zerojeden
Members-
Posts
3828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zerojeden
-
Cud adopcji, czyli Dolly i Fela we własnym domu
zerojeden replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='shy']ha , cudny domek to i psiaki szczęśliwe :) Pozdrowienia dla całej rodzinki :)[/QUOTE] Fela wygląda teraz tragicznie, bo miejscami już jest po linieniu a miejscami nie i wygląda jakby wpadła pod kosiarkę ;) Ciekawi mnie jedno, a mianowicie te jej ataki padaczki, czy ktoś w ogóle widział u niej taki atak, bo odkąd jest u mnie nie miała żadnego i zaczynam wątpić że jest chora. Za to Dolly, jak nie ten pies... cieszy się na mój widok i na widok miski ;) Nawet czasem podbiegnie ;) ale dalej jej ulubionym miejscem do spania jest otwarta klatka. Zaczyna mieć problemy ze słuchem, ale jakoś sobie radzimy na migi ;) pozdrawiamy serdecznie wszystkich którzy pomogli dziewczynką trafić do mnie -
[quote name='kinga'] No i w tenże sposób trzeci i ostatni szczeniak z kropek osiadł rzeczywiście pod Koszalinem, ...a właściwie pod Białogardem. Nową Stałą Właścicielkę zapraszamy do opowieści z Nowego Domku :diabloti:.[/QUOTE] Nowy Dom wpadł w kierat prac ogrodowo zagrodowych dla kur i zasiada do kompa na 5 minut po czym zanim zdąży się załadować to już śpi na siedząco ;) A no tak, jak tylko przywiozłam Chilli do domu jak nie ten pies, wycałowała ałabaje i poszła w tany ze swoją ulubioną koleżanką czyli Czwórką (Kala sunia Gumisia :) Jak się wyszalały to wpadły na kanapę w salonie i zasnęły razem jak zawsze ;) Wczoraj byli w odwiedzinach Państwo którzy mieli ją u siebie i mówią że to zupełnie nie ten pies co u nich...... u mnie biega, skacze, nosi piłki i inne zabawki, morduje nornice, pilnuje się starszych psów, wszędzie za mną ale to wszędzie czy kury karmić czy śmieci wyrzucić ;) No i cóż widać tak miało być choć wyżły nigdy nie porywały mnie swoim wyglądem.... to Chilli porywa charakterem ;) Jak znajdę wolniejszą chwilkę to powstawiam nowe foteczki.
-
[quote name='kinga']Ja kiedyś też slyszalam o takiej metodzie, w sytuacji również awaryjnej - i mimo, że wcześniej nigdy by mi do głowy nie przyszło, że coś takiego można wymyślić, po namyśle doszłam do wniosku, że jest to wyjście w razie W. Hałabajówka, dla ciebie to szok, takie wiązanie, bo u Ciebie nic nie ma możliwości spylenia poza posesję ;-) Przy czym Hałabajówka ma nerwy ze stali - przywiozłam jej ostatnio wystraszona na maksa bidę schroniskową, która tylko czekała, gdzie by tu wykopać norę i schować się - a ona na to: spuść go z tej smyczy, niech sobie lata samopas, nic mu nie będzie (ba! po hektarze niech lata!). No i nic mu nie było, nie zwiał, a oswoił się w mig ;-).[/QUOTE] Normalnie uwielbiam czytać Twoje opowieści ;) Świetnie się to czyta taki inny punkt widzenia.... bo dla mnie to codzienność i norma ;)
-
[quote name='Alojzyna']Super wieści!!! :lilangel: :lilangel::lilangel: Najgorsza jest pierwsza noc i pierwszy dzień - później pójdzie jak z płatka ;) Moja koleżanka musiała oddać sunię, która była u niej 5 lat. Przez pierwsze dwa tygodnie, pan adoptujący miał uwiązaną suczkę sznurem do swojego pasa. Musiała z nim wszędzie chodzić - nawet w nocy nie zdejmował sznurka, bo sunia szukała okazji do ucieczki... :cool3: Gdy po pół roku znajoma odwiedziła pana, to sunia, owszem, ucieszyłą się na jej widok, ale już nie chciała z nią iść :eviltong: Będzie dobrze :thumbs:[/QUOTE] Opowieść rodem z horrroru, nie wyobrażam sobie stosowania takiej metody... nie bardzo chciałabym żeby ktoś tak zrobił jakiemuś psiakowi a już na pewno Chilluniu bo to moja ulubienica ;)
-
[quote name='margaret']no! i takie wieści w końcu miały tu się pojawić!!:multi: Hałabajówko - bądź dzielna :) jak to w 3 różne strony świata poszły szczeniory kropkowane, niesamowite :)[/QUOTE] Wieści nie takie super od rana..... ryczy od wczoraj ;( i tylko do drzwi i szuka samochodu którym przyjechała. Słyszałam przez tel jak płacze serce boli.
-
Jestem przeciwniczką robienia z psa kota!! Czym innym jest przygotowanie miejsca dla pieska jak zostaje sam w domu żeby załatwił się w jednym miejscu a czym innym jest dla mnie specjalne nie wychodzenie na dwór bo po co przecież pada. A gdzie rozwój psa, gdzie jakieś nowe bodźce no i gdzie kontakt z innymi psami.... Nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji.
-
[quote name='jostel5']Niesssamowita jesteś!:) A może zajrzysz na bazarek dla dwóch bid z naszego schronu? Oferuje skórzane buty i srebrne biżuty! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226512-Również-skórzane-buty-oraz-srebrne-biżuty!Do-18-V-dla-Bezia-i-Fifiego"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226512-Również-skórzane-buty-oraz-srebrne-biżuty!Do-18-V-dla-Bezia-i-Fifiego[/URL]! A Malutkiej gratuluję z całego serca!Babulinki też ją pokochały?[/QUOTE] Zajrzę ;) Jakie babulinki Fela odmłodniała o dobre kilka lat biega szaleje ma swoją ulubioną koleżankę ;) Za to Dolly w końcu wchodzi do domu bez strachu i cieszy się na mój widok ;) Czwórka czasem z nią śpi ;) wtedy trzeba się dobrze przyjrzeć bo się zlewają ze sobą ;) Moja Czwóreczka [IMG]http://i45.tinypic.com/31368af.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/34ilrvm.jpg[/IMG] Moja mama się śmieje że utrzymanie jej nic nie kosztuje bo je takie mikro ilości przy tych moich wielkoludach że jest to zupełnie niezauważalne ;) Większość osób które pisały z zapytaniem o małą była skrajnie nieodpowiedzialna w mojej ocenie, ponieważ pytali czy jak ona jest taka mała to czy nie może się załatwiać do kuwety bo po co wychodzić z nią na spacery........ gryyyyyyy
-
Najnowsze fotki Kabiego [IMG]http://i50.tinypic.com/21lr70l.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/30hocwz.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2n8pn4z.jpg[/IMG] Dziękuję za chęć pomocy w ogłoszeniach ale Kala vel Czwórka zostaje u mnie ;) Zakochałam się w niej na zabój i moje ałabaje też więc dziękuję wszystkim za pomoc w szukaniu domków i zaglądanie na wątek ;)
-
[quote name='agata51']Hałabajówka, przepraszam, "to po moim pseudo jamniku" jakoś mi się niezręcznie skojarzyło. Niunia przecudna, masz zdjęcie jamnika?[/QUOTE] A nic się nie stało ;) to rude kudłate kilka postów wyżej to mój pseudo jamnik ;) A bo tak napisałam i teraz sama widzę jak to się kojarzy ;) a chodziło mi o to że szelki były Emiśki jak mieszkałam kiedyś w mieście, teraz jej po prostu ich już jej nie zakładam bo nie ma takiej potrzeby i stąd ten zwrot ;) A Chilli rośnie jak na drożdżach ;) Jak ostatnio miałam gościa który widział ją malutką to nie mógł uwierzyć że taka wielka panna już z niej jest ;) Była tak sierotka a teraz hoho........ miski pilnuje, potrafi się obronić i nie chowa się za mną jak kiedyś ;)
-
Dlaczego znikają zdjęcia ?
-
zdjęcia Kabiego z nowego domu ;) [IMG]http://i40.tinypic.com/vru1aw.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/1hdo5.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/o6h4yc.jpg[/IMG]
-
I pojechał ;) mam nadzieję że będzie miał super domek, dziewczyna bardzo miła zakochana w nim ;) relacje z dzisiaj... całą noc spał na łóżku ;) domownicy zachwyceni jego żywiołowością ;)
-
[quote name='agata51']Pogratulować - i szelek, i jamnika. Spory musiał być. Kropeczko, cierpliwości, znajdziesz domek - nailepszy z najlepszych.[/QUOTE] Mój pseudojamnik ciągle żyje i ma się świetnie a jest rocznik 96 ;) ale już na szelkach nie chodzi tylko biega po ogrodzie ;) pozwolę sobie pokazać moją pierwszą niunię [IMG]http://i39.tinypic.com/2vrv380.jpg[/IMG]
-
10 miesięczny Dayson (mix asta) już po kastracji
zerojeden replied to zerojeden's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję za pomoc w kastracji Daysona. Zdecydowanie się wyciszył i robi się z niego całkiem fajny pies, pomimo że nic dalej nie umie i poza zabawą nic mu innego w głowie i jak się cieszy to skacze jak piłka i nie patrzy gdzie ląduje a do tego niejadek z niego.... ale i tak to naprawdę fajny pies ;) no a jaki sprytny... otwiera sobie drzwi jednym susem a jak zamknięte są na klucz to kombinuje jak tu oknem wejść i siedzi na parapecie ;) Zakochany na zabój w mojej Fidze, daje sobą pomiatać i zabierać zabawki ;) Trzeba by go było zacząć ogłaszać bo czas najwyższy na chłopaka ;) Domu się trzyma nawet jak jest otwarta brama, na spacerze się pilnuje, nawet miał spotkanie z innym amstafem i zachował się całkiem przyzwoicie ;) Ma tą jedną wielką wadę że sam jak zostaje to wyje niestety. -
[quote name='makik']jejku ale ona piękna i już prawie dorosła ;) trzymamy kciuki za chłopczyka, żeby to wypaliło i był to najcudowniejszy dom jaki może być.[/QUOTE] Jak ona tam dorosła jak mleczaki ma i waży ze 2 kilo ;)
-
[quote name='basiunia131']Żaden problem, jeżeli adopcja dojdzie do skutku to z przyjemnością pojadę w odwiedziny. Ale na razie nie zapeszam i trzymam mocno kciuki za małego Gumiśka :-)[/QUOTE] W sobotę wszystko będzie wiadomo ;) A to zdjęcia z dzisiaj Kali (wykorzysta każdego żeby ją nosił :) [IMG]http://i41.tinypic.com/4426w.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/jj0gep.jpg[/IMG]
-
Będę bardzo wdzięczna, bo bardzo mi zależy na super domku dla niego... to taki kochany piesek jest i taki maluśki ;)
-
ooooooooo ;) Jak się cieszę ;) Tylko mało czasu jest bo Pani już bardzo długo czeka i umówiłam się z nią na sobotę czyli zostaje tylko jutrzejszy dzień.
-
[quote name='Alojzyna']Wysłałam zapytania o PA do trzech dogomaniaków ze Słupska - mam nadzieję, że ktoś się jednak zgodzi, to przecież tylko 23 km, można nawet pojechać rowerem ;)[/QUOTE] Rozmawiałam z Panią chcącą adoptować Kabiego, mamy się spotkać w sobotę w Koszalinie, myślę że wszystko będzie dobrze Pani jest ciepła i bardzo cierpliwa ;) Opisała mi jak mieszka :) Kabi będzie spał w pościeli i będzie miał ogrodzony ogródek ;)
-
Cud adopcji, czyli Dolly i Fela we własnym domu
zerojeden replied to cavani's topic in Już w nowym domu
[quote name='shy']Hałabajówko i co u Was słychać ? Żyjecie rodzinko ??? ;)[/QUOTE] Hej hej, wiosna i na nic czasu nie ma przez porządki ogródkowe ;) Fela robi za kota i notorycznie przynosi nornice i inne gryzonie włącznie z kretami. Za to Dolly wreszcie zaczęła sama przychodzić do domu ;) wymyśliłam że postawię jej klatkę kenelkę zakrytą kocem i poskutkowało chyba myśli że to buda i chodzi tam spać ;) Obiecuję wstawić nowe fotki po majówce. Wiem wiem obiecałam nowe fotki ale czasu ciągle za mało na wszystko ;( Za to Dolly dopiero zaczęła się otwierać na mnie, cieszy się jak mnie widzi i już nie ucieka jak wyciągnę rękę w jej kierunku ;) Kochana psina, ze stadem to tak różnie raz idzie z resztą raz swoją drogą ale widać dużą zmianę. Za to nikt mi nie wierzy że Fela tyle lat była w schronisku bo w ogóle po niej tego nie widać, jest aktywna, wesoła jak się cieszy to wywija te swoje koziołki ;) albo biega w koło człowieka i skacze żeby ją głaskać a jak tylko ktoś zacznie ją miziać to z marszu brzuch do góry i się nie rusz żeby tylko nie przestawać, wyniki ma wzorcowe jak na swój wiek i co najważniejsze nie miała żadnego ataku padaczki w mojej obecności (jest taka opcja że mogło się to zdarzyć kiedy wychodziłam z domu) ale szczerze w to wątpię ponieważ nie ma żadnych urazów ani nic nie wskazywało na takie zajście. Oby tak dalej ;)