-
Posts
1071 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aśka Belkowska
-
[quote name='plina']Dziś z trudem zostały odebrane dwa następne psy- [URL="http://s1213.photobucket.com/albums/cc461/plinaa/Czarne%20szczeniaki%20z%20pseudo/"]http://s1213.photobucket.com/albums/cc461/plinaa/Czarne szczeniaki z pseudo/[/URL][/QUOTE] To rodzeństwo mojego Fidelka. Ciekawe jakie są ich losy? Mam nadzieję, że trafiły do równie cierpliwych domów jak nasz, bo to były straszne bidy.
-
Przypadkiem znalazłam wątek. Mam jedną z tych małych czarnych kuleczek. Kulka wyrosła na wspaniałego, radosnego psiaka. :loveu: Tak wyglądałem u "kochanego pana" (do tej pory nie lubię siwych ludzi) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1923/226f14cb30dbebd3med.jpg[/IMG][/URL] Taki byłem smutasek po przyjeździe z fundacji [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/709/febbfe713f192757med.jpg[/IMG][/URL] Teraz taki jestem. Reszta zdjęć w mojej galerii. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1904/64214567b0123aa0med.jpg[/IMG][/URL]
-
Jak zapewne większosc ludzi do tej pory uważałam, że klatki to tylko w zoo. Ale teraz, kiedy (również dzięki internetowi) "wzrosła moja świadomość psia" widze, że klatka to taki substytut nory dla psa. Mam koleżankę, której co nieco neurotyczny pies świetnie sie relaksuje w klatce, sam do niej wchodzi gdy szuka odpoczynku. Dziewczyny, które prowadzą psią szkołę i trenują swoje psy, mają klatki jako oczywistą oczywistość :lol:, a na wszelkich seminariach klatka jest wręcz nieodzownym elementem, kiedy nieuczący się w danej chwili pies ma znajdować siły i spokój do dalszej nauki. Od tej pory zaczęłam patrzeć na klatki inaczej i w przypadku psa, który "dostaje kręćka" bez swojego właściciela, nawet bym się nie zastanawiała.
-
[quote name='BBeta'][URL]http://beata.boo.pl/dogs/DSC_610.jpg[/URL][/QUOTE] Zabawne, moja koleżanka adoptowała bardzo podobnego kundelka, gdzieś "na wsi". Nie powiem, że kalka, ale bardzo podobny, a już na pewno te miodowe oczy. :lol: A tu czytam, że to taki rzadka w Polsce rasa. Musze zrobić przy okazji zdjęcia.
-
Jak tylko coś będzie nowego. Szkoda, że wczoraj nie mieliśmy czasu robić mu zdjęć, kiedy szturchał w ucho raczkującego synka znajomych. Taki pachnący inaczej szczeniaczek. :evil_lol:
-
[quote name='evel']Skrzydeł z indyka ja nie podaję mojej suce, choć jest większa niż Fidel i je barf. Lepsze byłyby chyba szyjki - tam masz takie kości, które pies musi dokładnie rozgryźć. Albo coś z kurczaka - te sklepowe kury to nawet rękami można połamać, więc chyba nie powinno być większych obaw. No i pilnować odstępów między różnymi rodzajami żywienia.[/QUOTE] To rzeczywiście spróbuję dawać szyjki. Surowe mieso oczywiście też, ale mnie przede wszystkim zalezy,żeby trochę sie również potrudził z gryzieniem. Gotowanych kosci nie mam mu zamiaru podawać, bo sie już wystarczająco dużo naczytałam o ich szkodliwych właściwościach. Poza tym jak piszesz daję mu taką surowiznę dość rzadko, ale za to ile ma z tego radochy.
-
Fidel uwielbia piłeczki. Na dworze biega i skacze do gumowych, w domu skacze do takiej dziecięcej z materiału. Wymamlana do granic przyzwoitości. A szyta już setki razy. :evil_lol:
-
Problem w tym, że Fidel nie jest typem szaleńca. Oczywiście w porównaniu z innymi psami, których właściciele w nimi nie pracują, jest ruchliwy, ale ja widze, że nie nakręca się tak jak można obserwować np. na filmikach z zawodów. Pewnie my popełniamy jakiś błąd, ale trudno mi powiedziec jaki. Np. na kładkę wszedł sam, ale już wobec rękawa musieliśmy pokonać jego strach przed hałasem.
-
To jakie rozwiązanie jest lepsze? Szukać jagnięcych? Z mięsem? Chciałabym od czasu do czasu dawać mojemu psu surowiznę, on jest taki prawdziwy psies.:evil_lol: Zęby ma jak rekin lub raczej sznupodyl jak określiła zdjęcie w linku jedna cioteczka. :diabloti: Poza tym jest to sposób na to, żeby nie interesował się świństwami na dworze. Nie zauważyłam problemów gastrycznych, rzadko mu daję te skrzydełka.
-
[quote name='phase'] A jak poszło agility? :)[/QUOTE] Cały czas się zastanawiam. Ula twierdzi, że lepsze dla Fidka jest agility aniżeli frisbee. Łatwo go wystraszyć, co widać przy przeszkodach, z kolei dźwięk upadającego talerzyka też go nie zacheca. Jednak Fidel jest bardzo skoczny, uwielbia wyskakiwać do odbijającej się piłki albo szarpaka trzymanego w górze. Jest ruchliwy i skoczny, ale trudno go nakręcić na przeszkody.
-
Zupełnie nie znam sie na takich wielorybach. :evil_lol: Nawet nie rozważałam posiadania takiego psa. Uważam, że mieszkanie w bloku to dla takiego psa tortura. Swego czasu systematycznie jeździłam na basen na LSM i tam na balkonie cały czas siedział kaukaz (te akurat rozpoznaję). Taka bida na 1mx1,5m powierzchni. Ten maluch był po prostu słodki, taka wielka maskota.
-
Buszuj, buszuj, a potem i tak psiak wybierze to co mu odpowiada. :evil_lol: Moja psica najpierw jadła w DT pedigree, u mnie puszki Gran Carne, potem RC, potem Hillsa, potem Brita Premium, a teraz Joserę. A i tak najlepsiejszy jest rosół z ryżem. :diabloti: I wszelkie inne gotowane. Tylko Pańcostwo uparło się z wygody na to suche.
-
Niestety nasze kudłacze mają to do siebie, że potrzebują grzebienia. Niestety też należę do leniwców, więc nie czeszę codziennie. Im jednak dłuższa sierść, tym częściej zmuszam się do pielęgnacji psiaka. :evil_lol: Też uważam, że szczególnie teraz przy wyższej temperaturze, krotka sierść to najlepsze rozwiązanie. Jeden z moich poprzednich pudelków zachowywał się tak samo jak Twój. Kilka dni zajmowała mu akceptacja swojego wyglądu (model jeden). Było mu lżej, ale mimo wszystko okolice ogonka bardzo go drażniły. Na szczęście mijało .. do następnego strzyżenia. :evil_lol:
-
[quote name='evel']Och widzisz, może to właśnie dlatego? :roll: Bo mojej suki w rozmiarze S nikt nie bierze na poważnie, jak mówię, żeby zabierać kundla. I wyobraź sobie, nie wszyscy mają to szczęście mieć szczeniaczki bez przeszłości, z dobrym socjalem i nastawione pozytywnie do całego świata. Całkiem sporo psów jest z "drugich rąk", ze schronu, z DT czy z ulicy. Mnie odkręcenie suki zajęło bardzo długo, myślę, że poszłoby nam szybciej, gdyby nie ktoś, kto co i rusz psuł naszą pracę, bo matka natura nie obdarzyła go rozumkiem. Zresztą trudno porównywać rotki, które z tego co wiem próg pobudzenia mają dość wysoki, do psów bardziej reaktywnych. Moja suka teraz już ignoruje japacze zaczepiacze i podbiegacze (o ile nie rzucają się z gryzieniem, wtedy nimi zamiata chodnik, albo przejmuję je ja), ale kiedyś nigdy nie przepuściła żadnej zaczepki. I o ile ja z nią pracowałam i pracuję nadal, to niektórzy mają w pompie, że ich pies się pruje i od 3 lat mijamy parę osobników, które widząc nas regularnie robią dym i nic się nie zmienia. Więc to, że Twój pies jest super wyszkolony, nie zawsze wystarcza, żeby żyć zupełnie bezkonfliktowo :roll:[/QUOTE] Masz rację evel, że nie sposób uniknąć konfliktów. To jednak nie zwalnia nas od uczenia psiaków prawidłowego zachowania. Może świata nie zmienimy, ale przynajmniej kilka psów na tym zyska. Ja też mam psa "z przeszłoscią". Wciaż z nim pracuję, zabawne są zachwyty innych właścicieli: jaki on grzeczny. Bo przychodzi na zawołanie? To podstawa, ale sami niewiele z tym robią. Natomiast nic nie poradzimy na "karki", dla których pies to taki składany nóż na smyczy (albo i luzem). Ale wracając do tematu. Mój psiak nauczony przez przyjaciółki też zaczął "chapać" na większe psy, ale zaczełam z nim specjalnie podchodzić do np. ON-ków i się skończyło. Przyznam, że budziło to zdziwienie właścicieli, kiedy pytałam czy moge podejść. Zwykle ludzie z małymi psiakami (mój to taki prawie średniak, ale chudzielec) kurczowo spinają smycz.
-
[quote name='Aśka Belkowska']Dzisiaj Fidel pokonywał swój strach przed elementami agility. Najzabawniejsze było to, że nie przeszkadzał mu hałas rękawa, gdy przebiegał nim pies, ale gdy go rozsuwała trenerka.[/QUOTE] Na fejsie dziewczyny umieściły zdjęcia psiaków w czasie szkolenia, w tym takiego ucznia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1852/0e4f1352d3df1dcdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1984/21c0560d2ea4e083med.jpg[/IMG][/URL]
-
Natomiast przy tym cielaczku tłumaczyłam Fidkowi, żeby nie szczekał bo to nie dalmatyńczyk, chociaz tak samo nakrapiany. Udało sie, chociaz kropki to nasz wróg! :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/2078/a43fcd3541f59de1med.jpg[/IMG][/URL]
-
Cudny futrzak, takie małe cielątko startujące pierwszy raz. Szukałam w necie, to jakiś owczarek środkowoazjatycki? Najbardziej rozbroiła nas ta strzałka na boku, jak z drukarki i dropiate łapki. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/690/0b4096a306375901med.jpg[/IMG][/URL]
-
W ostatnią niedzielę bylismy na wystawie psów rasowych. Fidelek nie załapał sie niestety, nie poznali się na jego potencjale, ale za to po dłuższym spacerze w tłumie ludzko-psim opanował swoje lęki przed obcymi. I o to chodziło Mieliśmy zamiar kupic tez troche profesjonalnych zabawek, konkretnie szukamy miękkiego frisbee, a tu rozczarowanie. Stragany rozłożone przy okazji wystawy, wszystkie trzy!!!! oferowały towar właściwie porównywalny z tym w sklepach. a ja jak nie dotknę, nie kupię! Za to udało mi sie dotknąc takie cuuuudo: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/727/db34f4cfe167c0c2med.jpg[/IMG][/URL]
-
Michelle Ty go po prostu trzymasz na łańcuchu, skoro ma tyle frajdy jak tylko się zerwie. :evil_lol: Cudny pies. Uwielbiam pudlowate.
-
Tym bardziej, że okres kaloryferów dla takich psów to horror. U nas na osiedlu cudny kaukaz spał całą zimę na balkonie, w dodatku takim 1mx1,5m. Zajmował cały. :evil_lol:
-
Ja mam propozycję. Masz dobre relacje z ciocią? Jeśli tak, poświęć trochę czasu psiakowi w weekendy i zabierz go na spacery. Ciocię trudno zreformować, a psy dają się wychowywać bez względu na wiek. :evil_lol:
-
Właśnie te drzazgi mnie zaniepokoiły, bo pies był poza tym przeszczęśliwy. Pomijając fakt, że po takim surowym jedzeniu, ma dłuższe niż zwykle siesty. :evil_lol: A że pies zywy jak sreberko, cenię sobie te chwile relaksu.