszczekują wszystko co się rusza. Uciszamy je oczywiście, ale cicho idą tylko psy wybiegane, póki się nie wybiegają jazgoczą na wszystko i już. Pola cięta na koty okrutnie. Dziś dałam psicom do wylizania dwa pudełka po twarożkach. One zajęły się wylizywaniem a ja pracą. Po jakimś czasie idę do kuchni, żeby wyrzucić pojemniczki a tu pojemniczków niet. Przeszukalam całą kuchnię, zajrzalam pod kanapy w salonie, nic. Sprawdzilam nawet w śmieciach, bo może nie pamietam, a już wyrzuciłam? A pudełeczka siedziały w posłanku u Poli. Czyściutkie. Wylizane.
  10. Pozdrowienia dla Bandy, zaglądam do Was z doskoku
  11. też się cieszę, że Wam tak dobrze razem :)
  12. Ewuniu, daj mu odejść...Przytulam najmocniej jak mogę.
  13. Dobrze, że Giga nie zaliczyła "cofki"
  14. Dzięki DoPiaczku, że chociaż Ty czuwasz, bo inaczej to bym myślała, że Amiga z Nutusią przepadły w wielką czarną dziurę...
  15. oczywiście spotkania dogomaniackie!
  16. Ani Hesi, ani Rudzika!!! tylko najlepszym z najlepszych...
  17. Proszę się udać do Nutusi po treść ogłoszenia, przecież nawet jak jej nie ma, to jakoś jednak jest ;-)
  18. popieram zdania w sprawie braku protezy, ona na pewo sobie da radę. A zdjęcia widać - Muszka śliczna :)
  19. Dzwoniłam dziś do opiekującej się Barim Angeli - rana po kastracji goi się dobrze, biegunki ustały po przejściu na karmę bez ziaren zbóż. Czyli idzie ku dobremu. Nie wiem dokładnie, ale zdaje się, że Angela po prostu chciała wejść i posprzątać mu boks. Teraz już się do niego w ogóle nie zbliża, Barim opiekuje się wolontariuszka, którą bardzo lubi (polubił ją od razu gdy przyjechała do naszego B&B po raz pierwszy, żeby go obejrzeć). Nic więcej nie wiem. W niedzielę Stefano będzie odbierał Bariego ze schroniska i wiózł go na północ, gdzie albo go zaadoptują ludzie, którzy dopiero co stracili psa - miałby być w ogrodzie ze wstępem do domu, albo zostanie przekazany do schroniska Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt. No nic, zobaczymy. Ale nerwy straszne. Wolałabym sama móc go wyadoptować i obejrzeć warunki w jakie trafi, ale nie mam tego jak zrobić, muszę skorzystać z pomocy ludzi dobrej woli i ufać, że wszystko będzie dobrze...
  20. Nie wiem Krysiu, spytam. A co to ZNT? Pytałam pani, u której Bari teraz jest i wygląda, że z biegunką lepiej, wydaje im się, że nie toleruje pokarmów z ziarnami zbóż. We wtorek Bari był kastrowany - wszystko poszło dobrze, teraz dostaje antybiotyki. Natomiast jest jedna niefajna rzecz: Bari ugryzł (na szczęście niegroźnie) tę panią. Bardzo lubi wolontariuszkę, która tam pomaga, doktorowi pozwala zrobić wszystko, a tej kobiety, która prowadzi schronisko nie lubi i już. I to od początku - gdy tylko go tam zawieźliśmy, pies, który dawał się głaskać wszystkim jej na to nie pozwolił. Szczekał na nią. To też był jeden z powodów, dla których ciężko mi było go tam zostawiać, ale nie mieliśmy wyjścia. No i weterynarz chyba nie polecałby nam kogoś niedobrego... No nic, jeszcze tydzień i Bari będzie jechał znowu w nieznane...
×
×
  • Create New...