-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Poker']ŁOJOJ, to już Figunia będzie całkiem jak Przecinek.[/QUOTE] Wiesz Pokerku, głodówki to wspaniała rzecz. Oczywiście nie wtedy kiedy są wymuszone przez chorobę, ale takie profilaktyczne. Zaprawiona w boju już jestem, bo mam za sobą ubiegłoroczną 6-tygodniową na warzywach i owocach. Schudłam bardzo dużo (stale jedząc...), ale samopoczucie świetne, bo to i oczyszczenie organizmu i odtrucie. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ostatniaszansa']Proponuje ciuteniek się wstrzymać , jak go choć troszkę odkarmimy, poprawimy stan skóry i sierści i być może, jeżeli nie ma przeciwskazań wykastrujemy. Ewa[/QUOTE] To jeszcze dla pewności dodam, że piesek miał w Klinice czyszczone gruczoły okoloodbytowe. Ten zabieg chyba nie jest ujęty w wypisie, dziś Franka ma badać weterynarz, więc piszę, by chłopaka niepotrzebnie znowu nie męczyć. Zwłaszcza, że bardzo płakał przy tym badaniu, a okazało się, że jest tam ok. Prosiłabym by zwrócić uwagę na oczko, właściwie na oba. Jak porówna się zdjęcia z pierwszej strony tego wątku (z lipca) z tymi ostatnimi, to widać jak to zaciemnienie pod oczami pogłębia się i powiększa. W lipcu lewe oczko wydaje się być jeszcze zdrowe. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dodać muszę, że w razie potrzeby, będę pieska wspomagać, ratować, choćbym miała nie jeść... A właśnie 3 dzień poszczę, tylko piję i choróbsko, które mnie dopadło, idzie precz... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Deklarowałam się po 10 zł m-cznie na Frania/Finka - czy w tej sytuacji mogę nie płacić,bo coś niezbyt fajnie w portfelu... -
MTD, Paula - dziękuję za słowa zrozumienia. A najbardziej za wiarę w to, że i on doczeka się swojego człowieka i domu. A ja trzymam kciuki za łapinkę Marianka, coby nigdy już mu nie dokuczała. I żeby był troszkę weselszy, bo wydaje mi się taki smutnawy. Może po prostu jest spokojnym, cichym pieskiem, bo przecież powodów do smutku już nie ma...
-
zaglądam z wieczora i przesyłam życzenia ciepłego domku. Niech się zmaterializują w końcu!!!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Figunia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Kochany, śliczny maluszek! Znalazł się w takich rękach i rączkach, że można być spokojnym o jego dobry los. Serdeczności dla Mari i cudownej Kasieńki! -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jasne, najpierw trzeba go odkarmić, wzmocnić. Kastracja zabezpiecza przed kłopotami u starszych panów i to miałam na mysli. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a może dać mu na imię Finek...? Tak miał na imię bohater książki cudownego pisarza Jana Grabowskiego. I o ile pamięć mnie nie zawodzi, na ilustracjach wyglądał bardzo podobne do naszego pieska. W dodatku imię to łączy i Franka i Przecinka, bo sam Przecinek wydaje mi się za długie. To tylko moja propozycja, niech większość zadecyduje... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ostatniaszansa']Nasza Pani Halinka mówi ,że to szkielecik , skóra i kości :-( jakby inny pies niż ten na zdjęciach .Nie ma już biegunki , łazi sobie po kuchni, na spacery wychodzi na smyczy, z psami ok., spotyka się z nimi na wybiegu. Figuniu w ferworze zajęć w schronisku , nie wzięłam żadnych dokumentów, zabierze je Agnieszka w środę. I sprawe załatwimy . Przyjeżdzają do nas lekarki z Holadnii , mają wykastrować kilka naszych boguszków, trochę grosza w "kieszeni" Fundacji i mniej dla naszego weta:evil_lol: . Pewnie Aga zrobi nowe zdjęcia Franusiowi on bardziej Przecinek ... Ewa[/QUOTE] To świetna wiadomość (lekarki z Holandii), może oprócz kilku zabiegów, wspomogą Wasz Azyl jakim groszem. Albo pokażą Was swoim rodakom i zaapelują o wsparcie... Piesek miał wielkie szczęście w sumie. Najpierw w schronisku wypatrzyły go dziewczyny i już niebawem Wy ofiarowaliście pomoc, przygarnięcie go i bezpieczny kąt. Wierzę, że będzie coraz lepiej. Byle tylko był zdrowy... Jemu też przydałaby się kastracja, bo chyba nie jest wykastrowany. Ale na pewno macie pilniejsze przypadki. Mam nadzieję, że Pani Halinka głasków mu nie szczędzi, to taki biduś straszny... Pozdrawiam wszystkich Franusiolubnych Dogomaniaków... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='beataczl']poszlo dzis 110 zl przelewem, potwierdz prosze jak dojda.. wplynelo 50 zl od kizimizi dn. 24.9.12 dziekujemy bardzo ! :smile: na koncie Frania jest 388 zl.[/QUOTE] Potwierdzam, 110 zł jest już na moim koncie. Dziękuję!!! Taka jestem wdzięczna za wpłaty pieniążków dla Franusia, jakby to było dla mnie... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo cieszę się, że Franuś jest u Was. Czekam na środowe zdjęcia z nadzieją, że wyraz jego mordysi nie będzie już tak tragiczny. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ostatniaszansa']70 zł przelejemy na konto Figuni. Tyle zwykle płacimy za badania naszych boguszków w Laboklinie . Prosimy na podanego wyżej maila podać nam nr konta Figuni. We wtorek przyjeżdza nasz wet to go zbada. E[/QUOTE] W kopercie razem z dokumentami Frania jest kartka z moimi danymi do przelewu, tak jak umówiłyśmy się telefonicznie. Ale jak trzeba powtórzę jeszcze mailowo. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='paula_t']Czyli już chcecie chłopaka ogłaszać? Jak będzie gotowy ostateczny tekst i wybierzecie zdjęcia, wrzućcie tutaj, każdy kto będzie chciał będzie mógł sobie skopiować i porobić troszkę ogłoszeń :) Franiu na tych zdjęciach zdecydowani nie wygląda jakby był wielkości jamnika.[/QUOTE] Paulinko, zdjęcia kłamią, sama byłam mocno zaskoczona jego posturą, bo spodziewałam się większego pieska. Moja jamniczka szorstkowłosa w najlepszych latach swego życia ważyła ponad 11 kg. A Franek waży 8,6 - jak pisałam, długo mogłam iść z nim na rękach i wydawał się lekki jak piórko. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beataczl, wysłałam Ci swoje dane do przelewu. Za transport Franusia nic nie chcę. W końcu 40 zł może dostać ode mnie, zwłaszcza, że nie dostał jeszcze nic... Bałam się rachunku za naprawę uszkodzenia z Telekomunikacji, ale zrobili to w ramach abonamentu, więc...mogę być hojna... -
Oj Wy Kochane moje pocieszycielki... Pięknie to napisałaś Panno Marple, dziękuję! Obiecałam sobie, że już nie będę tu płakać i mazać się. Ale na ostatnie zdjęcia Franusia nie mogę patrzeć, omijam je... Czekam na środę i obiecane przez Agnieszkę zdjęcia Franka, które pokażą, że wychodzi ze stresu i zaczyna doceniać to, co ma...
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj Paulinko u Frania! Cudny bidusiek jest, prawda? Tak teraz myślę,Ty masz dobrą rękę do domków dla takich starszaków..., może z tego szczęścia coś od Ciebie dla Franusia skapnie... -
Paulinko, wiem że masz tego słodkiego szkraba. Przeczytałam cały jego wątek. To takie niezwykłe i piękne, że jak tylko wydarzy się jakieś nieszczęście (czemu tego jest aż tyle?...), zaraz zlatują się wszyscy Ciocie, Wujkowie i radzą jak pomóc. Szkoda jedynie, że takich wrażliwców, czy raczej po prostu - normalnych ludzi jest tak mało... Trzymam kciuki za malucha i wierzę, że będzie miał sprawne nóżki. Może nawet ta operacja nie będzie potrzebna, oby!!! Po statecznym, dojrzałym Panu Maniusiu, masz teraz szczeniolka rozrabiakę. Wyściskaj go proszę ode mnie i wygłaskaj. A jak Maniusia łapina, bo nie spytałam. Czy już ją używa tak na 100 procent, czy nadal oszczędza? Pozdrawiam cieplutko
-
[quote name='Panna Marple']Figuniu, nie bądź bździągwa i mów natychmiast co za psiurek, skąd go masz i czy można w czymś pomóc. Jak na spowiedzi. Albo przesłuchaniu. Albo tak jak się mówi tym, którzy zrozumieją:lol:[/QUOTE] Panno Marple i wszystkie Kochane Dziewczyny, Dopiero teraz przeczytałam Wasze wcześniejsze wpisy. Wczoraj cofnęłam się tylko o jedna stronkę i zobaczyłam, że wątek Frania wkleiła już MTD (nie mogąc doczekać się mojej ślamazarnej reakcji...). Nie wiedziałam więc, że tak się nami zainteresowalyście...Jesteście kochane, dziękuję Wam. Bo wiem, że gdybym potrzebowała pomocy, to ją mi właśnie oferowałyście, nie znając jeszcze w ogóle sytuacji... Mam nadzieję, że przyjmiecie moje wytłumaczenie z wyrozumiałością... W piątek nagle, niespodziewanie musiałam pieska oddać, a tak strasznie żal mi tego biednego, znowu porzuconego serduszka, że wciąż nie mogę się pozbierać. Zobaczcie na ostatnie jego zdjęcia, to będziecie wiedziały dlaczego... On już miał weselszą mordysię, przychodził, zaczepiał, doskakiwał, machał ogonkiem, zaakceptował mnie i nabrał zaufania. A teraz znowu jest przerażony, biedny taki... Jak go oddałam, to nie ryczałam, po prostu wyłam w głos i co chwilę biegłam do okna słysząc samochód, z nadzieją że może go przywiozą... Gdybym mogła, zostałby ze mną. To tyle. Pozdrawiam Was kochane a Marianka przepraszam za zaśmiecanie jego wątku.