Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. Pies mojego sąsiada (uratowany 3 lata temu, był przywiązany do drzewa) ciągle wykopuje dżdżownice z ziemi i wsuwa, i nie przepuści niczego, co może połknąć...
  2. Pies mojego sąsiada (uratowany 3 lata temu, był przywiązany do drzewa) ciągle wykopuje dżdżownice z ziemi i wsuwa, i nie przepuści niczego, co może połknąć...
  3.     Kurczę, niedobrze... Potencjalny dom nie będzie zadowolony :(
  4.     Tylko się cieszyć :)
  5. Pewnie, że pamiętamy Murzyniątko i kochanych ludzi, którzy mu pomagali :)
  6. I ja nie tracę nadziei...
  7. Też zaciskam z sił całych!
  8. Świetne zakończenie-uwielbiam takie :)
  9. Odwiedzam Olenka, nieustająco trzymając kciuki za dobry dom na horyzoncie
  10. Widać zainteresowanie zawartością słoiczka ;)
  11. Jak jest w ciąży, spoko-wtedy jest sterylka aborcyjna. Po cieczce, z tego co czytałam (oprócz info mojego weta) trzeba odczekać. Wiem, że są weci, którzy nie czekają- nie jestem wetem, więc się nie kłócę- mój absolutnie stosuje co najmniej dwa miesiące przerwy
  12. Danusiu, no pewnie, że cycki wartościowe ;)
  13. http://www.dogomania.com/forum/topic/128191-pomóżmy-buremurudemu-i-pysi-godnie-żyć/
  14. Od wczoraj jest kumpelą Elmo :)
  15.     Mój wet twierdzi, że co najmniej dwa miesiące trzeba odczekać, gdyż sterylka powinna być robiona w trakcie wyciszenia hormonalnego i nigdy nie zgadza się na zabieg szybciej niż po takiej przerwie
  16.     Wczoraj odbierałam razem z Mortes sunię, którą ludzie oddali po 2 latach!!! Wizytę robiły trzy osoby, wszystko było super, zdjęcia wysyłali, a potem okazało się, że zdjęcia robiono dla potrzeby chwili, pies nie był szczepiony i miał budę na tyłach domu...Nie prześwietlisz nikogo...Nienawidzę PA
  17. Melduję się u Melci :)
  18. Spoko, ale nie w ten weekend- nie dam rady...
  19.     Ja też nie lubię się odchudzać ;)
  20. A babiszon na początku się zaparł i powiedział, że w takim razie Pysi nie odda i koniec. Na szczęście miałyśmy umowę adopcyjną i na tej podstawie udowodniłyśmy, że nie dotrzymała warunków. Babiszon cwany sprawdzał wszystko, czy to podpis córki ( a czyj miał być?), potem na umowie zrzeczenia wyskrobał wypociny, że pies odebrany zdrowy i zadbany i że to my nie pozwoliłyśmy go zaszczepić, bo (po dwóch latach) ona jednak postanowiła go zaszczepić i zamierzała to zrobić do końca lutego. Zawsze w takich sytuacjach, mimo tego, że racja po naszej stronie, czuję się obrzygana...:(
  21. Bo Franio wymiata i tyle...
  22. Kurczę, nie jest dobrze-tak jak pisałam, widziałam go krótko, Aneta może go obserwować cały czas- jeśli leki uspakająjące nie pomogą, trzeba będzie robić poszerzoną diagnostykę...:(
×
×
  • Create New...