Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. ''kochana, ja rozumiem, że masz inne rzeczy na głowie, ale na litość boską, zwierzę to nie rzecz, że bierzesz jak masz czas, a później to jakoś będzie, bo nie będzie i nie jest;'' pisałam już kilka razy - my z Madź spróbowałyśmy, wiedziałyśmy, że jak się nie uda to będzie musiał wrócić, ale się łudziłyśmy, że uda się go zaadoptować. Nie jakoś to będzie - bo wiedziałyśmy, że jak się nie uda te kilka miesięcy to go zabierzemy, ale będziemy wiedziały, ze próba została podjęta. Hałabajówka - ja pisałam już od początku, że nie dam rady pomóc, to że założyłam wątek na prośbę reszty wolontariuszy nic nie znaczy, nie deklarowałam nic, nie brałam na siebie za to odpowiedzialności. Reszta dogomaniaczek oferowała pomoc.
  2. witam kolejną osobę, która przyszła by po nas jeździć! przypominam - to nie moje jedyne zmartwienie w tym momencie, możesz sama to zrobić tzn powysyłać zaproszenia, nie jestem tu cały dzień, a tak na prawdę to nie powinnam być w ogóle!! Psanatorium jest k. Nowego Tomyśla.
  3. Stałe: sonia1974 (marzec-sierpień) po 10 złotych Kasia K (ale ona nie deklarowała) 4 wpłaty po 20 złotych wujek & ciocia (luty-sierpień) po 15 złotych, w tym jedna 10 złotych Aryste - (luty-sierpień) po 20 złotych każda pucka69 - (marzec-sierpień) po 10 złotych Bartek L -(marzec-sierpień) po 30 złotych Ja - (luty-sierpień) po 20 każda Gloria(ale nie jestem pewna czy deklarowała) tylko raz 20 Natt. = (marzec-sierpień) po 20 złotych Madź. - (luty-sierpień) po 20 złtych asiaf 5 wpłat po 50 złotych Małgorzata K (sorry nie weim dokładnie kto to) - 5 wpłat po 30 złotych Małgorzata G, (sorry, nie wiem) - 4 wpłaty, dwie po 10, dwie po 15 czyli wychodzi na to, że : 10,20,10,20,10,30,20,20,20,50,30,10 = 250 a nie 310
  4. Jeśli nie zauważyłaś, ja nie mogę moderować tytułu, bo nie ja jestem założycielem wątku, poproszę Madzię.Przestań najeżdżać na nas bo nie tak miało być. Wasze niektóre słowa są serio poniżej pasa. My nie chcemy tego, żeby pies zmarł, czy trafił do schroniska, ale nie ma innej opcji. Jeszcze raz błagam, miejcie w uwadze moja sygnature, powinnam się teraz zajmować czymś innym. Deklarowiczów szukałysmy -to że, więcej nie ma, nie nasza wina, bazarki nie idą, hotel szukałam już jakiś czas temu. Mógłby mi ktoś w takim razie zaproponować dużo tańszy hotel, skoro tak się na tym znacie? Znalazłam tą księgowość, za chwilę napiszę kto i ile.
  5. tu są te tematy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241504-Diboj-weso%C5%82y-ale-pechowy-m%C5%82odzieniaszek-mamy-ma%C5%82o-kasy-na-hotel-i-karm%C4%99!/page8[/url] sprawą teraz zajmuje się agaton85 ( ja od początku się nią nie zajmowałam, tylko na prosbę założyłam wątek, więc proszę na mnie nie najeżdżać) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239806-6-p%C3%B3%C5%82dzikich-szczeniak%C3%B3w-jeden-w-fundacji-prosimy-o-wsparcie-finansowe-DT!/page32[/url] (dziki szczeniak, towarzyszyłam jedynie w dostarczeniu do fundacji, nikt z nas nie deklarował płacenia, więc i tak nie wiem co z tym robić) Dzięki MALWie mamy teraz pełną kwotę (450) za sierpień i ani grosza na następne miesiące. Muszę odszukać księgowość, a wpłaty - kto zapłacił i ile piszę na bieżąco w bieżących postach. Wygląda to tak, że w księgowości nie ma dat, nie moge otworzyć, muszę poprosić właściciela konta o wysłanie mi jeszcze raz. Tak, nie jesteśmy dziećmi, ale my chciałyśmy spróbować, liczyłyśmy się z tym, że się nie uda, i wtedy wiedziałyśmy jakie będą konsekwencje - i właśnie nadeszły. A wiedziałyśmy, że utrzymywać go do końca życia nie damy rady, to była próba, która się nie powiodła. My jesteśmy tylko osobami które się uczą, nie pracujemy, nie mamy stałych dochodów a ' z domu' żadna z nas nie jest 'kasiasta'. Liczę się z tym, że już nas nienawidzicie i trudno, i tak już nic nie zrobimy.
  6. Czytajcie uważnie to co piszę - chciałyśmy dać mu szansę, ale się nie udało. Dałyśmy szansę, na tyle ile mogłyśmy, i wiedziałyśmy od początku, że tak postąpimuy. Dlatego zatem nikt nie chce pomóc psu i przejąć go na siebie, skoro my nie dajemy rady? My odpowiedzialnie nie będziemy tego ciągnąć, robić długów i robić czegoś, czego nie jesteśmy w stanie. Numer przesłałam do fundacji która zajmuje się psem i rozmawia na miejscu z właścicielami ( ja jej z innego województwa nie bardzo pomogę).
  7. Nie, to nie jest tego kwestia. My właśnie robimy to z odpowiedzialności. Jesteśmy odpowiedzialne, nie chcemy zrobić długu i chcemy przekazać to komuś innemu,. kto zrobi to lepiej niż my, ponieważ my już nie jesteśmy w stanie. Są chętni - do mówienia nam co mamy robić. A my, ponieważ wszyscy wiedzą lepiej - chcemy przekazać to. My nie zostawimy tam psa, ponieważ, i tak ciągniemy to więcej niż dałyśmy radę. Jesteśmy odpowiedzialne i więcej na to nie pozwolimy. My obie teraz idziemy na studia. Od początku wiedziałyśmy, że jeszcze przed studiami pies musi albo zostać wyadoptowany albo niestety będzie musiał wrócić. My już więcej nie będziemy mogły zajmować się tym. W roku akademickim - żadna z nas nie będzie już w stanie tego robić!
  8. Dzwoniłam swego czasu po wszystkich możliwych hotelach (szukaliśmy miejsca dla innego psa - Diboja) i nigdzie nie było miejsca, wszystko pozajmowane, nie było opcji się dopchać. A znaleźć chociaż trochę tańszy? Marzenie? Wydzwoniłam całą kasę na komórce wtedy i nic nie znalazłam... To jest bardzo trudne, mam wrażenie też, że myślicie, że my nic nie robiłyśmy, tylko ogłaszamy bankructwo. My zrobiłyśmy WSZYSTKO, i ponieważ się nie udało, dlatego Was informujemy o tym. Muszę przejrzeć księgowość, jak znajdę to napiszę, kto płaci, kto nie. Ale szczerze mówiąc, mam wrażenie, że jak ktoś nie płaci to nie ma/ nie chce i tyle. No bez jaj, zapomnieć o tym, że się coś obiecało? ps. ta moja sunia ma wydarzenie na fb utworzone przez fundację: [url]https://www.facebook.com/events/169581493228317/?fref=ts[/url] adopcja z Bydgoszczy, gdzie była bezpieczna, jak nic się nie znajdzie wróci do Wawy, przepełnionego schrona, a jak jeszcze powiedzą, że jest niewidoma i załatwia się w domu to ma koniec. Kur*a, zajmowałam się tym psem od dnia w którym przyszła do schroniska i nie mogła wstać, bo była tak słaba i bała się dotyku. Doprowadziłam ją przy pomocy innych dziewczyn do stanu wagi normalnej i przylepnego zachowania... I teraz moja Grafcia ma iść na śmierć :(.
  9. Błagam, spójrzcie na mój podpis, on też nie jest bez powodu... Poproszę Madzię, żeby zaglądała i odpowiadała na pytania, bo ja nie daję rady. Ja już nie mam siły, zrozumcie. Jutro moja podopieczna niewidoma wraca do schroniska bo sika w domu!!!!! No i ciekawe co z nią zrobią w przepełnionym schronisku w wawie! Ja już nie daję rady ze wszystkim!!!!! EDIT: Odpowiem na to co dam radę: MALWA :1. pies ma trafić do schroniska, bo nie ma innego wyjścia, nie ma pieniędzy, zbankrutowały wszystkie nasze zwierzęta!2. pewnie tak będzie, ale nikt nic na to nie poradzi. 3. nasze bazarki z fantami to porażki, a co dopiero cegiełkowe... 4. ja już nie mam siły, w schronisku zmarły albo zostały uśpione w schronisku prawie wszystkie moje psy, ślepa staruszka wraca, reszta jest albo chora albo nieadopcyjna, mam dość, poza tym mam problemy prywatne więc ja nie daję sobie już rady z tym. wydarzenie z fb od dawna wszyscy mają gdzieś. drugi post : pies jest nieadopcyjny, szukałyśmy mu w domu wszędziei nikt go nie chce, starsza osoba tym bardziej. my już wypruwamy sobie flaki od 3 miesięcy żeby to ciągnąć jakkolwiek i nie dajemy rady. asiuniab : 1. na jutro postaram się zrobić księgowość z wpłat, ale z każdym miesiącem było coraz mniej. bazarki były reklamowane, wysyłane 2. szczerze mówiąc, nie wiem, to musiałby się wypiowiedzieć Maciek na ten temat czy ze szkoleniowcem czy nie. Maciek777: my nie mamy wyjścia! obiecałyśmy sobie, że jak skończą się pieniądze nie będziemy robić długów. Magda i ja jesteśmy jego opiekunami na umowie, więc jak coś to dług jest nasz a nie wasz, więc zrozumcie, że nie chcemy mieć tego na karku. odebrać go możemy tylko jeszcze we wrześniu, bo wtedy jeszcze mamy wakacje, w roku akademickim nikt nie pojedzie! mamy 410 złotych, brakuje 40 no i za podróż sobie też same nie zapłacimy. EDIT2: przeciez numer konta jest w pierwszym poście...
  10. yy.. ja na nikogo nie napadam. jestem wdzięczna wszystkim, którzy zajęli się ratowaniem i pomocom Zekkiemu ale teraz jesteśmy w czarnej d. Nie dajemy już rady z Madzią.
  11. ciekawe co. już nic nie wymyśliłyśmy dwa miesiące, to w ciągu tygodnia mamy? my już od dawna wypruwamy flaki, żeby przedłużyć mu pobyt w hotelu. i właśnie się skończyły nasze możliwości.
  12. margoth, dzięki bardzo, ale nam bazarki nie idą w ogóle. nic się nie sprzedaje. i tak teraz potrzebujemy pieniędzy które nie wiem skąd weźmiemy, żeby po niego pojechać, nie mamy nawet jak zapłacić do końca miesiąca. Maciek - może pomogą, ale na ile? miesiąc? my już nie możemy tego ciągnąć... i tak się wszystko sypnie, nie mamy za co go utrzymać. bedziemy jechać w przyszłym tygodniu pewnie.
  13. Nasze bazarki nie dają pieniędzy w ogóle. A jak dają to jest kilka złotych. Teraz płacimy 450 złotych, i już taniej nie dostaniemy. Stałych wpłat malutko. Nas nie stać już w ogóle. Wszystkie nasze psy wracają, nawet adoptowany na stałe! I nic na to nie poradzimy, zadłużać się nie zamierzamy.
  14. na razie udało się wszystko. ale za wrzesień może byłoby 200 złotych przy dobrych wiatrach. nie pociągniemy, rozmawiałam już ze wszystkimi osobami, które są 'w tym' i nie damy rady dalej.
  15. mamy dwie nowe wpłaty : pucka69 - 10 PLN sonia1974 - 10 PLN Ogólnie mam złą wiadomość. Nie mamy pełnej sumy za sierpień i widzę już że nie damy rady go dłużej utrzymywać na hotelu. Nie wiem co mamy zrobić z tym psem, razem z Madź rozmawiamy już o tym od kilku tygodni. Wiem, że mnie/nas znienawidzicie wszyscy i liczę się z tym, że niedługo nie będę miała po co wchodzić na dogomanię przez wszechobecne hejty w moją stronę, ale będziemy musiały pojechać i zawieźć go do któregoś schroniska. Żadna z nas nie ma możliwości tego opłacać i niestety to jest nasza porażka, gdyż pies mimo ogłoszeń, pisania po fundacjach,wypruwania flaków domu nie znalazł. Nie mamy innego wyjścia. Możecie mnie nienawidzić, ale co byście zrobili w naszej sytuacji?
  16. Tak, tak, doszło, za chwilę zrobię rozliczkę. edit: gosiaczek1984 - 10 PLN wujek & ciocia - 30 PLN Aryste - 20 PLN asiaf - 50 PLN teraz konto to : 390 :) (ale się jeszcze upewnie, bo osoba która czuwa nad kontem nie jest w PL)
  17. Chodziło mi Gloria o to, że Ty prowadziłaś to konto. Nie wiedziałam, że wygląda to tak, ze zebrałaś tylko na transport i bazarek - mój błąd, myślałam, że zbierasz ogólnie na psiaka. Nikogo nie oszukałaś, nie śmiem Cię o to podejrzewać i nie zamierzałam nikogo urazić tutaj. Jeśli tak było - to przepraszam, sama mam ostatnio bardzo nieciekawie... Przyznaję, pomyliłam się w tym jak jest ze sprawą faktycznie. Hałabajówka, jest mi strasznie przykro, ale nic za to nie możemy, że część osób przestała wpłacać. My mówiłyśmy, że nie śpimy na pieniądzach i nie deklarowałyśmy konkretnych wpłat co miesiąc. Tym bardziej, że sypie sie nam utrzymanie reszty psów, które i tak skończą w schronisku, bo prócz mnie pracują nad tym jeszcze tylko 2 osoby i jesteśmy w kompletnej doopie nad tym, nie mam pojęcia co robić.
  18. Jak już wcześniej pisałam - Gloria podjęła się prowadzenia konta Bystrej i dlaczego tu nie wchodzi i nie przesyła pieniędzy - nie mam zielonego pojęcia. Przykro mi, że tak wyszło. Ja nie mam nawet siły zrobić cokolwiek. Z resztą, jak widać w sygnaturze...
  19. dzięki bardzo :)
  20. Zgadzam się z Martens w 100%. Jeśli ewidentnie już widać brak komfortu w życiu lepiej je skończyć. Takie męczenie się nie ma sensu.
  21. Możesz wstawić :-D Większość karm dla seniorów ma mniej tłuszczu,a białka więcej, ale nie wszystkie, więc w nadwadze bardziej brałabym pod rękę lighta niż seniora. A ile razy dziennie dajesz jedzenie? Moje jedzą 2 razy i stanowczo im to służy. Jeszcze fajnym wyjściem jest jazda na rolkach z psem :) może byście spróbowały? :) my jeździliśmy, póki nie wyszły problemy z kręgosłupem.
  22. hm... a dużo się ruszacie? w sensie dłuższe, bardziej wysiłkowe spacery może by coś dały?albo pływanie - nie obciąża stawów a jest sporym wysiłkiem? albo karma light? szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę o yorku z nadwagą :-D trudno mi to sobie nawet wyobrazić. ps. nasze odchudzanie zakończyło się sukcesem :-D Lady - 15.1 ( z 17.3), Scrat - 13.5 (z 15.2) :) a w zasadzie tylko ograniczyliśmy karmę wg. poleceń weta, bo ze spacerami to się nic nie zrobi lepszego w tę pogodę.
  23. Ok, dzięki za info, dobrze, że nie tak źle z nim. Wysyłam na razie 500 złotych, jak będzie trzeba więcej - napisz, doślemy ;). Obecny stan konta : 260,5
  24. p.Ola - 25 PLN mdk8 - 30 PLN obecny stan konta : 760, 5
  25. a więc czekam z niecierpliwością :)
×
×
  • Create New...