Jump to content
Dogomania

BlackDream

Members
  • Posts

    126
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BlackDream

  1. Witam się weekendowo i ślę pozdrowienia :smile:
  2. Odwiedziłam ten wątek już wcześniej, ale wcięło posty więc powtórzę... Draco jest przepiękny, jestem nim absolutnie zachwycona! :loveu: A Gacek to przy nim taka kruszynka, jest przeuroczy :loveu:
  3. No niezły cyrk się na tym forum wyprawia :roll: Pozdrawiam weekendowo.
  4. Viki jest wprawdzie pseudopinczerem, ale mam nadzieję, że nikt się nie obrazi jak sie tu wpiszemy :) Imię: Viki Data urodzenia: 12.04.2010 Maść: Czarny-podpalany Płeć: Suka Lubi: jeść!, długie spacery, biegać, kopać, polować na myszy (lub inne gryzonie), wizyty w sklepie zoologicznym Znajomi: Kaja, Black, Hektor, Max, Papin (papuga) Właściciel: Ja Miejscowość: Poznań, Pruszków Miejscowość narodzin: Za nic nie mogę sobie przypomnieć jak się ta miejscowość nazywa, ale jest to pod Poznaniem
  5. Pieszczotliwie: Vikina, Vikinka, maluszek, malutek, pieseczek Jak jest niegrzeczna: idiotka głupia, kundel, wstrętne kundlisko
  6. Komentarz mojego wujka na temat ok. dwumiesięcznej Viki (ratlerek): "to ta mysz tak urosła?" :razz: (miałam w tym czasie równiez myszy). Jakieś dziecko do swojej mamy: "zobacz jaka mała kózka!" :lol:
  7. Nie zauważyłam, żeby cokolwiek było inaczej co nie oznacza, że pies czegoś nie wyczuł... Ma rok i 10 miesięcy.
  8. Właśnie początkowo sama się bałam jak zaczęła się tak zachowywać :lol: ale za każdym razem byłam też z owczarkiem rodziców, który zachowywał się normalnie. Chyba właśnie będę musiała skorzystać z pomocy psiego psychologa. Napisałam najpierw tu, bo miałam nadzieję, że może ktoś się spotkał z podobnym przypadkiem. Dzięki za odpowiedź :)
  9. Po pierwsze chciałam się przywitać ponieważ jestem nowa na forum :) Teraz do rzeczy. Może ktoś spotkał się z podobnym problemem? Dwie dziwne sytuacje spotkały mnie na spacerach. Moja sunia (w typie ratlerka) nagle po prostu zaczęła sie bać chodzić w dobrze znane sobie miejsca. W żadnym z tych dwóch przypatków nie zdarzyło się nic niepokojącego. Nie pojawiły się żadne nowe, nieznane psu przedmioty, nie było żadnego huku czy innego dźwięku, który mógłby ją przestraszyć. W obu przypadkach udało mi się po kilku dniach przekonać ją do tych miejsc na nowo za pomocą smaczków i teraz juz nie ma problemów. Jednak jestem zaniepokojona ponieważ w drugim przypadku tak się bała, że mi uciekła a nigdy wcześniej nie zdarzyło się jej nie przyjść na zawołanie. Trzeci przypadek, chyba najdziwniejszy. Od kilku dni boji się wejść do domu :crazyeye: Ale tylko rano. Dzieje się to w domu moich rodziców. Zawsze rano z nią wychodzę, potem dostaje śniadanie. Teraz jak wracamy to muszę ją namawiać do wejścia do domu. Jak już wejdzie to chce jak najszybciej iść do mojego pokoju. Ledwo daje się przekonać do jedzenia (a jest strasznie łakoma). Jeszcze raz podkreślam, że dzieje się tak tylko rano. Później w ciągu dnia jest zupełnie normalna. Nie rozumiem jej zachowania. Czy ktoś jest w stanie cokolwiek mi na ten temat powiedzieć?
×
×
  • Create New...