Hejka :)
Dzięki :)
Poprawa to za mało powiedziane- dzisiaj eksploatuje całą nagromadzoną energię i jest okropny! Cały dzień łazi za Kajką i Puffkiem i je zaczepia, skacze, "dziubie", szczeka, piszczy. I nie urósł mu od wczoraj ropień. Uff :) Tylko łysy placek i rana przypominają ;) Za to dawanie mu antybiotyku- masakra. Cwana bestia wypluwa.
No i byliśmy dzisiaj na spacerze 10km, nad śląskim morzem :) 2 psy wybiegane, jednemu mało :)