Prawda, oczu dookoła głowy nigdy dość...
Ech. Mam niefajne wieści o Barim. Kobieta, która go zaadoptowała po 4 dniach zwróciła go - Bari ugryzł kogoś w nogę w pełnej ludzi restauracji, do której ta pani go zabrała (!!!). Sprawę zgłoszono na policję, pies nie był zaczipowany więc doszedł do tego mandat. Teraz sprawa w toku, zobaczymy co dalej. Ale teraz będzie trudniej wyadoptować Bariego.
Ja nie wiem, jak można pójść do restauracji z psem, którego się jeszcze nie zna, który przez ostatnie miesiące przechodził z rąk do rąk i jest bardzo skołowany tym wszystkim, co się w jego życiu dzieje.