Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Ciag dalszy Jurkowych relacji: Nasza Loniusia wczorajszy dzień miała cały Dzień Swiąteczny z okazji 3 miesięcznego pobytu w nowym domku.Jak ten czas leci - pamiętam jak "gryzła" mnie na przywitanie po rękach a teraz jak zasypia przytulona do mnie to jeszcze patrzy swoimi oczkami na mnie ,taka spokojna,wyciszona i na pewno szczęśliwa .Wczoraj było u nas o godzinie 13-stej 11 stopni i Lonia była też na długim spacerze po Osiedlu. Jak dzielnie cały czas maszerowała i była super zadowolona w towarzystwie Mili i Napka- praktycznie szli razem całą grupą.A po powrocie czekał na nich świeżutki obiadek /skrzydełka /- wszyscy zjedli z apetytem i potem poobiednia drzemka.Niunia pierwsza zasnęła-spacerek Jej dobrze zrobił.Teraz mają być ciepłe dni to będziemy chodzili codziennie ,bez obawy ,że może zmarznąć.Ruch bardzo Jej się przyda na lepszą przemianę materii i schudnięcie Naszej kluseczki. A wieczorem był szampan za Jej zdrowie - bądż co bądż to już cały kwartał w nowym domku Myszko, piszesz sama prawde! B-buniu, dziekuje za wsparcie i slodka pocieche. Buziaki!
  2. Kochana, to raczej nie przez pogode. A tak na marginesie, to mamy plusowe temperatury, prawie caly snieg stopnial i jest oczywiscie chlapa. Do tego szaro-buro wkolo i ciemne chmury. Jednak na mnie pogoda nie ma wielkiego wplywu, na szczescie. To inne sprawy przygniataja i wtedy nie pomaga blekitne niebo i cudowne slonce. Wszystkie piszace tu (i nie piszace) Cioteczki serdecznie pozdrawiam i wklejam dzisiejsza porcyjke nowin, zanim znowu ogarnie mnie komputerowstret... A na koniec mam dla Ciebie super wiadomość-dzisiaj mija 3 miesiące jak Lonieczka jest w nowym domku na Olsztyńskiej i chyba chciała mi zrobić z tego tytułu prezent bo spała całą noc - od 21,30 do 6,00 -rewelacja ! Teraz po załatwieniu spraw ogródkowych dalej śpi a swoim fotelu.Popatrz to już 3 miesiące -muszę żonkę namówić na szampana.A jeszcze Ci o tym nie pisałem ,że jak wracam z zakupów to muszę od razu biec di Niej do pokoju bo strasznie głośno się cieszy na mój powrót - aż popiskuje na całą gminę
  3. Kochana Bogduniu, tak juz jestem prawie zdrowa. Prawie, bo czasem jeszcze cosik meczy, ale to juz "pestka". Przepraszam za zwloke w odpisaniu, jakis gorszy u mnie czas nastal. Jak to mawia mlodziez "mam dola". Jako malutkie zadoscuczynienie wkleje ostatnie wiesci o Loni. Wciaz b. podobne do siebie i oby tak bylo jak najdluzej! Buziaki!!! .A Loniusia od wczoraj przeszła na dietę kontrolowaną tzn.rano dostaje porcyjkę,potem obiadek to już kurczaczek z marchewką i rosołkiem z Jej kropelkami na serducho i wieczorem małą porcyjkę francuskiej karmy dla wysterylizowanych suczek.I koniec ! Ja jem po kryjomu śniadanie,obiad w kuchni lub w jadalni na " stojąco " i nie ma już przy stole "proszących stójek".A po cichu Milence i Napiemu coś wsadzam do dzioba by Mój Serdelek tego nie widział.I będziemy patrzeć i kontrolować wagę.A moja żona się śmieje ,że niedługo będę chował się w piwnicy by coś zjeść ale co tam - wyjdzie mi to na zdrowie Aniu,Nasza Kruszynka ma się dobrze wyczuła ,że coś jest nie tak ze śniadankami bez Pancia i jak ja postawiłem tackę z jedzeniem w jadalni to ona mnie "podpatrzyła" i już była przy mnie ,więc Jej odrobinkę dałem i udałem ,że jest koniec jedzenia wynosząc wszystko do kuchni-przekonało Ją to i potem na stojąco w kuchni dojadłem bez Niej -hi hi hi.Przy obiedzie już nie ryzykowałem i tak się ukrywam.A do żony nie idzie na żebranko ,bo wie ,że nic nie dostanie.Ale za to swoje przydziałowe jedzonko zjadła koncertowo.Dopiero pierwszy dzień za nami ale myślę,ze wszystko się ułoży.Bardzo ładnie spała przytulona do mnie i tylko ją raz o 3-ciej wynosiłem przy okazji wyjścia Napka i potem wstaliśmy o 6-tej A Nasza Niunia czuje się bardzo dobrze -swoje nóżki i nie tylko swoje czasami liże ale nie jest to związane z bólem stawów-czytałem dużo o tym w internecie- tylko taka forma pobudzania endrofin czyli hormonów szczęścia czy zadowolenia.Bo biega normalnie ,nie potyka się ,szczeka na psy sąsiadów-hi,hi,hi razem z Milenką,ma apetyt nie do pozazdroszczenia w tym wieku i co tu więcej wymagać od życia -śpi wtulona we mnie pod kołdrą tylko Jej widać nosek,czasami pogoni Pchełkę ale kotka kompletnie sobie z tego nic nie robi ,nawet teraz nie ucieka - i jest dobrze - oby tak było jak najdłużej !! widać to było wczoraj przy obiedzie po Lonieczce jak Jej smakował farsz z kaszy gryczanej niepalonej,cebulki czosnkowej,mięska oraz kopru-musiałem włożyć Jej do miseczki bo jęzorek wisiał Jej "do pasa".A godzinę wcześniej jadła swój obiadek - na szczęście byłem przewidujący i dostała "okrojoną" porcję,gdyż spodziewałem się,że będzie mi pomagać przy obiedzie.
  4. OBY!!! Takze czekam na ta wspaniala wiadomosc, ze Malutka juz bezpieczna, szczesliwa i kochana!
  5. Czekamy na wiesci. Tylko te DOBRE, NAJLEPSZE...
  6. Z calych sil trzymam co sie da za to, by to byl WSPANIALY DOMEK dla tej Malusienkiej Cudownej Odrobinki!!!!
  7. Zagladam do Trusi... Jak dobrze, ze idzie "ku dobremu" :)
  8. Jaka bidusia wystraszona...serce sie sciska... Oby szybko mogla opuscis schronisko i zaznala wspanialego zycia!
  9. Znowu to samo... To do Ewuni: Przekaze Ewuniu Jurkowi Twoje zyczenia, dziekuje!!!! Tobie takze zyczymy Zdrowia i wszelkiej Pomyslnosci!
  10. Raduje sie Pokerku, raduje...przeciez trzeba miec choc odrobine rozsadku... :) Mialo byc pod wpisem Poker, ale uparcie juz po raz kolejny wpis laduje pod moimi cytatami...wrrrrr...
  11. To jeszcze raz : zycze Ci kochana ZDROWIA!!!! Duzo sil i radosci na przekor wszystkiemu.
  12. Spokojnej cieczki zycze! A potem rachu-ciachu i Gigunia sioooo do domku!
  13. I ja podpisuje sie pod powyzszym, choc zamiast krzepiacych wpisow, wolalabym pomoc w realu...
  14. Jakbym tak miala szczerze, jak na spowiedzi, to przyznam, ze tak samo mocno, jak ciesze sie, ze Lonia jest w najlepszych rekach, tak tez chce mi sie plakac, z tesknoty za nia. Tak chcialabym ja wysciskac, wycalowac, pogadac sobie z nia, wycalowac brzusio, lapki....i zapewnic, ze nigdy, nikomu jej nie oddam...A to wszystko nie jest mozliwe. Jak mozna jednoczesnie smucic sie i radowac? I jeszcze od czasu do czasu pojawia sie takie glupie, egoistyczne przekonanie, ze Ona wolalaby byc ze mna...Mam nadzieje, ze tego Jurek nie przeczyta, choc wiem, ze to normalny Czlowiek, rozumie wszystko i nie ma za zle. Bo czy to normalne, ze otrzymujac TAKIE wiesci, jeszcze sie smuce...? .A Lonieczka to tak za mną biega ,że musi cały czas mnie widzieć.Nawet jak zejdę do piwnicy to zaraz jest przy schodach i patrzy kiedy wrócę a potem jak mnie znów zobaczy to biega i piszczy z radości,a w nocy to muszę na Niej położyć rękę to wtedy spokojnie śpi.Nawet jak przewracam się na drugi bok to ręką muszę Ją obejmować i się wtula.Dzisiaj nawet nie chciała po wstaniu "dosypiać" na fotelu tylko położyła się przymnie i śpi pod moim polarkiem -taka z Niej pieszczocha,a żona mówi ,że jest rozpieszczona do granic możliwości i tak ma być !Mówię żonce ,że tak "dziewczyny" reagują na "prawdziwego faceta "-hi,hi,hi
  15. Dziekuje Bogusiu kochana, staram sie z calych sil!!! A wspolnym domkiem dla Kiki i Miki ciesze sie oblednie!!!
  16. Troszke spoznione, ale najlepsze zyczenia dobrego i szczesliwego Nowego Roku, dla wszystkich wielbicieli/lek Cudownego Szorsciaczka, dla Jego wspanialej Opiekunki i oczywiscie samego Psiapsiucha kochanego!
  17. Ma byc jak najbardziej HALO!!!! Zyczymy tego, Bozenko mocno, a dochtory to czasem sie myla i nie trzeba im tak bardzo wierzyc. Zdrowych oczek i wszystkiego innego!!! Buziaki! Glaski dla Malentaskow przekochanych.
  18. Jeszcze nie tak dawno, te sunieczki to byl obraz "nedzy i rozpaczy", a teraz maja Raj, zadbane, rozpieszczane, szczesliwe... Jak dobrze!!!!
  19. No jakos udalo mi sie... :) Jak mam pomoc w postaci corci czy ziecia, to wszystko jest mozliwe...Poprosilam Ja o pomoc, odrzekla: "probuj, jak ci nie wyjdzie, to pomoge" i od razu mi wyszlo... Kliknelam w fotke, ktora przyslal mi Jurek (w mailu), potem w "Zapisz" i jak sie zapisalo, to znowu klik w "dodaj plik" na watku, a nastepnie 2x w fotke i juz "wskoczyla" do postu. Tylko zdjecia sa tak wielkie, nie umiem ich zmniejszyc.
  20. Cuda zawsze wzruszaja... Basiu, Tobie i Twoim psiapsiuchom w potrzebie tez takich cudow zycze!!!! Placzmy potem, na zdrowie!!!
×
×
  • Create New...