Bardzo cieszy mnie ten widok bo to znak, że Egor był na spacerku:multi: Ja niestety będę mogła z nim pójść dopiero w nadchodzący weekend. Po pracy jest już ciemno i kiedy tu wychodzić z tymi psiakami? Wykrywko kiedy ja maszeruję z Egorkiem, ten skacze na mnie dopominając się smakołyka. On jest bardzo przekupny i kiedy ma dostać coś dobrego sam podchodzi i bezczelnie wymusza. Fakt, że nie pozwala się pogłaskać, ale nie boi się opierać na mnie łapkami i zaglądać do kieszeni!
Tu trzeba włożyć jeszcze sporo wysiłku żeby się przekonał, że dotyk ludzki nie sprawi mu krzywdy. Zresztą z tym głaskaniem nie trzeba się tak spieszyć ani wymuszać, ważne żeby wogóle przestał bać się ludzi bo nie pójdzie do adopcji:placz:
Bardzo mi przykro, że nie mam teraz okazji wychodzić z "moimi" dzikuskami, ale mam wielką nadzieję, że ktoś w ten weekend z nimi wyszedł. Mam na myśli oczywiście Misia i Mervina, którzy są tak okrutnie przez wolontariuszy pomijani. A przecież te dwa wariaty tylko przy zapinaniu szaleją a na spacerku są bardzo grzeczni! Prawda Wykrywko?