Jump to content
Dogomania

tinula

Members
  • Posts

    647
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tinula

  1. Jak można to poproszę przelew:-) Na dniach będę leki nasercowe kupować to się przyda:-) Karmę dokupowałam i jeszcze mam. Przy okazji podziękuję Tobie za polecenie mi firmy Josera. Mój Alutek do tej pory suche jadł jak za karę, w okresie zimowym mu gotuję ale jak jest ciepło a nie zje to tylko śmietnik pozostaje, jak Krycha dostała ten worek josery zimą to był wyraźnie zainteresowany, więc kupiłam mu wersję dla psów pracujących(bo to stróż w końcu) i...zeżarł wór i się nawet nie obraził, że suche!! a jednak jakbym wyjeżdżała i ktoś ma go karmić to suche zdecydowanie praktyczniejsze jest. Bo dziewczyny to zabieram-leżą sobie razem w bagażniku kombiaka ale Duży pilnuje chaty.Dobrze, że Kryśce wszystko smakuje;-) Tak się laska przyzwyczaiła do swoich godzin żarcia, że jak się zagapię-a teraz dużo prac ogrodowych-to dopiero żyć nie daje:evil_lol: Takie znaki oczami daje, kręci się drepce cobym natychmiast ale to już załapała, że pora na kolacje!!! A tej babki co przyjeżdża to moje dziecię tyż nie lubi i Krysia inteligentna psica pojęła od razu:lol:
  2. coś się pieski zasiedziały tam gdzie są...
  3. czy Wy też tak macie, że Wasze psiaki mają sympatie i antypatie?z Krychą są jaja , ona w ogóle nie szczeka (parę razy przez tyle miesięcy)a czasem przyjedzie jedna Pani do pilnowania czy dać jeść Aluchowi i jest to jedyna osoba która wyrywa Krystę z głębokiego snu w celach obronnych:evil_lol: a jak szczeka, to taaak śmiesznie jakby sama była zdziwiona, że w ogóle potrafi!!!
  4. Kryś to urodzony ideał:loveu: Ale tu ruch u Krychy! Krysia też by większy dół wykopała ale byłam be i jej nie pozwoliłam;-) Najlepsze jest , że ona to robi w taki swój wyrafinowany, kulturalny sposób, słodziak z niej! i jednak to ja nie mam gustu, bo wczoraj u mamy ogródka nie ruszyła, mój uznała za brzydszy widocznie...;-)
  5. dawno nie było wieści o Abisiu, ale fajnie znowu go zobaczyć jako takiego ślicznego psa ze swoją rodziną:-)
  6. a tu Krysia gmerająca szczeniaczkowo;-) skończył nam się artrofos i zamówiłam tym razem witaminy dla seniorów
  7. jak już wkleję zdjęcie to nie umiem zrobić pod nim podpisuu:-( Krysia obejrzała trawkę i postanowiła ją olać..;-) zaraz dodam jeszcze co zrobiła z kwiatkami..:diabloti:
  8. ja tam nie wiem co z tą moją Krychą, może w schronisku nie było dokładnych danych na temat wieku??;-)w każdym razie "staruszka"rano robi oblot po wyrach- ze wskokami w te i wewte, a być udeptywanym przez trzydzieściparę kilo to wielka przyjemność :diabloti: potem atak na moją głowę, zalizywanie, w nocy głupawka, wczoraj leżała na pleckach gmerając łapkami jak szczeniaczek, córa mówi na to, że "palemka"jej odbija;-)
  9. no genialny pomysł;-)ja mogę moje dwa wystawiać na aukcję koparka i glebogryzarka:-)albo rozdrabniacz gałęzi :-) aaa, że nie wspomnę o Tinie jako rasowym psie polującym (nie wiem za kim ma te skłonności, mówią, że pies upodabnia się do właściiciela, ale ja futer w dziobie nie noszę:evil_lol: Krycha teraz dużo czasu spędza na dworze rano i wieczorkiem,i wiemy już, że: pryskania wodą nie lubi, pić z węża też nie, za to uwielbia rozdeptywać kwiatki i zawsze chce się przymilać stojąc koło mnie w nowych roślinkach koniecznie w świeżo uszykowanych do sadzenia;)
  10. jestem na zaproszenie ceris.zdjęcia wstrząsające, jak teraz sytuacja psiaka?
  11. noemi, ta kopiąca to ta mała biała?moja mała nauczyła aleksa tak kopać , że potrafią razem dół na beczkę od oczyszczalni wywalić wrrr krystyna w piątek była z nami po raz pierwszy nad jeziorkiem, ale miała głupią minę jak zobaczyła taką wielką kałużę;-)łaziła trochę ze mną po brzegu w płytkiej wodzie!ale zdecydowanie to nie jest jakiś miłośnik wodnego szaleństwa. karma już się skończyła razem z tymi dodatkowymi paczuszkami, trochę jej dokupywałam ale prawie już zjadła, kupowałam jej też artrofos na stawy (jeszcze mamy) no i wszystkie spryskałam na kleszcze:-)
  12. [quote name='magdyska25']. Super Tinula, że ją wzięłaś![/QUOTE] zawsze podkreślam, że to tylko dzięki morisowej Krysia jest u nas.ja to traktuję nawet jako super prezent, w tym sensie, że Kryś ma naprawdę super charakter, przy moich postrzeleńcach taka cudowna sunia to miód na moje serce:-) zresztą wy wszyscy , którzy dostrzegacie i wyciągacie takie zapomniane psiaki jesteście wielcy:-)
  13. strasznie przykro..śpij spokojnie Lenuś...dobrze, że ostatnie miesiące spędziła zaopiekowana i kochana...
  14. łooo matko.mój debiut przy wstawianiu zdjęć;-)no nie wiem, czy ona faktycznie bardziej schudła;-)w każdym razie jest taka fajna, zwarta, nie kosteczki z tłuszczykiem tylko mięśnie!moja mama, która ją widzi b.rzadko ostatnio przyjechała, a krysia akurat była na podwórku, i wpadła do chaty- mama nie krysia i woła:rany!co to za stwór na mnie zza rogu wypadł!to krysia biega???ale byłam z krychy dumna!:-)
  15. [IMG]http://i50.tinypic.com/34j3psx.jpg[/IMG][IMG]http://i46.tinypic.com/2i87xxw.jpg[/IMG][IMG]http://i45.tinypic.com/2wem2dk.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://i49.tinypic.com/2qwflup.jpg[/IMG][IMG]http://i47.tinypic.com/24neglw.jpg[/IMG][IMG]http://i48.tinypic.com/zna1.jpg[/IMG][IMG]http://i47.tinypic.com/2howd9s.jpg[/IMG]
  17. i jak Lenuś po nocy?
  18. Lenuś, nie poddawaj się! pozdrawiamy ciepło od innych babć!:-)
  19. Krysia pierwsze upały zniosła dobrze, nie ciągałam jej daleko, łaziła po ogródku, ew wcześnie rano dłuższy spacer.Alek oprócz budy ma też leżankę pod daszkiem i Kryś zawsze mu się uwali w jego posłanie a on potem wszystko wywala bo mu zapach nie pasi;-) jak chodzimy "u nas "po lesie to smycz noszę tylko na wszelki wypadek-Krysik pilnuje się idealnie:-)W ogóle jest mistrzynią dopasowywania tempa-we wszystkim co robię. Wiozę taczkę-Kryś przy nodze, grabię-Krysia ze mną , targam ciężary-Kryś powoli sunie przy nodze:loveu: jak sadziłam kwiatki to też czynnie pomagała-wyżerając ziemię z nasionkami:diabloti:tylko nie wiem czemu na mnie trafiają takie kopiące psiaki-moje ryją jak porąbane, Tina zawsze ma kupę ziemi na głowie a udaje, że nie wie o co się pluję, i Krycha pewnie ją podpatrzyła bo dystyngowanie i powoli kilka dołów już zdążyła wygrzebać...:cool3: poza tym byłyśmy na weekend w gościach w mieście-hmm powiew cywilizacji..dla Krystyny nawet winda nie była szokiem, jedynie w przeszkloną od góry do dołu ścianę wlazła -nie wiem po co kto robi takie pułapki:mad: Jedyne co mnie dobija, to jej znowu wyłażące futro.Dopiero co doszłyśmy jako tako do ładu a na wiosnę znowu makabra.Nie, żeby moje nie liniały, ale z Krysi leci ilość straszna, podłoga po godzinie od zmiecenia wyglada jak po postrzyżynach owiec... mam parę nowych zdjęć Kris to jakoś wgram(lub poproszę o pomoc;-)
  20. to są naprawdę fantastyczne wieści:-)nie, żebym się cieszyła, ze zrytego ogrodu opiekunów Abiego;-) ale, że chłopak ma SWÓJ ogródek i dbających rodziców..:-)
  21. oj, w takim razie dużo zdrówka dla babci Leny.nie wiem, czy życzyć jej słonka żeby się mogła wygrzewać, bo wtedy też będzie się pewnie bardziej męczyć..:roll:
  22. haha, ja znam jedna Panią, straszna chudzinka ze trzydzieści parę kilo, i zamawiała ogromne wyro, bo spała z jamolem, amstaffką i labkiem i miała najmniej miejsca:evil_lol: my zimą się rano budziłyśmy a moja córa się pyta:mamo, a czemu mamy słomę w łóżku???a to Aleks, który za dnia śpi w budzie w ogródku się do nas zakradał na spanie ;-) oj, to życzymy poprawy!
  23. czyli Abi już Pan na włościach pełną gęba..:lol:
×
×
  • Create New...