Jump to content
Dogomania

rudynpm

Members
  • Posts

    920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudynpm

  1. Melduję się u Lupuska. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/LUPUS-mlody-piekny-mix-owczarka-szuka-domu,64297[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/lupus-mlody-piekny-mix-owczarka-szuka-20898691.html[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=378611890&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_DELAYEDMXAdIdMZ378611890MXGuidMZ13737449-4690-a20b-2725-9747ffffc705MXadDelayedMZ24&secev=AQAAATc0C4gAAM0AAAABACIxMzczNzQ0YTAxZi5hMjBiMjZjLjY3YjljLmZmZmY4N2FjAAAAAQAAAAAWkSiyAJLLeKun%2Fsz2JEu80gJXcKZkrOF3&wmid=378611890[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/lupus-mlody-piekny-mix-owczarka-szuka-domu-ID14S77.html[/URL] [URL]http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/54539.html[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/panel-adopcje-main.html"]http://www.adopcje.org[/URL] [URL="http://mojpupil.pl/"]http://mojpupil.pl[/URL] [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=15313[/URL] [URL]http://polskastrefa.pl/warszawa/zwierzeta/psy/lupusmlody_piekny_mix_owczarka_szuka_domu,8lha[/URL] [URL]http://www.psy.pl/ogloszenia-psy/art26746,lupus-mlody-piekny-mix-owczarka-szuka-domu-.html[/URL]
  2. Z tyłka nogi bym powyrywała. Mam dziecko w tym wieku i nie wyobrażam sobie, żeby do głowy jej przyszło dręczyć zwierzę. Reakcja szkoły o pikuś,jeśli dorośli, być może również rodzice nie zareagowali.
  3. zachary, bardzo dziękujemy za leki. Doszły ok. 18:) dzisiaj doszła karma. [quote name='cancer43']Ode mnie Poltram też powinien już dojść.[/QUOTE] Od pani jeszcze nie doszły,ale pewnie będą niebawem. Dziękujemy.
  4. Harry jest łobuzem. Wczoraj zamiatałam chodnik przed domem,psy chodziły we wspaniałej zgodzie. Nagle słyszę zza domu darty kwik-kogoś mordują. Pobiegłam i co zobaczyłam: Harry gryzie drugiego młodziaka. Ten na co dzień stara się zdominować Harrego. Mnóstwo kotłowania i pisku. Ryknęłam raz-nic,drugi raz-ta sama reakcja. No to panowie dostali wciry miotłą. Miękką końcówką takiej miotły: [URL]http://sklep.agrojumal.com.pl/MIOTLA-z-trawy-sorgo-z-drewn-styliskiem-58x45x35-c(3,,3507).aspx[/URL] (przy okazji zobaczyłam, że przepłaciłam 4 razy,wrrrrrrrrr). Nic ich nie bolało,ale ta miotła szeleści i się wystraszyli. Od wczoraj dwa koguciki wychodzą na podwórko osobno. Na szczęście nic się nie stało. Nie było krwi, ani nic innego.
  5. DONnka, na prawdę nie ma za co dziękować:) Ja opiekuję się Misiem, Ktoś umożliwia to, żeby miał opiekę 24 na dobę,kolejny Dobry Duszek daje karmę, Inny leki, Ktoś wesprze dobrą radą. I jeszcze coś zabawnego. Przed operacją jest u nas Mama Roberta. Chcąc, nie chcąc-ale raczej chcąc:) związuje się z naszymi tymczasami. Wczoraj musieliśmy jechać z Młodą do szpitala , a mama była na mszy. Nie było nas w domu ok.1,5 godziny. Przyjeżdżamy, wchodzimy...Oho,czuję, że Misio miał awarię. Wszystko wymyte, świeży kocyk. Przeprosiłam, że musiała robić takie rzeczy. Otrzymałam wyjaśnienie, że Misio jest biedny, jak on tak miał czekać na mnie...OK! Dzisiaj raban, widziałaś, WIDZIAŁAŚ!!! Ja już pełna najgorszych przeczuć co się mogło stać. No i się stało. Misio załatwił się w formie stałej. :)
  6. Kama,nie doszła karma. Przepraszam, że do Ciebie nie zadzwoniłam z informacją. Miałam zadzwonić ok. 17, ale potem zajęłam się robotą i mi wyleciało z głowy. Leki tez jeszcze nie doszły. W ogóle nie było dziś naszego listonosza-kosmity. A koszulka ze wielbłądami;) Martika@Aisha. Dziękujemy:) i serdecznie pozdrawiamy.
  7. Diegula, wygląda,jak bym go biła i stresowała? ;) On jest taki smutas. Egradska, tak. Osłona przed zabrudzeniem i muchami. Jak jest tak ciepło, to jestem z psami na powietrzu. Szkoda mi Misia, że on w domu, więc koszulka chroni guz przed zabrudzeniem. Co prawda uszczęśliwiam Misia na siłę. On by się na krok z kuchni nie ruszał.
  8. Część kolacji i śniadania Misia. [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3196/dsc0018na.jpg[/IMG] Misio zdegustowany ubraniem w koszulkę. [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/6691/dsc0024yk.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/6010/dsc0025oc.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/4140/dsc0026gh.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/5928/dsc0027bp.jpg[/IMG] Dzisiaj rozwolnienia nie było:multi::multi::multi: Koszulka niezbędna,bo lekarz uczulił nas, ze rana musi być zakrywana przed muchami. Bandaż elastyczny ciągle się zsuwa i trzeba go poprawiać.Misiek nie lubi,jak się gmera przy guzie, więc odziałam go w bawełniany podkoszulek;) Trochę na początku się nafoszył, ale przynajmniej mucha nie siada. Misiek dostaje siemię lniane. Wykupiliśmy kolejne opakowanie Encortonu, na wszelki w. węgiel i wspomagacz wątroby. Pozdrawiamy.
  9. To z moim dzieckiem się wyjaśniło. Zdolniacha ma torbiel Bakera:roll:. Przypadłość ta zdarza się przede wszystkim sportowcom i osobom otyłym. Młoda jest chudzielcem i sportu wyczynowo nie trenuje. Jestem bardzo podniesiona na duchu diagnozą i postawą lekarzy. W jeden dzień przyjęła nas dobra Pani Doktor-pediatra, fajny chirurg w szpitalu, było USG-wszystko gra. Ale już koniec prywaty. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że bardzo się bałam, że to coś paskudnego. Mam teraz znów 100% miejsca w głowie, żeby martwić się tylko Misiem. Niestety ma on cały czas rozwolnienie. :shake: Macie może jakieś pomysły,jak temu zaradzić? Misio dostaje osłonowo leki na wątrobę i na żołądek. Do tej pory nie miał ani razu rozwolnienia.
  10. Anett podrzuciła mi info o jadzie tarantuli. Jestem tak nabuzowana tym kur...stwem, co dorwało Miśka. A jeszcze mojemu starszemu dziecku coś pod kolanem wylazło.Może panikuję, ale jutro lecimy do lekarza:shake: Egradska, dzięki.
  11. Na początek fotki. I ta, tego draństwa, które dorwało Misia:angryy::angryy::angryy: Dzisiaj do wieczora było ok. A teraz znów rozwolnienie. Anett ma rację. Popierniczyłam. Nie wiem, co mi przyszło do głowy z radosnym połączeniem amigdaliny ze spiruliną. Dzięki Anett:)
  12. Biedny Misio dzisiaj dostał rozwolnienia. Zafajdane było wszystko, łącznie z Misiem. Na szczęście do południa była ładna pogoda,więc spłukaliśmy Misiowi ogon, wypraliśmy kocyki i drybed. Do całej baterii leków dołączył dzisiaj Nifuroksazyd. Dzwoniłam do lekarza i rozwolnienie jest spowodowane najprawdopodobniej lekami, które zaczął przyjmować. Musimy wspierać wątrobę i osłaniać żołądek. Misiek dostaje teraz Verdin i Lakcid. Mama mojego męża dała mi receptę na ludzki lek, który działa osłonowo na żołądek i ma szczególne zastosowanie przy przyjmowaniu leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Zapytam lekarza,czy mogę go podać Misiowi i wykupię. Warto, bo upust na receptę to 50%. A jeśli pomoże, to już w ogóle będzie pełnia szczęścia. Pozdrawiamy cieplutko, choć śpiąco, bo u nas szaro-buro i deszczowo.
  13. ​..........................................................................................
  14. Wiem, że nie jestem sama, a w zasadzie nie jesteśmy,bo psami w domu opiekujemy się całą rodziną. Dzięki:)
  15. Kama, urwiesz mi głowę, ale net dzisiaj mi muli i nie wstawię wypisu. Miśka nie zamierzam nigdzie oddawać. Nie powiem,że po mnie spływa,kiedy mój tymczasowicz, zamiast do nowego domu odchodzi za TM. Jest to dla nas trauma, nie chciałabym tego przeżywać, ale te psy po jakimś czasie pobytu u nas traktują nasz dom jak swój własny i ja również traktuję je jak moje zwierzęta. Nie potrafię mojego własnego kochać,bo jest mój,a tymczasa trzymać na dystans, bo i tak w końcu pójdzie do kogoś innego. Misiek będzie miał zapewnioną opiekę na poziomie takim, jak dotychczas. Jeżeli tylko zauważymy,że Misio cierpi podjedziemy do lekarza,żeby go zbadał. Priorytetem jest to, żeby Misio nie cierpiał. Jeżeli diagnoza okaże się ostateczną, będziemy z Misiem i nie pozwolimy,żeby odchodził sam.Na razie Misio żyje, dr Jagielski nie stwierdził żadnych (oprócz guza) nieprawidłowości w działaniu Miśkowego organizmu. Jeszcze, zanim zapomnę,chciałam napisać,że Misio przyjmuje cały czas te pestki gorzkich migdałów, a to jest źródło spiruliny.
  16. Ano nie tak, jak miało być :( Kama210 napisała już, co stwierdził dr Jagielski. Jutro wstawię wypis. Dzisiaj przepraszam, ale jestem strasznie wypluta. Nie mam weny do sklecenia sensownej informacji. Misio zniósł wizytę dzielnie, najbardziej podobało mu się wyjście z samochodu i galop na swoje posłanie w domu. Dzięki wielkie, za obecność i troskę o Misia. Pozdrawiam.
  17. Mi się wydaje, że Harry dopiero nadrabia lata szczenięce. Zachowuje się jak psie dziecko. Trochę nie kuma, że jest sporawy i czasami śmiesznie wychodzi:) Dałam psiakom kości. I doprowadzały mnie do szału. Każde czaiło się, żeby ukraść kość drugiemu. I oczywiście wynikały kłótnie. Ja mam tak straszny głos,że jak krzyknę,to od razu jest spokój.:diabloti: Harry przychodzi już na wołanie i zawsze daję mu za to nagrodę.Jak mam smaczki to je daję, ale jak nie mam to Harry dostaje kawałek patyczka i tak się cieszy,że coś niesamowitego. Bryka z tym patyczkiem,podrzuca go-jest po prostu świetny.
  18. Dzisiaj był STRASZNY UPAŁ. Misio był na kilku krótkich wyjściach. Leki podane, Misio śpi. Jutro postaram się wrzucić jakieś świeże zdjęcia. Pozdrawiamy.:)
  19. Dzisiaj też w porządku. O 21.30 kolejne lekarstwa. Egradska, dziękuję za link do wątku tej chorej suni. Podniosło mnie na duchu, że tyle udało się suni pożyć z wyrokiem. Ijlova, nie ma za co dziękować, choć dziękuję Ci za tak miłe słowa. Biorąc psa na DT nie biorę pod uwagę, że straci on u mnie miejsce, bo wyjdzie choroba, niefajny charakter itd. Tak muszę robić, żeby wszystkie miały dobrze. Choroba Misia, wszystkie zabiegi, którym był poddawany sprawiły, że stał się u nas w domu priorytetem. I wielkie,wielkie tulenie :) dla wszystkich za trzymanie kciukasow i ciepłe myśli dla Misia o chmurnym spojrzeniu;)
  20. Dzisiaj Harry mnie obślinił, obgryzł ręce, a potem wlazł mi na kolana. Harry faktycznie nie lubi obcych. W przyszłym tygodniu wypuszczamy się na dłuuugi spacer. Zobaczymy,czy się chudziakowi spodoba. Jeżeli będziecie miały ochotę,to zajrzyjcie na bazarek dla Misia. To ten wilczur bez łapki. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226339-profesj-uprz%C4%85%C5%BC-szelki-i-flasher-dla-Mi%C5%9Bka-nawr%C3%B3t-nowotworu-do-1-maja-g-22?p=19012053#post19012053"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226339-profesj-uprz%C4%85%C5%BC-szelki-i-flasher-dla-Mi%C5%9Bka-nawr%C3%B3t-nowotworu-do-1-maja-g-22?p=19012053#post19012053[/URL]
  21. Misio jest katowany;)lekami. Nie ma problemów z ich podawaniem, zjada,kiedy włożymy je do karmy,ale woli zdecydowanie z kiełbaską. :) Moim zdaniem jest sens, żeby go ratować. Z apatycznego psa,który trafił do nas w listopadzie,Misio zamienił się w kontaktowego, sympatycznego psiaka. Moja mama zobaczyła, że bujak z moim dzieckiem stoi koło Misia. Oczywiście napanikowała:),że Misiek zrobi sobie z Młodego przekąskę. Ja po tych kilku miesiącach nie obawiam się tego. Misiek nie okazał nigdy żadnej agresji (raz chciał skarcić brykającego Harrego). Pomimo tego, że było mu ciężko podnieść się po operacji, wstał, zaczął chodzić. On chce żyć.
  22. Bo nic się nie dzieje haniabor. Harry zaczyna nabierać kształtów. Tzn. zaczyna być szczupły, a nie sucharkowaty:) Dzisiaj nadejszła wiekopomna chwila i Harry zostawił kilka bobków karmy. To niesamowite, bo do tej pory prawie się wgryzał w miskę. Ale futruję go ostro. Oprócz swojej karmy dostaje mięso mielone, oliwę, jajka. Nie mam weny do pisania. Wczoraj umarł mi stareńki tymczasowicz,a w poniedziałek dowiedzieliśmy się, że Misio, wilczur po amputacji łapki z nowotworem ma wznowę tego paskudztwa.
  23. Dzisiaj byliśmy znów u weterynarza. To cholerne g...o zaczyna się paskudzić. Wykupiłam receptę na Encorton, Misio dostał antybiotyk w sprayu, bezpośrednio do pryskania na świństwo i potas. Podałam mu zalecaną dawkę od razu po powrocie do domu. Wizyta u doktora Jagielskiego w poniedziałek 30.04. na 8.30 z listy rezerwowej. Jestem zła i rozżalona na ten pieprzony los. Jestem zła na siebie, że tak bardzo się przywiązałam.
×
×
  • Create New...