-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by Figunia
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
pewnie że mogę przelać Hałabajówce. -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
Figunia replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Łatku, niech cię ktoś pokocha wreszcie i zabierze do dobrego domku!!!! -
Zaglądam do Parysa i mam nadzieję, że łapeczki już wyleczone.
-
chociaż podniosę Vikunię...
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
Ponawiam pytanie o dane do przelewu... Podejrzewam jakąś awarię i trzymam kciuki za szybkie wyjście z impasu, jakikolwiek by był. -
serce boli o tą kruszynę stareńką, nieporadną, niewidzącą. Ale i tak ma szczęście, że nie siedzi w schronisku. Pozdrowienia dla Opiekunki suni i kciuki za zmaterializowanie się naszych życzeń i pragnień o wspaniałym człowieku, który da jej domek i serce.
-
Wiem Zosiu, w porównaniu ze schroniskowymi on jest w raju. Miałam na myśli to, że przez dwa dni nie było u niego wpisów... Czytałam wczoraj, że w schronie ostatnio było sporo adopcji psów i kotów. Ciekawa jestem, czy któryś ze znanych mi piesków był tym szczęściarzem i trzymam kciuki za to, by były to adpopcje "na zawsze", choć 2 zwroty już były...
-
Ślepy Basio - Terier walijski POTRZEBUJE KOCHAJĄCEGO DOMU !
Figunia replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
śliczny psiak, cudowny... Taki grzeczniutki i kochany. Pierwsze zdjęcia były porażające, a teraz taka odmiana. Serce się raduje! Dziękuję serdecznie opiekunom Basika i zaciskam kciuki za najlepszy na świecie domek dla niego. Pozdrawiam. -
Atosek odszedł za TM w swoim hoteliku
Figunia replied to Zosia123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Atosiu, gdybym tak mogła do tej sumy choć tylko ze dwa zera dorzucić...Choć jedno... -
Dziękuję Paulinko!!! Twój wcześniejszy wpis czytałam oczywiście i rozumiem Was. Staram się z tych samych wzgl. pisać tam jak najmniej. Dla mnie najważniejsze jest, by został zdiagnozowany i wyleczony. O ile nie jest to tylko kolejny wielki stres i wycieńczenie organizmu. Wciąż mam nadzieję, że to nie jakaś poważna choroba i o to się modlę. Właśnie Mazowszanka zamieściła zdjęcia Frania z porannej wizyty u niego. Czy widział ktoś bardziej smutne, pełne żalu, rozpaczy i niemego wyrzutu spojrzenie...? Wiem, że ono jest adresowane do mnie i tak podle się czuję...:-( Trzymajcie kciuki też za to, bym mogła je odmienić.
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mazowszanko wielkie dzięki!!!! Zwłaszcza za nadzieję. -
Kochane dziewczyny, pomyślcie jutro ok. 12-13 ciepło o Franusiu, bo będzie badany przez chirurga... Dobre fluidy i kciuki bardzo potrzebne!!!! Nie dam Wam spokoju, choćbyście mnie chciały z wątku Maniusia przegnać...:shake: Właściwie to nie znam dokładnej godziny, zatem kiedy tylko pomyślicie o biedaku, bedzie dobrze. Wierzę, że im więcej nas będzie go wspierać, tym lepiej. Proszę :roll:
-
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli już zamieszczacie mój wpis, odnośnie zachowania Frania, to byłoby fajnie nadmienić, że opis kłopotów brzuszkowych zamieściłam jedynie PIERWSZEGO DNIA po wyciągnięciu go ze schronu i po podróży. Wszyscy zgodzą się z tym, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Już drugiego dnia wyprózniał się normalnie i tak do końca, gdy był u mnie. Nikt nie pisze że był tłuściutki. Wychudzony, wręcz zagłodzony ze starymi bliznami - tak wyglądał. Nie robię też tajemnicy z tego, że po odejściu mojej 19-letniej suni nie planowałam już psa. Jednak są takie sytuacje, że wbrew wcześniejszym postanowieniom, zmienia się zdanie. Powinniście dobrze wiedzieć, o czym piszę, bo choć zapewne macie w swej okolicy potrzebujących psów dostateczną ilość, to jednak zdecydowaliście się zabrać jeszcze tego z innego miejsca kraju. Zapewne wbrew logice i rozsądkowi. Pani mając w domu 6 psów i bardzo absorbującą (co jest stale podkreślane) pracę pisze, że w razie potrzeby weźmie do domu jeszcze i Frania, czemu zatem dziwi moja decyzja, skoro nie mam żadnego i jestem cały czas w domu? Oczywiście z wyjątkiem zakupów... Przestałam tutaj się udzielać, bo ta nieprzyjemna wymiana zdań wg mnie jest niepotrzebna, nie mówiąc o tym, że do tego żenująca. Mnie zależy na tym, żeby pomagać i robię to, kiedy tylko mogę. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pokerku (jeśli tak mogę...), córka od początku wie o Franiu i cały czas zaprasza mnie razem z nim. Już oboje z mężem cieszą się na pieska. Zwłaszcza, że mieliby tylko radość, a spacerki, wszelkie obowiązki byłyby na mojej głowie...wiadomo, pracują. Oczywiście teraz o wyjeździe nie myślę. Najpierw Franio musi wyzdrowieć. To lekarz zadecyduje, czy może ruszać w drogę. Liczę się zatem z tym, że nigdzie w tym roku nie pojadę. To nie jest jakaś wielka strata, bo bilet z tanich linii lotniczych, nie ma o czym mówić. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kora, cieszę się, że już Jesteś... Dziękuję osobom, które wyrażają Swą radość z mej decyzji, a tym samym okazują mi Swe wielkie zaufanie. Ja jeszcze nie cieszę się, nie wiwatuję. OS nie odpisuje... Dokąd nie będę miała Franusia na swych kolanach, i w domu - wstrzymam się z radością... -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy ktoś pomógłby mi z transportem do Wrocławia? Oczywiście - jak Piesek będzie zdolny podjąć podróż. -
10lteni Franek juz na nic nie czeka :( za TM
Figunia replied to kizimizi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać? -
a ja podtrzymam...
-
też witam psiaczka...
-
Zefirek ostatnio taki opuszczony... Głaskam zatem Uszatka...