-
Posts
920 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rudynpm
-
Nie popieram bicia dzieci (i nikogo innego). Ale kiedyś pomimo upomnień ojca tarmosiliśmy szczeniaka, którego ojciec przyniósł. Mieliśmy z bratem coś ok. 4-5 lat. Dostaliśmy wciry, a piesek poszedł do kierowniczki sklepu mięsnego-czyli na tamte czasy bajka dla psa. Całe życie kładziono nam do głowy, że zwierzę nie jest zabawką. Długo czekałam, aż mama zgodziła się na psa. To było moje największe marzenie i zazdrościłam dzieciom, które miały zwierzęta w domu. Dlatego też wlałabym w tyłek za takie bestialstwo. Też jestem ciekawa co u kociny.
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Nie za ma co:) Niech znajduje dom szybko,bo to młody i ładny psiak. -
Dziękujemy bardzo. Misio chyba porządnie się tą energią naładował, bo dzisiaj to był ten sam Misio,co zawsze. Ze smakiem zjadł ciastka z wątróbką. Dobrze, ze zdążył, bo potem niewidomy kolega ściągnął sobie je z blatu i prawie wszystko kanalia zejzładła. Chyba muszę zacząć je troszeczkę bić ,może zmądrzeją;)
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='auraa']Chyba cisza. Ani pani Krystyna ani Gajowa nic nie mówią. Może wstaw nowe zdjęcia?[/QUOTE] [quote name='*Gajowa*']Do mnie niestety nikt nie dzwonił :shake:. Wychodziliśmy na smyczy na parę minut poza posesję, Lupus był wystraszony ale ładnie szedł, trzymał sie blisko. Bał się oszczekującego nas z za ogrodzenia z maleńkiego pieska. Muszę kupić Lupusowi mocną obrożę bo ta którą teraz ma nie jest godna zaufania.[/QUOTE] szkoda, że nit się nie odezwał,. Auraa, ja zrobię nowe ogłoszenia z tymi fotami. Od przybytku głowa nie boli;) -
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Nikt sie nie odzywa z ogłoszeń? -
Nie jest fajnie. To paskudztwo rośnie w tempie błyskawicznym. Ja już wyryczałam morze łez, choć wiem, że na nic się to nie zda. Dzisiaj Misio się posiusiał w domu. Nie chce chodzić. Ale, normalnie je, pije. Kupy śliczne. Wzięliśmy go na ręczniki i spacerowaliśmy. Było siusiu na dworze i kupa. Misio jest całkowicie kontaktowy, więc dopóki będzie chciał, to będziemy go wyprowadzali. Robert go dokładnie wysikał (Misio siusia sam, ale jednak w pęcherzu coś zalegało). Misiek mnie wykończy (nerwowo, ale to mój problem). Na dwór nie wyjdzie,a potem na dworze wstaje i zasuwa do domu. Widać, że słabnie. Już nie wejdzie sam po schodach. Musimy się liczyć ze wszystkim :( edit: po czterech schodkach do ganku.
-
Dziękujemy egradska:) To jest tak, że Misio od listopada jest centrum naszych trosk i zainteresowań. Oczywiście, to nie jest tak, że inne pieski są zaniedbane. Tylko wiadomo, że jak młody, zdrowy, to człowiek się nie trzęsie. A w tej chwili drżę nad każdym odmiennym zachowaniem każdego psiaka, czy to młody, czy starszy. Miałam takie szczęście, że przez 5 lat odeszły mi dwa psy, oba z powodu wieku. Ale to też nie jest łatwe do przełknięcia. Jak się człowiek budzi z psem 365 dni, to liczy na kolejne tyle razem. A co do siły...? Nie ma takiej siły woli, żeby podarować śmierć.
-
Nic gorszego już się nie może wydarzyć. Ja wierzę w cud, którym według mnie jest dożycie swojego czasu bez bólu. Jestem przeczulona,bo po 14 miesiącach odszedł mój stareńki, maleńki dziadzio tymczas. Teraz z Misiem się chrzani. A jeszcze mam jednego staruszeczka, więc też już mnie prześladują czarne myśli.:shake: Ale w żadnym wypadku nie dopuszczę do cierpienia, odleżyn. Żebyśmy płakali po odejściu psiaków miesiącami. Żadne z nich nie będzie cierpiące.
-
Odchuchany Harry znalazł dom!!! I ma już kilka Aniołów...:)
rudynpm replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
A jak dobrze się nią sprząta. Na szczęście panowie się uspokoili, choć bardzo ich pilnuję. Dzisiaj Harry nie chciał jeść, co w jego przypadku jest zjawiskiem niespotykanym. Obserwowałam go, ale szalał jak co dzień. W końcu pod wieczór zjadł swoją porcję. Dzisiaj też miał spotkanie z czarno-żółtym potworem, który wydawał straszne dźwięki. Chciał obgryźć mu kółeczka. Moje psy, jak mają głupawkę, to też atakują kosiarkę do trawy;) -
Misiek trzyma nas przy życiu.:shake: Nie chce wychodzić. Robert go praktycznie wynosi na podwórko. Mi serce ze strachu staje-KAŻDORAZOWO, że coś bardzo złego się dzieje. Na dworze dolegliwości odchodzą i toczymy z Misiem walkę, niemalże,o ogień. Misio tylko patrzy, kiedy ktoś wchodzi do domu i zasuwaaaaaa. Jak usłyszy stukot czegoś w miseczce, to wstaje bez problemu. Ma wyjść na spacer-masakra. Dzisiaj patrzę, a Misio stoi i z nieobecną miną coś mamla w psyku. No, aż mnie rzuciło. Podeszłam do niego i mówię,Misiek mendo niedobra, co znalazłeś. Misiek się zestresował,wypuścił cosia. Kawałek kosteczki. Ja teraz daję psom kostki na dworze, a potem chodzę i wywalam niedogryzione tutki. I tak się staram. a ta cholera jedna znalazła. Dopiero co miał rozwolnienie. Oesu :Mdleje: Psy jedzą kostki na podwórku, bo Misio nie może,kolejny zbyt łapczywie je i boję się, że się zadławi. Jedzenie też na raty, bo jeden pan nie może przytyć, drugi ma swoją karmę, bo wątroba chora, a jeden niewidomy to ma taki radar, że wszystko znajdzie i każdemu coś chce ukraść. Reszta je zwykłą karmę, ale i tak wolą podeżreć staruszkom. I wiecznie chodzą i dziadują. Niedobre, niedobre paskudy!
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Śliczne foty.:) -
[quote name='egradska']miłej niedzieli Wam życzymy, pisałam już wcześniej, ale dogo znów miało jakieś manewry... Jeśli będzie bazarek z ciasteczkami wątróbkowymi, zamówię dla Misia, mój Maxior gotów za nie zrobić wszystko, a asysta podczas pieczenia nadawałaby się na scenę z jakiegoś filmu... Dziękuję. Mam nadzieję, że niedziela była dla Ciebie udana:) [quote name='Iljova']Nie zgadzam się dla niego z całą pewnością jesteście bardzo dobrymi i prawdziwymi Ludźmi. On Was kocha całym swoim psim serduszkiem tego jestem absolutnie pewna :) Mam nadzieję, że dobrze się u nas czuje. [quote name='DONnka']A niech to ... :(:(:( To takie niesprawiedliwe :shake: Trzeba cieszyć się dniem dzisiejszym Tym, że Misio nadal dobrze się czuje, jest bezpieczny i ma Was przy sobie :) Ech, ja nie mam słów na ten los parszywy. Ale póki życia, póty nadziei. [quote name='Agula99']Misiu nie poddajemy się!! Nieeeeeeeeeeeeeee!!!! Trzymamy się:) [quote name='kama210']założyłam Miśkowi nowe wydarzenie na fb - poprzedniego juz nie da się przedłużyć ... zapraszam.. http://www.facebook.com/events/362752097115966/ Fajnie Kama,że przedłużyłaś:)
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
No;) Jak na Marszałkowskiej. -
Misiek chyba nie zgodzi się, że jesteśmy dobrzy. Codziennie musi wychodzić na dwór. To jest straszne! Misiowi, kiedy wychodzi plączą się łapki. Całym sobą pokazuje: jestem słaby, jestem chory, nie dam rady. Za to, kiedy wraca z podwórka to zasuwa aż miło popatrzeć:) Jeszcze ochoczo się zrywa do napełnionej miseczki. Misiek ujął mnie tym, że tak ładnie zachowuje się w domu. Po latach spędzonych prawdopodobnie przy budzie nie sprawia żadnych problemów. Czasami tylko załatwia się, ale po tym, co przeszliśmy z nim po operacji,to szczegół.
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Cześć psino. -
Ijlova, dzięki Kochana za dobre słowo, ale nie trzeba dziękować. SERIO:) lilith27, jeśli chodzi o podkłady, to dziękuję. Jeszcze mi trochę zostało, z okresu,kiedy Misio leżał martwym bykiem po operacji odjęcia łapki. A, jeżeli pytasz o konto dla wpłaty pieniędzy to chyba kogoś od Bezdomniaków Szydłowieckich należy pytać.
-
Zapraszam na wątek Lupusa. To mix owczara. Bardzo mało tam ludzi. Z tej wsi, z której został zabrany, poszło już kilka psów do normalnych domów. Wątek Lupusa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226751-10-mc-Lupus-a-za-nim-kolejka-bezdomniaków-Nie-wiemy-jak-im-pomóc[/URL] egradska :loveu: z kupy też się można cieszyć:evil_lol: anett:loveu:-dziękujemy.
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
rudynpm replied to auraa's topic in Już w nowym domu
To jeszcze wieczorową porą odwiedzę Lupusa.