Hejka :)
Zuzaw- o tak, to na pewno :)
No a dzisiaj znowu przygody. Po ostatnim zatrzaśnięciu drzwi samochodu (bagażnika w sumie) i konieczności kradzieży go spod sklepu, po 2 dniach poszukiwań zapasowego klucza i kilku odpoczynku, dzisiaj pojechaliśmy dorobić kluczyk do auta, w razie w. Drogo... W 1,5h był gotowy, potem od razu skoczyliśmy na zakupy, i do domu. No i tata chciał schować "nowy" klucz tam gdzie zawsze trzymał zapasowy. A tam... Leży zapasowy klucz od auta. Kurde, szukaliśmy tam dokładnie, w 4 osoby, kilka razy! Strasznie to dziwne, wszystkie rzeczy były z tej szafki wyciągane, a jego tam nie było. A dzisiaj szok, leży! No więc jesteśmy biedniejsi w portfelu, a bogatsi o 1 dodatkowy klucz.