-
Posts
1071 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aśka Belkowska
-
[quote name='michelle04'] [IMG]http://c.wrzuta.pl/wi12461/cd6b3ccc000db33552263311/20130903224-001[/IMG] [/QUOTE] Normalnie bliźniaki [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/76/a44ba6458aa17ebbmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Eeech, gdybym ja miała dom z ogrodem....., nawet bym nie pytała męża, czy chce drugiego sznudelka.
-
Kto był inicjatorem? Oczywiście psiunia sunia Luna. Ośmieliła się biegać luzem, tuż po przywiezieniu jej do DT. PS. Ślicznota dalej szuka domu. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/2099/b28857c360b510bfmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Zaniedbałam galerię Fidka, ale czas tak szybko mija. Ostatnio dużo rozmawiamy z zaprzyjaźnionymi psiarzami o socjalizacji naszych psiaków, która odbywa się trochę nieformalnie, bo PUSZCZAMY PSY LUZEM!!! Takie normalnie nadużycie!!! I tak zrodziła się lokalna inicjatywa, którą trochę pomagam popychać do przodu. Może więc kogoś zainteresuje temat, oczywiście link na fejsa, bo to potęga społeczna: [url]https://www.facebook.com/inicjatywa.lublin[/url]
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Aśka Belkowska replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Cudne maleństwo. Mój Fidel był taki sam dzikus. Trzeba suni zapewnić stałą obecność człowieka. Niech obserwuje, z czasem się przemoże. Skoro jest taka inteligentna, na pewno ciekawość pokona w niej lęki. Kazdy taki psiak potrzebuje czasu. -
Jak by to powiedzieć. Mój mąż też ma bardzo rozbudowany głos rozsądku, jeśli chodzi o psy w domu, ale pierwsza wizyta "rekonesansowa" zaowocowała ponowną jazda do Warszawy po Fidka. Powodzenia Hrabciu, twój urok Twoją siła argumentu. :evil_lol:
-
Proszę bardzo, cieszę się, że moje doświadczenia mogą pomóc. Podam Ci taki przykład. Fidek nie umiał chodzić na smyczy, oczywiście "właczał tryb osiołka" czyli zapieral się i probował się wyrwać. Stałam i czekałam aż się uspokoi. Nie patrzyłam na niego. Po chwili probowałam robić krok do przodu, sukcesem było kiedy zobił chociaż dwa kroki za mną. Często było tak, że nawet kiedy już opanował sztukę chodzenia na smyczy, czasem się zapierał. Spokojnie stawałam i czekałam aż przestanie sie zapierać. Oczywiście nie dawaj sobą "rządzić" cały czas, w końcu to my powinniśmy decydowac kiedy, co i jak, ale dzikuska najpierw trzeba nauczyć wszystkiego od poczatku. Ja w końcu zapisałam się do psiego przedszkola, bo mój psiak ma w sobie sporo ze sznupka, a one mają tendencje do dominacji. Życze powodzenia. Zerknij do galerii Fidka, tam widac jak się zmienił.
-
Dodam też swoje doświadczenie. Mój pies miał pół roku, gdy do nas trafił, ale z podobnych warunków. Może nawet gorzej, bo chyba był bity i kopany. Nie ukrywam, że nie miałam doświadczenia z dzikim psem, więc poczytałam w internecie. U nas metoda było karmienie wyłącznie z ręki. Może nie dosłownie, bo do ręki nie podszedł. Ja mu rozrzucałam jedzenie, żeby tylko chociaż wysunąl pysk spod stołu. Może i na Waszą bidę to metoda, gdy będzie głodny. Mój był głodzony w pseudo, więc do tej pory jedzenie jest motywatorem. Na szczęście z fundacji dostaliśmy go w obroży, ale zmiana na szelki i potem przypięcie smyczy, to były przeboje. Na wszystko potrzebny jest czas. Nawet teraz po ponad roku jeszcze ma swoje lęki. Do nas zaczął się przytulać - tak z własnej inicjatywy - dopiero niedawno. Bardzo sobie cenimy te teraz drobne postępy. PS. Na początku nawet nie patrzyliśmy w jego stronę. Za to siedziałam dużo bokiem, na podłodze.
-
Przeszłam przez to samo, tylko mój pies miał pół roku, kiedy go adoptowaliśmy. Nie jestem "fachowcem", ale mogę się podzielić doświadczeniem. Moja rada jest jedna: cierpliwość. Te lęki mijają bardzo powoli. U nas najlepszą metodą było niezmuszanie do czegokolwiek. Dawaliśmy mu tylko możliwości, a popychała go do działania wrodzona psia ciekawość. Do tej pory potrafi go wystraszyć fruwająca reklamówka lub jakiś przedmiot położony w innym miejscu niż zwykle, a poza tym jest fajnym wesołym psem. PS. Wtedy też "odkryłam" dogo. :evil_lol:
-
Masz lękliwego psa, tak jak mój. Też kiedyś się ssikał, kiedy spodziewając się mojego męża zobaczył wchodzącą mamę (boi się siwych ludzi). Poczytaj sobie wątki na wychowaniu. Dłuuuga praca przed nami. Na pewno znalazł już swój domek i dlatego próbuje rządzić. Tylko, że gryzienie to psia metoda ustawiania, a nie ludzka. Mój pies też ma złe doświadczenia z ludźmi, dlatego ciągniemy go na wszelkie festyny, jarmarki itp. Góra złota dla tego, komu dałby się pogłaskać za pierwszym razem. Polecam ponownie wątek bo nie można pozwolić, żeby upewniał się, że ma Wasze przyzwolenie na takie podgryzanie. PS. Na mojego dobrą metodą jest barowanie.
-
Mój psiak od dwóch miesięcy ma wydzielinę ropną w cewce. Po kilkukrotnym płukaniu i leczeniu antybiotykiem problem mija, by pojawić się znowu. Robiłam badanie moczu, wszystko jest OK. Niepokoi mnie, że znowu zaczyna częściej sikać i psy obwąchują mu podbrzusze. Zaledwie tydzień temu skończyliśmy leczenie i to nawet dłuższe aniżeli konieczne - na moją prośbę.
-
Chihuahua 8-letni rasowy piesek znalazł nowy dom
Aśka Belkowska replied to aneta_chihuahua's topic in Już w nowym domu
Faktycznie lisek, w wersji wiewiórkowej. :lol: -
kupno szczeniaka poza miejscem hodowli?
Aśka Belkowska replied to marlena i arvena's topic in Hodowla
Moim zdaniem, jeżeli już wydaje się spore pieniądze na psa z hodowli, to byłoby wskazane jednak pojechać na miejsce. Wtedy można obejrzeć warunki w jakich pies był trzymany, jak wyglądają rodzice i poznać osobiście hodowcę, bo to też dużo mówi. Teraz dużo pseudohodowców woli dowieżć psa, żeby tylko ukryć masówkę, którą uprawiają. Legalne czy nie, mniej ważne, zawsze lepiej dbać o swój interes. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Aśka Belkowska replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='klaki91']pijaczkowe mądrości są takie wzięte prosto z życia :cool1: [/QUOTE] Fakt. My wczoraj wstąpiliśmy na najlepsze w świecie lody tuż pod Lublinem, czekałam aż mój TZ dokona wyboru spośród licznych smaków i .... zza zakrętu wyłonił się półnagi, opalony na marynarza brodacz i w te słowa do mojego prawie sznupka: "Cześć rodaku, się masz, też mam brodę tylko moja dłuższa". Fakt miał pokaźną siwą brodę. :evil_lol: -
Bliźniaczka? Też Luna. :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/2099/b28857c360b510bfmed.jpg[/IMG][/URL]
-
I koleżanki tam miałem, te większe i te mniejsze, ale zadziorne. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/76/c06369afab3e74fdmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Takie dziwne rzeczy tam widziałem. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/76/96ea08e64d80a8fcmed.jpg[/IMG][/URL] Mam kawałek! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images62.fotosik.pl/76/a08b694efdb28125med.jpg[/IMG][/URL]
-
Przyznam szczerze, że dbali o mnie. Dziwny ten domek, ale słońce jakoś mniej daje.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/76/8144ead69623ec5fmed.jpg[/IMG][/URL] No i te kanapki .... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/76/45456931994373e5med.jpg[/IMG][/URL]
-
Czasem musiałem się ukrywać. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/76/888399034d41fc8cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Przyznam jednak, że pobyt nad morzem jest bardzo wyczerpujący. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/76/edf5277167443a1bmed.jpg[/IMG][/URL] Nawet dla pańci.:eviltong: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/76/e75b3baac0cf076fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Droga nad morze prowadziła przez piękny las, kiedy pani zapomniała zabrać mi kanapkę zawsze mogłem posilić sie trawką. A trawki były tam imponujące. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images63.fotosik.pl/76/fb95dd80080c7239med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/76/a44ba6458aa17ebbmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Okropnie mnie tam męczyli spacerami, ale uczciwie dokarmiali, żebym miał siły. A drożdżówki z miejscowych piekarni sa booooskie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/76/67b99250db663745med.jpg[/IMG][/URL]
-
A potem pojechaliśmy znowu do Mrzeżyna. Pięęęeknie tam jest. Wpadłem na plażę jak szalony, obszczekałałem wszystkich radośnie: znowu tu jestem!!! [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/76/557b74be1712802fmed.jpg[/IMG][/URL]