Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. Tez nie jestem za straszeniem przeszłością. Ale kłamać, że takich sytuacji nie miał nie będę jak ktoś zadzwoni. Tak, to wyjątkowo aktywny gość, pamiętam jak mnie wywlókł w Myślęcinku, haha :-D ale też raz padł w lesie, a mój 10latek szedł dalej :P
  2. ja oczywiście również nie chcę żeby tam wracał! Psuje mu wizerunek tylko jego przeszłość. Jutro mam nadzieję dostanę odp. co z tą karmą, bo to ważne...
  3. Ajula - dzięki za odwiedzenie wątku ;) dziś zrobiłyśmy spotkanie ze wszystkimi wolontariuszkami w sprawie Diboja zaangażowanymi w sprawę : zeszło nam prawie 2 godziny na rozmowie na temat opieki nad wszystkimi zwierzakami poza schroniskiem. Generalnie sytuację mamy mało ciekawą, sytuacja Diboja wygląda bardzo, bardzo słabo. Z resztą sytuacja naszych wszystkich psów. O tyle o te 2 co są na BDT jesteśmy spokojne, o tyle reszta mnie przeraża. Jak już pisałam pieniądze drugiego psa się kończą, którego sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana i z bólem serca ostatnie rezerwy pójdą na niego. Niestety my nic nie pomożemy i jak się nie zbierze odpowiednia ilość kasy Diboj będzie musiał wrócić do schroniska, bo jak mówiłam Karolowi (byłemu właścicielowi - dla niezorientowanych ; )) my nie jesteśmy w stanie dać nic na utrzymanie, na karmę jednorazowo i jestem tego świadoma. Mimo wszystko, mimo ostrzeżeń i świadomości od samego początku, mam okrutne wyrzuty sumienia, ale nie mam jak mu pomóc. Bardzo go lubię i strasznie mi go szkoda. Ja nawet nie zarabiam(jestem po maturze), a w pracy do której pójdę zarobię grosze, które przeznaczyć muszę na leki dla moich chorych starszych psiaków... Niestety problemowych, nawet w przeszłości psów, nikt nie chcę. A wiem, że da się zrobić cuda, bo mój adoptowany ze schroniska był dziki, agresywny i przestraszony. trzeba tylko chcieć dać szansę...
  4. rozmawiałam z pracownikiem : jutro się dowiem czy będzie możliwość dostać karmę za darmo. Nie mamy niestety kasy nawet na dołożenie, bo rezerwa poszła na inne psiaki (fizjoterapeuta i leczenie), a to co zostanie pójdzie na Zekkiego. Niestety my nie możemy wziać za niego odpowiedzialności dalej...
  5. mamy nowe wpłatki :) wolontariuszka Natalia - 20 PLN asiaf - 50 PLN :) stan na dziś : 445 złotych :) dziękujemy bardzo!
  6. Ja już nie mam siły na to wszystko... wzięłyśmy sobie na głowę ponad nasze siły... dziś będę rozmawiać z pracownikiem schroniska, może załatwię dużą karmę. napiszę co mi się udało załatwić jak wrócę, wieczorkiem.
  7. Asia - najładniejsze zdjęcia i filmy są na ostatnich stronach tu na wątku - najlepiej przejrzyj z grubsza i wybierz co ładniejsze :) opis jakiś skleimy z Madzią z tego co o nim teraz wiemy.
  8. Pójdzie na marne praca Patrycji, kasa Karola, nasze nerwy. Ale co mamy zrobić? Nie ma innej możliwości. Wszyscy wycofują się nawet z potencjalnej adopcji, jak słyszą o tych jego wpadkach. A obawiam się, że w schronisku go nawet nie zobaczę, bo już go nie będzie. Ma w aktach adnotację 'agresja w stosunku do człowieka', nie będą trzymali potencjalnie sprawiającego zagrożenie psa. Co jest racjonalnie uzasadnione, bo jakby trzymali wszystkie sprawiające zagrożenie zwierzęta, to połowa pracowników już by nie pracowała, ale mogliby chociaż mu dać szanse,zważając na to, że był w hotelu i pracowano nad nim. Tylko nie wiem czy dadzą, bo to nie zależy ode mnie, a od pracowników. Pęka mi serce, ale drugi pies w hotelu też zaraz nie będzie miał kasy i wtedy to się załamię...
  9. przyszła wpłata - 30 PLN od mdk8 - dziękujemy ;) stan konta na dziś : 375 PLN
  10. Myślałam teraz całe rano o tym, rozmawiałam z Igą, nie wiem czy jest sens zbierać na karmę skoro nie mamy ani grosza na utrzymanie w hotelu. Niestety wszyscy jak się dowiedzą o jego wpadkach z chapnięciem kończą temat adopcji. Ja się tego nie spodziewałam, że oleje tego psa. Tym bardziej, że umowa była inna, od razu zaznaczałam, że my nie mamy za co go utrzymywać w hotelu. Jestem zawiedziona i pęka mi serce, bo wiem, że pies będzie musiał wrócić 10.07 do schroniska. Nawet nasza skromna rezerwa, która była przeznaczona na coś innego nie pokryje pół miesiąca... Tym bardziej, że zżera mnie jeszcze sprawa naszego drugiego hotelowca (Zekki - podpis) - na razie nie mamy żeby opłacić lipiec...
  11. Dominika - ja mam wręcz przeciwnie. Miejski zgiełk jest urzekający, odwiedzać Warszawę lubię bardzo, ale sama wole swoje porównywalnie do Wawy - małe miasto :) moja dzielnica przechodzi w wioskę koło Bydgoszczy, więc mam nawet rano szczekanie wiejskiego psa i pianie kogutów, a jak wyjdę z domu to mam las i pole :) Jednakże, w mojej wiejskiej nomen omen dzielnicy - jest miasteczko studenckie, jest pełno uczelni w mieście i większość ludzi których widzę to młodzi - domyślnie studenci z różnych miast :) Też jestem przyzwyczajona do takiego właśnie życia :) ps. złożyłam jeszcze na technika wet i tą nieszczęsną biotechnologię medyczną...zobaczymy,czekamy na wyniki.
  12. Martwi mnie to, że Karol się nie odzywa. Szkoda jakby przestał się interesować tym psem... Mogę też pogadać z zaprzyjaźnionym pracownikiem schronu, może dostanę coś za darmo.. ale to musi poczekać do jutra.
  13. moje to : Lady-Lads,Lejdzik,Dzik,Sucz,Lejdozaur,Lejda,Lada,Laduch,Lejduchny - staruszka spanielka :) Scrat-Scrati,Scratozaur,Skryt,Skrytek, Skratuch,Skratuchny(jak Martuchny :-D),Scra, Scrrrr - kundelek ze schroniska :) tymczasy: Szadi- Szadzik,Szaduś,Sza (bo wyglądał jak cień, w książeczce Shadow) - niestety za TM Baron-Baronek,Baronik,Balonik - śliczny pies, już w kochającym domku Agrest-Agreścik,Łaciak, teraz Reksio- sama słodycz, w kochającym domku Jaśmin-Jasiu,Jaś,Jachu,Jan,Jaśminek,Łaciak,Chłopek,Jaśminio - łaciaty staruszek, cały czas w BDT u koleżanki Louis-Louisek,Lui,Łaciak,Podrywacz,Amant,Kucharz (lubił asystować w kuchni :)) - drugi łaciatek, w kochającym domku Dyzio-Dyziowaty,Dyź,Duduś - w koszmarnym stanie, zmarł drugiego dnia pobytu u mnie... za TM
  14. w naszym bydgoskim schronie jest nowy, płowy chowek, jest w boksie dla psów agresywnych, ale nie wiem dlaczego. czy fundacja miałaby może możliwość wzięcia go? Jak uda się zrobić fotkę to wstawię.
  15. Możemy Agata kupić tą co Zairowi wtedy - Josera economy. Super, ale jakie wtedy konto na wpłaty? Wolałabym mieć to pod kontrolą - mogłabyś Agata zbierać i na bieżąco informować czy ja mam?
  16. na moje wszystkie się dostaniecie i nie ma co się przejmować ;) ja nie mam żadnych najmniejszych szans, więc może w przyszłym roku... ale będę Was nadal czytać, bo pisać raczej nie mam o czym :P
  17. Ja też napisałam wczoraj... Może choć jeszcze będzie na trochę... Ma zapłacone do 10.07.
  18. Karol powiedział że nie ma czym płacić. Ale czy tymczasowo czy już w ogóle to nie wiem. Mówiłam mu, że my nie mamy czym płacić też.
  19. Jest kompletna doopa. Nie wiem co mam robić, na prawdę...
  20. Ania - ja musze iść na jakieś studia(inaczej nie należą mi się alimenty, a wtedy jestem w doopie). Niby mam jeszcze rejestracje na biotechnologię, ale mama mojego chłopaka która wykłada na uczelni powiedziała, że w ogóle mam tego nie robić. Ale co wtedy to nie wiem. Jak nie to będę się cały rok uczyć i pracować - tak bym chciała. Dziewczyny, trzymam kciuki za Was!!
  21. ja nie mam szans na nic, więc jedyne co mi zostaje to spróbować za rok mam koszmarnego doła :( Dominika, a Ty najbardziej na Wwe? Powinno chyba starczyć ;)
  22. Oni są nienormalni. Tylko klucz i egzaminatorzy, którzy nie dopuszczają odpowiedzi innej, choć poprawnej niż z kluczu. To właśnie widać w polskim < 3 Dziewczyny, gratulacje :):)
  23. Micra... w zeszłym roku w Olsztynie dostałabyś się w pierwszym naborze... ja nie mam żadnych szans, wychodzi mi 296 punktów. Dominika odzywaj się!
  24. Diboj ma zero na koncie. A Karol mnie poinformował, że kiepsko z kasą... Kasy na karmę też nie ma. Nie wiem co mam robić.
  25. żegnaj weterynario, powiem wam tyle.... biologia rozszerzona - 62 %, chemia podstawowa 62%, angielski rozszerzony 55% <3, matematyka 74%, polski 50% ...:(
×
×
  • Create New...