Jump to content
Dogomania

rudynpm

Members
  • Posts

    920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudynpm

  1. Wyściskam:) Dzisiaj Robert poszedł do samochodu. Wraca i mówi:Otworzyłem drzwi od samochodu, a ta świnia wskoczyla na fotel kierowcy i nie chciała wyjść. Pytam, jaka świnia, bo świń mam kilka;) I okazało się, że w roli świni występował Igor:lol:. No to mówię, że trzeba go było za obrożę wytarmosić z samochodu. Na to Robert, że tak zrobił, ale Igor wskoczył znowu. Fajny jest. W piątek jedziemy na kontrolę do lekarza.
  2. Kabaja to jest fajny pies.:) Trochę się nad nim popracuje i będzie to pies IDEALNY. Dzisiaj był na 3 spacerach. Ma jeszcze momenty kiedy traci się z nim kontakt, ale mam nadzieję, że to się przewalczy. Był sam w domu i nic nie nabroił. Teraz wskoczył na fotel, gdzie siedzi moje dziecko i się przytulają. A jeszcze zabawna rzecz...Harry boi się kotów.:roll::evil_lol: Edit!!!Harry się bawi :multi:
  3. Biedna mała. Imię bardzo dobrze dobrane. Ze łzami w oczach czytałam pierwszy post.
  4. Czeskie:) Ja też jestem zdziwiona, że Harry tak się zachowuje. Na pierwszym spacerze szczękał z nerwów zębami, a potem nawet ja byłam w szoku jak ładnie poszło. Zauważyłam jeszcze jedno. Harry panikuje, kiedy się go chwyta za obrożę. Nie chodzi tu nawet o to, że może być zaskoczony, ale na spokojnie też. Jak go zrzucam z fotela (bo się zagnieździł na moim;)) to od razu jest kwik i panika. Może by tak sprawić mu szelki? Może on ma złe skojarzenia z jakimiś zabiegami przy szyi? I jeszcze:) Wszedł na fotel, gdzie siedziało moje dziecko i zdejmował jej frotkę z włosów. Moim zdaniem będzie ok. Normalnie czuję się jak zaklinacz psów : Roflt:
  5. Kasia, wydaje mi się, że jest dużo lepiej niż myślałyśmy. Dzisiaj Harry przeszedł na smyczy 3 rundki dookoła domu. Były momenty kiedy zapierał się i miał ochotę wić się i panikować, ale wtedy ja podchodziłam do niego, żeby nie było napiętej smyczy i szliśmy dalej. Gigantyczny postęp, na dodatek w drugi dzień (niedzieli nie liczę, bo całą przespał). Kupa, siusiu na dworze. Do tego Harry wie, że lepiej na łóżku niż na podłodze;) Wchodzi również na fotel, kiedy ktoś na nim siedzi:) Dzisiaj, kiedy go tarmosiłam za pyszczek próbował mnie podgryzać, a potem zszedł ze mnie, poszedł i ukradł mojemu dziecku klocek. Dzisiaj zostanie odrobaczony. Edit. Już odrobaczony. [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/2740/pobranev.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4652/harry2g.jpg[/IMG]
  7. Piesek Harry wyszedł z kuchni. Puściły mu zaworki i zrobił wielką kałużę w przedpokoju. Teraz stacjonuje pod stołem w pokoju. Wcześniej leżał na legowisku innego psiaka. Zaraz wynosimy się, po raz drugi, na podwórko. Bo Harry nie chce sam chodzić i kamienieje. Przenoszę go w jedno miejsce, gdzie załatwia on część potrzeb, a potem w kolejne, gdzie kończy. Tak, przy okazji;), cieszę się, że Harry nie waży 30 kg, bo bym nie mogła tak dzielnie z nim śmigać:)
  8. Sam wskoczył? Super, a dopiero co nie chciał za żadne skarby. Łobuziak z niego, ale to chyba jak każdy dzieciak.
  9. Igorro Potworro dobił huśtawkę :evil_lol: Jutro obfocę i wstawię. Od razu powiem, że materiał sparciał i pooooszło. Igorek troszkę tylko wskoczył. U psiaka wszystko ok. APETYT, bo nie mogę napisać, że to tylko zwykły a p e t y t jest godny uwagi. Po co jeść z miski? Można z worka;) Igor nie przepada za małymi psami. Z dużymi jest ok. I chyba nie lubi samczyków niekastrowanych. Zaraz załaduję zdjęcia i wstawię. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/8565/dsc0055gj.jpg[/IMG] I przed lecznicą. Zdjęcie z 26.05.2012 [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/5865/dsc0040mt11.jpg[/IMG]
  10. Oczywiście, że Misio zasuwa na 4 łapach. Inaczej być nie może. Na miejsce Misia trafił kolejny biedak. Harry2 (bo już jeden piesek pod moją opieką ma tak na imię). Jest młody, ładny, ale nigdy nie miał domu. Totalny dzikus, ale bez agresji. Bardzo, bardzo wystraszony. Mam nadzieję, że uda nam się go przyzwyczaić do życia w domu. Tę Waszą Oneczkę Kama widziałam na fb. Bardzo się cieszę, że ma DT. Misia mi bardzo brakuje. Żeby nie myśleć za dużo, biorę się do pracy. Dawno nie miałam tak wypielonego skalniaka, wyczesanych psów, posprzątanych szaf z ubraniami...Wiem, odbija mi.
  11. [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/4417/dsc0117ks.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8338/dsc0118tl.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9650/dsc0112tr.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/9371/dsc0111nv.jpg[/IMG]
  13. A może mi prześlesz, a je wstawię?
  14. Dzisiaj rano przywitał mnie zombiak na progu kuchni. Jest jeszcze skołowany i widać, że do domu nie jest przyzwyczajony. Zjadł parówkę i suchą karmę. Pije wodę. Na smyczy totalnie nie umie chodzić. Płacze i panikuje. Byliśmy na podwórku, ale nic nie zrobił. Plusem jest to, że daje się brać na ręce. Obsikał framugę;)
  15. Świetna wiadomość. Taki fajny psiak. Powodzenia Kumpel,bądź szczęśliwy.
  16. Hej, bezimienny piesek od Kasi jest u mnie. Mieszka w domu,do dyspozycji będzie miał działkę przy domu, a w momencie kiedy nauczę go chodzić na smyczy - spacery. Będzie pod moją opieką 24h na dobę, chyba, że wyjdę odprowadzić dziecko do szkoły. Będzie również ulokowany tak, żeby nie było możliwości jego niekontrolowanego kontaktu z innymi zwierzętami. Piesek teraz śpi. Budzi się, przekłada na posłaniu, ale jest bardzo wykończony sedalinem i stresem. Dzisiaj dałam mu tylko wodę (miseczka stoi przy nim). Jedzenie dostanie jutro, kiedy wyjdzie z tego stanu otumanienia. Za paliwo zapłaciliśmy 100 złotych. Proszę o i nformacje, czy mam wkleić paragony ze stacji. Na pierwszy rzut pieska odrobaczę i wypryskam Fiprexem. Na jego wagę tabletki będą kosztowały max. 10 złotych (5zł za tabletkę). Fiprex mam i podam. Wychodzi na to, że piesek ma 10 zł u mnie górką (ze 120 przekazanych przez Kasię). Postaram się zrobić fotki tak szybko, jak to możliwe. Mam nadzieję, że uda mi się go wyczesać i wyprać, ale na razie myślę, że on jest zbyt wystraszony. Poczekam, aż nabierze do nas trochę zaufania i się zadomowi.
  17. http://www.dogomania.pl/forum/threads/227721-Encorton-dla-potrzebuj%C4%85cego-psa?p=19168729#post19168729
  18. Infekcja odeszła:) Dzisiaj Młody skończył rok! U Harrego wszystko w porządku. Reaguje na imię, jest niesamowicie przyjacielski (chyba, że za bramą jest listonosz), nie dominuje, choć czasami ma zakusy. Nauczył się bawić z ludźmi. Wie,że jak ktoś zawoła "Ha,dawaj psa"-z odpowiednim wyskokiem i intonacją, to jest zaczepka do zabawy,a nikt nie będzie tłukł. W końcu karma pozostaje w miseczce. Jest dobrze.:)
  19. Nie wchodzę na wątek Misia często. Zbyt bardzo to boli. Czytam, co piszecie i płaczę. Jest mi żal, że osoby,które nie miały kontaktu z Misiem potrafią uwierzyć na słowo, jakim fantastycznym był psem,a jego właściciel po prostu go wyrzucił. Misio był u mnie zaledwie pół roku, ale to wystarczyło. Czuję pustkę, jak czasami bywa,po ciężkim egzaminie, czy na pierwszym dniu wolnego. Czegoś brakuje... Kuchnia, gdzie spał Misio jest nieznośnie wielka. Zawsze,jak wchodziło się tam,to Misio podnosił głowę i patrzył co robimy. Robert mówi, że on nie żałuje, że Misio odszedł bo ma teraz lepiej. Nic go nie boli,ten pieprzony, okropny guz go nie męczy. Ale zaraz mówi, że odruchowo, cofając się w kuchni robi kroka,bo tam Misiek leży...Ech, do dupy to wszystko.
×
×
  • Create New...