-
Posts
414 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rozeda
-
[quote name='faith35']Tak, nasza Unia się bardzo zasiedziała, w czerwcu minęło 2 lata, odkąd do nas trafiła :shake: Wraz z początkiem mojego wolontariatu pojawiła się w schronisku i... siedzi w nim do dziś :-( [/QUOTE] No właśnie, dlatego trzeba najbardziej promować adopcje takich psiaków, które już trochę siedzą w schronisku! Wczoraj do schroniska przyszła para bardzo fajnych ludzi, którzy 2 tyg. temu pochowali psa, dziewczyna nie była w stanie chodzić miedzy klatkami, ja pokazywałam jej towarzyszowi mniejsze pieski (bo takie wchodziły w grę) i nie mogę odżałować, że zapomniałam o Uni:mad: Pan był zachwycony i zadziwiony jakie wspaniałe psiaki są w naszym schronisku, mają się zastanowić, popatrzeć na stronie www i wrócić w tygodniu po konkretnego psiaka, bardzo bym chciała żeby się pojawili bo jeden z psów trafiłby do wspaniałych i odpowiedzialnych, wrażliwych ludzi.
-
Szkoda, że ta lista nie zmaleje na stałe, najgorsze że pojawiają się kolejne stare, niechciane zagubione lub porzucone psy. Urk w schronisku przyzwyczaił się do towarzystwa Gwary i na spacer szedł tylko za nią. To, że jego nowa pani jest w stanie z nim wyjść na spacer to już jest duży sukces, jeśli jej zaufa całkowicie to pójdzie za nią tak jak za Gwarą, to tylko kwestia czasu. Gia44 masz rację, że wizyta w psim SPA odmieniła Kręcioła. No jak ja lubię te wyjątkową zakładkę na schroniskowej stronie:loveu:, a dziś pojawiło się w niej tyle wspaniałych wiadomości:multi:
-
[URL]http://tinypic.com/[/URL] wejdź kliknij na [B]"Przegladaj"[/B] i wybierz zdjęcie z Twojego kompa czy nośnika tam gdzie [B]File type[/B] ma być zaznaczony Image przy [B]Resize[/B] wybierasz rozmiar zdjęcia, np. 320x240 klikasz na zielone okno [B]Upload now![/B] i czekasz otworzy sie okno z którego spisujesz napis, czasem trzeba odpowiedzieć na pytanie (niestety w obcym języku:evil_lol:) nastepnie wciskasz na klawiaturze Enter albo to zielone okno Upload now i czekasz powinno pojawić sie okno z brązowym napisem [B]Share This Image[/B], pod którym są adresy Twojego zdjęcia , kopiujesz tą drugą od góry linijkę( z [IMG] na początku), a następnie wklejasz ją w swojego posta. Gotowe i zapisujesz edycje posta.
-
Toffin chyba siedzi najdłużej i w dalszym ciągu jest nieokiełznany. Potem Hanka, która jest w tej części dla huskich, wypuszczana jest na wybieg ale na spacery chyba nie chodzi, też na widok człowieka ucieka do budy, podobnie jak Bandi. Z obcymi problem ma też Mervin, trochę także Misio-uciekają na widok obcego człowieka, ale jeśli kogoś już poznają to okazują się kochanymi przytulankami - ja ich uwielbiam (wiem, że one odwzajemniają to uczucie), ale wiem też, że przy adopcji będzie z nimi problem. Resztę dzikusów już poznałaś:) Podejrzewam, że można liczyć się z tym, że przybędą kolejne...
-
Hej Gia44, przymierzałam się dziś do Bandiego ale już nie miałam czasu, portier mnie wyrzucał ze schroniska:) Ale trochę posiedziałam z Sinti, pozwalała sie głaskać , bardzo się cieszyła z moich odwiedzin, dotykałam jej obroży ale przypiąć smycz sie bałam. Za to Błoga ze Straszką wyszły na normalny spacer, Straszka się nie kładła, Błoga była radosna, podrygiwała a wszystko przez to, że towarzyszyła nam Bogusia, której sunie jakoś szybko zaufały. Ale tego na co tak czekamy w przypadku Straszki jeszcze nie było:shake:
-
[B]Gia44[/B] następnym razem weźmiemy może na spacer całą trójkę. Szkoda, że wczoraj o tym nie pomyślałyśmy, ja poszłam z Ateną Ty z Miśkiem II a w sumie też mogłyśmy iść razem, byłoby im raźniej. Skoro Atena już wychodzi, Misiek II też to czas dołączyć Maleństwo. Myślę, że ona pójdzie za Ateną. Swoją drogą to strasznie wczoraj rozpaczała gdy zabrałam Atenę do lasu, biedactwo ale zwróciłam jej koleżankę na miejsce:) [B]Wykrywko[/B] zerknęam na ten link, który podałaś i odechciało mi się dalej czytać. Masz rację skupmy sie na tym co realne, dajmy to co potrafimy tym zwierzakom w realu.
-
[quote name='wykrywka']Rozeda uwielbiam takie relacje "na żywo" :evil_lol:, wiarygodne i subiektywne, bez pozowania. Mimo, iż widać, że Straszka często korzysta z parterowej pozycji, to już nie jest to samo :multi:. [/QUOTE] Dziś Straszka nie zaliczała parteru, oprócz momentów gdy chwytałam za szczotkę i czesałam ją. Z dnia na dzień jest coraz lepiej:multi: Chciałam wyjść dziś z Bandim ale już nie dałam rady, tyle psów było do wyprowadzenia, ale gdy wychodziłam ze schroniska tablica wyjść wyglądała już imponująco, nawet Faith35 dziś dotarła:evil_lol:
-
Na zdjęciach piesek nie wygląda na mocno przerażonego, może tylko potrzebuje się przełamać. Gdybys próbowała zapiąć mu smycz w budzie jak się zachowa? Psiarko112 wyczytałam, że to pieski z Krobi z przytuliska na ul. Jutrosińskiej a ja wyobraź sobie pochodzę z Jutrosina:evil_lol:
-
Ja też różne głupoty gadam do psów i to taki piszczącym głosem, że obawiam się już czy mi tak nie zostanie:evil_lol: Na zachętę wklejam Ci zdjęcie z dzisiejszego spaceru z dzikuskami, które kilka miesięcy temu chowały się w jednej budzie, nie miały obroży (nie dało się założyć), nie podchodziły do człowieka i wręcz panicznie uciekały na jego widok. [IMG]http://i41.tinypic.com/2l8xfh4.jpg[/IMG] Ta suczka po prawej była dziś na swoim 3 spacerze, pierwszy raz nie szorowała dziś brzuchem po ziemi (na początku się zwyczajnie czołgała z przerażenia). Dziś byłam zachwycona, bo sunie wychodzą już ze skorupy strachu a to bardzo cieszy:multi: Życzę Ci takich udanych spacerów z Benkiem:)
-
Dziś będąc w schronisku zrobiłam kilka zdjęć podczas spaceru dzikusków (Błogi i Straszki) choć właściwie to określenie powoli przestaje odzwierciedlać ich stan. Błoga już się praktycznie nie boi a i Straszka staje się coraz bardziej pewna siebie. Obie sunie dziś mnie bardzo zaskoczyły bo wyszły na spacer z kimś zupełnie im obcym i ze mną oczywiście. Bogusia prowadziła Błogą a ja Straszkę. O dziwo szybko zaakceptowały kogoś nowego, podchodziły do niej, pozwalały się głaskać, nie uciekały - będą z nich wkrótce na pewno fajne psy:multi: Tak zaczął się nasz spacerek - Straszka była trochę niepewna... [IMG]http://i42.tinypic.com/sdgzmp.jpg[/IMG] tu chowa się pod krzaczek [IMG]http://i44.tinypic.com/20pmj7.jpg[/IMG] Błoga szła grzecznie z nową dla niej osobą [IMG]http://i39.tinypic.com/2iu85k1.jpg[/IMG] nadeszła chwila na przerwę, ale nie dało się uciec przed komarami [IMG]http://i39.tinypic.com/jizyo7.jpg[/IMG] więc poszłyśmy dalej [IMG]http://i39.tinypic.com/ie44cg.jpg[/IMG] Ale psiaki chciały kolejnego postoju na głaskanie (krwiopijcze komary miały więc wymarzony posiłek) [IMG]http://i41.tinypic.com/ndlrbt.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/314dy08.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/161dnk.jpg[/IMG] i powrót do schroniska (kto tu kogo prowadzi?) [IMG]http://i40.tinypic.com/t00or4.jpg[/IMG] Chyba dzikuski wyprowadzają wolontariuszki:evil_lol: [IMG]http://i43.tinypic.com/3307c4i.jpg[/IMG] Suczki znakomicie się spisały:multi:
-
Witam, jeśli mogę to poradzę coś na podstawie moich doświadczeń z dzikuskami:) [B] Psiarko112[/B] czy smakołyki podajesz pieskowi w budzie czy na zewnątrz, jeśli w budzie to lepiej tego zaprzestać żeby nie utrwalał sobie nawyku, że kiedy siedzi w budzie dostaje coś dobrego. Zachęcać go do wyjścia z budy, kładąc smakołyki gdzieś blisko niej. Jeśli psiak wychodzi przy Tobie z budy to spróbuj zasłonić otwór, tak żeby nie mógł do niej uciekać. Powinien zmierzyć się z tym, że na zewnątrz tez jest spokojnie i bezpiecznie. Myślę, że dobrze robisz podając smakołyk i drapiąc go jednocześnie po brodzie. Dobrze jest wybrać jako smakołyk na zachętę jakąś pachnąca suchą kiełbasę i próbować podawać z ręki większy jej kawałek, tak aby pieskowi więcej czasu zajęło "spałaszowanie" smakołyka a przy tym dłuższy będzie kontakt z Twoją ręką. Po czasie spróbować w trakcie tego procederu drugą ręką drapać go czy delikatnie dotykać , np. w okolicy szyi czy brody. Jeśli chodzi o sposób mówienia to zwracaj się do niego tylko łagodnym, spokojnym głosem ale o wysokim tonie, trochę jak do malutkiego dziecka:) Śmiesznie to czasem brzmi ale skutkuje. Ja dzikuskom przynoszę specjalne smakołyki czyli np. gotowane mięso (np. drobiowe serca), dobra kiełbasę itd. To musi być coś czego nie dostaje pies normalnie, musi mocno pachnieć żeby przyciągnąć jego nos. Oczywiście tylko w ramach nagrody gdy wykona ten właściwy ruch, np. spojrzy na Ciebie, dotknie Cię nosem czy wyjdzie z budy. Jeśli pies już mi na tyle zaufa, że mogę zapiąć mu smycz to nie wyciągam go od razu na spacer z klatki ale chodzę z nim z tą smyczą po klatce, bez zmuszania do czegokolwiek. Jeśli psiak paniką reaguje na smycz, kładę ją zwiniętą na podłodze i wkładam w nią smakołyki. Psiak szuka smakołyków a jednocześnie obwąchuje smycz. Możesz też smycz rozpiąć gdzieś na klatce tak by piesek miał ja cały czas w klatce, żeby się oswoił z jej widokiem i zapachem. Przy tym wszystkim trzeba dużo cierpliwości, najtrudniej zdobyć zaufanie, potem pójdzie jak z płatka. Pomysł z suczką też nie jest zły pod warunkiem, że sunia nie będzie zbyt nachalna i zazdrosna o Twoje względy. Powodzenia, trzymam kciuki!!
-
To chyba nie są te maleństwa od Łajki? Istne cudeńka, szybko znajdą domy:)
-
No Faith35 wspaniała decyzja i pewnie wiele obaw, ale na pewno dacie radę, trzymam kciuki:) To Janeczka: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/7514/8tti.jpg[/IMG] a to Gisele pamiętacie ją? [IMG]http://schronisko.avx.pl/images/djcatalog/img_9849_m.jpg[/IMG] Oczywiście Janka to nie Gisele ale wydają się być bardzo podobne:)
-
A Słowian znowu się nie doczekał....więc poszłam z nim na spacer. Podrapał mnie po wejściu do klatki (jako jedyny od dawna), po długim spacerze nastąpiło jeszcze dłuższe czesanie i zostało tylko pół Słowiana:razz:, prawda Wykrywko? Przy wejściu do klatki Słowian nie robił problemu na przekór ostrzeżeniom. Z trochę większym "bólem" poszła dziś (z gia44) do lasu Janka, a potem poszłyśmy z Błogą i Straszką. Straszka jak zwykle była mocno spanikowana, ale jak wspaniale suczki zasnęły w lesie na mchu, gdy zrobiłyśmy sobie przerwę na pogaduchy. Szkoda, że nie miałysmy przy sobie aparatu bo był to słodki i wspaniały widok. Ten błogostan przerwała ekipa harcerzy maszerujacych nieopodal - ostrzegła nas przed nimi warknięciem czujna Straszka.
-
Dziś po 8 godzinach spędzonych w schronisku nóg nie czuję ale jestem bardzo szczęśliwa, bo dzięki współpracy z [B]gia44[/B] na pierwszy spacer wyszła Straszka:multi: Suczki były dziś w lesie razem (Straszka i Błoga), potem w strumyku zamoczyły łapki i brzuchy, po czym wróciły do schroniska. Straszka się przełamała, choć momentami kładła na ziemi albo próbowała schować się w krzakach. Nie było problemów z powrotem do klatki, w przeciwieństwie do Janeczki, która w lesie pięknie chodzi ze swoją wolontariuszką (gia44) ale przy powrocie za żadne skarby nie chce przekroczyć bramy. Gia44 założyła dziś Misiowi II szelki i poszedł chłopak na mały spacerek do lasu. Fajny to widok gdy po paru miesiącach siedzenia w kojcu pieski-dzikuski wędrują zaciekawione na spacerek, choć w przypadku Straszki wiecej jeszcze było lęku niż zaciekawienia. Szkoda, że nie mamy żadnych zdjęć. A mojej ulubionej Nerfce zafundowałam dziś kąpiel w strumyku, co ta sunia tam wyprawiała. Zbierała butelki po piwie, wyławiała duże kamienie i próbowała wyrwać wystające w strumyku korzenie drzew. A na spacerze targała wielkie gałęzie, zupełnie jak Tajson:evil_lol: Oczywiście obszczekiwała wszystkich napotkanych spacerowiczów i rowerzystów. A w schronisku zaatakowała dziś Pawła, byłam w szoku:crazyeye:. Trzeba jej koniecznie zmienić opis, że prawdopodobnie nie lubi mężczyzn. Misio był dziś bez Mervina, który ma chorą łapkę, więc na spacer zabrałyśmy mu dla towarzystwa Pakę. Duet spisał sie znakomicie, pieski się zaprzyjaźniły i oba wspaniale wybiegały w strumyku. Jak dobrze, że w te upały mamy ten strumyk:roll: Jednego tylko mimo tej pięknej pogody zabrakło - adoptujących:(