-
Posts
320 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tessi&Tola
-
kramatorium dla zwierzat co o tym myslicie
Tessi&Tola replied to rafaljarosz's topic in Tęczowy Most
Ja nie skorzystam (pochowam moje psy we własnym ogrodzie), ale rozmawiałam ostatnio z właścicielem berneńczyka i on zamierza swojego psa pochować na cmentarzu. Czy skremować to nie wiem. Jakiś popyt zapewne będzie... ludzie mają coraz więcej pieniędzy do wydania na swoich pupili. -
A mi się nigdy nie podobały "cięte" dobermany - wyglądały jak koksy z osiedlowej siłowni, ale zawsze mi się podobały pinczery średnie... a ostatnio zobaczyłam naturalnego dobka i jest piękny! Szkoda, że nie mogę sobie sprawić takiej parki: rudy średniak i czarny dobek:p Wyglądałyby ładnie na spacerze - wiem wiem szczyt próżności...ale jaki ładny!:eviltong:
-
[quote name='Instant']Tessi&Tola, zauważyłam, że ogromną wagę przywiązujesz do słów - a potem okazuje się, że masz bardzo podobne poglądy, tylko troszkę inaczej je nazywasz ;) [/QUOTE] może to dlatego, że jestem filologiem z wykształcenia:eviltong: ogólnie zgadzam się z teorią, że mam podobne poglądy do większości uczestniczących w dyskusji, w końcu jest tu wspólny mianownik - psy! Czasem tylko, jak mi się nudzi to wsadzam kij w mrowisko, żeby coś się zadziało...:evil_lol:
-
[quote name='omry'] trzymajcie kciuki za dziecko, żeby się biedne nie powiesiło z powodu tego, że nie traktuję psa gorzej od niego.[/QUOTE] ech, ten radykalizm w widzeniu świata przez ludzi ze Stargardu Szczecińskiego... też się tam urodziłam, więc wiem o czym mówię...:evil_lol: nie dramatyzujmy tymczasem, nikt się wieszał nie będzie... dokończymy rozmowę jak wszyscy zainteresowani będą mieli i psy i dzieci, bo na razie to sobie gdybamy tylko a tu jest wątek o spaniu z psami w łóżku! więc co ja tu robię?:hmmmm:
-
[quote name='omry'] Nie da rady, bo? Pies i dziecko posiadają całkiem inne wymagania, co nie znaczy, że te ich wymagania i one same nie mogą być dla mnie w jednym stopniu ważne.[/QUOTE] eee ja nie wiem, bo np. trzeba wybrać czy najpierw nakarmić dziecko czy psa, czy zmienić pieluchę czy wyjść na spacer, czy iść na plac zabaw dla dzieci (zakaz wstępu dla psa) czy na łąkę dla psów, czy zabawki dziecka są dziecka i psa czy tylko dziecka, czy pies ma oddać jedzenie dziecku, czy dziecko psu... nie da się spełniać na raz wszystkich życzeń, trzeba wybrać... dla mnie wybór jest oczywisty:niewiem: ja nie mówię, że Twoje psy nie mają zasad - mówię tylko, że dla mnie naturalną rzeczą wydaje się, że pojawienie się nowego człowieka w rodzinie spycha psa na szczebelek niżej... bo na jednym szczebelku ciasno:p jestem dogomaniaczką mierną, ale z forum dla mam to nie zamierzam korzystać, bo tam to dopiero jestem wyrodnym egzemplarzem...
-
[quote name='omry']Ja wciąż uważam, że to jest całkiem inna sytuacja. Nie mówię, że pies dla mnie przykładowo będzie ważniejszy od mojego dziecka. Sądzę, że będzie traktowany na równi mimo całkowicie innych potrzeb i to, że z Tobą jest inaczej ani trochę mnie nie przekonuje ;)[/QUOTE] Teoria równego traktowania nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości:eviltong: Ideały można mieć, ale nie da rady ich w 100% wcielić w życie. A w niektórych wypadkach, nawet nie należy... omry, będziesz jednym z tych rodziców, którzy będą wmawiać swojemu dziecku, że pies to braciszek/siostrzyczka?:crazyeye: Rozumiem, że teoria dominacji została obalona, ale jednak pies jest zwierzęciem i pewne zasady mieć musi, żeby sobie ten świat poukładać. Ja też nie jestem z tych dziewczyn, które marzyły kiedykolwiek o dziecku. Mam jedno i jedno już chyba pozostanie, ale mimo mojego umiarkowanego zapału do macierzyństwa, wiem że pies dziecku jednak nie równy...
-
ach, Czarnogóra:grins: moje piękne wakacje sprzed pięciu lat... nie miałam dziecka, nie miałam psów... wspomnienie smaku wolności i imprez do białego rana :evil_lol: proszę pozdrowić ode mnie Budvę!
-
[IMG]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/01/d072cbfe6e6f3d39da647375792d988d_original.gif?1359642730[/IMG]
-
[IMG]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/02/00a4ecb4b0cd3762eb923e9b45bb3df2_original.jpg?1359878528[/IMG]
-
:roflt:podoba mi się, muszę sobie doczepić taki kij a potem trochę wyżreć z obu misek i położyć się w kojcu na pół godziny... i kupię sobie pajączka na spacery, bo jak się zagapię i przygarbię to mnie zeżrą te moje wilki...:look3:
-
[quote name='Diana S']A, kto tutaj pisze,o podrozy w samolocie? Ja zawsze dostosowuje moj urlop pod psy, tam, gdzie mozna pojechac z psami, a nie gdzie nie mozna, chodz jak ktoś sie uprze samolotem psa "przeleciec" mozna, koszta sa wieksze to zrozumiale....... Przepraszam Cie, ale nie rozumiem,co napisałas.... staralam sie bardzo, ale nie rozumiem, co mialas na mysli.... Psy owszem zmieniaja styl zycia, ale jak dla mnie nie, nie do ogarniecia...Dla mnie dziecko bardziej ogranicza niz pies ;) Jak wczesniej napisałaś, ze pies ogranicza... BZDURA nie wiecej niz dziecko ;)[/QUOTE] generalnie - wciąż się z czegoś tłumaczę:icon_roc: więc jeszcze raz - mam psy stróżujące, więc zabieranie ich ze sobą w podróż mija się z celem - one nie są do towarzystwa, są do pracy a pracują głównie gdy mnie nie ma w domu... poza tym, nawet gdybym chciała je zabrać, np do Norwegii gdzie mam pół rodziny, to nie ma takiej opcji - raz że podróż samolotem, dwa brak warunków na miejscu... więc psy są ogranicznikiem w tym momencie... jak wytłumaczyć róznicę między ograniczeniem przez dziecko a przez psa... może inaczej: pies ogranicza mnie tak jak płot - mogę zrobić tylko niektóre rzeczy, z tych które przyjdą mi do głowy, posunąć się tylko do pewnego momentu w swoich działaniach... dziecko ogranicza mnie tak jak grawitacja - pewnych rzeczy po prostu nie mogę zrobic i koniec, ponieważ wiem że jest to wbrew prawom fizyki, nawet nie przychodzi mi do głowy by ich pragnąć w tym momencie... Nie wiem czy to się da wytłumaczyć, mam i dziecko i psy, więc dla mnie są to rzeczy oczywiste... Diana dostosowuje swój urlop pod psy, ja pod dziecko. Rozumiem, że na forum dogomaniaków, niektórzy moga traktowac swoje psy jak dzieci i dla nich ta granica się zaciera - dla mnie nie. Potrzeby dziecka w hierarchi rodzinnej stoją wyżej od moich, a potrzeby psa - niżej. Obrazowo mówiąc, jesli moje dziecko zamarzy sobie wyjazd do Disneylandu, to postaram się to marzenie spełnić (pomimo tego, że mnie to zupełnie nie kręci) a jesli mojemu psu zamarzy się przyciągnąć ze spaceru padlinę sarny, to wybiję mu to z głowy natychmiast... i mam gdzieś, że bedzie mu smutno.:diabloti:
-
[quote name='evel']Nie ten wątek, to po pierwsze, a po drugie pan Fisher stwierdził jakiś czas później, że opisywane przez niego teorie nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości ;) Np.: [URL]http://p[/URL] s i a k o s c.mysle.pl/john-fisher-okiem-psa-teoria-dominacji (trzeba usunąć spacje).[/QUOTE] haha, evel sprawiłaś że to jednak właściwy wątek dla tej książki - sam pan Fisher odradza:p
-
[quote name='zakonna']ja podróżuję z moimi psami, to nie jest problem wg mnie. [/QUOTE] średnio sobie wyobrażam moje psy w samolocie:smhair2: [/QUOTE] Dziecko rowniez ogranicza, wrecz bardzo... nie tak, jak pies.... wiec Hasło, ze pies ogranicza, bardzo mnie smieszy.... rozbawia do lez ;-)[/QUOTE] ale widywałam już dzieci w samolocie:evil_lol: poza tym porównywanie tych dwóch spraw to tak jakby porównać pójście na randkę z... no nie wiem, małżeństwem? poza tym, nie chce mi się szukać cytatu, ja nie mówiłam nigdzie, że żałuję, że mam psy - zaznaczyłam tylko, że ta decyzja sprawiła, że musiałam zmienić niektóre swoje zwyczaje... więc zmieniłam, a temu kto nigdy w życiu nie stawał przed dylematem: niespodziewany wypad na weekend w fajnej cenie kontra opieka nad psami... zazdroszczę!
-
moje psy są na barfie, więc ja świń nie biorę! żeby nie było, że nie uprzedzałam:diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Tessi&Tola replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
teraz są trochę "mężniejsze", bo ostatnie zdjęcia sprzed roku są w tej galerii... ale sama się dziwię, że tak ładnie wyszło:evil_lol: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Tessi&Tola replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='asiak_kasia']No ja nie wiem, jak można takie wstrętne mieszańce trzymać :diabloti: ( btw macie jakaś galerię? Można was sobie obejrzeć?, bo Ciekawa jestem jak wyglądają takie mixy- w fota z awatara za mała dla mnie ;))[/QUOTE] no wreszcie znalazłam, kto się pytał o zdjęcia - bo już mi się wszystko popindoliło na tym dogo... zkim, o czym i gdzie... nie będę robić galerii ale mam trochę zdjęć na picassie, może kiedyś się zmobilizuję i uzupełnię... [FONT="Calibri"][URL="https://picasaweb.google.com/zibi315/Psy?authkey=Gv1sRgCO3f-KrIwYC-Xg#"][COLOR=#0000ff]https://picasaweb.google.com/zibi315/Psy?authkey=Gv1sRgCO3f-KrIwYC-Xg#[/COLOR][/URL] [/FONT] -
[quote name='Angi']Jaki handel? :evil_lol:[/QUOTE] świnie sobie podkładają - ot, i wszystko!:eviltong:
-
ja zdecydowanie odradzam tę, jeśli ktoś chce mieć psa stróżującego: [URL="http://www.dogomania.pl/url?sa=i&rct=j&q=psy+str%C3%B3%C5%BCuj%C4%85ce+ksi%C4%85zka&source=images&cd=&cad=rja&docid=BYo-E13TRfAiuM&tbnid=Q4pSoAD6sPqgKM:&ved=0CAUQjRw&url=http%3A%2F%2Fwww.nokaut.pl%2Fksiazki%2Fpsy-strozujace.html&ei=qO8LUZDeHoiDhQfT44HIAQ&psig=AFQjCNHGClXfAXTXO4DahrSmNwgkvQaS-w&ust=1359823075062920"][IMG]http://nokautimg2.pl/p-ab-44-ab440c1fe32ec540ff7d72ca567a26cb500x500/psy-strozujace.jpg[/IMG][/URL] tragedia! napisałabym lepszą korzystając z artykułów w internecie i w życiu nie będąc posiadaczką psa, nie dowiedziałam się absolutnie NICZEGO co pomogłoby mi w układaniu psa stróżującego
-
W moim domu rodzinnym tylko takie psy się uznawało, tata nie dopuszczał myśli by w domu, w którym była czwórka małych dzieci, pałętał się jeszcze pies i mi też się jakoś tak przyjęło. Mieliśmy zawsze psy, od kiedy pamiętam - zwykle duże mieszańce, tak jak ja teraz. Opiekowałam się też psami ciotki, która pracowała w szpitalu, więc miała nieregularne dyżury - najpierw dużym pudlem, później bokserem, a na końcu ON-em. Dorabiałam w ten sposób do kieszonkowego od podstawówki do czasu studiów. Później był mieszaniec ON-a ze schroniska, ale znikł wraz z byłym facetem... potem długo nic, bo mieszkanie w kamienicy na ostatnim piętrze, więc tylko kot i wreszcie... domek i psy! To było oczywiste, że muszą być! Mój mąż je toleruje, ale uważa że bez nich nasze życie byłoby łatwiejsze - kiedyś dużo podróżowaliśmy, teraz jesteśmy ograniczeni... ale ja nie narzekam:p
-
[quote name='Diana S']Tesi&Tola od kiedy masz sunie? w jakim sa wieku?[/QUOTE] 7 stycznia skończyły dwa lata, najgorsze już za mną - teraz już będą tylko mądre (pobożne życzenie:evil_lol:) przyjechały do mnie jak miały 3 miesiące
-
PIES A DOM - ciekawe inspiracje z internetu
Tessi&Tola replied to Cybulka's topic in Sprzęt i akcesoria
naprawdę fajnie to wygląda! podoba mi się legowisko w szafce nocnej i kącik barowy w czerwonej kuchni:p -
o, już wiadomo?:multi: może w tym roku przyjdę sobie pooglądać z moimi kundlami, bo w zeszłym to jeszcze zbyt narwane były na take międzynarodowe towarzystwo:evil_lol:
-
[quote name='pinka']GAJOS masz rację pies nie tworzy stada z człowiekiem pies człowieka uznaje za pana przyjaciela i kogoś kto daje mu jeść, dom, bezpieczeństwo. prawda jest też że to pies wybiera sobie "pana" jego słucha innych toleruje ale nie uznaje od nich poleceń.[/QUOTE] co to za pokrętna teoria "pana przyjaciela"? :-o
-
moim psom imiona nadawaliśmy tak, żeby dziecko nie miało problemu z zapamiętaniem i żeby się dobrze kojarzyły (miło, znajomo, bezpiecznie) Tessi - z bajki o pajacyku Noddym, który miał przyjaciółkę misię o tym imieniu Tola - z bajki Bolek i Lolek a potem się okazało, że moja mama Teresa się poczuła urażona, bo uważa że Tessi jest skrótem od jej imienia a sąsiadka (76-letnia) przynaznała się, że ma na imię Antonina i jej mąż nazywał ją Tola więc wtopa na całego, ale 2-latce nie można burzyć obrazu świata i imiona zostały:evil_lol:
-
Moje też mają takie okresy, że żeberka im się pokazują - zazwyczaj latem, jak są upały a na zimę na odwrót - wiecznie głodne i odkładają trochę sadełka. Wet twierdzi, że to prawidłowa reakcja psiego organizmu na warunki zewnętrzne i że mam się kierować intuicją, kiedy zwiększać kiedy zmniejszać porcję... To się kieruję intuicją moich psów i tak je karmię jak chcą. No czasem odmawiam, jak przychodzą po trzecią porcję półkilogramową tego samego dnia...:diabloti: