-
Posts
647 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tinula
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
tinula replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
hej dziewczyny, dawno nie zaglądałam( masa problemów) ale Lady ZAJEEEE,,,,,,,,,,FAJNIE w tym śniegu wygląda!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: czadowa laska jak cholera!;-) -
safi-ślicznota!!!wygląda duuużo młodziej niż ma:-) ale Zula też ładna, jej chyba w ogóle brzydkich nie ma!moja córa ze mnie się nabijała, bo ja jak krycha przyjechała to siadywałam koło niej wieczorkiem i gadałam, jaka jest piękna:-) i teraz to kris w to wierzy i zupełnie inaczej chodzi;-)ale wśród mniej psich znajomych była raczej szarą pokraką:-( foty zaraz:-)
-
ja szukałam w Poznaniu:-) w końcu znalazłam sos beagle i zawiozłam co nie co, moja kochana siostra wpłacała sporo na konto bo nawet dzieciaki ze skarbonek same wyjmowały;-) ale właśnie brakuje tu może takich ogłoszeń-punktów gdzie do kiedy itp są zbiórki?
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
tinula replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilith27']oj tak tu cichutko.....post za postem wątek wlekę..... po długiej przerwie: był telefon o lady, nawet dwa. Jedna Pani miała pomyśleć, bo ma 3 inne psy. Nie odezwała się. Druga Pani miała kota i dwa małe dzieciaki (4 i 6 lat). Rozmawiałam z jamorem powiedział, że absolutnie do takich maluchów jej nie powinnam oddać. U jamora ma się dobrze. Bez zmian. Po dworzu wypuszczana jest sama. Bez innych towarzyszy. Poza tym jest super. Energiczna, chętna do zabawy. Jamor mówi, że jak dom z dziećmi to takimi od ok. 13 lat. to tyle, postaram się jutro zrobić rozliczenia sprawdzić co i jak na koncie[/QUOTE] zaglądam:-) czy to nie jest tak, że najtrudniej znaleźć dom jak psiak musi być jedynakiem itp? i wytłumaczcie dlaczego lepiej nie do mniejszych dzieci?że zbyt żywiołowa i silna?kurcze gdzie ten domek dla suni?? ide choć podrzucać bazarki:-) -
Apsa , dzięki:-) Tobie wytrwałości w zajmowaniu się stadami zwierzaków swoich nie tylko;-) Magdyska, Krysik po przyjeździe najpierw była totalnie jak z kosmosu.leżała,obserwowała, chodziła na spacerki ale zero emocji.powoli się otwierała, po chyba dwóch tygodniach poczuła , że to jej chata i postanowiła sobie mnie przywłaszczyć-warczała na tinkę, siadała mi na stopach i w ogóle przyklejona była. Ale potem dotarło, że jej nie zniknę i było good;-) Nie nabrudziła nigdy w domku a jak brałam kurtkę, smycz od razu czaiła po co:-) Za to wczoraj napędziła mi niezłego stracha.Późną nocą jeszcze ją puściłam na podwórko. po chwili zapuszczam standardowe sygnały-światełko, klaskanie...i nic.więc walę dzwonkiem(takim żeliwnym, dobrze, że sąsiadów nie mamy hehe) i nadal nic. wrzuciłam kalosze i idę do leżanki w drewutni-tam krysik uwala się alutkowi ale pusto.no to lecę dookoła domu, raz drugi-psa nie ma.serce mi wali, sprawdzam bramę, furtkę kurde nadzieram się bez efektu. w końcu coś mnie tknęło i polazłam do budy alka tak na wszelki wypadek a ten głuchol kris leży zakopany w słomę i ma gdzieś mnie i cały świat:evil_lol:
-
dzięki:-)właśnie sos beagle znalazłam!
-
dziewczyny, jak któraś jest na fb to proszę przekopiujcie mi tu namiary na kogoś z miejscem zbiórki w Poznaniu, plisss!
-
krysia utykała już u Was podobno, dostawała pierwsze miesiące suplement na stawy ale przy okazji narkozy po zabiegu czyszczenia ząbków zrobiłam jej zdjęcie. i okazało się , że to krzywe stare złamanie.skoro w schronie nie było to zaznaczone-no to bardzo stare...wtedy wet konsultował jej łapę ze specjalistą z Wrocławia ale jedyne sensowne rozwiązanie to jakieś operacje, które nie mają sensu przy jej sercu i wieku.Ewentualnie można podać zastrzyk z kwasu hialuronowego-ja tu już pisałam, ale to mega koszt.a ja widzę , że ona już nie tyle utyka lecz wywija się jej ta łapka.musi ją boleć. magdyska-KCIUKI TRZYMAM MOCNO!!!!!napisz jak poszło!:thumbs: a velma to pewnie mięsień prędzej nadwyrężyła, może coś przeciwbólowego-zastrzyk jaki?u mnie alek raz też wariował i coś wywinął z łapą ale zastrzyk mu pomógł takie chwilowe to było
-
Abakan - młody, cudny podhalan - dysplazja i wypadające rzepki
tinula replied to schroniskowiec's topic in Już w nowym domu
i co??kciuki pomogły?:-) -
witam się w nowym roku ze wszystkimi:-)oby przyniósł duuużo fajnych, pozytywnych dni:-) krysik pozdrawia również;-) na razie leki bierze ale badanie za parę dni żeby sprawdzić jak podziałały mając więcej czasu w święta wzięłam ją na jakieś dalsze chodzenie ale niestety noga jej baardzo dokucza i nie przeszła nawet połowy tego co kiedyś:-(
-
dzięki schroniskowiec:-) a jakiego masz pasażera? właściwie to ostatnio myślałam ile Kris może mieć lat.niby 12-ale 12 to miała jakiś rok temu( u mnie czas stanął;-)) na dok. ze schronu różnie i nie wiem czy właściwie ma wpisane. dopieszczam ją i miziam żeby czuła się kochana.tyle mogę. możliwe, że będę bez neta, więc [FONT=comic sans ms]składam Wam wszystkim najpiękniejsze życzenia Świąt wypełnionych radością i milością,niosących spokój i odpoczynek. Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia,pełnego optymizmu, wiary,szczęścia i powodzenia[/FONT].:x-mas:
-
dzięki za kciuki;-) wiem, że na starość nie ma lekarstwa, ale rozum jedno a serce...eh w tej chwili Krysia dostaje; enarenal 1 tabl. vetmedin 1 tab rutinoscorbin 4 tabl essentiale 1 tabl furosemid 1 tabl urosept 4 tabl wody pilnujemy no i swoje wit. dla seniorów miała złe wyniki moczu, na dokładny opis ekg czekam (po konsultacji będzie) wątroba jest powiększona i trzeba ją chronić, wet.podejrzewał początki wodobrzusza ale podobno płyn jej się nie zbiera nie widać po niej choroby ale słabsza jakoś jest,szybciej marznie na dworze więc wychodzi na chwilę i jeszcze widzę, że ledwo się gramoli a nie chce leżeć na podusi tylko łazi za mną, ja do kuchni, Krysik też, do łazienki, do oli.nie wiem czy to dobrze, że się rusza czy powinna sobie odpoczywać, ale musi mieć wsio na oku;-)
-
nie mówi, że za mało, tylko , że faktycznie schudła.a na początku chudła pomalutku a teraz jakoś tak dużo.krysik na początku miała duszności ale jak zaczęła brać leki było ok cały czas.no ja się nie umiem nie martwić...strasznie się o nią boję.zobaczymy jak te wyniki. i ten brzuch i wątroba.:kciuki:
-
magdyska a Twoja Kari póżniej też miała problemy z wagą prawda?bo krysia schudła sporo i w sumie nie wiem czy to dużo czy mało na jej wzrost itp.możecie się wypowiedzieć bo ją znacie?ważyła 35 jak przyjechała, po ponad roku waży 28 ale je normalne ilości no tyle, że spaceruje choć nie jakoś długo.sprawnościowo na pewno jest lepiej ale czy nie za mało waży? a i jeszcze wet mówi, że to jej sypiące się futro też może być od wątroby. fakt, kłaczyła się zawsze ale ost dwa tygodnie kłaczy MEGA ilości i jakby zmatowiała.ale też ogrzewanie w chacie jest większe.