Kiedyś był u nas znajomy, niezbyt przychylnie nastawiony do rozpieszczania psów ;). Kiedy powiedziałam mu, że nasze psy wiele mogą, ale jednocześnie są rzeczy, których ABSOLUTNIE nie mogą robić, np. wskakiwać na stół...akurat w tym momencie, Feluś, który NAPRAWDĘ nigdy się tak nie zachowuje, wskoczył na ławę, wychlał znajomemu resztę kawy, a potem wygodnie się ułożył i odsłonił brzuszek do głaskania...