Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Przykre i smutne jest to, że tak mało jest ludzi odpowiedzialnych... Takie kochane, radosne istotki, jeszcze ufne - jaki czeka je los...Oby tylko dobry. Ale to jak wygrać w totka. Może jednak los się do nich uśmiechnie. Trzymam mocno kciuki i chcę w to wierzyć.
  2. [quote name='Syla']Trzymam bardzo i mocno, za Frania i Figunię.Oboje na f, powinno być ok, nawet musi być ok.Nie ma innej opcji.[/QUOTE] Dzięki, kciukasy b. potrzebne, zwłaszcza w pociągu... Oby Franuś był grzeczny, cierpliwy i nie bał się...
  3. [quote name='kora78']tak, dworzec glowny. najpierw jest dworzec miasto, pozniej dworzec glowny. tam bym na ciebie czekala. schron czynny od 10tej mi najlepiej do 12 to zalatwic, bo na 13 musze byc w domu[/QUOTE] pamiętam, że mam pociąg parę min. po 7-ej i ok. 9-ej byłabym w Wałbrzychu. Jak się poznamy???
  4. [quote name='Syla']Zupełnie, nie o to chodzi i nie chciałabym tak być zrozumiana.Nie uważam, że jestem bardziej wiarygodna, niż osoby będące krócej.Będę kiedyś bliżej Ostatniej Szansy.Teraz to tylko Gliwice.[/QUOTE] To wobec tego ja źle Cię zrozumiałam, przepraszam. W tym, że Jesteś bardziej doświadczona i wiarygodna nie widzę nic złego. Tak po prostu jest. Też może kiedys będę. Przygody z Czuczim(?) czytałam z uśmiechem na ustach ale...wyobrażam sobie co przeżyłaś. Też nieco bym się bała dużego nieznanego piesia, a gdzie tam skarcić go, czy pokazać inne, niż sobie wybrał spanko...
  5. jasne, że mogę jutro jechać, ale jak się dogadamy, skoro zaraz wyłączasz kompa? Nie wiem gdzie to schronisko, czy jadę do Wałbrzycha Głównego (jest zdaje się kilka stacji) gdzie, o której ktoś będzie na mnie czekał.
  6. wysłałam Ci prywatną wiadomość, Nie wiem co to jest pm. Sprawy kompa to dla mnie w dużej mierze czarna magia. Wielu rzeczy nie umiem jeszcze. Przeraziłam się, bo wysyłałam już Cu to pw i ukazała się info: "strona internetowa niedostępna". Dobrze, że potem juz poszło, ale chyba 2 razy...
  7. Dziewczyny ja nadal jestem chętna, jakby co. Ale nie mam tel. komórkowego, to raz. Wizyty żadnej nie miałam jeszcze, bo na dogo zarejestrowałam się niedawno, chyba w maju. Trochę dziewczyn z Dogo znam, dawałam fanty na bazarki, jeżdżę do schroniska i byłam na Dog Fun Festiwal ("promowałam" Zefirka z hoteliku LiluTosi). Chętna jak widzę do zaopiekowania się Franiem jest Syla i jesli jest osobą bardziej wiarygodną dla Was (co naturalne) i doświadczoną (niewątpliwie) to ja nie naciskam.
  8. nie ma nikogo na wątku. Też muszę od kompa wreszcie odejść, ale zaglądnę tu jeszcze ok. 22-ej.
  9. Świetnie, do Katowic to już żaden problem. A piesia do niedzieli przetrzymałabym w domu. No ale to nie ja decyduję, więc czekamy na Korę i mam nadzieję, że (może) jutro Franio będzie już u mnie.
  10. pogłaskam nieboraka...
  11. [quote name='Marycha35']Figuniu też nie wierzę, że się uda, ale do cholery nikt nic nie widział???? Skąd ta smoła? Może ktoś w okolicy ostatnio dach naprawiał..... Chyba Policja wie co robić??? Jak nie, chętnie pomogę:) A tchórza-śmierdziela czuć na kilometr. Drżyj niedojdo![/QUOTE] Wiemy przecież jak jest. Zmowa milczenia. Nie wskażą winnego bo to: sąsiad, kumpel od flachy, może się mścić, młody i głupi więc szkoda, by miał kłopoty, stary - podobnie...itp,itd. A w końcu "to przecież tylko zwierzę" i nic wielkiego się nie stało... Gdybyś go choćby podrapała, ooooooo, byłaby afera na całą Polskę. I pewnie rentę musiałabyś do końca życia płacić. Bo przecież żyjemy w państwie prawa, nie?
  12. Dziękuję Ingrid! :lol: Czekamy teraz na wypowiedź Kory i Pani z Ostatniej Szansy - czy miejsce dla Franusia może poczekać i jak długo.
  13. [quote name='Isiak']Ależ piękna jest biedaczka...[/QUOTE] Tak mi przykro, że teraz nie mogę wspomóc. Będę zaglądać do suńki...
  14. Zaglądam do Łatka i Tosi i trzymam kciuki za ich dobre dalsze życie. By miały tak fajnie, jak na filmiku (wolność, głaski, smakołyki i opiekuna z którym (w którym...) mogłyby się wytarzać do woli :lol:
  15. [quote name='Marycha35']Jesuuu, znalazłam ten wątek i szacun dla obecnych opiekunów!!!! Ogrom pracy i serducha. Kciukaczę za tego kochanego dzwońca i mam nadzieję, że tchórz, który go skrzywdził wypłynie jak kupsko w przerębli![/QUOTE] Fajnie napisane :lol: Byłoby wskazane by wypłynął, również po to, by już nigdy nie dostał żadnego żywego stworzenia w swe katowskie łapy. Tylko, czy to jest możliwe???:-(
  16. [quote name='phase']Jeszcze u Ramzeska przyjdzie czas na domek, na pewno![/QUOTE] też w to mocno wierzę, tylko...niechby ten domek już nie kazał na siebie długo czekać ..
  17. [quote name='Zosia123']Dziękujemy Cioci Figuni za wpłatę 10 zł dla Ramzia!!! :loveu:[/QUOTE] Kropelka w morzu potrzeb... Ale jest nadzieja, że tych kropelek i kropel przybędzie :lol:
  18. Daisy bidulko, tyle psich staruszków znalazło domki, a Ty co??? Nie widzą Cię????
  19. teraz przyszło mi to do głowy, więc... pomyślałam, że mogłabym zabrać go do siebie i niechby troszkę się ze mną oswoił, nabrał zaufania (nie bije, nie gryzie, jeść daje i jeszcze głaszcze :lol:). Nie mam (niestety) już żadnego zwierzaka, mieszkam sama. Miałby spokój. Mógłby "dojść do siebie" choć przez parę dni a może więcej. No i w międzyczasie może jakiś lepszy transport by się trafił... Przede wszystkim byłby już poza schronem. Tak to wymyśliłam teraz, jesli uznacie, że to nie jest dobry pomysł, to sie nie obrażę. Ale boję się jego reakcji i stresu, np. może całą drogę wyć, szczekać i ktoś zwyczajnie każe mi pociąg opuścić. A tak, może łatwiej mi zaufa i nie będzie problemów
  20. [quote name='kora78']moze marta0731 by z wcha do wrocka dowiozla, ale tylko popoludniami, jesli w tygodniu. wiec dla Cieboe Figunia podroz nocna w pkp, to zly pomysl. ja nie moge, nie mam co z dzieckiem chorym zrobic.[/QUOTE] Byłoby super, gdybym mogła nie jechac do Walbrzycha. Odpowiada mi każdy dzień a żeby nie jechać w nocy, zabiorę go do domciu i spokojnie (OBY!!!) rano wyruszymy w drogę. Teraz prośba do Pani z Ostatniej Szansy. Przy wpisywaniu plany podróży wyskakuje mi Jasienica Mazowiecka - nie Rawa. Czy to jest ok?? No i wyruszając z Wrocka ok. 11, planowo mam być w tej Jasienicy ok. 20-tej. Co dalej??? No i niefajne jest to, że nie mam tel. komórkowego, więc w razie czego, nie mam kontaktu z nikim. Ale wierzę, że wszystko pięknie doszlifujemy i będzie dobrze. Oby piesio wytrzymał...
  21. [quote name='joaaa']Kurcze, może by go w kontenerek wsadzić, żeby nie zwiał ze strachu, jeżeli się zmieści.[/QUOTE] Dobry pomysł, tylko niestety nie mam kontenerka. Może nawet czułby się tam bezpieczniejszy...
  22. pasuje mi każdy dzień, bo już nie pracuję, Zatem mogę dostosować się do drugiej i trzeciej strony, tzn. kiedy Wam pasuje pieska zabrać ze schronu i kiedy ktoś z miejsca docelowego będzie mógł go odebrać (bo myślę o odbiorze z Rawy Maz. ) chyba, że będę jechać do samych Boguszyc.
  23. tak jak wcześniej napisałam, jeśli nie będzie innej możliwości, podejmę się tego, bo też nie mogę patrzeć na jego cierpienie. Zaraz sprawdzę połączenia kolejowe, bo obawiam się, że mogę nie mieć bezpośredniego do Rawy Maz. No i mam nadzieję, że ktoś w Rawie będzie na nas czekał - a jesli nie, to podpowie, jak najdogodniej dojechać do Boguszyc. Trochę obawiam się, jak piesek zniesie tak długą podróż i towarzystwo nieznanej mu osoby. Proszę, jesli ktoś ma jakieś pomocne podpowiedzi, rady, o udzielenie ich, tj, jak złagodzić jego stres, bo chyba nie ma takiej opcji, by nie był przerażony...
×
×
  • Create New...