Jump to content
Dogomania

Dominika84

Members
  • Posts

    1634
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dominika84

  1. Aha i filmik dla rozwiania wątpliwości jak się po miesięcznym rozstaniu dogadują: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=wmkwNKUg9zI&feature=youtu.be[/URL]
  2. Czas się skończył, zagadka nieodgadnięta :eviltong: Moja mama byłaby z nich bardzo dumna bo ma dość kota sąsiadki, który przychodzi i jej kupy na schodach robi. No... mogłam je zapędzić do domu zamiast zdjęcia robić, ale tak ładnie razem współpracowały ;) Kotkowi nic się nie stało, kotek większy od Sima. Po 5 min zabrałam je do domu i kicia mógł zejść z drzewa po sesji zdjęciowej, ale kupki tak szybko nie zrobi znowu pod naszymi drzwiami. Keksik zauważył pierwszy i chyba chciał się wyżyć za bycie grzecznym do kota w DS, a Simo późno zauważył i jak pobiegł dalej i się wracał to co chwilę nie na to drzewo wskakiwał co kot był, myliło mu się. :roll: Chyba chciały się tylko pobawić
  3. To przecięcie nie jest bezpośrednio tam, gdzie kładzie łapeczkę, na szczęście w nieszczęściu to jest przy samej skórze na tej największej opuszce, przy zetknięciu z mniejszymi. Nie wiem, jak zrasta się skóra na opuszce, ale chyba nie łatwo ... . Pozostałe zdjęcia: [IMG]http://imageshack.us/a/img843/4185/nowe017t.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img805/1773/nowe024.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img805/6420/nowe025l.jpg[/IMG] A te zdjęcia uwielbiam, jak dwa braciszki, sama słodycz :P [IMG]http://imageshack.us/a/img842/3515/nowe018.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img94/9013/nowe028.jpg[/IMG]
  4. I Simo ala kameleon: [IMG]http://imageshack.us/a/img191/3403/nowe041m.jpg[/IMG] No i zagadka, dlaczego SimSim chce wejść na drzewo ? ;)
  5. Ehhh... nie ma co wciskać na siłę, szczególnie starszym osobom. Podeślij do mnie na jakiekolwiek priv ogłoszenie z Simem, które zawiesiłaś u siebie w pracy, jesli bedę miała czas, okazje i pozwolenie, wydrukuję i będe przyklejać w lecznicach czy nawet na tablicach informacyjnych, może tutaj uda Ci się też wkleić, może ktoś pomoże, wydrukuje i gdzieś u siebie powiesi ? Tymczasem: [IMG]http://imageshack.us/a/img43/7798/nowe008p.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img708/5429/nowe022a.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img822/5761/nowe029z.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img43/6594/nowe013.jpg[/IMG]
  6. Tyle samo co u Sima obroża, ostatnio kupiłam nowe adresówki i teraz jak bracia wyglądają, takie same obroże przeciwkleszczowe i takie same adresówki na nich :loveu:(jak zgubią zwykłą ze znaczkiem chipa to im jeszcze zostanie przeciwkleszczowa z adresówką - taki plan ). Tak, muszę to rozliczenie zrobić, zrobię ... ;). Nie, właśnie nie jesteśmy już na wsi, wróciliśmy, ale muszę obczaić tam gdzie byłam na pogotowiu weterynaryjnym, bo chyba za samą wizytę nie zapłaciłam za drugim razem, a to nie jest jakaś skomplikowana sprawa, żeby do specjalisty iść. Zobaczymy co wet powie, łapkę czyli bucik ? j
  7. [quote name='kora78']boskie fotki :) i dzieki za te z gory, no, talie zgubil calkowicie :) a ja specjalnie ze 2 dni temu ogladalam fotki z poczatku watku i tam talia osy i te zebra do policzenia ;/[/QUOTE] Tak, żebra można było policzyć "gołym okiem". On w DS chyba z 2 kg przytył, także to nie tylko moja zasługa, tam nabrał już tych ostatecznych kształtów i bardzo ładnej sierści dostał, jak go oddawałam był w trakcie linienia, niedoszły DS chwalił się, że mu jaja surowe ze wsi dawali. Szkoda, że nie chcieli popracować nad relacjami z Keksikiem :-(. Mam jeszcze więcej fotek i to lepszych :) Czekaj, czekaj... :cool3: Keksiczek taki ciapuś trochę jest, bo zawsze coś sobie zrobi :shake: Simo to wszystko może robić i po nim spływa jak po maśle, ale Keksiczek taki delikatny jest. W pierwszy dzień u mnie, jak skakał po frisbee musiał sobie coś w łapę zrobić, a może miał wczesniej, a sobie u mnie znowu podrażnił. Leciała mu krew, dosyć sporo z łapki. Od tego czasu często ją liże albo jak urazi podczas biegu trzyma ją w górze. Dzisiaj wreszcie obadałam sprawę i ma przeciętą opuszkę w tylnej łapce i to tak, że mięso chyba widać, o mało nie zemdlałam jak to zobaczyłam no i teraz pytanie do was, czy mam czekać aż się zagoi czy lepiej znowu do weta z nim iść, bo jak zakażenie będzie ? Druga sprawa, Keksiczkowi też ostatnio obroże kupiłam przeciwkleszczową. Tak mi go szkoda, kurna, zawsze coś ...
  8. Nie no, my tu żartujemy, a Simek nie jest taki zły, naprawdę, to dobry piesek. Wdłg książek, które aktualnie czytam to on przejmuje przywództwo, przynajmniej na dworze, bo jestem zbyt mało zrównoważona w sytuacjach, kiedy widzi innego psa ;) Niech tylko doczytam do końca te mądre książki ... . Musi być jakiś sposób na niego. Jak mój TZ powiedział, zachowanie można zmienić, ale z charakterem gorzej, ale książke "Jak zostać przywódcą stada" dostałam i chłonę :)
  9. [quote name='kora78']a u mnie w sklepie taka jedna klientke mam. no idealna dla simka. tylko by jej na glowe wlazil. tylko nie do przejscia jedna rzecz. pani ma psa agresora do wszystkiego, co sie rusza ;/ tak patrzyla na to ogloszenie ze 2 razy i mowi, jaki biedny, jaki piekny, mordeczka kochana. dalam to stare foto, gdzie uszy w tyl ma i tlyko leb na fotce. taka smutna minke. pani ma kota i kupuje mu dobre zarelko co chwile. dla psa chyba royala, nie pamietam. z tym kotem ma taki problem, bo wybredny, jak wszystkie. pani po 60tce, emerytka, ale po sklepach pociska codziennie.[/QUOTE] To rzeczywiście idealna Pani dla Sima :) Może agresor pokocha Sima, przecież z kotkiem się dogaduje ? ;) Simuś bardzo grzeczny w domku, nie właziłby na głowę, tylko na dworze jakby psa zobaczył to by Pani ręke urwał na smyczy ;P
  10. [IMG]http://imageshack.us/a/img43/8397/nowe004tu.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img132/6074/nowe038.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img834/2435/nowe034s.jpg[/IMG]
  11. Wspólne zabawy z SimSimem ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img132/524/nowe031.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img37/9107/nowe033.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img7/1915/nowe035.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://imageshack.us/a/img6/9770/nowe001x.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img7/8963/nowe002x.jpg[/IMG] I specjalnie dla Ciebie na zamówienie Kora: [IMG]http://imageshack.us/a/img209/4276/nowe003x.jpg[/IMG]
  13. W porównaniu do pierwszych zdjęć na wątku różnica ogromna, wysłałam Ci Kora na mail jak śpi w legowisku do wykorzystania może do bazarku. Wszystko da rade, teraz psiaki śpią, później zrobię, bo tyle mojego odpoczynku jak Keksiu na chwile spać się położy :)
  14. A tu nasz 23kg Keksiczek :loveu: [IMG]http://imageshack.us/a/img32/640/sprzedaz020.jpg[/IMG]
  15. W tym tygodniu to ja też nie dam rady, w następnym jak najbardziej :) A to Simo wpatrzony w piłeczkę (następny maniak ;) ) [IMG]http://imageshack.us/a/img35/7987/sprzedaz018.jpg[/IMG] Tu jak Keksik wrócił, pilnujemy swoich zabawek :mad: [IMG]http://imageshack.us/a/img853/5381/sprzedaz019.jpg[/IMG]
  16. [quote name='perpe-tua']JJeśli się martwisz, jak zareaguje na mnie Simon, to mogę wpaść kilka dni przed moim dt i przywitać się z Simonkiem, może zabrać go na spacerek... ;)[/QUOTE] Ja się nie boję, jak Simon zareaguje na Ciebie, tylko jak Ty na niego, hehe ;) Może na spacer lepiej nie, bo jak sie przejdziesz z nim nie będziesz go już chciała ;) Oczywiście żartuję. Pewnie, że możemy tak zrobić :) Bardzo dobry pomysł :loveu:
  17. Keksik już super, maślane oczka są, troszkę zmian w zachowaniu jest, ale zaraz znowu będzie tak jak było :) Z Simem się trochę już bawiły. Trzeba tylko 4 razy zamiast 3 z nim wychodzić i go wymęczyć na spacerach, jak nie to w domu nie siada na tyłku tylko z piłeczką w jedną i drugą stronę chodzi. Teraz im też zabieram czasami zabawki, żeby go wyciszyć, żeby odpoczął. Wcześniej też tak miał, on chodzi z piłeczką w kółko w domu albo z jednego miejsca w drugie non stop non stop, tak jak niedźwiedzie w zoo jak są na małej przestrzeni bez bodźców. To mu chyba po łańcuchu, na ktorym był zostało. Jak zbytnio się nakręca bawimy się z nim, zabieramy mu piłeczkę dla uspokojenia albo zaraz na dwór wychodzę porzucać frisbee. Trochę jakby też oduczył się bawić z nami piłeczką w domu, więc to chodzenie w kółko samemu dla siebie się troszkę nasiliło. Aha i co jak dla mnie bardzo ciekawe jest: kwestia podejścia do piszczącej piłeczki Sima i Keksa. Keksik bardzo delikatnie bierze piszcząca piłeczkę, baaardzo delikatnie tylko na rogach ją skubie albo tylko trzyma w pysku, nie gryzie, byle by nie piszczała, on chyba ma wrażenie, że to boli piłeczkę jak piszczy, tak jak szczeniaki uczą się jak mocno można ugryźć mame albo rodzeństwo, żeby je nie bolało, jak zapiszczy, nie wolno gryźć mocniej. I tak Keksio się zachowuje. A Simo, gdzie tam, ... sadysta na całego, gryzie piłeczkę tak, żeby jak najwięcej piszczała :)
  18. Nie powiedziałabym, żeby Simo w pierwszej chwili był zachwycony. Przez miesiąc to on był Panem na włościach i rządził a tu nagle trzeba się dzielić zabawkami, a co najtragiczniejsze, czerwoną piszcząca piłeczką ;) Jak przychodzi nowy pies do domu, to ten który jest dłużej, jest jakby w szoku, pobudzony, lata w jedną i drugą stronę, prześladuje nowego. "Stary" czuje się bardziej niepewnie niż ten nowy. Tak u mnie było za każdym razem. I często, gdy nie wie jak postąpić, kieruje na mnie wzrok, co ja zrobię albo powiem. A ja mowię "nie wolno ruszać" albo najczęsciej nic nie mówię, wtedy sam musi rozwiązać sytuacje i instynktownie to robi. Simo nie warczał na Keksika, odwrotnie też nie, są tylko lekkie upomnienia do kogo należy w danej chwili zabawka z obydwóch stron. Później już im coraz raźniej i zadowolone, że kumpla mają. Nie ma żadnych zgrzytów.
  19. Dziękuje kora za miłe słowa, nie słodź mi już tyle, bo jak moja śp. Babcia zawsze mawiała, będę musiała pupe do ula wsadzić, żeby cukrzycy nie dostać ;) Bardzo mi przykro przez to co się stało. Keksik jakoś nudzi się wszystkim, dłużej ksiądz wytrzymał z nim, być może dlatego, że miał się na kim wyrzywać :shake: Keksik na moje oko ma się w tej chwili dobrze. Myślę, że o jego psychikę nie ma co sie martwić jak narazie, bardzo ważne było, tak mi się wydaje, że został wyłapany spowrotem w to samo środowisko. Wszystko było znajome, nic się nie zmieniło, dalej lecimy z frisbee, piłkami, zabawami, znowu ma kumpla, ktorego może pomęczyć. Szybko wrócił do siebie. Mam nadzieję, że tak zostanie w dalszym ciągu. Jedyne co mu może zostać lub się wzmocnić to pilnowanie swojej Pańci. Bardzo pilnował zawsze, ale mimo tego, stracił najpierw mnie z oczu, poźniej następną opiekunkę, jak jestem w toalecie popiskuje sobie jak nie widział, że tam wchodzę. Zobaczymy. Dziś znowu przychodzi na zawołanie (wczoraj i dzisiaj rano ciężko było), nieraz jeszcze kilka kółek zrobi zanim przybiegnie do mnie na dworze. "DS" zwracał mi również na to uwagę, że Keks nikogo nie słucha (oprócz Pani czasami, jak jest na dworze) i nie przychodzi na zawołanie. Stało sie tak ponoć z dnia na dzień, nagle. Naprawdę w tej i wielu innych kwestiach niewiele umiejętnosci i doświadczenia trzeba - tylko odpowiedniego podejścia.
  20. [quote name='kora78']mam cos, jak taka obroza [URL]http://allegro.pl/camon-skora-obroza-dla-psa-z-cyrkoniami-2cm-x-4cm-i3092615391.html[/URL] Domka, chcesz dla Simka? zeby sie polansowal na fotach. czy bedzie, jak gej? ja pisalam pm do perpetui, podalam jej linka do watku, pisalam, ze dt u Ciebie ma. dlatego pisala pewnie juz wprost do Ciebie. i madrze. po co bawic sie w gluchy telefon. pewnie, ze podaj. link do watku ma, do fb tez moze miec. ale na watku ma wiecej info chyba i tak. super, ze za maslo orzechowe :) usmialam sie, ze Cie pan- dziadek wyszarpal za rekaw. hahahahahahahaha a mogl mu nasikac na nogawke :D[/QUOTE] Uważam, że ta obróżka to średnio dla Simka, ale jak chcesz, może się lansować w niej, tylko żeby go żaden pies z suczką nie pomylił :P Może bardziej dla Misi, ona taka dziewczynka śliczna jest :) Simo ma w tej chwili obroże ustawioną na 38 cm, a jest z zatrzaskiem, nie na otwory, to nie tak mało, na pewno nie rozmiar S. Simcio ma znowu Keksika u siebie, wrócił bidulek po miesiącu :( Więc się nie nudzi, ale zaczyna już odpuszczać zbieranie wszystkich zabawek i chowanie do swojego legowiska, żeby mu czasem Keksik nie zabrał. Chyba zapomniał kto tu był pierwszy :)
  21. Tak. Przespałam się z tym i co tu w sumie dużo mówić, Korze opisałam wszystko w szczegółach, miało być obiektywnie, ale będzie subiektywnie. Bardzo dużo czynników wymieniali dlaczego co i jak, z ich opisu wynikało, ze wiozę do domu psa po przejściach, rzucającego się na mężczyzn, dzieci, psy. Nie przychodzącego na zawołanie, ... blablabla. Cóż widocznie mieli przez miesiąc innego psa a nie Keksa lub za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zrobił się znowu miłym, łagodnym psem do wszystkich i wszystkiego. Wdłg nich Keks powinien trafić do starszego małżenstwa bez dzieci, czyli do nich jakby dzieci nie mieli, najlepiej jak najmniej ludzi w domu, czyli w sumie wywnioskowalam, że najlepiej do schroniska na izolatke spowrotem. Dbali o niego, przyjechał pulchniutki, dostał cały garnek jedzenia i Chappi resztke, nie wiem, nawet nie zagladnęłam ile zostało. Sierść błyszcząca. Pozatym nic nowego nie miał swojego, starego też nie, tylko jedna stara mu piłeczka jeszcze odemnie została. Mogłabym tak pisać i pisać, ale po co, wszystko wskazuje dla mnie na to, że 5letnie dziecko zarządziło, żeby pozbyć się psa i Keks jest u mnie.
  22. Już powodów nie trzeba szukać do odebrania, ds sam się zgłosił, żeby go odebrać, Keksik od dzisiaj jest znowu u mnie. Musze się z tym przespać i obiektywnie tu całe zdarzenie opisać.
  23. Właśnie zapytałam perpe-tue, ponieważ myślałam, że to z Tobą Kora ustaliła szczegóły (nie wiedziałam kogo i jak pytałaś i że wogóle kogoś pytałaś, dostałam tylko widomość, że słyszała, ze kogoś szukam do opieki na kilka dni). Myślicie, żeby link podać do wydarzenia Sima? Może lepiej narazie nie, żeby było obiektywnie :P Zaczynam wierzyć znowu w ludzi, szczególnie po ostatnich wydarzeniach w moim życiu w relacjach psy - ludzie (oprócz wielu innych, np. dzś mnie wyszarpał za rękaw i wyzwał 70 - letni Pan z żoną, ponieważ Simek nasikał im na blok, w którym mieszkają, ale to dłuższa historia). Perpe-tua tworzy DT, nie wiem na jakich warunkach, ale żadnego psiaczka w tym czasie u niej nie będzie i popilnuje Sima za masło orzechowe. Oczywiście coś jeszcze oprócz masła jej z Niemiec przywiozę ;P Simowi zresztą też ;P Tylko najpierw niech zobaczę kto to i co najlepiej by się przydało.
  24. Aha i najchętniej Sima wzięłabym ze sobą, ale po pierwsze, straszny z niego wiercipięta, po godzinie drogi w aucie zaczyna się piszczenie. Po drugie to 900 km w jedną stronę, męka dla niego z pewnością by była, tym bardziej, że on nie śpi w aucie. Po trzecie, siostra ma 2 owczarki podhalańskie stare wzięte ze schronu kilka miesięcy temu, które nie są przyzwyczajone do innych psów, zwlaszcza na swoim terytorium. Mam wyrzuty sumienia, bo nie chce Simka nawet na godzine oddawać, z drugiej strony nie chce, żeby siostra smutna była, więc zadecydowałam, że Simo musi się obejść bez tymczasowej Pańci kilka dni.
  25. Moment, moment :) Simoniaszczek musi oderwać się od mamusinej spódnicy od 26.04 do 01.05 (może +, - 1 dzień), jadę do siostry do Niemiec, otwiera swój biznes i ona zapłacze się naprawdę, jak mnie tam nie będzie na otwarciu, obiecuję jej już przyjazd od ponad roku, ale ciągle coś wypada, ostatnio właśnie Simonka przyjazd mi się trafił :), a że w tej chwili jest tak ważne dla niej wydarzenie, nie mogę odmówić :((( Gdyby się nie znalazł zastępczy DT, poszukałabym czegoś płatnego, trudno, na pewno sam by nie został, coś bym wymyśliła, a gdyby się nic nie znalazło, to z ciężkim sercem, ale bym oczywiście nie pojechała. Myślę, że Simuś to zniesie bez problemu. On nie przywiązał się do mnie, tylko do osoby, która go wyprowadza i daje mu jesć, takie mam odczucie ;) Sama uważam, że pies na DT powinien przebywać w innych domach, mieszkaniach, u nowych ludzi, żeby nie przeżył właśnie traumy idąc do DS z DT, gdy do niego za bardzo się przywiązał, takie cygańskie dziecko z niego zrobić :P Więc trochę we Wrocławiu, trochę na wsi, trochę u dziadka siedzimy z Simem i inny DT nie wydaje mi się być dla niego traumą. Być może dla innego psa tak, bardziej dla Keksika np., ale nie dla Sima ;) Zresztą ciekawa też jestem jak ktoś inny oceni Sima. Bo ja nie wiem, czy on sam się zmienił czy to ja się przyzwyczaiłam do jego zachowań. Kora, napisała mi perpe- tua, że może zająć się Simem wtedy, ale jeszcze dużo czasu, więc ma napisać, jak jej coś wypadnie, ale nie powinno. I to Ty pewnie do niej napisałaś :)
×
×
  • Create New...