-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Przykre i smutne jest to, że tak mało jest ludzi odpowiedzialnych... Takie kochane, radosne istotki, jeszcze ufne - jaki czeka je los...Oby tylko dobry. Ale to jak wygrać w totka. Może jednak los się do nich uśmiechnie. Trzymam mocno kciuki i chcę w to wierzyć. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Syla']Trzymam bardzo i mocno, za Frania i Figunię.Oboje na f, powinno być ok, nawet musi być ok.Nie ma innej opcji.[/QUOTE] Dzięki, kciukasy b. potrzebne, zwłaszcza w pociągu... Oby Franuś był grzeczny, cierpliwy i nie bał się... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kora78']tak, dworzec glowny. najpierw jest dworzec miasto, pozniej dworzec glowny. tam bym na ciebie czekala. schron czynny od 10tej mi najlepiej do 12 to zalatwic, bo na 13 musze byc w domu[/QUOTE] pamiętam, że mam pociąg parę min. po 7-ej i ok. 9-ej byłabym w Wałbrzychu. Jak się poznamy??? -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Syla']Zupełnie, nie o to chodzi i nie chciałabym tak być zrozumiana.Nie uważam, że jestem bardziej wiarygodna, niż osoby będące krócej.Będę kiedyś bliżej Ostatniej Szansy.Teraz to tylko Gliwice.[/QUOTE] To wobec tego ja źle Cię zrozumiałam, przepraszam. W tym, że Jesteś bardziej doświadczona i wiarygodna nie widzę nic złego. Tak po prostu jest. Też może kiedys będę. Przygody z Czuczim(?) czytałam z uśmiechem na ustach ale...wyobrażam sobie co przeżyłaś. Też nieco bym się bała dużego nieznanego piesia, a gdzie tam skarcić go, czy pokazać inne, niż sobie wybrał spanko... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jasne, że mogę jutro jechać, ale jak się dogadamy, skoro zaraz wyłączasz kompa? Nie wiem gdzie to schronisko, czy jadę do Wałbrzycha Głównego (jest zdaje się kilka stacji) gdzie, o której ktoś będzie na mnie czekał. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wysłałam Ci prywatną wiadomość, Nie wiem co to jest pm. Sprawy kompa to dla mnie w dużej mierze czarna magia. Wielu rzeczy nie umiem jeszcze. Przeraziłam się, bo wysyłałam już Cu to pw i ukazała się info: "strona internetowa niedostępna". Dobrze, że potem juz poszło, ale chyba 2 razy... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny ja nadal jestem chętna, jakby co. Ale nie mam tel. komórkowego, to raz. Wizyty żadnej nie miałam jeszcze, bo na dogo zarejestrowałam się niedawno, chyba w maju. Trochę dziewczyn z Dogo znam, dawałam fanty na bazarki, jeżdżę do schroniska i byłam na Dog Fun Festiwal ("promowałam" Zefirka z hoteliku LiluTosi). Chętna jak widzę do zaopiekowania się Franiem jest Syla i jesli jest osobą bardziej wiarygodną dla Was (co naturalne) i doświadczoną (niewątpliwie) to ja nie naciskam. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie ma nikogo na wątku. Też muszę od kompa wreszcie odejść, ale zaglądnę tu jeszcze ok. 22-ej. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Świetnie, do Katowic to już żaden problem. A piesia do niedzieli przetrzymałabym w domu. No ale to nie ja decyduję, więc czekamy na Korę i mam nadzieję, że (może) jutro Franio będzie już u mnie. -
pogłaskam nieboraka...
-
[quote name='Marycha35']Figuniu też nie wierzę, że się uda, ale do cholery nikt nic nie widział???? Skąd ta smoła? Może ktoś w okolicy ostatnio dach naprawiał..... Chyba Policja wie co robić??? Jak nie, chętnie pomogę:) A tchórza-śmierdziela czuć na kilometr. Drżyj niedojdo![/QUOTE] Wiemy przecież jak jest. Zmowa milczenia. Nie wskażą winnego bo to: sąsiad, kumpel od flachy, może się mścić, młody i głupi więc szkoda, by miał kłopoty, stary - podobnie...itp,itd. A w końcu "to przecież tylko zwierzę" i nic wielkiego się nie stało... Gdybyś go choćby podrapała, ooooooo, byłaby afera na całą Polskę. I pewnie rentę musiałabyś do końca życia płacić. Bo przecież żyjemy w państwie prawa, nie?
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Ingrid! :lol: Czekamy teraz na wypowiedź Kory i Pani z Ostatniej Szansy - czy miejsce dla Franusia może poczekać i jak długo. -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Łatka i Tosi i trzymam kciuki za ich dobre dalsze życie. By miały tak fajnie, jak na filmiku (wolność, głaski, smakołyki i opiekuna z którym (w którym...) mogłyby się wytarzać do woli :lol: -
[quote name='Marycha35']Jesuuu, znalazłam ten wątek i szacun dla obecnych opiekunów!!!! Ogrom pracy i serducha. Kciukaczę za tego kochanego dzwońca i mam nadzieję, że tchórz, który go skrzywdził wypłynie jak kupsko w przerębli![/QUOTE] Fajnie napisane :lol: Byłoby wskazane by wypłynął, również po to, by już nigdy nie dostał żadnego żywego stworzenia w swe katowskie łapy. Tylko, czy to jest możliwe???:-(
-
Daisy bidulko, tyle psich staruszków znalazło domki, a Ty co??? Nie widzą Cię????
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
teraz przyszło mi to do głowy, więc... pomyślałam, że mogłabym zabrać go do siebie i niechby troszkę się ze mną oswoił, nabrał zaufania (nie bije, nie gryzie, jeść daje i jeszcze głaszcze :lol:). Nie mam (niestety) już żadnego zwierzaka, mieszkam sama. Miałby spokój. Mógłby "dojść do siebie" choć przez parę dni a może więcej. No i w międzyczasie może jakiś lepszy transport by się trafił... Przede wszystkim byłby już poza schronem. Tak to wymyśliłam teraz, jesli uznacie, że to nie jest dobry pomysł, to sie nie obrażę. Ale boję się jego reakcji i stresu, np. może całą drogę wyć, szczekać i ktoś zwyczajnie każe mi pociąg opuścić. A tak, może łatwiej mi zaufa i nie będzie problemów -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='kora78']moze marta0731 by z wcha do wrocka dowiozla, ale tylko popoludniami, jesli w tygodniu. wiec dla Cieboe Figunia podroz nocna w pkp, to zly pomysl. ja nie moge, nie mam co z dzieckiem chorym zrobic.[/QUOTE] Byłoby super, gdybym mogła nie jechac do Walbrzycha. Odpowiada mi każdy dzień a żeby nie jechać w nocy, zabiorę go do domciu i spokojnie (OBY!!!) rano wyruszymy w drogę. Teraz prośba do Pani z Ostatniej Szansy. Przy wpisywaniu plany podróży wyskakuje mi Jasienica Mazowiecka - nie Rawa. Czy to jest ok?? No i wyruszając z Wrocka ok. 11, planowo mam być w tej Jasienicy ok. 20-tej. Co dalej??? No i niefajne jest to, że nie mam tel. komórkowego, więc w razie czego, nie mam kontaktu z nikim. Ale wierzę, że wszystko pięknie doszlifujemy i będzie dobrze. Oby piesio wytrzymał... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='joaaa']Kurcze, może by go w kontenerek wsadzić, żeby nie zwiał ze strachu, jeżeli się zmieści.[/QUOTE] Dobry pomysł, tylko niestety nie mam kontenerka. Może nawet czułby się tam bezpieczniejszy... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pasuje mi każdy dzień, bo już nie pracuję, Zatem mogę dostosować się do drugiej i trzeciej strony, tzn. kiedy Wam pasuje pieska zabrać ze schronu i kiedy ktoś z miejsca docelowego będzie mógł go odebrać (bo myślę o odbiorze z Rawy Maz. ) chyba, że będę jechać do samych Boguszyc. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak jak wcześniej napisałam, jeśli nie będzie innej możliwości, podejmę się tego, bo też nie mogę patrzeć na jego cierpienie. Zaraz sprawdzę połączenia kolejowe, bo obawiam się, że mogę nie mieć bezpośredniego do Rawy Maz. No i mam nadzieję, że ktoś w Rawie będzie na nas czekał - a jesli nie, to podpowie, jak najdogodniej dojechać do Boguszyc. Trochę obawiam się, jak piesek zniesie tak długą podróż i towarzystwo nieznanej mu osoby. Proszę, jesli ktoś ma jakieś pomocne podpowiedzi, rady, o udzielenie ich, tj, jak złagodzić jego stres, bo chyba nie ma takiej opcji, by nie był przerażony... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oczywiście, że tak!