Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. To jest bardzo dobry pomysł- takie zdjęcie byłoby fajne :)
  2.     POPIERAM I znikam z wątku-jest mnóstwo psów czekających na pomoc: to nimi trzeba się teraz zająć, a o Karlosie pamiętać
  3. Tu mnie rozśmieszyłaś...kwestia sekcji Megi omawiana z głównymi darczyńcami i większość była na nie...Deklaracje stałe były dwie, resztę za Megi płaciła ewu (260zł), a temat sekcji wyniknął nie ze strony ewu, tylko ze strony tych co nagle wyskoczyli z kapelusza i pojawili się na wątku. Tak, niekompetentny wet nie potrafił zrobić RTG szalejącemu ze stresu psu...podczas którego nie należy się ruszać...
  4.     Zapomniałaś dodać, że po jednym badaniu ten staruszek dostał zapaści z powodu lekkiej narkozy...
  5. Trzeba przyznać, że schron to egalitarne miejsce - wszystkich zabija :(
  6. Serce rośnie jak patrzę na tego radosnego gówniarza :)
  7. Baksiur zachowuje się jak mój Romanek, który, kiedy pada, idzie na siku pod gzymsem domu, żeby kropelka na niego przypadkiem nie spadła...
  8. Boże, jakie cudne wieści! Po dupnym weekendzie chwila szczęścia :)
  9.     Elisabeto, ja, niestety, rozumiem Twój post i czuję tak samo :( AgaG-chwała Ci za to jak opiekujesz się swoimi psami, ale - przykro mi to pisać - wchodząc na wątki psów, z którymi nie byłaś od początku, w niczym im nie pomogłaś, na sam koniec, ad hoc, nie robisz nic innego tylko wywołujesz zamęt :( I - wiem, że teraz poruszę bardzo bolesny temat - w moim odczuciu to, co było najważniejsze dla Fenomenka i za co z całego serca Ci dziękuję, to fakt, że był kochany, otoczony miłością i troską przez Ciebie, ale nie to, że został zdiagnozowany od podszewki, bo tak i tak umarł :( Umarł, bo był bardzo stary i bardzo chory. A w moim odczuciu lepiej jeśli stary i bardzo chory pies odchodzi na rękach, w miłości niż z kroplówką, szwami i cierpieniem. Ale to była Twoja decyzja i nigdy nie dałam Ci odczuć, że się z tym nie zgadzam. Uszanuj też inne podejście, proszę. I zrozum, że czasem miłość, pełna miska, ręka, która nie bije, ale głaszcze i obecność do samego końca jest ważniejsza niż rezonans magnetyczny. I nie obrażaj wetów innych niż wybrani przez Ciebie, bo sugerujesz, że kupili dyplom na bazarku
  10. Staruszka urocza :), leżała sobie i odpoczywała na posłanku, trochę się poruszała, a potem znowu poszła odpoczywać. Widać, że nie jest najmłodsza, ale radzi sobie super :)
  11. Widziałam dziś Gacki :) I mimo smutnego powodu, dla którego odwiedziłam Anetkę (Karlos), to nie sposób nie uśmiechnąć się na widok Gacusiów. Obszczekały mnie przez chwilkę, a potem się schowały :). Są przepocieszne i przeurocze-gęba sama się śmieje na ich widok. To już nie te dwa smutne, zestrachane stworki, które wiozłam-to dwa gagatki :)
  12. Znam ten ból...tak było z Pablem (mój awatar) :( Elik, widziałam Twoją biało-czarną owieczkę :)
  13. Pojechałam do Karlosa, bo Dorcia ze zrozumiałych i oczywistych względów (700km w obie strony) nie może, ale cały czas jest w stałym kontakcie telefonicznym z Makilą. Otóż, widziałam psa, który wygląda jak martwy :(. Leży na prawym boczku, nie reaguje na nic - nie mam na myśli jedynie reakcji ruchowych, ale nawet nie wodzi wzrokiem, nie odpowiada na żaden bodziec - ma lekko rozchylone oczka, które patrzą, ale nie widzą :( -wbity wzrok w jeden punkt. Nie je, nie pije, nie kontroluje zwieraczy, co chwilę robi pod siebie :(. Oddycha płytko i rzadko - musiałam pochylić się i wsłuchiwać. Nawet dla niewprawnego oka widać, że to droga przez mękę. W moim odczuciu psiak nie tylko nie zniesie żadnych badań, ale jakikolwiek transport nie wchodzi w grę. Karlosek leży w ciepłym pokoiku, pod kocykami (obok jest sunia ze skrzyżowania elik). Aneta ciągle czyści mu pupcię, z której cały czas coś leci i go głaszcze, ale nie zmienia to faktu, że to nie jest już życie... :( To agonia... :( Dla mnie (gdyby to był mój pies) sprawa jest oczywista :( - skróciłabym cierpienia. Dodam tylko, że CELOWO nie robiłam żadnych zdjęć, gdyż wrzucanie na wątek zdjęć umierającego psa uważam za bezzasadne i nieetyczne, a poza tym nie będę brać udziału w dyskusji (czy uśpić czy nie), bo jestem pewna swojego zdania, a poza tym widok Karloska kosztował mnie dużo emocji-pół drogi powrotnej przepłakałam. Decyzja należy do osób odpowiedzialnych za Karlosa - zdałam relację telefonicznie Dorci. Bardzo mi przykro, że takie wieści przynoszę :( Karlosek stary i schorowany trafił do Makili i wszyscy mieliśmy nadzieję, że los podaruje mu więcej dobrych dni... :(
  14. Pojadę dziś do Anety, żeby zobaczyć Karlosa. Dam znać na wątku
  15. Przydałyby się takie dziwactwa wszystkim :) Dzień dłuższy :)
  16. Bo ludzie często "robią łaskę", adoptując psa (tak sądzą) i żadają "dostawy towaru pod drzwi" :(
  17. Telefon wypadający z tylnej kieszeni spodni do kibla też przerabiałam...już nie noszę w tylnych kieszeniach...
  18. Miałam tego pecha i stłukł mi się ekran dotykowy. W serwisie wymienili i nawet szybciutko, bo 3 godziny to trwało (mam w telefonie prawie wszystko...), ale 3 stówy mniej w kieszeni :(
  19. Zwarta, czujna i gotowa :) będę walczyć o "moje" psiunie jak lwica !
  20. Ja już od dawna nie mam emotikonek :( Z klawiatury potrafię (znam) tylko trzy...
  21. A ja bym zrobiła z ich przyjaźni atut...Coś na zasadzie "taka przyjaźń rzadko zdarza się nawet wśród ludzi", "wyjątkowa przyjaźń na dobre i na złe", etc
×
×
  • Create New...