-
Posts
396 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by maartaa_89
-
[quote name='Pani Profesor'] całkiem serio to nigdy nie ugryzł, tj. tak, żeby zrobić mi ranę - on raczej kłapie, parę razy zrobił dziurkę, dwa razy były to "dwie czerwone kropki" i to uważam za jego największy wyskok, ale mimo to - boli mnie to, i psychicznie, i fizycznie. wychodzi na to, że nie mam innej metody, niż wzbudzić w nim respekt...oddając mu? :roll: zawsze po takim wyskoku, jak mu strzeliłam w pysk albo klapsa, miałam wyrzuty sumienia :diabloti: no nic, zobaczymy następnym razem (bo na pewno będzie, opatruneczek jutro do zmiany :cool3:) i nie będę się hamować, przewalę go na ziemię i zobaczymy. mam nadzieję tylko, że to się nie minie z celem, bo mam obawy, że zacznie mnie unikać, albo gryźć prewencyjnie,bo skoro dostał łomot, to na wszelki wypadek obroni się przed faktem... nie myślicie, że to może mieć takie konsekwencje? że skojarzy mnie jako "oprawcę"? (nie mam zamiaru go katować, wywalę na ziemię i docisnę, aż się uspokoi)[/QUOTE] To jest niestety taka sytuacja, że ciężko powiedzieć co pomoże. Nikt Cię tu przecież nie będzie zachęcał do przemocy. Prawda jest taka, że jeśli nie znajdziesz w sobie żelaznych nerwów, jeśli nie zaczniesz być bezkompromisowa i nie przestaniesz być"miękka" to nawet spuszczenie psu łomotu w żaden sposób nie pomoże.... Ja na przykład nie mam problemów z wymuszeniem u psa posłuszeństwa, żaden mnie nigdy nie ugryzł, a ten wyskok mojej suczki mnie kompletnie zaskoczył.... Ona sama chyba nie wiedziała co robi, ewentualnie było to przekierowanie agresji na mnie, bo już kilka razy została opieprzona za rzucanie się na resztę psów, więc może z braku laku postanowiła wyżyć się na mnie? W każdym bądź razie u mnie reakcja była natychmiastowa- obronny strzał z pięści, wrzask "CO TO MA BYĆ?!", złapanie z fraki i wyniesienie na kopie na miejsce. Krwi żadnej nie było, ale rękę miałam mocno zaczerwienioną i troszkę spuchła. Nie wyobrażam sobie, żeby taka sytuacja miała się powtórzyć. Szczerze mówiąc to z tą chwilą całe moje zaufanie do tej suczki wyparowało i jestem bardzo uważna, wprowadziłam od razu ostrzejsze zasady i mocno się ich trzymam, żeby sobie nie myślała, że ma do czynienia z jakimś słabeuszem :) U was sytuacja jest inna- Ty już kilka(naście?) razy próbowałaś dać Patrykowi do zrozumienia, że ma Cię szanować. On już wie, że nie musi, bo wymiękasz...nie będzie miał oporów przed stawianiem się, nawet gdy Ty będziesz się z nim szarpała
-
Ja się przyznaję, że ostatnio zastosowałam wyjątkowo ostrą terapię wstrząsową suczce, którą przygarnęłam kilka miesięcy temu. Zołza jedna skoczyła mi do ręki (MOJEJ!) jak pogłaskałam w jej obecności mojego drugiego psa. Stawiała się od pewnego czasu do reszty stada, ale coś TAKIEGO?! :roll: nie wiem co chciała mi pokazać tym atakiem, w każdym bądź razie nie spodziewałam się tego zupełnie i zareagowałam dość....agresywnie ;) nie przyciskałam do gleby, ale najpierw jej się odwinęłam (to raczej z szoku i bólu- reaguję tak też u dentysty :D ), a potem zaliczyła wylot na kopie prosto w stronę swojego legowiska-budy i nie wychodziła z niej aż do porannego spaceru. I nagle Eureka! Przestała w ogóle rzucać się na resztę stada, mieć słuch wybiórczy i leniwie reagować na polecenie wyjścia do innego pokoju, usunięcia się z przejścia itp. Nie wiem co to za cudowna przemiana, ale mi się podoba :) Trzymam za Was kciuki, z tego co piszesz to Twój pies ma Cię za słabsze ogniwo w tym waszym psio-ludzkim stadzie :) widocznie to typ, który będzie podważał Twój "autorytet" i wykorzystywał wszystkie przejawy słabości. Takie psy są trudne do opanowania, ale jak już ma się jaja ze stali i jest się nieustępliwym, to odpuszczają :) choc oczywiście dalej sprawdzają czy się nie pozmieniały zasady!
-
I parson i beagle mają tendencje do zwiewania na spacerach, jeśli się ich nie zajmie czymś innym. U terriera łatwo przekierować popęd na piłkę, natomiast z beaglem jest gorzej, bo on lata za zapachami i ma wyjątkowo czuły nos. Aczkolwiek może sobie biegać na lince 10/20 m luzem, w razie czego się przydepnie. Ja znam pewną panią hodowczynię, której beagle są odwoływalne (ma 2 samce), żaden nigdy nigdzie nie zwiał a mają już po 11 i 8 lat, więc widać jest to wykonalne. Aczkolwiek bym uważała, bo beagle beaglowi nierówny- sa takie, które mają mocniejszy węch i takie, które lepiej współpracują z właścicielem i potrafią zignorować "zew natury" ;) . Jak beagle załapie, że ma zasuwać za rowerem a nie zajmować się niuchaniem w krzaczkach to nie będzie uciekał. Mój kolega regularnie biega z beaglem (3-letnim) i ani razu pies mu nie uciekł, po prostu włącza wtedy tryb pracy i skupia się na biegu. Kolega w lesie psa prowadzi na lince i od małego mu tłukł, że nie może się w nim oddalać na więcej niż 10 m. Dbał też o to, żeby piesek miał możliwość poznania dzików, saren i innej leśnej zwierzyny i wymagał od niego bezwzględnego posłuszeństwa w ich obecności. Na łąkach wypracował odwołanie używając obroży elektrycznej, aczkolwiek mówi, że jak pies złapie trop to pozamiatane- ale to nie dotyczy tylko beagli. Twierdzi, że jak się swojego psa obserwuje to można dostrzec chwilę przed ruszeniem po śladzie i wtedy należy natychmiast zareagować. Warto z beaglem ćwiczyć tropienie- czy to profesjonalnie czy w ramach zabawy w odnajdywanie różnych przedmiotów, jedzenia i tak dalej :) na pewno nie jest to pies dla osób, które czasami dopada lenistwo :) beagle musi sie wybiegać nawet zimą, kiedy długie siedzenie na dworze wcale do przyjemnych nie należy :)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Laetitia']maarta_89 Rozmawiałam dzisiaj z fryzjerką i ona bardzo chętnie się tego podejmie. Wydaje mi się, że długość 3/4 cm nie będzie za krótka. Ma być to tylko fryzura na lato, bo osobiście o wiele bardziej wolę szpice z długą sierścią. [/QUOTE] Pamiętaj tylko o tym, że najlepiej nie jechać psa maszynką, bo tak jak pisze Koszmaria- dojdzie do zmiany struktury włosa, trudniej będzie "wyhodować" znowu ładny, puszysty, prosty kłak. Może się zmienić struktrura, włos stanie się łamliwy, porowaty, miękki, łatwo się filcujący no i przede wszystkim- watowaty, pofalowany. Dlatego najlepiej gdyby fryzjerka umiała dobrze obługiwać nożyczki ;) A gdyby małego przejechać mocno trymerem? Podobno mniej inwazyjne dla psiej sierści a za jego pomocą można zrobić lżejszą fryzurkę?
-
Wyjątkowo ładny ten twój amstaff :)
-
[quote name='M&S']Szpica się nie strzyże!!![/QUOTE] niby dlaczego nie? Laetitia najlepiej wybierz się do dobrego salonu dla psów i zapytaj fryzjera o jego zdanie na ten temat. Wiadomo, że teoretycznie tych psów nie powinno się strzyc, jednak po internecie krąży wiele zdjęć ostrzyżonych szpiców mini i psy żyją, mają się świetnie. Hodowcy będą się łapać za głowę, podobnie jak osoby, które nie wyobrażają sobie szpica w wersji krótkowłosej, ale jeśli Tobie ma być wygodniej a psu nie będzie to przeszkadzać (byle by go nie ostrzyc ZA krótko) to moim zdaniem nie ma żadnych przeciwskazań.
-
[quote name='Południca']Dziękuję za odpowiedź i chyba zostanę przy takim jak jest teraz. Muszę dodać, że nie jest to kompletny chaos, ale dla mnie 1/2 godziny wcześniej albo później nie wydaje się tragedią. Sądzę, że spacery narzucą mi trochę regularności i zawłaszcza ten poranny będzie się odbywał w tych samych godzinach.[/QUOTE] U mnie psiaki mają spacery różnie tak szczerze mówiąc ;) czasami jest tak (jak mam sporo zleceń i zarywam noce), że na pierwszy spacer wychodzą dopiero ok.12, potem kolejny mają o 20 i następny o 2-3 w nocy.
-
[quote name='Południca']Właściwie zakładając ten temat chciałabym uzyskać odpowiedzi na pytanie z tytułu. Przeczytałam w jakimś poradniku, że mając psa powinniśmy mieć bardzo ścisły grafik, żeby każdy dzień wyglądał tak samo. Określone godziny podawania jedzenia, spacerów, zabaw, treningów, spania itp. Moja sunia dopiero czeka na drugie szczepienie i mamy kwarantannę, więc spacery jeszcze przed nami. Nie wiem jednak, czy powinnam wszystkie wyżej wymienione czynności tak bardzo określać czasowo? W tygodniu mam zajęcia, bardzo krótko bo po 2-3 godziny, a nawet jeden dzień mam wolny - daje mi to więc wiele możliwości. Wiadomo muszę sporo czasu w domu na naukę poświęcić, ale to głownie jak psina śpi. Podsumowując... mam możliwości wprowadzenia rutyny, ale nie widzę w tym do końca sensu (może przez to, że jestem osobą niezbyt zorganizowaną :oops: ). Jednak jeśli to faktycznie ma się przysłużyć psu to postaram się zmienić swoje myślenie.[/QUOTE] Zależy od psa. Na przykład psy nadpobudliwe albo mocno lękliwe (czy połączenie tego typu cech) wręcz muszą mieć ustalony porządek dnia. Oczywiście nie ma co popadać w przesadę, ale chodzi o jakiś ogólny schemat np. pierwszy spacer koło 8 rano, jedzonko po spacerze, drugi spacer po 7 godzinach itd. Na pewno nie daj się zwariować i nie wpadaj paranoję z pilnowaniem rozkładu dnia, ale też nie wpadaj w drugą skrajność typu dostarczanie każdego dnia psu jak największej ilości bodźców bez uczenia go wyciszania się, bo to prosta droga do zafundowania sobie niezłego psiego wariata :) Moje dwa psy, które mam od małego nie wymagały trzymania konkretnego rozkładu dnia. Teraz mam też w domu przygarniętą suczkę, która jest lękliwa i każda większa zmiana jaka ma miejsce w jej życiu (np. wyjazd mojego TŻ, nagłe zwalenie się na kilka dni kilku ludzi do domu) wywołuje w niej lęk i pogorszenie zachowania zarówno w domu jak i na spacerach.
-
[quote name='Brezyl']Ja wiem, że uprawiają coś innego, alo skoro szukaja psa, który ma im towarzyszyć, to myślę, ze zajmą się też bikejoringem, choćby w wersji amatorskiej. ;) No i jesli to coś co uprawiają, jest bardzo ekstremalne, to rozgrzać się trzeba, poterenować ogólnorozwojowo trzeba i wtedy można to zrobić z psem. Nie mówię o jakiś eksteremach, które mogłoby zagrozić zdrowiu psa czy człowieka.[/QUOTE] Zrozumiałam, że oni chcą psa, który pobiega przy rowerze i dobiegnie z nimi do miejsca, w którym odbywają treningi czy jak zwał tak zwał i w tym miejscu pies ma się zająć samym sobą i nie zasuwać z nimi po trasie. Rozgrzewką byłby w takiej sytuacji przejazd do miejsca, w którym chcą szaleć. Może autor się pojawi i wytłumaczy o co chodzi.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Brezyl']Przy jakim torze ? Bawiłaś sie kiedyś w bikejoring ? [URL]http://www.youtube.com/watch?v=cnxNf3dD2HI[/URL] wybieramy psa dla osoby, która dość poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swojego, psa, swojej przyszłej rodziny. Przecież normalne jest że nie puści psa luzem, czy nie podepnie pod rower, kiedy będzie to niebezpieczne. Ale zanim przystąpi się do ekstremalnego zjazdu, trzeba się rozgrzać , zrobic troche km na spokojniejszej trasie. Błagam, nie traktujcie wszystkich jak idiotów, o radę nie prosiła tu blondi, chcąca wiedzieć, jaki pies najlepiej zmieści sie jej w torebce, ale osoba, która chce dać psu i sobie szanse na wspólny fun, wspólne choć ekstremalne przeżycia. Szło o wybór rasy, która bedzie spokojna i przyjazna ludziom w mieszkaniu i na spacerach miejskich i "wariatem" w pozytywnym znaczeniu w terenie. Zrwócie uwagę, na mijanki, na to jak wąską ścieżką między ogrodzeniami porafi biec pies. A tu pies luzem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dm5B_pyPd20[/URL] , rzeczywiscie straszne zagrożenie, dla pustego lasu, własciciela i psa. Wiesz, jesli mają jechać do lasu, by trzymać tam psa w klatce, czy na uwięzi, to lepiej, aby pies został w domu. Po co sie nad nim znęcać psychicznie ?[/QUOTE] Ja zrozumiałam, że oni bawią się w jakiś rodzaj kolarstwa grawitacyjnego. A nie w bikejoring
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
maartaa_89 replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='GinewraVance']powiedzcie mi, jak w takim razie mam sprawdzić czy z danych rodziców szczenięta zawsze były zdrowe, jeśli nie wszyscy właściciele je wystawiają? Skąd mam wziąć dane, aby się tego dowiedzieć? Przecież nie będę żądała danych osobowych kupujących... szukam Cavisia, zarejestrowałam się na cavisiowych forach a tam co? Posty sprzed kilku lat i nie znalazłam informacji mnie interesujących, większość podanych hodowli już chyba nie istnieje, a przynajmniej nie ma stron podanych na tych forach. Hodowca też niekoniecznie będzie wiedział o takich przypadkach, lub mi zwyczajnie nie powie. Piszecie, że trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Ja zupełnie nie wiem - może mi podpowiecie... Mnie już straszliwie mączą te poszukiwania... O tylu chorobach dotykających Cavisie się naczytałam, że aż strach. Im więcej czytam, tym bardziej jestem zdenerwowana, ponieważ dowiaduję się praktycznie o samych minusach a pozostałe informacje bardzo ciężko znaleźć - nie ma jednej bazy danych, gdzie mogłabym sprawdzić wszystko - chyba, że jest, ale ja o tym nie wiem? Za to wiem, że tyle problemów ze znalezieniem samej hodowli potrafi odstraszyć od kupna rodowodowego a internauci pomagając, straszą różnymi chorobami - jak ma to zachęcić do kupna, skoro na każdym kroku się podkreśla, że te z rodowodem mają tylko większe prawdopodobieństwo bycia zdrowymi? Mnie osobiście poniekąd przeraża mnogość problemów ze znalezieniem samej tylko hodowli, a potem jak znajdę i akurat trafi mi się "felerny egzemplarz" to internauci zjadą mnie, że nie szukałam dostatecznie i że to wszystko moja wina - wówczas następnym razem pewnie wzięłabym z pseudo. Może Wy mi powiecie, gdzie dokładnie mam szukać informacji o zdrowiu wcześniejszych szczeniąt? Jak mam zdobyć potrzebne mi informacje? Tzn, które hodowle są dobre, jacy rodzice są super, jak się dowiedzieć rzetelnie o zdrowiu miotów i rodziców, na co mam zwracać uwagę, szukając szczenięcia, które informacje są ważne i gdzie mam ich szukać? Niestety, ale na stronach większości hodowli nie ma takich informacji a fora są nieaktualne - przynajmniej ja nie znalazłam nic aktualnego.[/QUOTE] Ja mogę Ci polecić kilka hodowli na PW jeśli chcesz :) co prawda nie znam wszystkich piesków z tych hodowli, ale wiem że właściciele(i hodowcy) tych które znam to wspaniali ludzie i ich pieski są zadbane oraz przebadane pod kątem najczęściej występujących w rasie chorób -
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
maartaa_89 replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='aneta']Akurat większość z Was to dziewczyny. Jesteście zdrowe , wysportowane, prowadzicie higieniczny tryb życia itd itp. W Waszych rodzinach które znacie przez pokolenia nie było osób chorych. To samo w rodzinie Waszego partnera. W ten sposób minimalizujecie (!!!) ryzyko posiadana dziecka chorego[/QUOTE] Nie powinnam się rozmnażać w takim razie :lol: -
Amerykański dżentelmen i biszkoptowy potwor, czyli Blues & Frodo :)
maartaa_89 replied to katasza1's topic in Foto Blogi
I jak tam mały strachulec? jak sobie radzicie? :) -
[quote name='kostkaaa']wiem wiem chodziło mi o to że pies z rodowodem który może brac udział w wystawach i pies który jest wykluczony z wystaw z powodu jakiejś wady. Bez wady kosztują 4000 zł a wykluczony z wystaw ale z metryką 2000 zł. Westy i maltańczyki jednak trochę tańsze. Przynajmniej tak mi się wydaję. A jakby jednak się okazało że kupię bostona to jak uważacie nadaję się? Czy też za mały... i ewentualnie proszę o te przykłady psiaków większych ciut ;)[/QUOTE] Bostona dostaniesz spokojnie za 2000 zł ;) i to bez żadnej wady. Natomiast maltańczyk z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym to koszt jakichś 2000 zł i w górę :) więc ceny są porównywalne. Boston bardziej nadaje się do domu z dziećmi :) nie jest moim zdaniem za mały, to duży pies w małym ciałku, nie ma jakiejś przesadnej nadwrażliwości (jak mają znane mi maltańczyki), w ogóle lubią dość brutalnie się bawić. W mojej okolicy widuję jednego pana z parką bostonów, ten pan ma też synków w wieku na oko 5-6 lat i 10 lat i chłopaczki często z nimi w piłkę grają na osiedlowym boisku :) psiaki co rusz zarabiają kopa z piłki (robią za bramkarzy :)) i nawet nie pisną, co chwilę też widuję je w towarzystwie innych dzieci (kolegów tych chłopców),więc chyba dają radę jako towarzysze dla dzieci :) Cairn terrier podobny jest do westa, tylko występuje w innych kolorach, co do zasady jest zdrowszą rasą (bo mniej popularną), w Polsce są praktycznie same dobre hodowle tych psów. Można go dostać za 1500 zł
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='gops']Bostony są bardzo aktywne , często nadpobudliwe . Nie wydaje mi się żeby to był dobry wybór przy dzieciach .[/QUOTE] Bostony są bardzo polecane do rodzin z dziećmi. Są aktywne, lubią ganiać za piłką. Na pewno sprawdziłyby sie lepiej niż maltańczyk, który, nie ma co ukrywać, jest delikatnym pieskiem. Z kolei cairny znam bardzo dobrze, bo pewna osoba w mojej rodzinie prowadzi hodowlę tych psów i są według mnie o wiele fajniejsze pod względem temperamentu (i zachowania) od mocno zniszczonych już popularnością westów ;) do dzieci też sie odnoszą bardzo dobrze, przynajmniej te które je znam. Nie widzą problemu w tym, że dziecko je przytuli, mocniej szarpnie za ucho czy ogon czy wsadzi niechcący palec w oko. Ale to dość aktywna rasa, te cairny które ja znam bez problemu sobie radzą w jazdach w teren biegnąc przy koniach, uwielbiają rowerowe wycieczki i długie spacery. Możliwe, że byłyby więc za aktywne dla kostkaaa, niemniej uważam że warto na nie zwrócić uwagę. A z mniej aktywnych może cavalier? Nie wiem czy padła już ta propozycja?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='kostkaaa']dzieciaki są już trochę nauczone że ze zwierzątkami trzeba się obchodzić delikatnie. mamy świnkę peruwiankę i ładnie się nią opiekują. Nie robią jej krzywdy, nie ciągną itp. Choć wiadomo że różnie może być, ale moja w tym głowa żeby dzieciaki psiakowi krzywdy nie zrobiły. A 10 kg to trochę za duży.[/QUOTE] A cairn terrier? Albo boston terrier? Maltańczyk jako pies-towarzysz do domu, w którym są dzieci...no cóż..ja nie polecam, ale wynika to z tego, że znam dwa maltańczyki wychowujące się z dziećmi i niestety ale nie mają do nich zupełnie cierpliwości i nie mają oporów przed dziabnieciem jak dziecko za mocno naciśnie rączką (nie mówiąc już o tym jak niechcący pieska pociągnie mocniej za ucho)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Mój (już nie) mały tybeciak i jego dwaj towarzysze
maartaa_89 replied to Mała Nika's topic in Foto Blogi
Jak ja uwielbiam patrzeć na podrostki psich gigantów :loveu: nieforemne to takie, że aż rozczula! :evil_lol: -
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
maartaa_89 replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='aneta']Zwierzęta nie są towarem. To po pierwsze. Po drugie "rasy" pseudozwiązków nie są do zakwestionowania bo są NN ... pudel czy pekińczyk albo york krótkowłosy .... a dodatkowo te wszystkie labradoodle, pugdoodle i maltipoo ....[/QUOTE] a czy do zwierząt nie stosuje się odpowiednio przepisów dotyczących rzeczy? -
[quote name='Psia_Chatka']Witam, mam młodą sukę whippeta po przejściach. Problem tkwi w tym, że suma obskakuje, jeży się i ujada na większość psów lecz tylko gdy jest na smyczy (ona albo on) oraz na psy za płotem kiedy na nią szczekają. Gdy wzięłam ją do siebie atakowała rzekomo wszystkie psy. Przy mnie bez smyczy to się nigdy nie zdarzyło. Sam "atak" nie jest też próbą zgryzienia czy dominacji. Suka nie gryzie tylko lata i ujada. Bez smyczy zaczyna się bawić z psem. Wcześniej panicznie się ich bała. Co robić? Nie zawsze można psy puścić, jest to dość kłopotliwe[/QUOTE] Z opisu wynika, że suczka wykazuje agresję lękową. Poczytaj o tym, jak się z takim psem pracuje i ucz ją ignorowania innych psów, gdy idzie na smyczy
-
Moja suczka ma rodowód z SWKiPR - jestem załamana!
maartaa_89 replied to Amberówna's topic in Wyżeł weimarski
[quote name='wilczy zew']Jeśli masz umowę,że to pinczer a wyrasta jamnik,to wzorzec nie potrzebny,bo jest nie zgodność towaru z umową. Istotne jest,że sprzedawca przestał być anonimowy.[/QUOTE] Wystarczy odpowiedni zapis w umowie :fadein: -
[quote name='a_niusia']:))) no wyzel to jak najbardziej jest calkiem niezla maszynka do wykonywania komend. inaczej nie moglby byc mega wszechstronnym psem mysliwskim.[/QUOTE] ale nie do IPO. przynajmniej nie jeśli ktoś chce się w to poważniej pobawić bo w ramach rekreacji to można i z cavalierem próbować.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Olgalinda']Doszły zmiany pies byłby za kilka lat, ale szukam już teraz, z czym byłby w domu, z dostępem w ogrodzie plus jeszcze agility,IPO czy coścjeszcze.:)[/QUOTE] Ile masz lat (jeśli to nie jest tajemnica ;))?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Olgalinda']Hej, jestem nowa a forum i mam pytanie jaka rasa pasuje: ~Pies miałby do dyspozycji ogród, ale spałby w budzie, rzecz jasna nie byłby w kojcu na 24/24 ~Musiałby zaakceptować innego psa ~Wychodziłabym na spacer po 14 na jakieś 1-2,5 h, pózniej koło 20 na godzinkęm w weekendy dużo dłużej ~na spacerze nowe sztuczki, możliwe że bieg, nawet z rowerem, aportowanie itp. ~co do siersći to obojętnie, nie jakaś skomplikowana pielęgnacja ~pies dość łatwy w tresurze Zastanawiałam się nad białym owczarkiem szwajcarskim, goldenem.... Nie wiem czyto dobry pomysł...:)[/QUOTE] Golden i BOS przy takich warunkach to niezbyt dobry pomysł. A co z owczarkiem niemieckim? Albo hovawartem?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='a_niusia'] tak. moja suka ma stawy a/d, jest pod stala kontrola doskonalego ortopedy, co roku robie jej rtg bioder-bo stawy nie sypia sie z dnia na dzien, a oprocz tego jest badana na specjalnej macie-komputerowo sprawdza sie w jaki sposob obciaza konczyny i obciaza je jak zdrowy pies. jest super umiesniona, dostaje przez caly cas cetylM, a otopeda twierdzi, ze nie leczy dysplazji, tylko psa. ostatni opis jej rtg brzmi: stawy czyste, bez wyrodnien, lekko plytsza prawa panewka. w razie czego dostani komporki macierzyste lub irap, pies zyje na maxa aktywnie, czynnie uprawia sport-startuje, nie tylko biega po dzialce, jest nieniszczalna w terenie, biega przy rowerze. ma dusze sportowca, cialo sportowca i kondycje rowniez. nie widze powodu, abym miala ja w jakis sposob ogranicac skoro jak pokazuja wyniki badan, taki tryb zycia w ogole jej w zaden sosob nie szkodzi.[/QUOTE] Nie no ok, skoro ortopeda mówi że może to w porządku :) byłam zdziwiona bo mojej siostry suka ma D i jej pies musiał zostać wykluczony ze sportu w zw z zaleceniem weterynarza
-
[quote name='a_niusia']dla mojej prawie 4letniej suki 10 km to rozgrzewka. potrafi isc z moim chlopakiem na 3 dni w gory, [B]ciagnac go na szelach od 7 rano do 24 wieczorem czesto po szlakach, ktore nie sa dozwolone dla zwyklych ludzi[/B]. predzej zdechnie niz sie zatrzyma. w zyciu nie kulala na tylne lapy chyba ze byla zaszyta, wiadomo. w rodowodzie hd D. ZERO PROBLEMOW Z UKLADEM RUCHU, biodra przeswietlane co roku, bez sladu zwyrodnien. suka swietnie sie rusza, zawsze ma w opisach od roznych sedziow o tym, ze jej ruch jest dobry, wydajny itd. rodzice hd a. tak wiec twopje argumenty mozesz spuscic do kanalu.[/QUOTE] Pozwalasz żeby suka z takimi stawami miała zapewniony tak intensywny ruch? :crazyeye: