-
Posts
1634 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dominika84
-
Czegoś tu nie rozumiem, dałam wszystkie zdjęcia, które Ty chciałaś, żeby były wstawione w aktualnym ogłoszeniu, a teraz piszesz, że wszystkie złe. Popatrz na str 35 w tym wątku. Wstaw tu wszystkie raz jeszcze które tym razem chcesz, to zmienię. A jak się niecierpliwisz to przelej tyle co zawsze, a w sierpniu za ogłoszenia i bazarek się rozliczymy.
-
Sara - suczka w typie charta już w nowym domu ;)
Dominika84 replied to perpe-tua's topic in Już w nowym domu
U Ciebie to chyba żaden pies dłużej nie posiedzi ;) Gratuluję szybkiej adopcji, to już chyba tytuł można zmienić :) -
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']nikt nic nie dzwoni :( cisza.[/QUOTE] Mówiłam, cisza przed burzą... oby ;) -
[quote name='kora78']ale po co ci kizi? nie rozliczony bazar?[/QUOTE] Bazar dawno rozliczony, ale nie rozliczone wpłaty za ogłoszenia, poczekaj jeszcze. Jest ogłoszenie wyróżnione na miesiąc dla Keksa, od dzisiaj: [url]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/wroclaw/chcesz-wiecej-radosci-w-domu-adoptuj-keksa-500137856[/url] Koszt 49,99 zł. Trzymać kciuki, żeby Keksik znalazł dom swoich marzeń :modla:
-
Witamy u Magnuska :loveu: Gdyby Magnus wiedział ile osób go wspiera wyzdrowiałby na pewno dwa razy szybciej, żeby wstydu nie było ;) Szykujemy kilka kolejnych akcji, które mogłyby Magnusowi pomóc spłacić fakturę za operacje usunięcia jego nieszczęsnej śledziony, później zaczną się kolejne badania, mam nadzieję, że zdążymy mu pomóc, żeby z dnia na dzień czuł się lepiej. Wkrótce też wstawię tu rozliczenia z poprzednich faktur, tylko musimy wszystko podliczyć, tyle tego jest, ciężko się połapać. W tej chwili Magnus jest 3 tygodnie po operacji, rana jeszcze się nie zrosła i zagoiła całkiem, ale Magnus czuje się coraz lepiej, to w głównej mierze zasługa leków, które bierze, nawet nie chcę sobie wyobrazić co by było, gdyby musiał wszystkie odstawić. W tej chwili widać po nim, że czuje się o wiele lepiej po operacji niż w chwili, kiedy do mnie przyjechał. Dzielny chłopak z niego.
- 100 replies
-
[quote name='kora78']fotki super :) poszalaly psiaki. na gumtree nie mam aktywnych ogloszen, nie wyswietla mi sie nic. wiec mozna dzialac. p.s. doma ile ja mam ci kasy wyslac? ile wyszlo z bazarku? ile za ogloszenia? ile brakuje za dt?[/QUOTE] Poczekaj chwilkę, muszę najpierw z kizi porozmawiać, ale ona znowu ma zapchaną skrzynkę (kizi czekam na sygnał, że odblokowałaś i mogę do Ciebie napisać :) ).
-
Crys :loveu: Jesteś z nami jako pierwsza, dziękujemy !!!!!!! :calus:
- 100 replies
-
MAGNUS oznacza „wielki”. Poznajcie z jakimi trudami przyszło mu się zmierzyć… Młodość spędził wegetując w małym kojcu pilnując budowy w szczerym polu, jedząc resztki z pizzerii swojego "kochającego pana”. Nie znał żadnego słowa, nawet swojego imienia. Chore oczy, rozwolnienia, osowiałość z bólu, zaniki mięśni i i bóle stawów to była jego szara codzienność. Zdarzył się cud! Pomorska Fundacja Rottka zainteresowała się losem biedaka. Po pobycie w hotelu i ucywilizowaniu Magnusa szybko znalazł dom, z kojca trafił na salony i szybko przystosował się do takiego życia. Pomimo przejść okazał się być kochanym psem, przyjacielskim, karnym, kochającym dzieci i innych psich kolegów. Niestety jego szczęście nie trwało długo. Siedem lat podłego życia i tylko rok psiego szczęścia. Dom postanowił go "zwrócić", Magnus stał się zbędny, w dodatku wrócił do Fundacji chory i zaniedbany. Przerośnięte pazury, problemy z trawieniem, sierść w okropnym stanie, "chwianie się na nogach", zapalenie dziąseł z powodu kamienia na zębach okazały się najmniejszym problemem ... Przeznaczenie chciało, żeby Magnus przyjechał do mnie na DT ... na drugim końcu Polski - udaje się zrealizować transport, sukces! Pies w bardzo złej formie, z wielkim guzem na szyi i zaropiałymi oczkami, zaniedbaną skórą i sierścią, pazurami utrudniającymi chodzenie, ze sporą niedowagą. Tyle udało się ocenić "na oko". Po kilku dniach, gdy według obserwacji dziwnie zaczął chodzić, chwiać się, trząść, wpadać na różne przedmioty i tracić równowagę, natychmiast trafił do weterynarza. Serce pękało widząc jego cierpienie… Po wizycie u weterynarza okazało się, że Magnus ma bardzo silny i dość przestarzały stan zapalny w jamie ustnej, potwornie bolesny, uniemożliwiający mu normalne jedzenie - połykał je zamiast gryźć! Do tego zmiany zwyrodnieniowe w okolicach bioder i tylnych łap, kliniczne badanie jeszcze bez RTG wskazuje z dużym prawdopodobieństwem na dysplazję. Tu drugie źródło niewyobrażalnego bólu na jednym psie! Najgorzej jednak jest z samym guzem, który wyrasta prawdopodobnie z tarczycy. Magnus nie widzi z daleka, ma silne zaniki mięśni na czaszce, podejrzenie choroby autoimmunologicznej. Ma też niedowagę, waży tylko 30kg a przy jego budowie to zdecydowanie za mało. Pobrano krew do badania morfologii z biochemią, wyniki są złe. Za mało leukocytów, cholesterol większy niż wykazuje urządzenie do pomiaru badań. Tarczyca również nie funkcjonuje normalnie 13,77 (norma 19-50). Dostał silne leki przeciwbólowe, które ulżyły troszkę cierpienie. Jego organizm jest bardzo wyniszczony. Na zdjęciu widać, że Magnus stara opierać ciężar ciała na przednich łapkach aby odciążyć bolesność bioder. Dzięki utrzymywaniu takiej niewygodnej postawy wypracował dość dużą szerokość klatki piersiowej, dzięki czemu jego chudość nie rzuca się tak bardzo w oczy. W domu tymczasowym staram się mu dawać opiekę, uwagę i miłość jakiej nie zaznał nigdy w życiu. Z najnowszych wieści na dzień 6 czerwca: Niestety po wykonaniu USG guz Magnusa okazał się nowotworem. Około 7 rano Magnus miał krwotok wewnętrzny, wylew 2 guzów w śledzionie. Błyskawiczna decyzja o podjęciu operacji to było tylko 0,5 do 1 godziny- tyle dzieliło Magnusa od śmierci. Operacja uratowała mu życie, stracił ogrom krwi, nie było czasu na transfuzję, musi być wzmacniany płynami i lekami. Dobrze, że udało się zadziałać na czas! Dostał kolejne życie, jeszcze nie chciał się poddawać. Weterynarze są zgodni, że cudem jest to, że Magnus przeżył operację mając tak wyniszczony organizm. Pomorska Fundacja Rottka i przede wszystkim ja dziękujemy za pomoc w opłaceniu jego wszystkich długów. [TABLE="width: 100%"] [TR] [TD="colspan: 2"]"Byłem prawie całe moje życie w małym kojcu Latem cierpiałem na słońcu Zimą przymarzałem Ale nie narzekałem Bo do kogo? Przecież nie miałem nikogo Czasem coś do jedzenia mi dali I zaraz uciekali I tak mijały dni, miesiące i lata Siedziałem sam, nieraz sie bałem Nic jednak o dobrych ludziach nie wiedziałem Siedziałem tam, po prostu żyłem Nie wiedziałem wtedy, że życie może byc zwyczajnie dla psa miłe Ktoś tam potem mnie wziął i sie pobawił A jak byłem chory to mnie zostawił Ktoś inny dał mi namiastke domu I nie zamierzał już oddac nikomu Dbał o mnie, walczył o me życie O jak dobrze mi tam było niesamowicie Poznałem swoje imie, pańcie, pluszaki Już nie byłem bylejaki Miałem dom i towarzystwo Dla mnie to było wszystko Zabrakło jednak czasu by sie tym nacieszyc Teraz biegam za moim teczowym mostem by tam do woli grzeszyc" Żegnaj Magusiu (Kiti)[/TD] [/TR] [TR] [TD="colspan: 2"]____[/TD] [/TR] [/TABLE] ROZLICZENIE W POŚCIE #9 poniżej Walczyliśmy m.in. z : Kamieniem na zębach i zapaleniem dziąsła: Dużym guzem na szyi: Z zanikami mięśni na głowie:
- 100 replies
-
Sara - suczka w typie charta już w nowym domu ;)
Dominika84 replied to perpe-tua's topic in Już w nowym domu
Trzymam mocno kciuki za psinkę -
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Dalej to ja mam nadzieję, że zaraz będzie adopcja. Wczoraj wróciliśmy do Wrocka i cisza jak makiem zasiał, coś Simek mi się za bardzo uspokoił, od wczoraj błoga cisza, sielanka ... "twu twu", czekam na burze po ciszy ;) Może wyczuwa, ze nowy domek się szykuje i grzeczny się zrobił, żeby go nie oddać ? Kora a dzwonią w ogóle ludzie w sprawie psiaków ? -
Wróciliśmy, kora robimy już wyróżnione ? Skasuj na Twoim koncie na gumtree aktualne ogłoszenie Keksika, ja zrobię resztę :) Keksik opanował skoki do perfekcji, chociaż teraz rzadko kiedy daje mu tak wysoko skakać, boję się, że sobie coś zrobi. Mój TZ ma 184 cm, zobaczcie sami na fotce jak wysoko Keksik skacze, jak tygrysek z Kubusia Puchatka:) [IMG]http://imageshack.us/a/img809/3443/sqvu.jpg[/IMG] Cała banda :loveu: [IMG]http://imageshack.us/a/img802/6210/bpkv.jpg[/IMG] Z braciszkiem ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img600/7337/i3b7.jpg[/IMG] i ze swoim długim jęzorkiem [IMG]http://imageshack.us/a/img20/4561/1q6j.jpg[/IMG]
-
Może jak Skuterek dłużej zostanie to nie będziesz go chciała oddać i będzie na stałe a na DT weźmiesz drugiego :eviltong:
-
Daj tylko znać kiedy, najlepiej jutro szczerze mówiąc, bo wyjeżdżamy na wieś odpocząć i delektować się ogródkiem latem i nie wiem kiedy wrócimy. Musimy się psychicznie zrelaksować. U mnie ludzie z otoczenia myślą już, że handluje psami i przychodzą do mnie, czy nie mam jakiegoś szczeniaka. Mam zamówienie na 2 szczeniaki i jedną kotkę małą :crazyeye: Masakra. Ja mówię zawsze, że mam tylko stare psy. Niestety do takich warunków bym ani szczeniaka ani nawet Simka :eviltong: nie oddała. Wprawdzie ludzie mają dobre serce, ale i tak wszystko by pod kołami samochodu prędzej czy później pewnie wylądowało.
-
[quote name='kora78']hehe wiatrakuja sie, a to luksusy maja :) Dominika, to usune za kilka dni to z mojego maila, czy czegos tam i wstawisz od nowa na siebie, ok? ja nienawidze sie w to bawic i czasu nie mam. a placic to i tak bedziesz od siebie, z tego bazarku ksiazkowego, to juz nie mieszajmy z finansami, ok?[/QUOTE] Jak uważasz
-
A! Mam jeszcze filmik w sumie o Magnusie, ale Keks i Simi też tam są przez chwilkę, z ciekawości można zerknąć:) Już wszystkie mogą mieć równocześnie po misiu albo piszczałce :multi: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Gk4AM4wDpvs[/URL] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Tg-V_N-FnUI[/URL] Dzisiaj dostali od Pańci wiatrak, wiatrakują się na całego, nawet Simek spod drzwi gdzie są chłodniejsze panele wskoczył do legowiska i się nawiewa :P
-
[quote name='kizimizi']dziewczyny poczekajcie jeszcze chwile z tym wyroznieniem, on dopiero kilka dni temu poszedl. dominika przelew zrobiony[/QUOTE] Super :) Dziękuje
-
Co oni tam w wodzie szukali ? Super, że Skuterek ma tyle nowych wrażeń i że wszystko się powoli układa :multi:
-
Jeśli chcemy wyróżnione na podstawie tekstu i zdjęć, które mamy wykupione w pakiecie Ty to musisz zrobić, bo ogłoszenia poszły na Twój mail, więc trzeba wejść na to ogłoszenie na gumtree i wykupić wyróżnione. Jeśli tekst kizi miałby iść i jej wybór zdjęć to mogę to zrobić. Z jakich pieniędzy będzie to wyróżnione ogłoszenie ? Ja wiem, że miał być 3 miesiące, a jest 6, ale co ja na to poradzę ? Ja też bym chciała, żeby już dawno u siebie w domku na zawsze siedział. Staram się robić tyle, na ile mam czasu i możliwości. A Keks dostał siwą brodę już od tego czekania :-(
-
Tymczasem [IMG]http://imageshack.us/a/img90/9432/bxx.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img12/980/6pmh.jpg[/IMG]
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Tak, perpe-tua sama była. Byłam w szkole, a TZ chory, jeśli nie ona musiałabym poprosić kogoś z moich znajomych albo przyjechać z końca Wrocławia w trakcie zajęć na wyjście na spacer. A że Simek dobrze zna i uwielbia perpe-tua nie widziałam w tym problemu, no chyba że się mylę ? Kizi widziałam, ale po szkole w niedzieli pojechaliśmy na wieś i dopiero teraz wróciliśmy na zdjęcie szwów Magnusa. Później odpiszę. Z naszego Simka mądralka mały jest, dupencja w chłodnym, główka na słoneczko. Obserwuje, co się na dworze dzieje [IMG]http://imageshack.us/a/img22/9063/5pvy.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img819/6193/pqoo.jpg[/IMG] -
No i bądź tu mądra, ja myślałam, że z bazarkowego na ewentualne leczenie będzie/badania, na czarną godzinę, więc jak kizi zaproponowała od siebie to się ucieszyłam. Więc kiziowe czy korowe ogłoszenie i fotki i z jakiej kasy ? :placz:
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Dominika84 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Zmieniłam na właściciel, ale na Wrocławiu ciągle mam, nie na Warszawie -
[quote name='kizimizi']Kora ty czasem czytaj posty. Keksik i simek mieli dostac wyroznienie na gumtree, nie serie ogloszen. Nie wiem skad ty wogole "nowy tekst" i "duble" wytrzasnelas teraz.:evil_lol::evil_lol: Pytanie jest czy warto to teraz robic skoro poszedl z ogloszeniami znow[/QUOTE] Wykupić wyróżnione czy nie wykupować ?
-
Na swoje imię już zaczyna reagować ? Jak piesek ciągnie, lepiej nie używać automatycznej smyczy, u nas leży nieużywana, bo jak Simek albo Keks zobaczyłby psa, kota, wiewiórkę, ... byłoby po smyczy, ale tyle to już też teraz wiesz :P [COLOR=#000000]cyt ."dziecko w radosci tupalo w miejscu i ojej, ojej, czy cos takiego, a pies podbiegl z tymi zebami." Mógł się bać - jak mój dziadek wymachuje nerwowo rękoma przy psach to też tak samo nerwowo odpowiadają - wszystkie tak miały na początku. Później się przyzwyczajają, że im nic nie grozi, więc to zupełnie normalne moim zdaniem. Jedzenie łącznie z Twoją ręką też mu przejdzie, samo z siebie, w schronisku było pewnie tak, że kto pierwszy ten lepszy jak raz na ruski rok ktoś smakołyki rozdawał. Keks to chciał mnie całą pochłonąć ze smakołykiem, teraz nawet delikatnie biorą jak w trójkę koło siebie siedzą i czekają na smakołyka. A z tresurą to spokojnie można jeszcze poczekać, teraz i tak ma bardzo duże przeżycia i emocje, pewnie dlatego też skacze po tego smaczka. Jest wniebowzięty, że go wyciągnęłaś [/COLOR]:multi: Jakbyś pół życia w więzieniu siedziała, też nie hamowałabyś się w okazywaniu uczuć. W momencie dawania smaczka: nie dać mu dopóki się nie uspokoi, później za uspokojenie właśnie dać mu tego smaczka. A uspokoi się w ten sposób, że go zupełnie będziesz ignorować. Albo jak skacze dać mu komendę siad tyle razy aż zrobi (jak już będzie umiał siad), jak nie chce, ignorować go znowu i odczekać dłuższa chwilę i znowu powiedzieć siad. Do skutku. [COLOR=#000000] A jak brudzi na spacerze to ubierać się w brudne dresy jak z nim idziesz ;P Poczekaj jeszcze, on musi się wyszaleć. Nie wymagaj od niego za dużo ... wszystkiego ... na początek. We wszystkich innych sytuacjach ignorować jego skakanie bo nawet jak się denerwujesz, tak mówią, to też nagroda dla niego, bo ma Twoją uwagę. Nagradzać natomiast ciągle jak się uspakaja, wycisza. A z miską to daj komendę siad, jak usiądzie to daj dopiero wtedy miskę z jedzeniem daj - za każdym razem bez wyjątku. Jak się nie uspokoi miskę odłożyć najpierw na kilka sekund, później na coraz dłużej jak dalej się nie uspakaja i dopiero wtedy miskę z jedzeniem mu dać, jak się uspokoi lub jak usiądzie - tu tez za każdym razem bez wyjątku - przynajmniej na początku. A podczas zabawy to Sima nie oduczyłam skakać po mnie albo szczekać jak mam piłeczkę, ale Keks za to jak mu powiem nie wolno to mogę trzymać przed jego nosem frisbee i nie ruszy, oczywiście raz na 20 razy zdarzy mu się trafić zębami w moją rękę a nie frisbee, ale to już niechcący. To wszystko z czasem.... Nie jestem ekspertem, ale tak ja bym próbowała postępować na twoim miejscu. Ja bardzo podziwiam, szczególnie pkt. 6, że Twój piesek autem umie jeździć [/COLOR];)