-
Posts
647 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tinula
-
ostatnie dokumenty Krysi: wizyta ostatnia i eutanazja wyniosła 100 zł nie mam paragonu bo w tych nerwach i płaczu nie wzięłam od weta, przyjechał grzecznościowo i bardzo jestem mu wdzięczna bo tych 20 km od miasta jak mieszkamy nikt nie chciał się zgodzić albo wyniosło by to kolejne 100 zł wpis do książeczki:-(
-
przyszłam do pracy a przy kanapie jeszcze stała miseczka z wodą Krysi i chrupki... powklejam te zdjęcia, których nie pokazywałam.nie umiem składnie nic w tej chwili napisać... od kilku dni chodzimy z olką zapłakane, każdy kąt w domu przypomina nam o tym, że jej nie ma... brak mi jej oczu we mnie wpatrzonych, jej stękania, dreptania, nosa w oku o poranku, nosa w oku na dobranoc, trykania głową do pieszczot, głowy przyklejonej do mojej nogi na spacerze.. są różne psiaki, każdy ma swój urok, ale Krychna była WYJĄTKOWA i nic jej nie zastąpi
-
[quote name='tinula']jak się wejdzie na link to lepiej?napiszcie. idę podrzucić bazarek i zawołać kogoś:-)[/QUOTE] po tej wypowiedzi padł mi tel i net w pracy na dwa dni!!! zresztą nie tylko mi-parę chat tu tak miało-odcięci od świata, wszystko na komórę miałam przekierowane i młyn nie z tej ziemi. morisowa, w kwestii rozliczeń, to te rachunki są takie jak powinny??tzn faktury czy paragony? magdyska-kuruj się!może ci nalewkę jaką podesłać leczniczo;-)co prawda malinową już wykończyłyśmy( w ramach kuracji) ale jakie insze jeszcze mam;-) krysik sapie jęczy i marudzi pod nosem-jak starucha typowa ale żywość jej wróciła jakby:-)
-
właśnie chciałam pytać, czy mogę kasę wysłać na konto morisowej, jak napisałaś:-) magdyska, a dasz radę?bo wy macie więcej psiaków pod opieką?..:roll: zaraz Tobie podam adres Krysik of course uwielbia smakołyki;-)ale nie może jeść za dużych, drobnicę jak najbardziej.ja jej kupowałam jakieś ścięgna i inne patykowate, z kośćmi nie daję jej bo raz kiedyś coś dorwała i prawie połknęła ( taki raptus-musiałam jej wydłubywać z dzioba) a drugi raz jak zeżarła resztkę kości aleksa to miała mega sensacje jelitowe:eviltong:
-
dzięki wielkie dziewczyny.mam młyn w pracy dziś, dopiero czytam. a więc z tego krysia bierze vetmedin, enerenal i furosemid-i te bym wzięła, tylko do kogo mam się zgłosić?:-)reszta może zostać w Wawie;-) mogę przecież najpierw jej dawać ten vetmedin a potem ten co kupiłam!enerenal ma brać dawkę 10mgx2/dzień więc wszystkie 5-ki wezmę.co do lotensinu na razie się wstrzymujemy-wet kazał obserwować po zwiększonej dawce enerenalu jak będzie.
-
[quote name='magdyska25']jedna z ciotek z dogo ma vetmedin- 20 tabletek za 35 zł. wiec wychodzi 1,75 jak dobrze o tej porze liczę. Odbiór tylko osobisty na bielanach a Ty Tinula skąd jesteś? bo widzę tylko, że z lasu ;) Jesteś zainteresowana?[/QUOTE] dzięki wielkie.no właśnie nie wiem co zrobić, na razie mam zapas na miesiąc-kupiłam w czwartek. wet dał nam nie kapsułki tylko tabletki do gryzienia-są ciut droższe ale ponoć lepsze.2.40 za szt. czy dokupować te w taakim razie? Kryś musi brać dwie dziennie.1.75 to dużo taniej, a to kapsułki czy do rozgryzania? poradźcie czy brać.enarenal jest tani na razie zwiększył wet dawkę i patrzymy na reakcję. magdyska a kari co brała?bo pamiętam, że też mówiłaś, że sprawdzałaś reakcję na różne leki? te furosemidy, hepatiale itp też ciągną cenę.sporo tego mamy.muszę powiedzieć, że po paru dniach activait(poprzednio źle napisałam) i podwójnie vetmedinu jakby minimalnie lepiej, ale widać, że to bidulka. magdyska, z wlkp jestem, można pod gniezno podciągnąć,lub poznań;)
-
dzięki Beatko za dobre myśli:-) dzisiaj krysia wstała jakby lepiej, nie jest to jej poranna forma-rytuał miała:podlecieć do łóżka, wsadzić nos w oko, troche pieszczot, dreptanie za mną do kuchni, do drzwi, do kuchni, do drzwi, dworek, żarełko, taniec wokół nóg żeby coś dostać:-) ale żywotniejsza niż wczoraj była:-) z weselszych opowieści-wczoraj pojechałam sobie umyć auto na taką samodzielną ręczną myjnię( tak zawsze jeżdżę bo najtaniej) i stado facetów się gapiło jak na straszną syfiarę hehe po eskapadach z krynią ostatnich, kiedy była słaba i musiałam ją wnosić do auta nie kładłam jej w bagaju tylko na siedzenie z tyłu, w tym tempie co leciałam do weta nawet koca nie podłożyłam a krysta jeszcze zdążyła się zwymiotować i jak otwarłam drzwi i zaczęłam odkurzać i czyścić fotele, to korek za mną się zrobił i wszyscy patrzyli z widocznym obrzydzeniem:-)w takich chwilach się cieszę, że sama tym autem jeżdżę bo chłop pewnie by mnie ubił :evil_lol:
-
no ciężko , ciężko strasznie.. wczoraj była wymęczona po jeździe, ale wieczorem dreptała żwawo i domagała się żarełka(poprzedniego dnia nie reagowała wcale na jedzenie) dziś kiepsko wstawała, podtrzymywałam ją, była chwilę na dworze, nie ciągnęłam jej do pracyale później ktoś do niej zajrzy w ciągu dnia kupiłam jej na 10 dni( wczoraj wet dołożył do vetmedinu ) jakiś mega drogi lek ponoć czyni cuda, na ożywienie-kondycyjnie podobny do karsivanu activite czy jakoś tak. jak tyle ludzi za nią trzyma kciuki, to może się pozbiera?:modla:
-
najdroższy to ten cholerny vetmedin- brała 1 tabl 5mg /dzień a ma brać dwie, ja kupuję 1 tabl. za ok 2.10zł czyli już koszt 120 /m-c by wyszedł, zamiast enerenalu fortecor- znalazłam opis http://www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=752 u weta on koszt. ok 76 zł na miesiąc ponoć można brać zamiennik Lotensin-stosowałyście? ja dziś obdzwoniłam nasze gnieźnieńskie apteki i w jednej tylko znalazłam, nawet na zamówienie nie miały w ofercie. plus furosemid, i hepatil. plus wizyta wczoraj itp, kurde prąd mi odłączą jak tak dalej pójdzie:shake: najgorsze, że to żaden wybór-kasa albo życie. dziś, już na spokojnie bo wczoraj rano ona o 6 mi zasłabła i gnałam do najbliższej wetki a lekarz który ją prowadzi to w Poznaniu wsadziłam ją koledze do auta i zabierze ją do tego lekarza żeby skonsultować te dawki leków, które wetka zapisała. krysia nadal słabiutka ale nosić już jej nie musiałam, wczoraj pół dnia na rękach. ja podziwiam z dnia na dzień coraz bardziej tych, którzy biorą kilka staruszków, bo wczoraj jak jej się łapy rozjeżdżały i nie mogła wstać to beczałam próbująj ją ponieść, osmarkałam pół krysi i ta bezradność była straszna naprawdę.
-
[IMG]http://i53.tinypic.com/9hnupe.jpg[/IMG] dobrze, ze mam fajnych klientów, nikt nie robił problemu, że miejscówka zajęta:-) [IMG]http://i55.tinypic.com/14w6j5i.jpg[/IMG] trzymajcie kciuki za krysika. i mam jeszcze pytanie czy ktoś z was ma dostęp do tańszych leków, lub namiary gdzie taniej kupić?
-
wczoraj krysik była obciąć pazurki i z tej okazji wylegiwała się u mnie w pracy.zamierzałam dziś wkleić zdjęcia,pokazać jaka fajna dziewczyna ale rano niunia nam zemdlała.wróciłyśmy właśnie od lekarza, omdlenie od serca najprawdopodobniej.zwiększyli jej leki nasercowe.wyglądało strasznie, bardzo jest słabiutka....
-
hej, dawno nie pisałam, córa mi poważnie choruje, szpital itp.teraz mam na głowie jedno chore dziecko, dwie psie staruchy i jednego wielkiego futrzastego.plus zima na wsi czyli nieprzejezdne drogi , wymiękające auto i latanie z opałem.trochę z sił opadam:-( Krysik jakby kolejny raz wyrwana z paszczy złego-po vetmedinie i lekach na wątrobę lepiej wygląda, choć męczy się szybciej niż rok temu, ale lubi poskakać po śniegu:-)