Jump to content
Dogomania

Tessi&Tola

Members
  • Posts

    320
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tessi&Tola

  1. [quote name='evel']Niekoniecznie.[/QUOTE] przekonałaś mnie:roflt:sprawiedliwośc zatriumfuje!
  2. [quote name='evel']Słuchaj, a może to ruszyć wyżej? Skoro grzywny nie działają, wysmarować liściki do lokalnych mediów, gazetek czy stacji radiowych, choćby po to, żeby ostrzec innych ludzi, może facet poczuje presję, żeby cokolwiek z tym fantem zrobić?[/QUOTE] skończy się tak, że facet wyjdzie bez szwanku (jak ma układy to może w ogóle materiał nie pójdzie) a wszyscy pozostali właściciele dużych psów na tym terenie zaczną być ścigani za byle g...
  3. Ewa - na Nowej Wsi nie jest bezpiecznie, ja tam mieszkam:diabloti: Dam Ci znać co z czwartkiem, jak się zorganizuję to może dałoby radę. A ty dasz radę wstać na 9.00 na spacer? W ferie?;)
  4. Jesli pies jest w stanie z premedytacją rzucić się na pastucha, to ja nie mam pytań... Wiem jak moje reagowały na sygnał z obroży elektrycznej (nieporównanie słabszy). Tu się aż prosi o tragedię. A że psy niewinne - ten argument na mnie działa. Bo tylko pogryzły kogoś? A jak się rzucą na kogoś i zagryzą, to już będą winne? Tylko, że wtedy to już będzie za późno. To może niech ta słynna pani z tv wystosuje takie oświadczenie, że psy nikomu nie zagrażają, niech weźmie na siebie odpowiedzialność za nie. 7 km dla dużego silnego psa to jest nic - moje potrafią robić po 20 km dziennie przy rowerze i nie wyglądają na szczególnie zmęczone biegiem. Do tego jak biegną dwa psy, to już jest sfora - jeden drugiego podkręca. Z tego powodu na polach u mnie zawsze jeden jest na lince. Licho nie śpi!
  5. A ja jestem monogamistką z powołania - śpię tylko z moim mężem:oops: Dziecko śpi u siebie, psy u siebie i nawet kot (jak jeszcze był) spał u siebie. Mam jeszcze kilka innych zasad - np. brak tv w sypialni. Musi być hierarchia ważności - szczęśliwe małżeństwo to wyspane małżeństwo (czasem niewyspane z powodów innych niż chrapiący współtowarzysze:razz:), szczęśliwe dziecko to samodzielne dziecko a szczęśliwy pies, to pies który zna swoje miejsce w szeregu... o szczęściu kota się nie wypowiadam, bo nie ograniam tematu:eviltong:
  6. Możemy spróbować:) moje ważą około 35 kg każda, więc różnica jest tylko dwukrotna razy dwa... nigdy nie bawiły się z suczką, jakoś tak zawsze na samce nam się trafiało... mam nadzieję, że nie sfiksują:mad: Proponuję się spotkać na kamionce koło Nutricii. Tam jest taki taras widokowy od strony parkingu. Możesz dojść trasą spacerową wzdłuż Odry, albo dojechać a ja się przebiegnę polami z Nowej Wsi i trochę rozładuję im nadmiar energii przed pierwszym spotkaniem:) Tylko 2/3 godziny wolnego w najbliższym czasie to ja mam w czwartek rano (w południe muszę być w pracy), albo dopiero w środę 6 lutego. Środa byłaby lepsza, bo mam cały dzień :cool1: Weekendy odpadają, w weekend robię spacer z dzieckiem i psami, więc mam towarzystwo:evil_lol:
  7. Chciałabym miec takie problemy z psami:roflt:Bez urazy. Dziewczyno! Więcej zaufania do swojego psa i siebie życzę!
  8. Diesel - podziwiam Twoją cierpliwość, ale gdyby u mnie miała miejsce taka sytuacja, to kim by nie był ten "dobrze ustawiony właściciel" nie pozwoliłabym się terroryzować... niebezpieczne psy biegające same, rzucające się na ludzi? skorzystałabym chyba z tego sklepu z militariami i przestała się bawić w gaz...:angryy: Wiem, że łatwo mówić, ale k...a ja p....ę! Nie można iść z kamieniem na czołg, ludzie!
  9. A czy ktoś jest może z Nowej Wsi Królewskiej lub okolic? Trochę mi się nudzi na przerażająco białych i zimnych spacerach ostatnio... Preferuję raczej towarzystwo dużych psów, bo moje obecnie roznosi energia i oczy dookoła głowy musiałabym mieć przy spacerze z jakimś maleństwem:Dog_run:
  10. psy - jak widać w avatarze, dwie suki po 35 kg Ja - jak nie widać, 30-tka 50 kg. Idziemy jak najdalej od ludzi, w pola. Psy biegają - jedna luz, druga flexi (na zmianę) ze względu na ryzyko pogoni za zwierzyną. Do tej pory miałam tylko jedną "sytuację" - wyszedł na mnie z krzaków "pan Adam" jak go natura stworzyła. Ale ja już, wybaczcie, nie jednego nagiego faceta widziałam i wrażenia na mnie nie zrobił. A żem mocna psychicznie jest, to wiedziałam, że nie mogę mu pokazać, że mi serducho drgnęło bo mnie zaskoczył, więc przeszłam obok jakby nigdy nic. Więcej pana Adama nie spotkałam, a chodzę w to samo miejsce już dwa lata. Myślę, że najważniejsze to być pewną siebie. A jako zabezpieczenie wziąć ze sobą dwa psy, które świńską głowę pożerają w godzinę i tylko zęby zostawiają:evil_lol:
  11. [quote name='retmed500']Słuchaj, nie przeinaczaj mojej wypowiedzi. Poza tym przeczysz sama sobie. Raz piszesz, że psa dotyka ten, co go karmi, co jest równoznaczne z tym, ze Twoje dziecko nie pcha się do niego z rączkami, a Ty jako matka "panujesz"<-- Twoje okreslenie) nad swoim dzieciakiem. Dalej piszesz, że nie potrafię zapanować nad swoim psem-potrafię, bo mój pies nie biega samopas, nie terroryzuje sąsiadów i nie robi, co mu akurat w duszy zagra. Więc określenie chyba jednak kiepsko dobrałaś do sytuacji. Nie wiem, co jest dla Ciebie znakomitą rekomendacją, a co nie jest i szczerze średnio mnie to obchodzi, bo nie o to pytałam. Miało to na celu zarysowanie, że nie "bawiłam" się całe życie w jamniki, a tu nagle wyskoczył amstaff, tylko, że miałam zawsze psy duże, tym samym silniejsze i o większych możliwościach niż np cholera pekińczyk.[/QUOTE] Po pierwsze, to nie naskakuj na mnie, bo nie mówię nic, co nie jest prawdą. Zejdź na ziemię i przyjmij do wiadomości fakt, że nie masz pojęcia, z jakim psem przyjdzie Ci spędzić najbliższych kilka lat. Więc lepiej się tego dowiedz i na początek, przestań go traktować jak... pekińczyka. Pies się rzuca do twarzy swojemu panu, gryzie człowieka, a Ty mu zabraniasz włazić DZIŚ na łóżko. Gratuluję. I tak, moje dziecko nie głaszcze moich psów bez mojej zgody i kontroli. Choć jest jedną z osób, która karmi psy i ma do tego prawo. Jak osiągnie wagę i wzrost sprzyjający tej czynności, może na to pozwolę. Ale teraz wolę dmuchać na zimne, i Tobie też radzę zacząć tak postępować.
  12. kurka! jak mnie to wkurza! dlaczego pozwalacie obcym ludziom pchać się z łapskami do Waszych psów?! są 3 proste zasady, które czynią nasze życie łatwiejszym i bezpieczniejszym: 1. dziecko nie ufa obcym 2. facet nie śpi u koleżanki 3. psa dotyka ten, kto go karmi czy to naprawdę takie trudne? retmed500 - co to znaczy: "nie założę kagańca, bo się boję innych psów"?! Z perspektywy matki małego dziecka, nóż mi się otwiera w kieszeni jak to słyszę. Nie potrafisz zapanować nad swoim psem, to go przynajmniej zabezpiecz... Nie bądź jak pijany rewolwerowiec z odbezpieczonym koltem. Bo co mi z tego, że zabronisz psu włazić na łóżko, jak moje dziecko może mieć traumę do końca życia po napotkaniu Twojego pupila? a te "psy ras dużych" też mnie rozwalają... to naprawdę rekomendacja znakomita...
  13. Tessi&Tola

    Barf

    apropo tego czego moje psy nie zgryzą, bo się uśmiałam jak zobaczyłam komentarz z usuwaniem niebezpiecznych kawałków - otóż, moje psy nie zgryzą zębów świńskich, jest to jedyna rzecz którą odnalazłam kiedykolwiek w trawie po posiłku... koszmarnie wygląda:crazyeye: ale ogony, kości, kospusy, nogi świńskie mielą sobie same i po powrocie z pracy nie znajduję nawet śladu...:lol:
  14. show z założenia musi być nieetyczny, zawierać w sobie jakieś treści kontrowersyjne, śmieszyć jednych, oburzać innych - show nie służy niczemu poza robieniem kasy - jesli tak na to spojrzeć to CM doskonale wpisał się w ten nurt i mnie to jakoś nie razi... nie oczekiwałam od niego pomocy w tresurze, po prostu czasem trzeba się na coś pogapić w tv i spośród setek show emitowanych aktualnie to i tak nie wydaje mi się takie złe:razz: Nie uważam, by metody stosowane przez CM (kto je opracował i kiedy też mnie nie interesuje, tak jak nie interesuje mnie skąd perfekcyjna pani domu wie jak wywabić plamę z buraków) były szczególnie brutalne, to są metody "na skróty". Za to możecie mnie zlinczować, ale uważam, że pies ma naprawdę dużo mnie zwojów mózgowych od nas i niektóre metody, które naruszałyby godność i przestrzeń osobistą dziecka, dla psa są po prostu oczywiste. Np. ta, że jak ty włazisz mi pod nogi to ja mam prawo Cię nadepnąć (lub odepchnąć), że jak nie chcesz mi oddać jedzenia, które dostałeś ode mnie, to mam prawo Ci je odebrać, że mam prawo iść w wybranym przeze mnie kierunku i w moim tempie, że mam prawo decydować kto wchodzi do mojego domu...itd. Ja moich psów nie przepraszam i nie proszę o nic, po prostu wymagam od nich ciągle tego samego - to jasny układ dla obu stron. Wydaje mi się też, że taki jest główny przekaz CM - zdecyduj się człowieku, czego chcesz i bądź konsekwentny. To powiedziałam ja, obejrzawszy w swym życiu 4/5 odcinków "zaklinacza", bo szczerze mówiąc, trochę mnie nudzi... A dla tych, którzy stawiają na cierpliość, zaufanie i wiarę w cud polecam "Zaklinacza koni":razz: (który też mnie zanudził na śmierć notabene:evil_lol:)
  15. Tessi&Tola

    Barf

    a ja tam nadal twierdzę, że to traumatyczne przeżycie dla mnie:-o ale dla moich psów to nie, więc czekam na ten maj...:razz: tylko już może bez szczegółów Tascha:evil_lol:
  16. leónowa - ja mam kundle, mieszańce mogę rzec, bo znam rodziców: mama podhalan a ojciec dog de bourdeaux a myślisz, że to jest powód dla którego nie mam galerii - chyba nie, po prostu mnie to nie kręci... wiesz, ja jestem z tych, których nawet nie ma FB:oops: puma - może kiedyś wkleję, ale jeszcze do tego nie dojrzałam;)
  17. Tessi&Tola

    Barf

    [quote name='Tascha']27-28 kwietnia ;) ale wczesniej i tak nic z tego - teraz juz za póxno bo kozy w ciazy, a maluchy rodza sie zwykle w lutym, a musza jednak urosnąc choc troche ;)[/QUOTE] Tascha, po tym szczegółowym opisie: kozy w ciąży, maluchy rodzą się w lutym a potem sobie rosną... to mi się już odechciało tego mięsa zupełnie. To ja już wolę bezimienną świńską głowę z mięsnego od koźlątka, które miało kochającą mamę:shock: Cyba działa na mnie ta sama zasada, co na morderców - ciężej jest zabić kogoś, kogo się zna z imienia.:snipersm: no bo ja to taki raczej mieszczuch jestem, wiesz:p
  18. Jak mogą szkodzić newsy o klęskach żywiołowych i głodzie? Przecież za tym idą akcje pomocowe i charytatywne. oj Filofendron, chciałabym być taką idealistką jak Ty i wierzyć, że dziennikarze jeżdżą tam by pomóc a telewizja by nakłonić do uczestniczenia w akcjach charytatywnych. Ale nie wiedzieć czemu, jak pomyślę czasem ile kosztuje pobyt takiego reportera w trzecim świecie i ile za te pieniądze naprawdę można nakarmić dzieci, to dopiero mi się nóż w kieszeni otwiera... I w porównaniu do tego, uczucia jakie wzbudza we mnie CM są doprawdy, delikatnie rzecz ujmując, nijakie...
  19. [quote name='puma08']ładne, ładne - pochwal się nimi! Czekam na galerię :) chyba też zacznę wyjaśniać:diabloti:[/QUOTE] galerii robić nie będę - mam dziecko i to ono jest obiektem zachwytów w tej rodzinie:lol: na psie galerie czasu nie mam - wolę iść na spacer w pola niż obrabiać zdjęcia ot, taki ze mnie marny dogomaniak:evil_lol:
  20. ja nic nie robię - mam ładne i dobrze wychowane psy, więc zbierają komplementy:p:p a ja w paradę nikomu nie wchodzę, a jak ktoś próbuje mi wejść w paradę, to szybko wyjaśniam mu gdzie jego miejsce i po sprawie:diabloti:
  21. Tessi&Tola

    Barf

    [quote name='Tascha']Hi,hi- kwestia przyzwyczajenia...i chwytasz za cokolwiek... ;) Wiesz, az tyle to ja tego nie mam i daleko ciutke mieszkasz. Ale jakbym sie na opolska wystawe wybierała- to jeśli autem własnym, to dam Ci znac, czy sie co da przywieśc ;)[/QUOTE] trzymam za słowo - choć z tego co pamiętam, to ta wystawa jest w okolicach maja (???) ale chyba dożyjemy:p
  22. Tessi&Tola

    Barf

    Tascha - a nie eksportujesz Ty czasem tego mięsa poza lubelskie? Bo u mnie tu nie znam takich, a poza tym... takie całe zwierzę (tylko porąbane w kawałki) to dla moich psów rarytas, ale dla mnie jakaś mordęga by była... jak mam im głowę świńską rzucić to się 10 minut zastanawiam, z której strony to chwycić, bo tu zęby, tu nosek, tu oczko...bleee:nerwy: Kajusza, a popatrzę faktycznie, a nuż mi się opłaci?
  23. [quote name='panbazyl']:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: tak ciężko wyciągnąć wtyczkę z kontaktu, nie?[/QUOTE] znam takich, którym do głowy to nie przyjdzie - choć są tak antytelewizyjni, że dyskutują nawet z reklamami:crazyeye: bo swoją drogą, jakież trzeba mieć samozaparcie by oglądać co tydzień faceta, który nas tak wkurza? podziwiam szczerze:-o
  24. rozi - sherlock holmes:eviltong: a ja tam nic nie słyszę niemiłego, mam klapki na uszach i słyszę tylko komplementy o moich:loveu:
  25. Tessi&Tola

    Barf

    ja to muszę przeliczyć po raz enty po prostu... na pewno nie mam szans zejść poniżej kg z porcją dzienną, latem dostawały po 800 g i po dwóch miesiącach mogłam im policzyć wszystkie żebra - może za dużo przy rowerze biegały?? ale chyba niee... kostek wołowych u mnie niet więc kombinuję ciągle jak tu na te ogony wygospodarować kasę i nie zbankrutować, z wieprzowiny nie zrezygnuję, bo trochę tłustego na zimę muszą mieć - śpią w nieogrzewanej komórce gospodarczej (co prawda po sufit siana mają, ale zawsze trochę energii na rozgrzanie idzie), drób od biedy mogę obstawić tymi kurzymi łapkami to mi trochę zejdzie z rachunku... liczyć... liczyć... liczyć....:hmmmm:
×
×
  • Create New...