zerojeden
Members-
Posts
3828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zerojeden
-
Maluchy jedzą tyle co mój ałabaj =) szaleją od rana a jak są głodne to się drą strasznie =) bawię się z nimi ile mogę ale sama mam psiaka na dt i kilka swoich więc cudów nie ma. Wczoraj policzyłam to z kropkami mam 11 pyskow do wykarmienia. Chillunia jest moją ulubienicą taka malutka a krzyczy najgłośniej =)
-
Cud adopcji, czyli Dolly i Fela we własnym domu
zerojeden replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Witam, dorwałam się do neta na chwilkę ;) na wstępie chcę się wytłumaczyć z sajgonu w domu ...... jestem dopiero co po przeprowadzce i nie mam czasu zupełnie się do końca rozpakować a do tego szczeniak ciągle coś broi ;) Dzisiaj ładuję aparat i od jutra robię fotorelację ;) Fela jest szalona cały czas biega po terenie (biega tak jakby kłusem) nie spaceruje tak jak Dolcia i nie szaleje jak szczeniak tylko jest cały czas w półbiegu ;) Energii ma ogrom a jak niosę miskę do kojca bo tylko tak da się zamknąć ją to wtedy skacze na mnie i fika koziołki :) Szkoda mi jej że musi być zamknięta, ale się doję że zrobi krzywdę małym psiakom jedna sunia ma skończone 15 lat i waży z 8 kg. I też się boję że mogą ją dziewczyny zaatakować jak będzie ciągle na nie warczeć. Poczekamy zobaczymy jak to będzie może za tydzień jak już się przyzwyczai do nowego miejsca i nowych kolegów spróbuję ją znowu zapoznać. Dolly jest tak krucha i delikatna że jak dzisiaj niosłam jej jedzenie i się pośliznęłam na tych tonach rozmokłego śniegu to się skuliła i uciekła do budy ;( ale po 15 minutach siedzenia mojego na snopku przed budą wyszła i zjadła koło mnie :multi: i nawet dała się potem pogłaskać. Nie chcę jej zmuszać na szybko do niczego, wszystko w swoim czasie się rozwiąże ;) za to jestem pod ogromnym wrażeniem że Figa z nią śpi i że Dolly tak jest za nią. Bardzo się cieszę że ma przewodnika i to takiego który jest otwarty i wesoły.... taka właśnie jest moja Figa zresztą też znajda. Z drugiej strony nie wiem jak to będzie bo Figa nie chce mieszkać w domu, przyjdzie i owszem coś ukradnie i już jej nie ma ;) Figa była na 99% psem trzymanym w kojcu bez spacerów bo nic nie potrafiła, zupełnie nic, drzwi do domu to potwór, schody to samo, odkurzacz ją tak przeraził że przez 3 dni po spotkaniu z nim nie chciała wejść do pokoju. I jak dostała pierwszą cieczkę to ją ktoś wyrzucił a dokładniej wywiózł na obrzeża miasta. Ogłoszenia nie przyniosły nic.... nikt jej nie szukał i tak została u mnie i mieszka w budzie drugiej już od listopada bo pierwszą zeżarła ;) przepraszam że tak piszę o innym piesku ale to właśnie Figa jest dla Dolly najmilsza ;) Obiecuję że jak następnym razem dorwę się do neta to powstawiam zdjęcia dziewczyn ;) Dziękuję bardzo Pani Ani i jej koleżance za towarzyszenie suniom w drodze ;) oraz Ani za całą organizację adopcji która trwała bardzo długo z powodu właśnie prac budowlanych. -
Inaczej pomóc nie mogę ;( daj znać co i jak z nim.
-
A jaki on jest do innych psów ? Mieszkam pod Białogardem kilka dni mogłabym go przechować tylko muszę wiedzieć jaki jest dla innych psiaków i czy macie możliwość dowozu go do mnie. Szkoda go oddawać do schronu
-
I co nie ma chętnych na dt? ładny psiak szkoda go, może do innego schronu chociaż hmmmmm?
-
poratujcie..... jak przenieść wątek do działu ma dom?
-
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Ja też nie dlatego tak podpytuję co z nią i jak ta nowa rodzina. Będę spokojniejsza jak już będzie wszystko ok, czyli będzie po sterylce, zdrowa, odkarmiona i super szczęśliwa :lol: -
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Witam, jak się dziewczynka trzyma ? I jak jej nowa rodzina ją przyjęła ? Mam nadzieje że teraz będzie tylko dobrze ;) -
U mnie wczoraj rano było -24 stopnie ;( na szczęście mój dziki kot który zamieszkuje na ogrodzie (od 2 lat próboję go złapać) przestał chodzić na łajzy tylko siedzi w budzie :lol: dzisiaj jest u mnie zdecydowanie cieplej bo tylko -6 ;) I przez te mrozy dziewczynki nie mogą do mnie przyjechać :-( a już na nie materacyki czekają i cały wór karmy, a tu pogoda złośliwa nie chce ustąpić. Przeczytałam prawie cały wątek i robicie kawał dobrej roboty. U nas znaleźć dt graniczy z cudem. Sama mam na dt teraz szczeniaczka krejzol straszny i taki mały akurat do kochania i co i zainteresowania brak :placz: Dziewczynki trzymajcie się czekam na Was, niech diabli wezmą ten olej i benzynę!!!! A co do tego oleju to jest 5 rodzajów 2 letnie i 3 zimowe o trzech temo krzepnięcia 20, 35 i 50 stopni, oczywiście na minusie przeważnie do stacjach zimą sprzedają do -35, może trafił Ci się do -20. Mi przy -24 z olejem nic się nie stało, auto śmiga jak zawsze ;)
-
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Witam, też proszę o namiary ;) -
To dobrze że mają dużo słomy mogą się schować trochę, bo zapowiadają tam u Was straszne mrozy, u mnie nad morzem jest zdecydowanie cieplej. Nie było jeszcze więcej niż -14. Przyznam szczerze że nie słyszałam jeszcze żeby komuś paliwo zamarzło ale w takie mrozy to chyba wszystko jest możliwe. Mam już dla dziewczyny posłanka, ciekawa jestem czy będą w nich spały i czy nie będzie im za gorąco jak przejdą z -20 do +20 to dla organizmu nie jest za zdrowe ;( Jej jak ja nie lubię zimy przez to że zwierzaki tak cierpią. Na mojej wsi ludzie mają gdzieś że pies nie ma budy i siedzi w kojcu, jak próbuję jakoś zagadać na ten temat to mówią e tam ciepło mu przecież całe życie tam siedzi :angryy: szukam dla jednego psiaka niedużego podobny wzrostem do spaniela budy ale nie nowej bo nowej nie wezmą i taka robota a piesek się telepie na mrozie i śpi w skrzynce. Chyba kupię nową i ją podniszczę żeby nie wyglądała na nową. Tak mnie męczył ten wątek z zamarzaniem paliwa....... że zaciągnęłam opinii u źródła ;) i w naszych warunkach nie ma takiej opcji żeby benzyna zamarzła bo musiałoby być z -15- stopni C, natomiast olej napędowy zimowy Z-35 krzepnie w tem. - 35stopni Celsjusza ;)
-
[quote name='cavani']Witam najserdeczniej przyszłą Pańcię Feli i Dolly. :multi: Cieszę się, że będziemy mogli sobie tu wspólnie czekać na wyjazd dziewczynek do Koszlina. Kto pojedzie z sunieczkami to się dopiero okaże - wszystko zależy od terminu transportu. Jedną z osób, które są gotowe pomóc jest Jostel5, a drugą Shy. Poza tym pomoc zadeklarował kierownik schroniska - pan Marek, który rzadko się na wątkach odzywa, ale uważnie je czyta. Pani Prezes Stowarzyszenia Azyl, która znalazła transport, rozmawiała dzisiaj z panią, która zgodziła się użyczyć swojego firmowego samochodu - podróż będzie możliwa dopiero jak mrozy troszkę zmaleją, bo jest obawa, że auto może zamarznąć w drodze. Tak więc czekamy na zmianę warunków atmosferycznych. Schroniskowy samochód niestety nie jest już tak sprawny jak jeszcze niedawno. Teraz musimy szukać pomocy w transporcie u różnych dobrych ludzi.[/QUOTE] To trochę niemożliwe żeby samochód podczas jazdy zamarzł, bo przecież jadąc wytwarza ciepło... Prognozy mówią że 10 lutego temperatury mają być powyżej zera stopni ;-) A zapomniałam zupełnie spytać... jeżeli Państwo przywiozą dziewczynki w piątek a wracają w sobotę to potrzebny będzie jakiś nocleg. Jak to rozwiążemy ? I jak z kosztami przewozu i opłatą za dziewczynki (z tego co pamiętam była podana na stronie Waszego schroniska) to teraz przelewem czy już osobiście ? Mają chociaż jakąś słomę w budach ? kurcze że też wszystko się przeciągnęło na te mrozy ;(
-
Witam wszystkich a w szczególności Panią Anię ;) kłania się Koszalin ;) Nareszcie znalazłam "moje dziewczynki" przeszukanie zajęło mi 4 godziny. Już za chwilę dziewczynki przyjadą do mnie już nie mogę się doczekać, a zarazem jestem bardzo ciekawa jak się zaaklimatyzują zwłaszcza Felcia... czy dalej będzie leżała na jednym boku. Dolly zapewne jak na babcię przystało będzie się wylegiwać przed kominkiem. Mam nadzieję że podróż przebiegnie spokojnie i dziewczyny się zbytnio nie zestresują. A czy te osoby które są chętna na towarzyszenie dziewczynkom w transporcie są działaczkami na wątku Waszego schroniska... może byśmy się poznały od razu? Magda jestem miło mi ;)
-
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
Dzwońcie, bardzo fajna dziewczyna - Ewa, uprzedziłam ją zadzwonicie, ale nie wiem czy już przeczytała moją wiadomość. Warto spróbować. -
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
jak załatwicie jakieś lokum to dajcie namiar na konto, wspomogę dt :razz: -
Tosia w schronie !!!!!!! Wyrzucona jak śmieć.
zerojeden replied to sylwia637's topic in Już w nowym domu
hej w szczecinie działa psia niania [url]http://www.psianiania.pl/[/url] może będzie miała wolne miejsce, wiem że już miała sukę do adopcji jakiś czas temu ;) -
Już wyjaśniam co i jak ;) Znalazł się Pan Foksia, który Foksem się nie nazywa ;) Okazało się że Fox mieszka w domu i śpi na kanapie i jest kochany bardzo. Pan był bardzo poruszony że mały się odnalazł, szukał go i trafił ktoś z rodziny trafił na ogłoszenie w internecie że jest cały i zdrowy i szuka domu ;) Jak Pan po niego przyjechał to od razu wskoczył do samochodu na przednie siedzenie ;) Bardzo się cieszę choć trochę mi było smutno bo już się do niego przyzwyczaiłam, ale najważniejsze że wrócił do domu. Żeby wszystkie historie miały takie zakończenia. No ja tak prawie z Koszalina ;)
-
Dzięki ogłoszeniom Foksik znalazł swojego właściciela ;) tzn. właściciel znalazł Foksia, bardzo się cieszę że wróci na kanapkę.
-
A dzięki za podpowiedź jeszcze się nie rozeznałam we wszystkim tu na dogo ;) Dzisiaj znowu męczyłam Foksa, żeby mu skończyć wyczesywać ten martwy włos, który wypadł wieki temu i zrobił mu filc zamiast sierści. Przez godzinę zrobiłam tylko portki ;( ale efekt.......... cud miód :lol: na całe szczęście na grzbiecie ma inną sierść i nie miał tam tyle tego. Tyle że ładnie wyglada na chwilę............ bo poszedł na spacer i się zaczął przewracać i turlać i znowu jest brudny i poczochrany. Ale to się naprawi przy codziennym przeczesywaniu, bo na następne porządki wiosenne musi poczekać do następnego piątku. Za to dzisiaj oczywiście uciekł dobrze że pewnie Pan go złapał i zamknął w pomieszczeniu, bo jakbym przyjechała to pewnie by już się gdzieś szwendał po wsi i nie wiadomo kiedy by wrócił :mad: za to jak idziemy na spacer to się już pilnuje mnie i nawet nie kombinuje jak uciec tylko jak sam zostaje to mu się przełącznik włącza - ALARM UCIEKAJ chyba, strasznie pomysłowy jest ten mały Foksik, moja hałabajka 65kg nie przejdzie przez siatkę (nawet nie myśli żeby ja rozplątać) a on takie chuchro i wszędzie wejdzie i ze wszystkiego wyjdzie :cool3:
-
A dziękuję ;) tylko ta ruda nie lubi Foksika.