Adoptowaliśmy cudownego psiaczka. To mix sznaucerka z pudlem (podobno), ma około 6 miesięcy - teraz. Został ocalony z dzikiej hodowli, zanim do nas trafił przebywał trzy tygodnie w dwóch DT. Zajmowały sie nim trzy miłe dziewczyny, a raczej pokazywały mu, że człowiek może być dobry. Zabraliśmy Fidelka cztery tygodnie temu. Sorry za długi wstęp, ale to dość istotne, że psiak do tej pory siusiał albo w komórce, albo na podwórku z innymi psiakami ze sfory, albo na gazety w DT. Jest już u nas 4 tygodnie, od wczoraj zostaje sam w czasie, gdy jestesmy w pracy - czyli długo bo 8 godzin. Nie wymagamy od niego cudów, ale nie chciałabym zaniedbać nauki. Szybko nauczył się po co wychodzimy na dwór. Ale gdy chce mu się, absolutnie nie ma skrupułów w domu. Wczoraj po powrocie zastaliśmy "komplet", dość zrozumiałe, bo wychodził dotychczas częściej. To mądry piesek, Mam pytanie teraz co dalej? Kiedy powinniśmy zabrać gazety i podkład, i uczyć, że brudzić to na dworze, nie w domu?