One nie mają stosunków ze sobą :lol: :p
A tak serio- póki co było 1 spięcie między chłopakami, podczas wielkiej ekscytacji kiedy wróciłam po 10h do domu ;) Ale jedno hasło i był spokój. Kaja się z nim zaczęła bawić, biegać, ale najbardziej go uwielbia kiedy on je- bo może mu coś podwędzić, więc wtedy się do niego tuli i daje buziaki :D Poza tym prawie cały dzień chłopaki się że sobą bawią, Puff zrobił się szczekliwy (bardzo), zgapia wszystko od psów- co jest dobre i nie. Przez Lucka zaczął warczeć na obce psy, jak nie ma Lucka z nami to się bawi. Tak samo do ludzi- przyszli ostatnio goście, Wiéc Puff na nich szczekał bo Lucek szczekał. W momencie uspokojenia jamniora- Puff się wita. Więc ćwiczymy osobno ;) No i jak się wkurzy na nas to gryzie rzeczy w domu- kwietnik, stół, przez co obrywa słownie. Za to zrobił się bardziej ułożony w kwestii szaleństwa- już tyle nie skacze, nie ładuje się do zamkniętego auta, potrafi siedzieć i czekać przed "ubraniem" przed spacerem :)