Jump to content
Dogomania

Rozeda

Members
  • Posts

    414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rozeda

  1. No rzeczywiście, to nie ta sama Adela! Teraz to psia piękność! Będąc dziś u Toffina stwierdziłam, że koniecznie potrzebna mu jakaś spokojna koleżanka, bo będąc sam totalnie zdziczał (jeśli jeszcze można w jego przypadku bardziej dziczeć:). Może Adela by na niego jakoś pozytywnie wpłynęła? Od wiosny biorę się za niego tak na poważnie, bo tak dłużej być nie może żeby psiak tyle lat spędzał w kojcu bez wyjścia na spacer! Niech tylko się ociepli to posiedzę i pogadam trochę z Toffinkiem, tylko krzesło będzie potrzebne i dużo pachnących smakołyków!
  2. Będę w schronisku całą niedziele (sobotę na pewno też) to chętnie pomogę przy robieniu zdjęć i filmików.
  3. Mam zdjęcia Jacka i Famika. Famikowi nakręciłam kiedyś filmiki na wybiegu, ale za jego nieustannym szalonym biegiem trudno było nadążyć z aparatem:) Do listy tych psiaków dodałabym jeszcze Peklę i Giffa (też już długo czekają na dom). Paralela_konkfistador w wolnej chwili wyślę Ci coś z moich zasobów (jeśli będą się nadawać do wykorzystania). Jaki NIKO elegancki w tym ubranku- po prostu piękniś!
  4. Bardzo cieszy mnie ten widok bo to znak, że Egor był na spacerku:multi: Ja niestety będę mogła z nim pójść dopiero w nadchodzący weekend. Po pracy jest już ciemno i kiedy tu wychodzić z tymi psiakami? Wykrywko kiedy ja maszeruję z Egorkiem, ten skacze na mnie dopominając się smakołyka. On jest bardzo przekupny i kiedy ma dostać coś dobrego sam podchodzi i bezczelnie wymusza. Fakt, że nie pozwala się pogłaskać, ale nie boi się opierać na mnie łapkami i zaglądać do kieszeni! Tu trzeba włożyć jeszcze sporo wysiłku żeby się przekonał, że dotyk ludzki nie sprawi mu krzywdy. Zresztą z tym głaskaniem nie trzeba się tak spieszyć ani wymuszać, ważne żeby wogóle przestał bać się ludzi bo nie pójdzie do adopcji:placz: Bardzo mi przykro, że nie mam teraz okazji wychodzić z "moimi" dzikuskami, ale mam wielką nadzieję, że ktoś w ten weekend z nimi wyszedł. Mam na myśli oczywiście Misia i Mervina, którzy są tak okrutnie przez wolontariuszy pomijani. A przecież te dwa wariaty tylko przy zapinaniu szaleją a na spacerku są bardzo grzeczni! Prawda Wykrywko?
  5. Pragnę donieść, że są już nowe wieści od Aprilki. Dziś Elza (bo tak się teraz Aprilka wabi) była w psim Spa na kąpieli, przy okazji u weta po książeczkę zdrowia, została także zważona żeby dobrać jej właściwą porcję jedzonka. Dostała legowisko , śpi w pokoju i podobno nie odstępuje swoich właścicieli na krok. W domu jest pieszczochą, na podwórku biega za piłeczką a na widok smyczy radośnie wyczekuje spacerku. Nowi właściciele ponoć są z niej bardzo zadowoleni i cieszą się, że jest z nimi. Czyż to nie wspaniałe wiadomości? Wykrywko mam wrażenie, że wyekspediowałyśmy sunię do dobrego i odpowiedzialnego domu, a ona już się tam dobrze czuje. Po Nowym Roku odwiedzi ją jej ulubiona wolontariuszka z wizytą poadopcyjną. Oby wszystkie schroniskowe psiaki miały takie szczęście. Trzymajmy za nie kciuki:)
  6. Aprilka jest prawdziwą pieszczochą, wiec zapewne bardzo szybko wkradnie się do serduszek nowych właścicieli. Zapewniano, że będzie mieszkać w domu, ogród będzie do jej dyspozycji no i regularne spacery. To dla niej wymarzone warunki oby tylko wszystko ułożyło się pomyślnie, trzymam bardzo mocno kciuki:cool2:
  7. Dedra to chyba ta suczka, która zgodziła się w schronisku karmić nie swoje szczeniaki, dzielna i mądra sunia! Oby los wynagrodził jej psią dobroć. Kiedyś rzuciłam szefostwu schroniska pomysł na zorganizowanie w naszym mieście WYSTAWY PSÓW SCHRONISKOWYCH. Myślę, że Lucek mógłby otwierać paradę, jest bardzo piękny, ma wiele gracji i jest niesamowicie fotogeniczny. Przypomina trochę briarda.
  8. Dzięki Wykrywko za komplementy, chyba jednak przeceniasz moje możliwości. Ale potraktuję Twoje słowa jako mobilizację do dalszej współpracy z "dzikuskami". Niestety częsty i regularny kontakt z tymi samymi psami powoduje, że się do nich zbyt przywiązuję, one zresztą też się przyzwyczajają do nas stąd lepiej żeby kilka osób pracowało z jednym wycofanym stworem, żeby potem nie było niespodzianek przy adopcji. Mam tylko nadzieję, że nasze zabiegi nie pójdą na marne i "nasze" psiaki znajdą prawdziwe domy z serdecznymi, dobrymi ludźmi.
  9. [B][I]"Do socjalizacji podrzucę Dudka jednej z wolontariuszek, która "lubi" takie przypadki :razz: i ma świetne efekty pracy z nimi. Może w końcu uda mi się ją również namówić do zalogowania się na dogo". [/I][/B] Droga Wykrywko! Nie trzeba było mnie długo namawiać, już dawno miałam się tu zalogować, ale stale umykało mi to z pamięci:razz:. No i wreszcie jestem, chętna do dzielenia się swoimi uwagami. Mam nadzieję, że poradzę sobie z dodawaniem postów a może nawet zdjęć? Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i z góry przepraszam za początkowe, pewnie nieuniknione wpadki (asem komputerowym to ja nie jestem). Papa:hand:
×
×
  • Create New...