-
Posts
6865 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
18
Everything posted by Panna Marple
-
Depresja i załamanie poszły precz, Elmo już w DS w Krakowie
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Od dziś zaczyna się nowe życie Elmo :) -
Biedne maleńtasy :(
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Panna Marple replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poleciało 5 dych dla Aiszuni :) -
Depresja i załamanie poszły precz, Elmo już w DS w Krakowie
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Melduję się u Elmusia :) -
Ja tak mam od dawna... :(
-
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Elisabetko, jeśli szukasz jakiejś rysy - umówmy się: małej ryski - to Friguś jest żarłoczkiem i jest troszkę za gruby :) bez przesady, oczywiście, ale na moje oko 2 kg mniej zrobiłoby z niego prawdziwe ciacho :) -
Sidnej-zapomniany,zrezygnowany 14-stoletni psiak- za TM :(
Panna Marple replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
Jakie to rozczulające... -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z wizyty u Frigusia i muszę Wam powiedzieć, że nasz chłopaczek zachowuje się WZOROWO :) Ani razu nie nasiurał, ani nie nakupkał. Niczego nie zniszczył. Nie reaguje na dzwoniący dzwonek, a mijające, szczekliwe pieski na spacerze ignoruje. Państwo nie mogą się go nachwalić. Kiedy przyszłam, zobaczyłam suchą karmę w misce (Bogu dzięki, miska nowa i mniejsza niż ostatnio) i było to dobrym pretekstem do wykładu na temat: "dlaczego nie należy przekarmiać psa"...Pan wstaje raniutko i gotuje Frigulcowi żarełko i daje mu "do syta"...Pan pouczony, przy mnie odstawił miskę z suchym :). Friguś dostał ode mnie torebkę suszonych tchawic, a pan dostał przykazanie, że tylko jeden smakołyk dziennie, najlepiej podczas nieobecności, aczkolwiek Friguś bardzo, bardzo rzadko zostaje sam i na króciutko, co nie zmienia faktu, że zachowuje się wtedy nienagannie :). Reasumując, myślę, że Gabunia spokojnie może przenieść wątek do "Już w nowym domu" :). Dodam tylko, że po powrocie zostałam poddana bardzo szczegółowej kontroli przez trzy mokre nochale i obdarzona oskarżycielskim spojrzeniem, które mówiło: " spotykasz się z kimś za naszymi plecami...mów szybko, kim on jest..." :) Zrobiłam trzy zdjęcia (marny ze mnie fotograf) jak Frigolec radzi sobie z tchawicą - prześlę Gabuni. Wasza panna M -
Gerda jest super! :)
-
Zakochany kundel :) - był taki film...
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Panna Marple replied to inka33's topic in Już w nowym domu
A po zjedzonej obroży wzrok Kajtusia mówi: "dlaczego?" :) -
No owszem, durnoty...Taki piękny, kochany psiak; ludziska powinni miejsca w kolejce rezerwować!
-
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Panna Marple replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Taki dzień...Pani po nocnej zmianie, ja spięta czasowo, pogoda do bani, więc psiury w domu. Tylko szczeniaki wyleciały za Frigusiem, ale Makila szybko je do domu odtransportowała, żeby powitanie i poznanie przebiegało w spokoju :). Często bywam u Makili, więc spoko :), co się odwlecze, to nie uciecze :) -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
To właśnie, czyli nieprzekarmianie mam zamiar Panu wytłumaczyć ;) -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Też o tym pomyślałam :) W przyszłym tygodniu wybieram się do Frigolca z wizytą :) Zrobię jakieś fotki komórką, ale uprzedzam, że fotograf ze mnie marny-szczególnie wtedy, kiedy obiekt jest żywy :). Wiola dziś rozmawiała z Panią: Friguś zaczął się bawić jak szczeniak i Pani zakupi mu zabaweczki. Pan, z kolei, raniusieńko wstaje i zaczyna gotować naszemu chłopakowi :). Pani powiedziała, że mniejszą miskę musi kupić, bo Tata za dużo Frigolcowi nakłada :) -
KARLOS - psi staruszek po 2 operacjach czeka na ratunek! za TM
Panna Marple replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Nie przyjechałam w odwiedziny do Karlosa. Przywiozłam Panią, u której wcześniej robiłam wizytę PA i odbierałyśmy pieska, którego Pani zaadoptowała. Pani nie ma samochodu, więc służyłam za szofera. Byłyśmy zajęte/przejęte zapoznawaniem pieska z nową pańcią, formalnościami i transportem -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Panna Marple replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aiszuniu, nie jest najgorzej...Mocno wierzę, że dużo dobrych dni przed psiną -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Panna Marple replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O nie... :( Tylko nie to! Teraz, kiedy Aiszunia zaczęła wychodzić na prostą...Trzymam kciuki za w miarę dobre wieści -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
Panna Marple replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Długością ogonka?! Nie do wiary... -
Basiu, wyskrobałam 100zł (ostatnio, niestety, wyskrobywanie coraz gorzej idzie...:() dla Frania
-
Uff, dziś rano Pani dała znać...:) Wiola (kontaktogłoszenia), Gabrysia i ja miałyśmy stresującą noc :)
-
Urwany łańcuch u szyi,trzęsący się ze strachu..OD ROKU W HOTELIKU
Panna Marple replied to paula_t's topic in Już w nowym domu
Bardzo mocno zaciskamy! -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Zawsze przeżywam, kiedy mam zrobić PA, bo idę tam ze świadomością, że ode mnie zależy los bezbronnego psiaka, a ludzi nie da się prześwietlić i mimo najszczerszych chęci, podchwytliwych pytań ZAWSZE można popełnić błąd. Niestety, nie jestem Duchem Świętym i rentgena nie mam w oczach, a ludzie potrafią się dobrze maskować. I intuicja też nie zawsze zadziała, bo bywa omylna. A ja mam świadomość, że albo narażę psa, albo odbiorę mu szansę i pośrednio skrzywdzę też ludzi, bo niesprawiedliwie ocenię. Jednym słowem: nienawidzę wizyt PA :) Pamiętam moją pierwszą wizytę, na którą zabrała mnie MTD i utkwiło mi w pamięci to, co wtedy powiedziała: "żeby pomagać psom trzeba mieć jaja". I powiem Wam, że to święte słowa :). Emocje potrafią człowieka sprowadzić do parteru, ale cóż poradzić na to, że człowiek tak cholernie to wszystko przeżywa...