Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. Odpowiedzi z którymi sobie radzę - ps. Kłapoucha, dzięki za pomoc w odpowiadaniu tu ;) 1. sądzę, że teraz odpowiedzialny chyba będzie tymczasowy właściciel, nie wiem jak inaczej :niewiem: 2. hormonów nie miała robionych na 100% 3. jutro postaram się założyć (dziś już nie dam rady żeby to miało ład i skład) a) Umowa jest podpisana ze schroniskiem w Bydgoszczy b) Badania robione były tylko w domu - to jest krew i mocz, wszystko w normie, tylko podwyższony czynnik wątrobowy, ale ponoć nie na tyle żeby się martwić. Kłapoucha, super by było, bo jednak mi i Madzi wyjdzie drożej(my mamy jeszcze uczniowskie na 37% a Ty jednak studenckie 50% :P) Mi też się wydaje, że to kwestia behawioralna...
  2. Grafi jest w Warszawie. Transport będzie możliwy dopiero za tydzień, a nie może dłużej tam zostać, potrzebne jest cokolwiek na tydzień ;(
  3. nie, nie, to źle zasugerowałam ;P podałam im numer do tej pani co jedzie Kraków-Zgorzelec, niech się umówią. Mam nadzieję, że dadzą radę to zrobić, bez pretensji do mnie i Siekowej... Mam nadzieję, że Grafi jeszcze dziś dojedzie do Kikou.
  4. wybaczcie, dopiero dałam radę wejść... zadzwonili dziś do mnie (oczywiście pretensje do mnie i siekowej o wszystko) i że mogę psa dowieźć do katowic/sosnowca, a stamtąd do okolic zgorzelca ktoś inny.. dalej nie wiem jak się potoczyło...
  5. powiem Wam, że w schronie robiła na każdą 'powierzchnię'... kafelki, trawa, cerata, wykładzina, bruk... nie wiem dlaczego, tak jakby nie czuła podłoża...ale nie sądziłam, że będzie aż tak. poprosiłam właścicieli o kontakt z Kikou, mam nadzieję, że coś ustalą odnośnie przyjazdu.
  6. proszę, napiszcie na fb w jej wydarzeniu jak najszybciej, do jakiego miasta potrzebny jest transport( tzn gdzie Kikou mieszka) bo ludzie kołują transport, żeby wiedzieli gdzie...
  7. Kikou mi napisała, że może awaryjnie ją przyjąć, w jakim mieście Kikou mieszka, bo chcę skołować transport, ale na razie nie mogę, skoro nie wiem gdzie pies ma dokładnie jechać. Sterylizację miała bardzo dawno, jeszcze przed pierwszą adopcją x lat temu...
  8. asiuniab, jeśli możesz to proszę...
  9. Hałabajówka, dzięki, będę pamiętać w razie w. :)
  10. chcą pomóc w transporcie, ale też nie wiem na jaką odległość, bo tego nie powiedzieli... ps. przelewam na Zekkiego już 450, czyli jest opłacony do końca miesiąca. czyli konto : 0.00 ale przyszła wpłata od Dorcass - 100 PLN czyli mamy stówkę ;)
  11. Malwa, ehh, tylko my nie mamy możliwości na kolejny hotelik... :(
  12. ja też... mam nadzieję, że będzie odp, bo to na prawdę palący temat. Grafi mieszka teraz w Wawie.
  13. Mazowieckie, dajcie nr telefonu do Kikou, tu trzeba szybko...
  14. kurcze, właśnie do mnie dzwonili też, żeby mi powiedziec, że już natychmiast muszą ją oddać... kurcze, jkestem w kropce nie wiem co robić, Boże, błagam dt, cokolwiek... :( ja z innego województwa średnio pomogę...
  15. ehh, my nie mamy kasy na kolejnego psa w hotelu... o uderzenie do fundacji poprosiłam Siekową. Maciek777 - musimy się z Madzią spotkać i naradzić co do tego. ale wygląda chyba na to, że to pozostaje na nas...
  16. Madzia któregoś dnia do mnie wpadnie je obfocić, więc w zasadzie też bym je chciała, bo im więcej tym lepiej :)
  17. Kamila masz rację, więc spoko :) ja też tak uważam, należy korzystać z najtańszych opcji, szczególnie jak jest kilka psów, którymi trzeba się zająć..
  18. dzięki Asia za info ( Siekowa teraz ma teraz baczenie na tą sprawę), dobrze, że dali jeszcze parę dni... cały dzień się wczoraj martwiłam..
  19. a i owszem od beataczl we własnej osobie ;) i opinie pozytywne te które czytałam :P
  20. hotelik jest koło Człuchowa, to jest sporo od Nowego Tomyśla, za to blisko do nas do Bydgoszczy :) muszę potwierdzić przyjazd najpóźniej 2 dni przed, miejscówa zaklepana, teraz tylko zbierać kase i jechać pozostaje ;)
  21. SŁUCHAJCIE! CUDA ;) zadzwoniłam do Dzikiej Kępy... Możemy przywieźć Zekkiego, cena to 300 złotych. Umówiłam się, że jeszcze potwierdzę, ale jest miejsce i jest szansa... dziewczyny słuchajcie, mam nadzieje że cośka będzie z deklaracji,250 to już coś, ale będzie potrzeba na transport z Nowego Tomyśla do okolic Człuchowa. Myślę, że za tą cenę da radę! Dzięki bardzo Wam wszystkim, bez Was by się nie udało!
  22. dziewczyny, mogłybyście mi skołować numery do tych miejsc? Kwota już została wynegocjowana z naprawdę wielkiej więc, nie sądzę, ze hotelik jeszcze zejdzie...
  23. już wklejałam deklaracje wczoraj wieczorem, kto ile i kiedy, stan tego konta dzięki wpłacie MALWy to równe 450 i nic na górce. zadzwonię po południu do dzikiej kępy.
  24. kurczę, przeczytałam o tym hoteliku... może możnaby tamdać i Zekkiego i Diboja?
  25. Ehh, strasznie przykro mi jest czytać to wszystko. Wiedziałam, że znienawidzicie nas jak tylko nam się noga powinie. A najgorsze jest to, że wszyscy chcieli dobrze, a teraz to wszystko zionie nienawiścią. Po co ta wojna... Jestem zdania, że gdyby więcej osób zdecydowało się nam z tym pomagać, przeniesienie psa do tańszego hotelu i danie mu dalszej szansy byłoby możliwe. Tylko, chodzi o to, my nie zrobimy tego we dwie. We dwie dociągnęłyśmy do końca sierpnia i dalej się nie da. Żadna z nas nie chce powrotu psa do schroniska, jego krzywdy czy śmierci. I komentarze typu 'będziecie miały go na sumieniu' 'do końca życia będziecie miały świadomość, co mu zrobiłyście' (niedokładne cytaty) są nie na miejscu. Piszecie to jakbyśmy my byśmy tego chciały dla niego. My zwyczajnie nie mamy pomysłu, co dalej, bo póki co nasze wysiłki są na nic. Dlatego chciałabym, żeby skończyć tę wojnę i proszę Was o pomoc. Mogłybyście podesłać mi tańszy hotel, rozejrzeć się, porozsyłać wątek i bazarek? Ja niestety teraz mam ograniczone możliwości. Mam fanty na bazarek, dostałam od Cavi, ale niestety nie mam aparatu by zrobić zdjęcia (niestety, nie stać mnie na aparat...), a póki co nikt mi nie pożyczył. ps. dzięki Kłapoucha za post wyżej :loveu: Wspólnymi siłami dałybyśmy radę coś zrobić, ale my same z Madzią w dwie - nie. a co do Bystrej - szczerze mówiąc, nie pamiętam kto to ostatecznie zarządził, ja tylko zgodziłam się towarzyszyć w podróży..
×
×
  • Create New...