Jump to content
Dogomania

kadet

Members
  • Posts

    203
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kadet

  1. Niestety wczoraj pod wieczór pod kamienica jakies durmnie zaczeli strzelac znowu i Misiek juz bez tabletek trzasl sie jak osika i schwal pod lawe - wzielam go do siebie pod kolderke i tulilam, mowilam cichutko to sie uspokoil. Wkurzyłam sie, bo moja miesieczna praca nad odbudowaniem jego pewnosci zrobila krok w tyl i dzisiaj szedl prawie, ze na nodze tk blisko mnie niepewny;/ Ale sobie poradzimy!!!
  2. Śpieszę donieść, że pólnoc przeżyta - na spacerze Misiek tak się bał a potem w domku obszczekiwał razem z Gioią wystrzały, i wcale się ie bał - widać, że się razem przy tym bawili...
  3. p.s. umowiliśmy się z Miśkiem, że w drodze wyjątku dzisiaj zamiast wychodzić na spacer zrobi wszystko w domku na spokojnie:)
  4. Żeby sie ona tylko dała wymiziać, ale nie!! Ona tego nie lubi - ewentualnie jak ją podrapie pod paszkami, ale to tylko chwilkę :D Idziemy jeść uszka z barszczykiem :) Myślę, że Misiek za dobry rok też będzie luzakiem:)
  5. oj tam oj tam - rozpieszczac to nie grzech :D No nie mogę się powstrzymać:) A tebletki są ziołowe - zresztą na Gioię i tak ledwo co działa cokolwiek;p
  6. Mam taką nadzieję, że wie bo prawie, że chodzę na paluszkach wokól niego i trzymam go w kokonie bezpieczeństwa by było mu dobrze. a co do Gioi to też dostała tabletki by nie nakręcała Miśka - tak pro forma;p
  7. oj kobietki kobietki:) Te rzeczy mi sie przydaly jak kiedys musialam mojego psa obronnego bronic;p Na klate go wzielam zaslaniajac soba Gioie:) Przed chwilka byłam z psiakami na spacerze i biedny Misiek najpierw wyszedł, ale po 200 metrach usłyszał pierwszy wystrzał i zaczął się trząść jak osiaka - zrobił sam odwrót i skosem przez parking chciał biec do domu. Wzięłąm go na ręcę i zaniosłam by Gioia się chociaż załatwiła bo piorunicy nic nie rusza. A w domku Misiek już od razu spokojny - w kiełbasie przemyciłam tabletki uspokojająco-nasenne i włączyłam radio oraz zasłoniłam zasłony. szkoda mi go bardzo, ale był rozczulający jak wiedział dokładnie gdzie jest jego domek i, że w domku od razu odżył - czyli mu się podoba wnioskuje:)
  8. Drugą taką samą ma też do jedzenia :D
  9. No teraz to ja padłam ze śmiechu :D p.s. Misiek też padł - ale on ma tak codziennie - godzina 21 a on już pod kołderką z łebkiem na mojej podusi. Nawet szczekanie przez okno Gioi już go nie wzrusza wogóle :)
  10. no jak podeszłam z aparatem to nawet otworzył jedno oczko, ale jak chwile postałam spokojnie to zrobił taką właśnie minkę :D
  11. [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=501117979933414&set=a.179900322055183.54482.100001056503567&type=3&theater[/url] a tak wyglądał Misiek po zakończeniu strojenia choinki:)
  12. Witam drogie ciocie:) 30 grudnia 2012 Otóz ostatni tydzień oprócz świat był dla mnie czasem gdzie mam bardzo dużo pracy stąd ta przerwa:) Już śpieszę z nowinkami:) Jeśli chodzi o moją figurę to ja jem za 5 żeby było jasne, tylko bardzo dużo sportów uprawiam - siłownia, basen, nurkowanie, joga, jiu jitsu, praca no i najważniejsze - bieganiem za psiakami na spacerach:) Święta faktycznie spędziliśmy na jedzeniu i nic nie robieniu. Misiek z Gioią i ze mną był w odwiedzinach u mojej rodziny i obżarliśmy się niemiłosiernie. Psiaki dostawały normalne posiłki tak jak i cała rodzina - rybki, mięska, ziemniaczki, marcheweczka, suróweczki, barszczyk i wszystko to co było na stole - nawet piernik:) Efektem tego o północy spały obżartuchy małe i tylko wzdychały zamiast ze mna pogadać:) Drugim rezultatem takiego jedzenia jest to, że przez całe święta nie miały czasu zaglądać do swoich miseczek i jak byliśmy w domu to po prostu chyba były tak przejedzone, że miały gdzieś ich jedzenie :D Mikołaj był bardzo sympatyczny w tym roku i psiaki znalazły pod choinką pełno kości i swoich przysmaków. Dodatkowo Gioia znalazła wielką pakę swoich ulubionych dentistików a Misiek taką samą pakę kurzych łapek. Każde z psiaków znalazło też po nowym kocyku, maskotce oraz nowe oznaczniki ze swoimi imieniami i moim nr telefonu w krztałcie ich łapki:) Misiek dostał też nowe szelki i swój sweterek - w kolorze biszkoptowym by nie musiał chodzić w gioiowym czerwonym:) Gioia znalazła też coś dla siebie. Jeśli chodzi o choinkę to było tak jak się spodziewałam - Misiek najpierw się przestraszył, ale potem miał minę pt:moje własne drzewo do obsikiwania bym nie musiał wychodzić na to zimno" i codziennie rano znajduje choinkę "podlaną"(pewnie dlatego się jeszcze nie sypie:D) Raz nawet obsikał wtyczkę do lampek i było małe zwarcie:) A niech ma urwis mały i ją obsikuje jak jest szczęśliwy - wieczorem wiadro ze świeżą wodą przygotować to nie problem a on taki szczęśliwy jest:) Podczas strojenia choinki dzielnie mi asystowały psiaki - każdą bombkę obwąchiwały czy się wogóle nadaje, ale po godzinie Misiek po prostu zasnął:) Jeśli chodzi o Miśka domek to jest to już pan na włościach - pierwszy wpada wieczorem do łóżka pod kołderkę i zasypia przytulony do mnie - Gioia gdzieś tam też pod kołdrą zasypia, ale ona nie lubi tak ciasno spać prawie na mnie jak Misiek - bo tulak z niego jest wielki :) Dzisiaj nawet pokazał jaki to z niego pies obronny nieprzekupny. Mój tata uwielbia Miśka (nawet go do siebie zaprosił raz na kiełbaskę co jak na mojego ojca jest cudem!) Dzisiaj mój tata wszedł do mieszkania swoim kompletem kluczy jak mnie nie było i Misiek nieprzejednany go obszczekał na potęgę :D Bo tak naprawdę to teraz cały nasz świat kręci się wokól Miśka - by jemu niczego nie brakowało i było dobrze (nawet Gioia to chyba wie bo zachowuje się czasami jak nadopiekuńcza mamcia:)
  13. [FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=#000080]Drogie Ciocie moje najukochańsze Z okazji świąt życzę Wam samych wspaniałosci. Prószy śnieg czysty jak [SIZE=1]Wasze[/SIZE] serc[SIZE=1]a[/SIZE], gdziekolwiek spojrzę tam śnieżne kobierce, cichutko rozbrzmiewa wesoła kolęda niech piękne będą dla [SIZE=1]Was[/SIZE] Te Święta.[/COLOR][/SIZE][/FONT] Misiaczek z mamcią oraz Gioią:* p.s. lece do kuchni bo dają same wspaniałości w domu rodziny mamci:D
  14. Dziękuję za życzenia w imieniu swoim oraz mordek kochanych:) Wszystkim ciociom też życzymy wspaniałych świat!!! Te dla mnie napewno będą wyjątkowe - pierwsze wspólnie spędzone z Miśkiem:) p.s. wiecie co? Wchodzę do sypialni a tam : Misiek lezy sobie na pleckach i drzemie a Gioia obok niego siedzi i mu pazurki ząbkami skraca :D
  15. Ja się pytam jak to Misiek nie je?? :D Właśnie skończył pałaszować jajko na miękko, rybkę śledzika, kanapkę z pasztetem, 3 plastry sera, na deser krówkę plus wszystko ze swojej miseczki i przyszedł do sypialni z miseczką w mordce pustą z minką pt."Za malo, chce dokładkę" :D No i dostał oczywiście :)
  16. p.s. dziś dla odmiany są jajka na miękko:)
  17. pomyślmy...no jajecznica oczywiście, że na boczku:) Ostatnio też były racuchy, czasami chcą jogurcik to też daje. No jak proszą to co? Nie dać, nie zrobić?? Jak kupuje czasami typu dwa devolaje i jakby panie w sklepie wiedziały, że to dla psiaków to chyba za głowę by się złapały :D Właśnie też uważam, że Miśkowi nalęzy się życie królewskie po tym co przeszedł...I w tym roku to ilość prezentów dla Miśka i Gioi jest porażająco duża :D
  18. Wiecie co kochane ciocie??:) Co prawda ostatnio mam bardzo dużo pracy i jestem przemęczona, ale to chyba skłania do obserwacji moich psiaków. I tak obserwuje Miśka z racji jego przeżyć, ale doszłam do kilku ciekawych spostrzeżeń. gioia jest psem bardzo dynamicznym, szczekajacym, i czasem mogłabym się zabłagać(bo o proszeniu czy kazaniu to już nie ma mowy:)) a ona i tak mnie zignoruje jak ma swoje wizje:) Natomiast Misiek ewidentnie się do mnie przywiązał już. Cały czas widzę, że monituje to co robię, gdzie idę, na spacerze wystarczy pół mojego słowa albo wogóle i on wie, ze czegoś nie ma robić - zawsze jak go zawołam bo np. idzie tam gdzie nie ma to od razu wraca i idzie chwile przy nodze patrząc na mnie i niemo jakby dając znak, że mnie rozumie i słyszy:) Głosu wogóle nie podnosi, chyba, że Gioia przegina z przeszkadzaniem:) W domu nic nie niszczy, nie dobiera się do śmieci, jest spokojny, zrównoważony, grzeczny - słowem idealny psiaczek:D Dzisiaj rano jak oba wpakowały mi się do łóżka i na mnie bo chciały już wyjść na spacer to razem też się bawiły na łóżku i się poczułam jak prawdziwa mama - Gioia ewidentnie w naszej rodzinie jest starszą dokazującą siostrą, a Misiek młodszym braciszkiem- takim pieszczochem, któremu czasami starsza siostra dokucza(wiecznie Gioia Miśka podgryza i zaczepia:)) Przy szaleństwach Gioi miło jest teraz jak Misiek chce się przytulać do mnie:) I tak sobie myślę, że Miśka w naszym domku brakowało do pełnego kompletu - w tym roku to mój najlepszy prezent od Św. Mikołaja i nie oddam go nikomu:) Zresztą Misiek już ewidentnie w 200% jest pełnoprawnym domownikiem i tak się zachowuje co cieszy - i widze, że cały czas przybiera na wadze:) idę zrobić psiakom jajecznice bo sobie dzisiaj zażyczyły:*buziole:*
  19. Gioia ma swój świat i swoje klocki jak to się mówi - to jest wielka indywidualistka. Od małego wychowywałam ją tak, że mogła rozwijać swój charakter( czyli inni mówią, że jest rozpieszczona:D) Po prostu ona ma swoje ulubione pieszczoty, czy swoje zachowania, których nie widziałam wcześniej u innych psów. Ona się fochała zanim Misiek do nas przyjechał:) jak ją głaszcze po łepku to nie kładzie się jak Misiek od razu na podłogę gotowy do drapania. Czasami mam wrażenie, że jakbym mogła się jej spytać co robiła w ciągu dnia to by mi odpowiedziała, że to to i to bo cały dzień biega, wygląda przez okno i drepcze w tą i we wtą:) Natomiast Misiek ewidentnie kanapuje cały dzionek albo je obżartuszek jeden:) Wczoraj wieczorem podczas usypiania to oprócz wzdychania, że tak mu dobrze to po prostu zaczął chrapać i zasnął. I nie było to chrapanie takie sobie - słychać to było w całym mieszkaniu :D Rozczulak kochany:)
  20. Miśkowi opcja z usypianiem go ewidentnie się spodobała i wczoraj też przydreptał do mnie pod kołderkę i tak sobie zasnęliśmy - Misiek łapkami mnie objął, ja się przytuliłam do niego i go drapałam po brzusiu:) Gioia chyba skapitulowała z braku naszego zainteresowania jej fochami i też przydreptała pod kołderkę
  21. szkoda Pimpusia :( Wstawiłam na fb może coś pomoze...
  22. Własnie jak go drapałam to o tych jego kołach myślałam to łezka mi się zakręciła, że nie trafił do mnie od razu - ale jego widok wczoraj był bezcenny. Zrobiłambym fotkę ale jak bym się ruszyła to wybudziłabym go:)
  23. Gioia ma znowu jakiegoś foszka małego - jak to Gioia:D My z miśkiem staramy się to lekceważyć bo ona ma dużo tych fochów - teraz śpi sama w drugim pokoju bo nie chce z nami i nikt nie wie dlaczego?:) Misiek wczoraj wieczorem mnie rozczulił na maksa :) Leżał sobie koło mnie pod kołderką - łepek na podusi, reszta pod kołderką, na pleckach z łapkami nad kołdrą do góry:D I lezy sobie tak, ja go drapie po brzuszku a Misiek wpadł w taki błogostan, że aż sobie mruczał do siebie i zasnął:D Obserwować jego stan relaksu i na koniec głębokie westchnięcie i zaśnięcie było wręcz wzruszające:)
  24. dokładnie tak:) chociaż dzisiaj to miałam wrażenie jakby się o coś między sobą w ich języku kłóciły - teraz siedzą obok siebie z niewinnymi minkami i udają, że nic takiego nie miało miejsca :D
×
×
  • Create New...