Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. Basiu, przelałam na Twoje konto 100zł dla maleństw. Popierniczyłam chyba, bo powinnam pewnie na konto elik...Przepitraszam :)
  2. Dokładnie tak. I zapytajmy lekarza, co o tym siuraniu sądzi. Teraz najważniejsza sterylka
  3. Tak, ale tylko wtedy kiedy zwierzak nie jest wystraszony. Strachulce sztywnieją i przestają w sekundzie siurać, kiedy robi się manewry podczas sikanka
  4. Moja Frania na początku ze stresu robiła kupę pod drzwiami łazienki. Tak reagowała na fakt zamknięcia drzwi do łazienki...Ponieważ nie mogłam zrezygnować z kąpieli i higieny, nie było wyjścia-musiała zrozumieć. Taki rytuał, o którym w poście wyżej, stosowałam cały czas. Tak jak pisałam, 20 razy w ciągu dnia zakładałam kurtkę, buty, brałam klucze i bez pożegnania wychodziłam na kilka minut. W domu był drugi pies, który nie przeżywał i nie wiem na ile jego spokój działał na Frankę. Faktem jest, że po dwóch tygodniach stopniowego przedłużania nieobecności problem bardzo się zmniejszył. Nie zniknął, bo nadal Franka jest bardzo smutna, kiedy wychodzę i ewidentnie CZEKA, ale bez histerii, bez załatwiania się. Ona już wie, że ja wrócę. Wie też, że nie lubi mojej nieobecności, ale takie życie...
  5. Jasne- głową muru nie przebijemy. Może lekarz coś doradzi. Mnie się wydaje, że to bardziej kwestia behawioralna
  6. Wygaszanie lęku separacyjnego trochę trwa-u jednych krócej, u drugich dłużej. Na efekty trzeba będzie poczekać, ale obróżka i tablety to dobry wspomagacz :)
  7. To prawda- to może być moczówka: pies wtedy siusia bardzo często
  8. I niech nie czeka zbyt długo! Kochana Misia :)
  9. Jejku, oby szczęście wreszcie się uśmiechnęło do Saruni!
  10. W Krakowie pogoda średnia :( Moje psiury trochę śpią, trochę wykazują zainteresowanie tym, co na zewnątrz :)
  11. Twarda babka :) Tylko tak dalej :)
  12. U mnie było tak, że jeden przeżywał, a drugi był wyluzowany ;)
  13. Dokładnie tak jak mówi Poker, a poza tym można wykorzystać weekend na mozolne i upierdliwe ćwiczenie: wychodzimy (wyrzucamy śmieci, gadamy przez telefon, etc) i wracamy wpierw po bardzo krótkim czasie, stopniowo wydłużając okres nieobecności. Nagradzamy po powrocie, ale tylko po wyciszeniu psa. NIGDY w trakcie podminowania, ekscytacji lub okazywania innych form stresu. Przykładowo: w ciągu jednego dnia wyszłam 20 razy...
  14. Bruno przepiękny, eks-rodzinka koszmarna...
  15. Ojej, dzwoń domku, dzwoń! Mądre psiurki szybko się przekonują i pokonują strachy :)
  16. I ja ślę dobre myśli :)
  17.     Co za ludzie! O co im chodzi?
  18.     Co za ludzie! O co im chodzi?
  19. Rudasek pysznie rozłożony w pozie niebiańskiej rozkoszy :)
×
×
  • Create New...