-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Basiu podziwiam... niezmiennie. I kciuki mocne za wszystko!!!!
-
Mój mały wielki urwisek ma dom! Powoli dociera to do mnie.. Hurra!☺ Oczywiscie Basiu, ze się zgadzam! Niech skorzysta Pesteczka!!!
-
Cudownie! Bardzo się cieszę! Dziś minie tydzień, jak oddalam tego urwisa, jutro będzie tydzień, jak go tam zawiozlas. Mam nadzieję, ze zawojowal Swoich Opiekunów całkowicie i doszczętnie ! Czekam na zdjęcia z radością i trzymam kciuki za złapanie Nadziejki.
-
Śliczny Gawronek. Oby znalazł wreszcie swój dom! Czy już zgłosił się jakiś dt? Mogłabym go przetrzymać (bdt) ale najdłużej miesiąc, a to nie jest dobre rozwiązanie...
- 4 replies
-
- 1
-
-
- dom tymczasowy
- schronisko
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Wspaniale, ze Meksio wiedzie szczesliwe zycie u boku Czlowieka, ktory Go kocha. Za tak dobre wieści nikt się na pewno nie gniewa... ☺ Psince przybywa lat, to jedno jest przykre, ale na to jak dotąd nie znaleziono rady... Uściski, serdeczności i zyczenia dobrego zdrowia dla Pani Ani i nieco zapewne szorstkiego w obejsciu ;) Doktora Pómka...❤
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Figunia replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Maleńka suczynko, mocno trzymam kciuki, byś już nie musiała zmieniać domku... :) -
Wierzę :)
-
Właśnie patrzę Anulko na to legowisko i od razu widzę Oskarka, który u mnie takie poslanko na podłodze olał i to doslownie (nie raz...) i zawsze pchal sie na tapczany. Bez zadnych "krępacji". Zawsze musial byc przy mnie, gdziekolwiek bym nie usiadla. Jak na krzesle, to wskakiwal na kolana i choć czasem go zganialam, nie przejmował się i skakał do skutku. Kiedy wracałam do domu, zawsze leżał na tapczanie, na dużej poduszce, tylko było widać łepetynkę ... Po relacji Basi juz jestem spokojniejsza i troche mniej się martwię. Bo nawet jeśli biedak nie będzie miał wstępu na łóżka, to nie jest to jakiś wielki dramat. Ale tak już mam, ze chciałabym, aby to piesek w domu "rządził"... oczywiście, tak w granicach rozsądku... :) A to podgryzanie...zwykle takie zabawowe, niegroźne, bez śladu na ręce, czasem jednak chwycił tak mocno czy szarpnal, ze piszczalam z bólu. I tego sie boję. Nie było wtedy rady, trzeba bylo wziąć kapcia, lub gazetę i mu pogrozic. Efekt był natychmiastowy, piesek kulił się i uciekal. Potem spod stołu, ostroznie "badal teren", czy już mi przeszło... Oby Państwo podeszli do tego ze zrozumieniem, bo różnie bywa, zwłaszcza, gdy chodzi o dziecko.
-
Anula, Bogusik - Jesteście cudowne!!! Też dziękuję za tego bidusia.
-
Moje kochane, malutkie psiatko, jaka niepewna minka... Jeszcze kilka dni i będzie brykal, u mnie też na początku był grzeczniutki.... Dużo miłości Oskarku, wspaniałej opieki i zrozumienia! Basiu, Eluniu, dziękuję za zdjęcia!
-
Naprawdę można się załamać. .
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Figunia replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
I ja także!