zerojeden
Members-
Posts
3828 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zerojeden
-
Jutro mam sesję innych tymczasów to im tez zrobimy jakieś ładne portretowe dodatkowo ;) Na koty nie mam jak ich sprawdzić bo moje nie wychodzą z domu bo to koty specjalnej troski są, a nie mam takich kotów "podwórkowych" bo by nie przeżyły. Oki nad tekstem pomyślę jutro coś podeśle jak się obrobię. U mnie biegają na zmianę z 2 samcami. Z tymczasem Daktylem takim w ich wymiarze (dzisiaj nawet Inez się z nim bawiła) a na drugą ratę z Gomezem (tymczas wyżeł). Nie ma problemu dogadują się nie ma żadnych zadym że tak powiem. Z sukami ich nie puszczałam bo suki chodzą stadem i może być problem bo jedna jest zaczepna a one są małe więc nie chcę żeby całe stado się do nich zraziło jak zaczną warczeć. Dzisiaj u mnie od rana pada z przerwami ale nawet deszcz im nie przeszkodził i spacerowaniu. Za to okropnie wystraszyły się grabi, wyniosłam grabie z pomieszczenia bo sadziłam drzewka, jak zobaczyły je to się pokuliły i uciekły później zaczęły podchodzić i je wąchać jak leżały na ziemi.
-
Czy to aby nie najwyższy czas :laugh2_2: przenieść wątek Yeti do działu "ma dom" ? :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Jakieś zepsute macie molosy :) moje ałabaje też z grupy 2 niby tez molosy a wcale nie są powolne, ani gamoniowate wręcz przeciwnie Haga jest mocno dynamiczna i szybciej działa niż myśli ;) przyrodni brat Haguli...Karmuś (wczoraj skończył 8 miesięcy) jest trochę bardziej spokojny i faktycznie nie zawsze chce mu się wstać ale pewnie dlatego że jest królem wioski i ma od tego "ludzi" po co będzie sam sprawdzał czy warto szczekać ;) Na zwiad wysyła Chilunię i Czwórkę a one głupie idą ;) moja już św fila brasileiro to był dynamit, Oliwcia wszędzie wlazła, wszystko musiała mieć pod kontrolą, pod bramą pierwsza była za to jej brat już taki nie jest wariat.... z moich obserwacji wynika że aktywność w dużym stopniu zależy od płci ;) samce są leniwe i tyle :diabloti:
-
Dziewczyny są przyjacielskie i bardzo sympatyczne, trochę bojaźliwe jeszcze ale z dnia na dzień bardziej ufają. I już nawet same przychodzą na mizianki i merdają tymi cienkimi ogonkami ;) Jaki macie plan dla nich dalej......w sensie ogłoszenia itp. ? Moim zdaniem muszą iść do DS razem nie ma innej możliwości, całe życie miały tylko siebie i bardzo się wspierają widać to na pierwszy rzut oka. Rozdzielenie ich będzie dla nich traumatycznym przeżyciem. Chyba warto już zacząć je ogłaszać i to mocno bo zanim znajdzie się dla nich dom pewnie trochę potrwa to zdążymy zrobić operacje na guzy i inne potrzebne rzeczy. One wszędzie za mną idą, byłyby super pieskami domowymi bo zostają grzecznie, nie niszczą nie ma z nimi żadnego problemu. Jedyna wada to brak kondycji i za duża waga więc mieszkanie w bloku wydaje mi się że odpada bo zwłaszcza Mika ma problem z wejściem po 3 schodkach na taras.
-
Lola - Bis - bossska , młoda wyżełka czeska. Anioł nie pies :)))
zerojeden replied to farmerka63's topic in Już w nowym domu
Co tam i naszej księżniczki słychać ? -
One nie wiedzą co to znaczy rozrabiać. Albo śpią albo leżą albo przechadzają się i tyle. Zero szaleństw, zabaw, kopania i innych psich rzeczy. Czasem się kałuża trafi ale tak to są mega bezproblemowe. Nie szczekają, nie drapią w drzwi. Dają się brać na ręce, nie lubią gwałtownych ruchów, jak mi dzisiaj łyżeczka spadała i chciałam ją złapać to Inez bardzo się wystraszyła i nie chciała już do mnie podejść jakiś czas. W poniedziałek biorę Inez do weta to dowiem się ile będzie potrzeba na wycięcie guza. Dzisiaj ją wymacałam i na moje oko to wyżej na listwie mlecznej ma drugi dużo mniejszy ale jest ;(
-
Obcięłam jej zaraz jak przyjechała bo ciągnęła się po ziemi ;) w poniedziałek zabieram je do weta na oględziny i diagnozę. Jeżeli guzy są do wycięcia to nie ma na co czekać... umówię najpierw czarną (Inez - nie miała imienia w książeczce to sama jej wymyśliłam) No i były na wieczornym spacerze ;) ale trzymały się bardzo blisko drzwi do swojego lokum. Grzeczne są nie szczekają no chyba że inne psy podchodzą pod drzwi. Nic nie zniszczyły jak zostały same i oprócz jednej kałuży wszystko było tak jak zostawiłam ;) zjadły pół miski chrupek. Bardzo się wzdrygają przy dotyk[COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/COLOR]u kulą się i są wystraszone. Dopiero jak do nich gadam i miziam pod brodą i po bokach to się ośmielają. Bardziej boi się Czarna Inez i jest bardziej nastawiona na człowieka, natomiast Brązowa Mika trzyma się bardziej na uboczu dopiero po chwili podchodzi. Ale popracujemy nad tym ;) Śpią na posłanku bo całe było we włosach, mają jedno duże i miękkie z obgryzionym rogiem przez poprzedniego tymczasa ale chyba im nie przeszkadza ;)
-
Dodatkowo gorąco dzisiaj u mnie od rana praży słońce więc trzymały się zacienionych miejsc, ale były bardzo zainteresowane. Wypuściłam im jednego z moich tymczasów (samca) no to nie bardzo były nim zainteresowane i jak jedna na niego na warczała to druga poszła jej wtórować. Babinki z charakterem. Teraz śpią na posłaniu w pomieszczeniu tam jest chłodniej to nie sapią jak lokomotywy. Straszne jak można tak zaniedbać pieska i tak zapaść przecież jej ciężko i na stawy i na serce bo krążenie nie daje rady.....zostawiam to bez komentarza. A w tym wieku trudno będzie je odchodzić.
-
30 minut dreptały w zaroślach które powinnam skosić ale nigdy nie ma czasu ;) Wszystko robią razem, idą jedna za drugą jak jedna przystaje to druga na nią czeka. Bardzo zżyte są ze sobą. Kondycji nie mają za grosz zwłaszcza brązowa paróweczka... Chodzą za mną wszędzie choć czasem ni nadążają. Bardzo fajne, spokojne sunie.
-
i jak tam jest jakiś odzew w sprawie bursztynookiego ? To jest bardzo proludzki pies szkoda go w kojcu ;(
-
Cud adopcji, czyli Dolly i Fela we własnym domu
zerojeden replied to cavani's topic in Już w nowym domu
Nie mam pojęcia, może i tak być jak mówi Wiosenka, ale mi to nie przeszkadza że nie ma ataków hehe ;) Fela to dynamit w ogóle nie widać po jej zachowaniu wieku, jest bardzo towarzyska dzisiaj sadziłam nowe drzewka to cały czas mi towarzyszyła, cud nie pies :) A Dolly byście nie poznali już dzisiaj dała się przekonać że szczotka jest nawet fajna, musiałam na początku trochę ją przymusić bo tak się sypie że tony sierści mam w domu ;( ale jak poczuła że szczotka mizia a nie krzywdzi to potem nadstawiła szyję. Nie boi się już tak wchodzić do domu ale nie mogę stać w drzwiach bo wtedy się cofa, bawi się z młodzieżą, nic nie zniszczyła, nauczyła się wcinać wędzone uszy, nie płacze jak zostaje w domu. Śpi cały czas w kenelce ii to jeszcze musi byc od góry zakryta kocem wtedy śpi rozciągnięta w innym wypadku zwija się w kłębek. Nie połozy się nigdzie indziej a jak ma zamknięte drzwiczki to stoi pod klatką ze wzrokiem tak smutnym że nie mogę jej tak robić. Jak tak chce to niech tam sobie śpi. Najfajniejsze jest to jak się cudnie bawi z psiakami i to że nie ucieka na mój widok a czasem nawet się cieszy. Zła informacja jest taka że jest głucha jak pień i musimy porozumiewać się na migi ale całkiem dobrze nam idzie ;) -
Bez kołnierza nie ten pies.... odżył niesamowicie, nawet dzisiaj się bawił z moimi dziewczynami ;) Czas już na DS jest zrobiony na bóstwo i gotowy na nowe przygody ;) To jest wybitnie specyficzny piesek bo jest mały ale o wielkim sercu ;)
-
Lola - Bis - bossska , młoda wyżełka czeska. Anioł nie pies :)))
zerojeden replied to farmerka63's topic in Już w nowym domu
hehe mówiłam że jak posmakuje domowego ciepła to ziółko z niej będzie ;) zaobserwowałam to u wszystkich psów po przejściach które do mnie trafiają. Pierwsze dni cud malina... grzeczne, ciche a po kilku dniach ADHD się uruchamia ;) -
Lola - Bis - bossska , młoda wyżełka czeska. Anioł nie pies :)))
zerojeden replied to farmerka63's topic in Już w nowym domu
No właśnie coś pusto u Loli.....co tam u dziewczyny ? -
Wiecie co tak myślę że to chyba byłaby dla suni najlepsza opcja. Jeżeli dom jest warty uwagi to zdecydowanie lepiej jak sterylkę będzie miała w DS (pomijam koszta) ale i stres mniejszy bo przecież nie na gwałt muszą ją robić tylko za np 2 tygodnie od adopcji. I odpada transport który też nie należy do przyjemnych a kilometrów to ona zrobi jak będzie tak kursować. Zastanówcie się (jeżeli ten potencjalny dom jest wart brania go w ogóle pod uwagę). Spokojnie na wizycie PA można sprawdzić czy ma bliznę po cięciu poza tym świeżo to widać. Szkoda czasu i logistyki na DT skoro jest potencjalny DS, można by się zając wtedy bulowatymi. Ale to wasza decyzja ja tylko mogę się podzielić swoimi spostrzeżeniami.