Jump to content
Dogomania

zerojeden

Members
  • Posts

    3828
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zerojeden

  1. Sama wygadałaś że jutro jedzie.......ja tylko uzupełniłam niepełną informacje ;) Ano nie mam kiedy ale jestem tak podekscytowana że nie chce mi się spać o dziwo ;)
  2. A ja mam jakieś dziwne, złe przeczucia po przeczytaniu maila od Pana inż.... zawsze mam złe przeczucia jak ktoś mówi że psa chce obejrzeć... psa się poznaje a nie ogląda to nie obraz, ale po jednym zwrocie nie można Pana inż skreślać więc czytam dalej, a dalej wcale nie lepiej. Może jestem przewrażliwiona ale dziwnie się czyta te wiadomości są zwyczajnie dziwne. Przecież większość ludzi pracuje i psy zostają same i nie cierpią z tego powodu jakiś strasznych katuszy. Moje ałabaje też wolą jak jestem w domu ale wcale nie płaczą jak wychodzę bo robią dokładnie to co Lola.... szukają żarcia wszędzie gdzie się da i gdzie się nie da ;) Nic Pan inż. nie napisał o warunkach jakie chce zapewnić Loli ani o tym co myśli na temat sterylki.... wywnioskowałam że ma być psem domowym...
  3. Nikt do mnie nie dzwonił w sprawie Kory... wiecie coś więcej o tym potencjalnym domu? Korucha się mega nudzi......ona chce żeby ją pół dnia głaskać i leży z brzuchem wywalonym do góry. Jest mega proludzka, zero agresji czy przy kropieniu oczu czy uszu. Szkoda jej bo większość dnia jest sama a ona kocha ludzi. Jest jakiś odzew na ogłoszenia? A i melduję że zostało pół worka karmy, no i oczywiście każdego dnia musi dostać uszko wędzone bo inaczej jest płacz ;)
  4. I jak tam jest jakiś ruch w naszych jamnikowych damach? Jest jakiś odzew z ogłoszeń? Otwierają się na człowieka coraz bardziej ale potrzebny im człowiek na własność i w większym zdecydowanie wymiarze godzinowym niż ja mogę im zapewnić........ bardzo proszę nie przysypiać na wątku tylko ogłaszać małe biedy. Nie zostało im dużo czasu a życie miały marne więc na gwałt potrzebują super domu gdzie nadgonią stracony czas.
  5. Nie chcę zapeszyć, wszystko jutro będzie wiadomo...proszę o jeszcze chwilę cierpliwości ;)
  6. [quote name='kinga']margaret - no nie możemy tak od razu WSZYSTKIEGO wszystkim powiedzieć - musimy do tego nudnego Gomezowego wątku bez akcji wprowadzić trochę napięcia i element suspensu :razz:. NIC nie powiem, nic nic nic :ices_bla:.[/QUOTE] No wiesz miałyśmy się nie cieszyć jeszcze a tu patrzę i oczom nie wierzę już nie mogłaś wytrzymać co żeby się nie pochwalić? ;) To za karę ja wszystko powiem.............. jedzie mój Gomi w świat po nowe, lepsze życie :multi: komu jak komu ale jemu się należy, ale będę ryczeć jak zawsze ;)
  7. [quote name='szuwar']No mi się podobają... tylko, takie jakieś mikro są ;)[/QUOTE] Już ociupinkę urosły ;) ale zainteresowanie marne ehhh wakacje
  8. A ja powiem tylko tyle że powinni mnie w arkanach magii czy czymś w ten deseń zatrudnić bo wiedziałam że Yeti się od Kingi już nie uwolni ;) Po pierwszej rozmowie o niej wiedziałam że nie ma mowy żeby w ogóle zacząć szukać jej jakiegoś innego DS :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
  9. No ja nie wiem że mi się skrajności trafiają jak nie szkielety to parówki ;) szkielety łatwiej doprowadzic do stanu "użyteczności" niż parówki, bo parówki są oporne na ruch ;) i jedyny ich wysyłek fizyczny z jakimś entuzjazmem to przejście z posłania do miski ;)
  10. Ah zupełnie nie mam czasu zasiąść do laptopa ;( Wszystko dobrze u dziewczyn, zakolegowały się z pewnym gentelmenem też tymczasowiczem i razem sobie mieszkają. Juz się bardziej ośmieliły wychodzą na dalsze spacery i nawet śpią na pagórku na trawie w słońcu a ja chodzę i ich szukam drę się, gwiżdżę a one nic mają mnie głęboko w................ ;) generalnie to człowieka się boją bardzo jeden nieuważny ruch i zwłaszcza Inez zaraz ucieka. Po sterylce wszystko ok na dniach ściągamy szwy, teraz trzeba tylko poczekać aż gruczolaki się wchłoną. Mika to straszny łakomczuch i jak się jej nie przypilnuje to idzie i wyjada bezczelnie Inez dlatego taka paróweczka z niej. Jak tam dzwonił ktoś, pytał o nie? Ja je widzę tylko na kanapie i tylko razem one zawsze się trzymają razem a jak pięknie razem śpią na posłanku ;) Jak będę miała trochę więcej czasu (a to dopiero gdzieś za pół miesiąca) to porobię nowe fotki.
  11. [quote name='brazowa1']Obróżkę ma śliczną[/QUOTE] hehe pożyczoną od mojej prywatnej Dolly :lol: bo ciocia Kinga Daktyla przywiozła ale o obroży zapomniała :evil_lol:
  12. [quote name='kinga'] Tylko, jak to wyżeł, nie powinien siedzieć w izolacji od ludzi - a u Hałabajowki, mimo że ma o pięć nieb lepiej, niż w schronie, jednak zamieszkuje kojec.[/QUOTE] No niech nie narzeka i tak menda jedna wojny toczy z moim Karmusiem przez kraty notorycznie :mad: Ale poważnie on bardzo lubi ludzi i już wykminił że w drzwi do domu można się pchać i robi to co i rusz a ja muszę mu je przed nosem zamykać dlatego dom pilnie potrzebny bo on taki smutny jak te drzwi mu tak pach przed tą gębą zamykam. Co do sierści to przy moich ałabajach w dotyku wydaje się bardziej szorstki niż gładki. Ma taki dłuższy włos niż Chilii i na karku ma kilka takich jeszcze dłuższych trochę stojących więc w tym miejscu jest prawie jak szorściak ;) Nie Pan sam przyjedzie pomaca i oceni bo dla każdego szorstkowłosy może znaczyć co innego :)
  13. Kora szczeka codziennie ;) a jaki byłby sens podcinać struny jednej a drugiej nie...? Mam taką suczkę ze schronu która długo nie wydawała dźwięków i teraz też robi to bardzo rzadko, w sumie to nie słyszałam żeby szczekała ale czasem w zabawie z innymi psami popiskuje :) więc to jest bardzo osobnicze i trzeba się uzbroić w cierpliwość ;)
  14. [quote name='magdola']Ojojoj, to super ;) To teraz hop do domku.[/QUOTE] tez tak myślę ;)
  15. Tak wszystko jest w jak najlepszym porządku ;)
  16. [quote name='Macia']Według informacji o przesyłce karma na pewno dzisiaj będzie.[/QUOTE] Karma przed chwilę dojechała mam nadzieję że starczy gdzieś na miesiąc dla żarłoka ;)
  17. [quote name='Cudak']Czekamy na wieści....[/QUOTE] Wszystko jest ok, ładnie się wybudziły. Super wyglądają w zielonych kubraczkach ;) Wet mówił że w środku nie było żadnych rakowych zmian. Ale mają mocno otłuszczone narządy wewnętrzne. Teraz sobie śpią są takie grzeczne.
  18. Jak to nikomu się mikro pieski nie podobają................ gryyyyyyyyyyyyy nieładnie
  19. Kora to jest tak mega przyjacielski psiak jakich mało, przy swojej masie nie ma w niej cienie agresji. Daje sobie grzebać w uszach kropić oczy... jest trochę mało delikatna zwłaszcza jak widzi wędzone ucho to skacze do góry jak piłka nikt by wtedy nie powiedział że ma tyle lat. Kiepsko znosi upały, pochodzi trochę i idzie się schować do siebie do budynku bo tam chłodno. Nie lubi jak się ją zostawia, najchętniej to by chodziła za ludziem wszędzie, jest bardzo posłuszna na imię szybciutko wraca. Wczoraj tarzała się w trawie jak szczeniak szkoda że nie miałam aparatu. Na ogrodzie nic nie niszczy w przeciwieństwie do moich prywatnych które co i rusz coś wykopią albo pogryzą nowo posadzone drzewko ;) Noc ładnie przesypia, w dzień trochę sobie szczeka jak jest zamknięta, więc nie wiem jak będzie znosić zostawanie sama w domu. Szukajcie dla niej super ciepłego domu najlepiej takiego z wolna kanapą dla niej ;)
  20. zaraz się zbieramy z dziewczynami na sterylki, proszę trzymać za nie kciuki :)
  21. [quote name='elik']Żeby faktura była zapłacona musi być spełnionych kilka warunków: [B]1) przed zabiegiem trzeba uzgodnić z weterynarzem koszt zabiegu i przysłać wypełnioną poniższą metryczkę na adres:[/B] [EMAIL="info@fundacjakastor.org"][B]info@fundacjakastor.org[/B][/EMAIL] Data i typ zabiegu: Imię psa / płeć: Waga psa: Cena zabiegu: Nazwa Gabinetu Wet.: Miejscowość: Zdjęcia lub link do wątku: [B]Dane zgłaszającego:[/B] Imię i nazwisko: Nick z Dogomanii: E-mail i nr tel. zgłaszającego: [B]2) Faktura musi zawierać:[/B] - informacje o rodzaju wykonanego zabiegu, - imię psa, - nazwisko zlecającego zabieg [B]3) Faktura musi być przysłana do Fundacji do 2 tygodni po wykonaniu zabiegu.[/B] Faktury proszę nie płacić, faktura ma być przelewowa na: Fundacja KASTOR ul. Siewna 23/23 31-231 Kraków NIP 9452164992 [B]Ważne: [/B] [B]Faktury będą honorowane tylko po uprzednim zaakceptowaniu przez Fundację ceny zabiegu podanej w metryczce.[/B] [B]Fakturę należy wystawić i wysłać bezzwłocznie. Faktury przysłane po upływie 2 tygodnia nie będą regulowane.[/B][/QUOTE] wysłałam Ci wszystko na PW bo na ten adres nie wysyła mi się, przychodzi zwrot że nie mogę wysłac wiadomości.
  22. [quote name='Cudak']Super napisane :smile: Na jakie miasto najlepiej je ogłaszać? Koszalin?[/QUOTE] Dziękuję ;) najlepiej chyba na zachodniopomorskie ogólnie Koszalin może być za mały na takie gwiazdy ;) Mam nadzieję że znajdą super dom bo są superowe mimo wieku są pełne życia i chęci bycia z ludziem.
  23. [quote name='faith35']Tytuł: Kora w typie Cane Corso pilnie szuka nowego domu! Tekst ogłoszeniowy dla Kory: Kora to około 8 letnia suczka w typie Cane Corso, zabrana z pseudohodowli. Jest niesamowicie przyjacielska, chodzi za człowiekiem krok w krok domagając się pieszczot. Mimo piekła, jakie przeszła, nadal ufa... W stosunku do psów wykazuje obojętność, natomiast koty goni. Warunkiem adopcji suni jest podpisanie umowy adopcyjnej, zgoda na wizytę przedadopcyjną oraz wysterylizowanie suki, Kontakt w sprawie adopcji: ........... Hałabajówka, podasz swój nr.tel i mail do ogłoszeń?[/QUOTE] Szczerze to ja się nie znam na rozmowach z potencjalnymi chętnymi, u nas to tak działa że ja się zajmuję fizycznie zwierzakiem a ktoś inny zajmuje się ludzi że tak powiem.... i wolałabym żeby tak zostało, naprawdę zupełnie się do tego nie nadaję. Coś trzeba powalczyć z tymi uszami bo cały czas trzepie nimi ;(
  24. Co tam była za diagnoza u Kory z uszami.....bo te krople się już kończą a ona dalej trzepie uszami i nie wygląda na poprawę.
  25. Wymodziałam opis jamikowych panienek....... nie jest porywający bo średnio dobra w tym jestem jakby co można śmiało poprawiac wedle uznania ;) Mama Mika (13lat) i córka Inez (12lat) czyli dwa jamniki…. kiepsko radzą sobie w warunkach nie domowych, a w takich przyszło im żyć całe dotychczasowe życie. W małym kojcu gdzieś na uboczu, same bez człowieka który pogłaszcze i powie dobre słowo, który zabierze do lekarza kiedy będzie taka potrzeba. Nasze jamniki są małe i mają krótkie nóżki, które bardzo chętnie za to drepcą za człowiekiem. I wesoło machają ogonkami kiedy da się im trochę ciepła, wtedy odzyskują wiarę w siebie i stają się radosne i pełne energii. Są uległe w stosunku do człowieka, w domu tymczasowym świetnie dogadują się z innymi psami. Z początku są nieufne ale po kilku dniach się otwierają na człowieka i otoczenia. Do adopcji najlepiej razem ponieważ całe życie mieszkały razem są bardzo zżyte, chodzą za sobą wszędzie, śpią razem. Właśnie teraz kiedy mają nadzieję na prawdziwy dom ich szanse na adopcje są minimalne, właśnie teraz gdy są niemłode i potrzebują opieki oraz ciepłego kąta i swojego człowieka…… dzięki Tobie mogą spędzić resztę życia jako małe, kochane psiaki. Małe gabarytami ale wielkie sercem.
×
×
  • Create New...