Jump to content
Dogomania

BlackDream

Members
  • Posts

    126
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BlackDream

  1. Leokadia, witamy i zachęcamy do dalszego odwiedzania lub chociaż podglądania :) Nie masz żadnych problemów z photobucketem? Ja od dłuższego czasu nie mogę się zalogować i nie wiem czy to tylko u mnie czy ogólnie jest jakiś problem. Najpierw nie mogłam się zalogować przez Chrome, ale dało radę przez Firefoxa, a teraz ani tu ani tu nie mogę. Wyskakuje mi jakaś informacja, że photobucket używa niewłaściwego certyfikatu zabezpieczeń czy coś takiego... Riven, witamy :) Waszą galerię podglądam już jakiegoś czasu, ale nic nie pisałam. Fotka jest zasługa TŻta :) Dioranne, żyjemy żyjemy. Znikanie co jakiś czas to moja specjalność :eviltong: Tak, niektórzy rowerzyści wręcz zasługują na wygryzienie dupy przez jakiegoś pieseczka :eviltong: Często pędzą jak nienormalni po drodze sporo uczęszczanej przez spacerowiczów, jakby byli sami. Jeden kiedyś zbluzgał(!) jakąś parę z wózkiem, że nie zniknęli mu natychmiast z drogi kiedy nadjechał naprawdę szybko gdzieś zza zakrętu za ich plecami. Innym razem zobaczyłam, że za mną nadjeżdża rowerzysta. Miałam wtedy jeszcze tylko Viki więc kazałam jej zejść na bok. Koleś mnie minął i patrzę a on jedzie prosto na mojego psa! W szoku zastanawiam się czy go popie.... ale po sekundzie zorientowałam się, że omija bardzo płytką w sumie dziurę. Oczywiście musiał ominąć ją od strony mojego psa, chociaż cała ścieżka była pusta :lmaa: Niestety również jechał jak wariat, więc nawet nie zdążyłam zapytać go o stan jego psychiki. Często pojawiają się nagle i dużą prędkością. Na szczęście zdarzają się też normalni, którzy zdają sobie sprawę, że niekoniecznie zawsze da się usłyszeć jak nadjeżdżają i używają dzwonka. Naciśnięcie dzwonka nic go nie kosztuje, nawet wtedy w sumie nie musi zwalniać, a ja mam spokojnie czas zabrać siebie i psy na bok. Można? Można. No ale po co, przecież znacznie lepiej się prawie w kogoś wpierdzielić i jeszcze mieć pretensje, że się wszyscy z drogi nie teleportują :shake: Oooo masz już jakieś konkretne plany co do młodszej siostry? Gadaj! A i jeszcze chciałam się Ciebie o coś spytać. O ile dobrze pamiętam miałaś kiedyś w planach ćwiczyć z Młodym w Artefakcie? Wiem, że nic z tego nie wyszło, ale powiedz mi czy kontaktowałaś się w ogóle z nimi?
  2. BlackDream

    LaPsy 2

    Co tam słychać u LaPsów w te zimne dni? :)
  3. Wpadamy się przywitać i życzyć dużo zdrowia :)
  4. Witamy i pozdrawiamy :) Erman fajnie świetnie się prezentuje w ubranku :) Ja też pomału się za czymś rozglądam choć póki co dziewczyny mi nie marzną.
  5. I na koniec bonus. Cleo z czasu gdy zaczęła gubić mleczne zęby. Szczerbol P.S. Czy ktoś może używa photobucket?
  6. Cleo, mistrz drugiego planu
  7. Witam odwiedzających. Nie mam niestety świeżych zdjęć, więc dokończę wrzucanie starych. N&N specjalne życzenie jak najbardziej można mieć, tylko na realizację trzeba trochę poczekać :eviltong: Postaram się w weekend zrobić :) Okiem sędziego nie umiem ocenić, ale ja jestem nią zachwycona :loveu: Zanim wstawię zdjęcia krótka relacja z tego co u nas słychać :) Po pierwsze zaistniała szansa stworzenia flyballowej drużyny w Poznaniu, ale na razie to dopiero etap szukania chętnych, choć kilka osób już jest. Trzymajcie kciuki, żeby coś z tego było! Cleo robi się coraz grzeczniejsza, nadal ciągnie na smyczy, ale coraz mniej i zaczyna coś do niej w tej kwestii docierać :) Ogólnie ona dużo lepiej zachowuje się bez smyczy. Muszę częściej zabierać ją w miasto na smyczowe spacerki i dużo ćwiczyć. Np. jak lata luzem to olewa ludzi a jak jest na smyczy to do nich ciągnie. Ostatnio pojawił się jeden problem. Cleo postanowiła zasmakować w gonieniu aut i rowerzystów :mdleje: Pomysł oczywiście jest w trybie natychmiastowym wybijany z pinczerowej łepetynki. Niestety ona ostatnio prawie wybiła mi ramię gdy ręką przerwałam jej pogoń :evil_lol: Zwykle radzę sobie tak, że jak widzę rowerzystę to wołam dziewczyny i sadzam na tyłkach. Wtedy nie pogoni, więc tak ćwiczymy. Niestety tego jednego nie zauważyłam (jakoś tak coraz cichsze te rowery), dziewczyny zostały w tyle gdzieś w lesie ( :eviltong: ) rowerzysta mnie minął (nadjeżdżał z tyłu) i w ostatniej chwili jędza go zauważyła i wypruła za nim. Będę robić wszystko, żeby sytuacja się nie powtórzyła, ale gdyby to będę ją zatrzymywać nogą :eviltong: To tak w skrócie a teraz zdjęcia. Najpierw dwa domowe A oto pies mający bardzo ciężkie i smutne życie. Zwróćcie uwagę na to zmęczone życiem spojrzenie Jeszcze trochę morza :loveu:
  8. Płakałabym w kąciku jakbym straciła wszystkie zdjęcia :look3: Fajne zdjęcie, ja też wysłałam na ten konkurs, ale nie swoich dziewczyn :)
  9. Też właśnie pomyślałam o spotkaniu jak zobaczyłam, ze kilka osób już się zebrało :) Jeśli o mnie chodzi to pasuje mi sobota, a z przyszłego tygodnia na pewno poniedziałek i czwartek. Nie wiem jak inne dni, bo nie pamiętam dokładnie jak mój grafik w pracy wygląda, jutro sprawdzę :)
  10. Nie strasz :eviltong: Nie no jak do tej pory szczeniaki, z którymi miałam styczność całkiem ładnie się zamóżdżały z wiekiem ;-) Nie chodzi mi oczywiście o to, że dorosły pies na spacerze tylko chodzi przy nodze, a w domu leży i absolutnie, nigdy nie miewa żadnych odchyłów ;-)
  11. Tak, wiem że to nie to samo. Tak tylko luźno opisałam sytuacje, bo Twój post akurat mi o niej przypomniał a jednak niefajnie wyszło ;-) Też może przejęłam się tym nawet bardziej niż powinnam, ale sama mam lękliwego psa, który kiedyś też wpadał w straszną histerię jak duży pies tylko podszedł.
  12. Cholera moje dziewczyny też przestraszyły psa na wczorajszym spacerze. Wprawdzie nie wpadł w taką panikę a właścicielka się nie przejęła, ale i tak było mi okropnie wstyd :oops: Psice nie latają poza kontrolą cały czas, był to wypadek przy pracy, ale jednak. Mijałam się z kobietą z yorkiem na flexi. W związku z tym, że szedł na smyczy nie miałam zamiaru dopuścić do kontaktu, ale zamiast swoje też zapiąć na smycz zeszłam na bok i usadziłam je na tyłkach. Dodatkowo przytrzymałam Cleo ręką, bo widziałam, że jest bardzo zainteresowana, ale wyrwała się. Mój błąd. Chciała się bawić, ale jej szarża wystraszyła yorasa. Viki widząc zamieszanie też wyłamała komendę i pobiegła z warkotem. Ona podczas zabaw lubi dużo warczeć i szczekać taki już ma styl. Psiak wystraszył się jeszcze bardziej. Pozostało mi tylko przeprosić a swoim psom dać reprymendę i musztrę na przywrócenie mózgu, ale co się yorek najadł strachu to jego :oops: W zamian kilkadziesiąt metrów dalej Cleo została pogoniona przez jamnika. Też szedł luzem i oba psy podeszły do siebie nawzajem. Przywitały się, ale jamnikowi chyba się młoda nie spodobała, bo przegonił z warczeniem. Tylko że po niej wszystko spływa więc jak tylko jamnior odpuścił dalej chciała lecieć kontynuować znajomość :eviltong: Tym razem jednak wróciła na jedno zawołanie, czyli dobra musztra nie jest zła :eviltong:
  13. Kurczę a ja nie mam najmniejszego pomysłu jak się zabrać za naukę zamykania się w klatce (tzn. pies ma się zamykać, nie ja :eviltong: )
  14. Ja muszę powiedzieć, że na dzień dzisiejszy naturalne uszy u dobków nawet zaczęły mi się podobać. Uważam, że jedne i drugie mają swój urok :smile: Chociaż ogólnie wolę psy ze stojącymi uszami. A te dobki z króciutkimi uszami wyglądają według mnie koszmarnie. Mnie uszy obcięte prawie przy samej głowie odrzucają u wszystkich ras. Z tą nauczycielką masakra :shock: Przydałoby się parę słów jej powiedzieć.
  15. E tam szczeniaki może i są fajnie, ale najlepiej u kogoś. Nie ma to jak normalny dorosły pies, który już ma mózg :eviltong: Chociaż troszkę jest mi żal, że mój ma już pół roku, ale z drugiej strony zdecydowanie cieszę się, że przybywa rozumu :grins:
  16. Ja jestem bardzo zainteresowana. W sumie o flyballu dowiedziałam się niedawno, ale to jest to co najbardziej chciałabym ze swoim psem robić. Byłam zawiedziona, jak dowiedziałam się, że w Poznaniu nie ma drużyny i ostatecznie zdecydowałam się na agility, jednak chętnie ponownie zmieniłabym plany :smile:
  17. Super się chłopak zachował, oby tak dalej :smile: Zgadzam się, dobrze by było częściej ćwiczyć i dawać możliwość obcowania z gośćmi :smile: Byłaś na wystawie? A ja mimo, że w Poznaniu nie mogłam :-( Praca... Do dzisiaj mnie skręca z tego powodu.
  18. Kurczę jakieś dwa tygodnie temu Cleo skończyła pół roku... Nawet się nie zorientowałam kiedy ten dzień nadszedł, bo spędziłam go w pracy. Masakra jak czas zasuwa. Cleo to już duża, długonoga pannica, wygląda tak dojrzale, aż się łezka w oku kręci. Z kolei Viki ma już 4,5 roku. Szok, kiedy to się stało? :lookarou: Za chwilę będzie 5 lat, 6, 7... ehh znowu dopadają mnie jakieś przygnębiające myśli o przemijaniu. Chyba przez tą jesień, chociaż dzisiaj był piękny słoneczny dzień. Z okazji tego pół roku małe podsumowanie: Jesteśmy już wszyscy fajnie zgranym "stadem". Dziewczyny czasem się pokłócą (cóż, Viki nie lubi jak się po niej depcze kiedy śpi, a Cleo nie lubi patrzeć pod nogi :evil_lol: ), ale ogólnie bardzo się lubią :smile: Ja też już się z młodą fajnie dogaduję i coraz lepiej nam się współpracuje. Wprawdzie zaczęło się to nieszczęsne dojrzewanie i Cleo czasem próbuje postawić na swoim (zwłaszcza w kwestii przebywania na łóżku) czy mnie oleje i wyłamie komendę. Np dzisiaj, na spacerze mijałam się z panią z yorkiem na flexi. Moje były luzem. Powinnam była je zapiąć, ale myślałam, że dam radę. Zeszłam z nimi na bok i usadziłam, Cleo złapałam dodatkowo ręką na wszelki wypadek i dawałam smaczki, ale i tak się wyrwała. Chciała się bawić, ale jako fanka dzikich gonitw zaszarżowała jak wariatka i york bardzo się przestraszył. Viki jak zobaczyła chciała dołączyć i wyrwała z warkotem. Zawsze bardzo wokalizuje podczas zabaw, dużo warczy i szczeka, york przestraszył się jeszcze bardziej. Do teraz strasznie mi wstyd :oops: Jestem szalenie zadowolona z jej charakteru. Absolutnie nie jest jazgotliwa. Jedyne sytuacje kiedy wyskakuje z ryjem to jak ktoś zapuka do drzwi (wpływ Viki... :roll:), ale łatwo ją odwołać. W innych sytuacjach jak coś ją zaniepokoi wydobywa z siebie jedynie takie pojedyncze ciche jakby szczeknięcia, ja to nazywam "pufnięciami" :eviltong: Jest typem nie biorącym niczego do siebie. Owczar mojej mamy bawi się zdecydowanie niedelikatnie i jest upierdliwy i nachalny. Cleo się nie zraża i gdy tylko Troja zaprzestaje zabaw znów jest wszystko ok, Cleo nie ma problemu z przebywaniem w jej pobliżu. Dzisiaj na spacerze przegonił ją z warkotem jamnik, ale jak tylko się odwrócił młoda dalej chciała za nim iść. Wiem, że to co teraz piszę to w sumie nic nadzwyczajnego, ale ja jestem przyzwyczajona do psa, który ma traumę od wszystkiego :eviltong: Jest bardzo energiczna i pobudliwa. Łatwo się na coś nakręca. W pewnym momencie był u niej problem z panowaniem nad emocjami. W sumie nie jest jeszcze tak na 100% ok, ale coraz lepiej. Najtrudniej jej jest opanować się przy psach szalejących za płotami i na widok kotów. Zwykle muszę kazać jej usiąść, wtedy dopiero jest w stanie się ogarnąć na tyle, żeby iść dalej normalnie. A i jeszcze do dnia dzisiejszego ciągnie na smyczy. Mam z tym na prawdę duży problem, nic nie skutkuje. Nawet jak podczas jednego spaceru już ją ogarnę to na następnym ma reset i znowu heja na przód , ale się nie poddaję. Coś tam bardzo pomału, ale jednak, zaczyna do główki docierać w tej kwestii. Zdecydowanym plusem całej tej energii jej i nakręcania jest jej wielka chęć do współpracy i robienia "czegoś" zawsze z ogromnym entuzjazmem. No i uwielbia zabawki, aportowanie, szarpanie. Tego zawsze brakowało mi u Viki, którą zabawki na dłuższą metę nudzą. W kwestii wyglądu, tak jak wspomniałam, jest już duża, jakieś 28-29 cm i wygląda już poważniej. Zaczynam już oczekiwać pierwszej cieczki (Viki dostała jak miała pół roku właśnie) i drżę na samą myśl :eviltong: No to się rozpisałam, że choć w minimalnym stopniu składnie i sensownie :eviltong: Nie wiem czy zawarłam wszystko co chciałam, ale nawet jeśli coś pominęłam to może nawet lepiej, bo kto to wszystko przeczyta :eviltong:
  19. Co tak mało nadmorskich fotek? :lmaa:
  20. Te mgliste zdjęcia są przepiękne, lubię takie klimaty. I jeszcze konie wyjątkowo się na takich prezentują. Patrząc na Ermana muszę powiedzieć, że coraz bardziej oswajam się z naturalnymi dobkowymi uszami :smile: Wycieczki w obcych terenach to jedna z moich ulubionych rzeczy w życiu :loveu: niestety niezbyt często mam tę przyjemność. Co do taplania, to moje dziewczyny w błotnistych kałużach się nie pokładają, ale ze względu na nikczemne rozmiary wystarczy, że po takich pobiegają i są upaćkane po uszy :eviltong:
  21. Nieźle z tą łapą, psiaki umieją zadbać, żeby ludzie mieli w życiu trochę adrenalinki :D No i przypomniałaś mi koszmarny dzień, kiedy Cleo zarzygała pół mieszkania ludzkim kupskiem. Myślałam, że ją uduszę. Smród był okrutny i w tych okolicznościach pozostało mi się cieszyć, że nie jestem fanką dywanów i nie posiadam takiego wynalazku :eviltong:
  22. Genialny ten pająkowy zestaw :loveu: Ja ostatnio mam przymusowy odwyk od kupowania psich akcesoriów, ale jak wreszcie skończą się inne wydatki to wpadnę w zakupowy szał :errrr: Nie wiem czemu, ale bardzo spodobało mi się to zdjęcie http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_7681_zpsa30301ff.jpg Ależ ona jest maleńka :loveu: Ogólnie wolę, żeby pies minimum te 4 kilo miał, ale u innych osób takie xxs-ki zawsze mnie mega rozczulały :loveu: http://i1076.photobucket.com/albums/w449/Marika_Joy/IMG_7693_zpsc6759a98.jpg
  23. Na dzisiaj tyle nie ma tak dobrze :eviltong: Tak w ogóle, to chyba przesadziłam z ilością zdjęć, ale trudno. Będziecie oglądać aż wam się będę pinczery po nocach śniły :evil_lol:
  24. Skok o tyczce
×
×
  • Create New...